Forum
Artykuł: Za prywatny grunt pod drogę publiczną należy wypłacić odszkodowanie
Rekordowe w historii spraw przeciwko Polsce odszkodowanie, bo wynoszące aż 247 tys. euro, zasądził Trybunał w Strasburgu na rzecz prywatnych właścicieli, którzy musieli na własny koszt wybudować i utrzymywać na swojej nieruchomości ogólnodostępną drogę.
Zobacz artykuł »
Rekordowe w historii spraw przeciwko Polsce odszkodowanie, bo wynoszące aż 247 tys. euro, zasądził Trybunał w Strasburgu na rzecz prywatnych właścicieli, którzy musieli na własny koszt wybudować i utrzymywać na swojej nieruchomości ogólnodostępną drogę.
Zobacz artykuł »
~krystyna
czwartek, 24 styczeń, 2008, 21:09
Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Mam dzialke w jastrzebiej gorze na klifie w samym centru kurortu . Zrobiono z mojej dzialki park lesny .Byla to dzialka budowlana mam na to papiery. Swojej dzialki nie moge uzytkowac postawic namiotu kempingu moge tylko na nia popatrzyc . Gmina nie chce jej wykupic mowiac ze plan zagospodarowania sie nie zmienil . Czy w panstwie prawa tak moze byc .
~wlascicielka dzialki z jastrzebiej gory
czwartek, 31 styczeń, 2008, 19:27
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
tak nie moze byc jak to nie miec prawa do swojej wlasnosci z parku gmina ma korzysci tam jest rozwinieta turystyka dochodzic swojego prawa
~prawnik
czwartek, 31 styczeń, 2008, 19:32
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
to jest zlamanie prawa wlasnosci
~maniek
czwartek, 31 styczeń, 2008, 19:39
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
a tam swieze i zdrowe powietrze i natura piekna no imorze walczyc o swoja wlasnosc nie darowac
~maniek
czwartek, 31 styczeń, 2008, 19:41
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
a tam swieze i zdrowe powietrze i natura piekna no imorze walczyc o swoja wlasnosc nie darowac
~prawnik
czwartek, 31 styczeń, 2008, 19:42
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
to jest zlamanie prawa wlasnosci
~franek
sobota, 2 luty, 2008, 12:48
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
no tak po co wykupywac od wlasciciela tak jest wygodniej
~dariusz
sobota, 2 luty, 2008, 12:52
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
pani krysiu przyznaje pani racje mam tez odobny problem z moja wlasnoscia nie zaprzestac walczyc o swoje pozdrowienia dariusz
~benek
wtorek, 5 luty, 2008, 17:57
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
tak gmina nie moze odebrac wlascicielowi jego swietosci to tak jak by mnie ktos mojego mieszkania pozbawil a wlasnosc to rzecz swieta glowa do gory krystyno
~zyczliwy
wtorek, 5 luty, 2008, 18:01
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
nie mozna rezygnowac wlasnosc to wlasnoc prywatna popieram cie krastyno
~benek
wtorek, 5 luty, 2008, 18:02
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
tak gmina nie moze odebrac wlascicielowi jego swietosci to tak jak by mnie ktos mojego mieszkania pozbawil a wlasnosc to rzecz swieta glowa do gory krystyno
~mieszkanka jastrzebiej gory
czwartek, 7 luty, 2008, 17:06
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
mieszkam w jastrzebiej gorze i wiem ze dzialki zostaly uzyte na cel publiczny i premenade czy to jest prawne bez zgody wlascicieli?watpie.
~wlasciciel dzialki w warszawskim
piątek, 8 luty, 2008, 11:03
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
nalezy sie odszkodowanie ito szybko
~krystyna
piątek, 8 luty, 2008, 20:08
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Dziekuje Wam kochani za dodanie mi otuchy. Napewno bede walczyc o swoje. Z prywatnej dzialki zrobili park lesny wraz z promenada nadmorska dla turystow . A gdzie moje prawa do wlasnosci. Pozdrawiam wszystkich i dziekuje .
~talek
sobota, 9 luty, 2008, 11:42
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
tak krystyno masz prawo do swojej wlasnosci i nie daj jej sobie odebrac zycze ci pomyslnosci pozdrowienia talek
~igor
niedziela, 10 luty, 2008, 11:24
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
popieram
~igor
niedziela, 10 luty, 2008, 11:26
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
popieram
~anton
niedziela, 10 luty, 2008, 17:17
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
wierze w sprawiedliwo0sc napewno odzyska pani swoj nieruchomosc zycze powodzenia anton stawiski
~ewelina
poniedziałek, 11 luty, 2008, 16:01
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
jezdze czesto do jastrzebiej gory i dzis przeczytalam ze osoba prywatna ma tam dzialke . przeciez to jest park dla wszystkich ludzi sa tam tyko wytyczone sciezki po ktorych mozna spacerowac . nie rozumiem dlaczego ta pani ma problemy dlaczego gmina do tej pory nie wykupila jej dzialki . Przeciez nie mozna na jedna osobe takiego ciezaru dac. Z jakiej racji ma swoja dzialke udostepnic dla wszystkich ludzi za darmo . przeciez jest to cel publiczny i musi taka dzialka byc wykupiona . Ktos robi w balona ta pania . jak najszybciej pisac pozew do sadu tak radze i pozdrawiam .
~herbert
poniedziałek, 11 luty, 2008, 19:44
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
popieram cie ewelino tak nie mozna odebrac wlasnosci ale jezeli juz tak sie stalo wlascicielce dzialki nalezy sie duza splata pozdrawim
~zdziwiony
poniedziałek, 11 luty, 2008, 19:48
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
tylko sie dziwie
~adam
wtorek, 12 luty, 2008, 14:56
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
jak to nie mozna postawic na swojej wlasnosci namiotu czy kempingu rozumiem nie miec pozwolenia na budowanie domu . Jezeli sa takie drastyczne ograniczenia to napewno jest to cel publiczny i nalezy sie wykup i to jak najszybciej
~zosia
wtorek, 12 luty, 2008, 16:14
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
To znaczy jest to wywlaszczenie bez odszkodowania krysiu skladaj pozew do sadu
~przyjaciel pokrzywdzonych
wtorek, 12 luty, 2008, 17:35
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
czy juz podjelas krysiu jakies kroki rob to jak najszybciej wspieram cie
~janek
środa, 13 luty, 2008, 12:34
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
w artykule wyraznie strasburg stwierdzil ze wlasciciele tych drog zostali wywlaszczeni bez odszkodowania i to jest naruszenie wlasnosci prywatnej niestety wlasciciela nie mozna wywlaszczyc bez odszkodowania a z jakiej racji prywatny wlasciciel ma swoj grunt oddac za darmo na cel publiczny a cel publiczny to jest to ze wszyscy moga korzystac z jego gruntu chyba weszlismy juz do uni i obowiazuja juz przepisy unijne czyba kazdy wlasciciel ma prawo do swojej nieruchomosci prywatnej i nie moze zostac mu to odebrane chyba ze tylko na cel publiczny za slusznym odszkodowaniem tak zeby mogl odtworzyc swoja wlasnosc wlasciciel nie musi swojej wlasnosci prywatnej poswiecic na cel publiczny za darmo
~danek
czwartek, 14 luty, 2008, 14:45
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
tak terat jest nowe prawo
~kazimierz
niedziela, 17 luty, 2008, 08:03
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Ludzie toz to granda w bialy dzien. Wlasciciel ma prawo korzystac ze swojej dzialki i pobierac pozytki i tak dalej . A co w gminie robia nie wiedza ze to jest pozbawienie wlasciciela wladztwa nad nieruchmoscia i trzeba jak najszybciej to wykupic jezeli sobie na prywatnym gruncie zrobili park publiczny . Jak mozna tak ludzi robic w konia .
~Ryszard
niedziela, 17 luty, 2008, 09:20
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Nic innego nie pozostaje tylko zlozyc pozew do sadu jeszeli gmina nie chce dobrowolnie wykupic .
~warszawiak
niedziela, 17 luty, 2008, 17:52
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
ludzie w jakim my kraju zyjemy ze wlasciciel nie ma praw zadnych do swojej wlasnosci . No tak po co placic wlascicielowi jak mozna za darmo uzytkowac i klopot z glowy ma gmina .
~grazyna
niedziela, 17 luty, 2008, 19:48
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
warszawiaku przyznaje ci racje pozdrawiam
~pojedyńczy obywatel RP
środa, 20 luty, 2008, 20:13
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
To jest chytry plan władzy, pobierać podatek od własciciela, z gruntu kożystać jak ze swojego, obstawić się przepisami i niech sie pojedyńczy człowiek tłucze po Sądch i Trybunałach w Strsburgu, jak mu starczy sił i pieniedzy to może cos uzyska dla siebie - ale to już będzie nie ważne, zmieni się władza, przyjna nowi ludzie i może znowu powiedzą ,przepraszam, ale to nie my, nie ma pieniędzy, nie ma gruntów, itd, itp. LUDZIE PRZECIEŻ TO JUZ CHYBA BYŁO ? Jesttem rolnikiem i pod drogę gmina zajeła sobie (narazie) ok 0,25ha gruntu, na moje interwęcje, gmina proponuje mi ok czterokrotną niższa wartośc w pieniądzach lub wymianie na grunt o pow.0.06ha,(bo ziemia pod drogami ma niska wartosc), chociaz obok mozna stawiac domki. Ktoś jeszcze mówił, że od zamiany moge płacić jakiś Vat.----Więc co ze SŁUSZNYM ODSZKODOWANIEM ----Tracę wiarę, czas chyba emigrować.---- Pozdrawiam wszstkich tych co mają problemy z własnąścią ----- LUDZIE ŁĄCZCIE SIĘ !!!!!!!!!!!
~Obywatel
czwartek, 21 luty, 2008, 09:05
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Popieram Cie obywatelu i tez sie lacze z Toba .
~obywatel 2
czwartek, 21 luty, 2008, 09:24
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Ludzie toz to jest grabiez w bialy dzien zeby zabrac tak nieruchomosc prywatna i jeszcze wlasciciel ma placic za nia podatki. W jakim kraju my zyjemy i dlaczego wlasciciel ma o swoja wlasnosc sadzic sie w sadzie i placic za sprawy . LUDZIE LACZCIE SIE !!!!!!!
~maciek
czwartek, 21 luty, 2008, 18:00
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
obywatelu popieram cie jak tak mozna korzystac bezplatnie z czyjejs wlasnosci to jak by ci ktos do mieszkania wlazl i nie chcial wyjsc ale napewno wlascicielka dojdzie swojego nie dac sie pozdrawiam
~obywatel 1
sobota, 23 luty, 2008, 14:40
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Nie dac sie walczyc o swoje . Racja jest po Twojej stronie tys wlasciciel a nie gmina . Pozdrawiam i lacze sie z Toba .
~wiesniak
sobota, 23 luty, 2008, 18:07
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
ja tez mialem podobny problem ale po walce dopielem swojego takze i ty sie nie daj w konia zrobic idz po swoje zobaczysz ze mam racje powodzenia
~Laura
poniedziałek, 25 luty, 2008, 11:16
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
a ja mam pytanie, bo dostala list z urzedu, żebym się zgodzila na wydzielenie i zbycie na rzecz miasta części moich dzialek pod drogę. Ja się oczywiście nie chcę zgodzić i tak im napiszę. Mam pytanie, czy ktoś wie, czy oni mogą sobie pozwolić na zajęcie bez mojej zgody?
~grzegorz
poniedziałek, 25 luty, 2008, 16:22
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
nie nie moga napisz im tak bo to jest twoja dzialka ty jestes jej pania a darmo nic nie ma i nie zgadzaj sie nie daj zrobic sie w konia pozdrawiam i dodaje ci otuchy grzegorz
~lusia
poniedziałek, 25 luty, 2008, 20:39
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Lauro jezeli maja budowac droge to nie wiem czy nie moga Cie wywlaszczyc jak sie nie zgodzisz, ale wiem od ludzi ze jezeli buduja droge to jezeli ktosc dobrowolnie nie chce sprzedac to wywlaszczaja i tak napewno bedzie. Ale nie zgadzaj sie za gosze wywlaszczyc. Zadaj ceny rynkowej .
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 07:49
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
słuchajcie, to co mnie spotyka ze strony tego urzędu to w ogóle jest skandal, od 7 lat włóczę się po sądach i innych instytucjach. Droga polna która jest obecnie przy moich działkach jest również moją własnością, gdyż dziadek musiał mieć taką gospodarczą drogę do zwózki plonów rolnych i przegonu bydła. Urząd Miasta już wydawał kilka decyzji uwłaszczeniowych, które zostały uchylone dzięki mojej interwencji przez Krajową Komisję Uwłaszczeniową. Mimo to, Urząd i tak dokonał wpisu do księgi wieczystej (twierdząc że uwłaszczył się na podstawie o drogach publicznych, nie ma decyzji uwłaszczeniowej, nie ma aktu własności!!!). Wzywana więc zostałam na rozgraniczenie, nie podpisałam protokołu, sprawa trafiła do sądu, sąd odrzucił wniosek urzędu i nie podjął się rozgraniczenia jako bezzasadne. No więc teraz dostałam własnie to pismo z prośbą o zbycie i wydzielenie na rzecz miasta części moich działek (chcą budować drogę o szer. 10 m, w tym chodniki po obu stronach!!!! która prowadzi do lasu, jarów i kończy się na skarpie!! więc jest to droga donikąd!!!). I tylko z mojego polach chcą tą drogę tworzyć, a od sąsiadów po drugiej strony ulicy nie zamierzając brać terenu pod drogę, chyba wszyscy jesteśmy równi wobec brawa. Normalnie paranoja. Moze jest jakieś stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez urzędy? Wspólnie działa się lepiej. To co się dzieje w moim mieście w urzędzie to ma znamiona korupcji, bo po co urzędowi droga donikąd i tyle czasu walczy ze mną.
Dziękuję za wsparcie
Dziękuję za wsparcie
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 07:51
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
słuchajcie, to co mnie spotyka ze strony tego urzędu to w ogóle jest skandal, od 7 lat włóczę się po sądach i innych instytucjach. Droga polna która jest obecnie przy moich działkach jest również moją własnością, gdyż dziadek musiał mieć taką gospodarczą drogę do zwózki plonów rolnych i przegonu bydła. Urząd Miasta już wydawał kilka decyzji uwłaszczeniowych, które zostały uchylone dzięki mojej interwencji przez Krajową Komisję Uwłaszczeniową. Mimo to, Urząd i tak dokonał wpisu do księgi wieczystej (twierdząc że uwłaszczył się na podstawie o drogach publicznych, nie ma decyzji uwłaszczeniowej, nie ma aktu własności!!!). Wzywana więc zostałam na rozgraniczenie, nie podpisałam protokołu, sprawa trafiła do sądu, sąd odrzucił wniosek urzędu i nie podjął się rozgraniczenia jako bezzasadne. No więc teraz dostałam własnie to pismo z prośbą o zbycie i wydzielenie na rzecz miasta części moich działek (chcą budować drogę o szer. 10 m, w tym chodniki po obu stronach!!!! która prowadzi do lasu, jarów i kończy się na skarpie!! więc jest to droga donikąd!!!). I tylko z mojego polach chcą tą drogę tworzyć, a od sąsiadów po drugiej strony ulicy nie zamierzając brać terenu pod drogę, chyba wszyscy jesteśmy równi wobec brawa. Normalnie paranoja. Moze jest jakieś stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez urzędy? Wspólnie działa się lepiej. To co się dzieje w moim mieście w urzędzie to ma znamiona korupcji, bo po co urzędowi droga donikąd i tyle czasu walczy ze mną.
Dziękuję za wsparcie
Dziękuję za wsparcie
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 07:53
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
słuchajcie, to co mnie spotyka ze strony tego urzędu to w ogóle jest skandal, od 7 lat włóczę się po sądach i innych instytucjach. Droga polna która jest obecnie przy moich działkach jest również moją własnością, gdyż dziadek musiał mieć taką gospodarczą drogę do zwózki plonów rolnych i przegonu bydła. Urząd Miasta już wydawał kilka decyzji uwłaszczeniowych, które zostały uchylone dzięki mojej interwencji przez Krajową Komisję Uwłaszczeniową. Mimo to, Urząd i tak dokonał wpisu do księgi wieczystej (twierdząc że uwłaszczył się na podstawie o drogach publicznych, nie ma decyzji uwłaszczeniowej, nie ma aktu własności!!!). Wzywana więc zostałam na rozgraniczenie, nie podpisałam protokołu, sprawa trafiła do sądu, sąd odrzucił wniosek urzędu i nie podjął się rozgraniczenia jako bezzasadne. No więc teraz dostałam własnie to pismo z prośbą o zbycie i wydzielenie na rzecz miasta części moich działek (chcą budować drogę o szer. 10 m, w tym chodniki po obu stronach!!!! która prowadzi do lasu, jarów i kończy się na skarpie!! więc jest to droga donikąd!!!). I tylko z mojego polach chcą tą drogę tworzyć, a od sąsiadów po drugiej strony ulicy nie zamierzając brać terenu pod drogę, chyba wszyscy jesteśmy równi wobec brawa. Normalnie paranoja. Moze jest jakieś stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez urzędy? Wspólnie działa się lepiej. To co się dzieje w moim mieście w urzędzie to ma znamiona korupcji, bo po co urzędowi droga donikąd i tyle czasu walczy ze mną.
Dziękuję za wsparcie
Dziękuję za wsparcie
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 08:05
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
słuchajcie, to co mnie spotyka ze strony tego urzędu to w ogóle jest skandal, od 7 lat włóczę się po sądach i innych instytucjach. Droga polna która jest obecnie przy moich działkach jest również moją własnością, gdyż dziadek musiał mieć taką gospodarczą drogę do zwózki plonów rolnych i przegonu bydła. Urząd Miasta już wydawał kilka decyzji uwłaszczeniowych, które zostały uchylone dzięki mojej interwencji przez Krajową Komisję Uwłaszczeniową. Mimo to, Urząd i tak dokonał wpisu do księgi wieczystej (twierdząc że uwłaszczył się na podstawie o drogach publicznych, nie ma decyzji uwłaszczeniowej, nie ma aktu własności!!!). Wzywana więc zostałam na rozgraniczenie, nie podpisałam protokołu, sprawa trafiła do sądu, sąd odrzucił wniosek urzędu i nie podjął się rozgraniczenia jako bezzasadne. No więc teraz dostałam własnie to pismo z prośbą o zbycie i wydzielenie na rzecz miasta części moich działek (chcą budować drogę o szer. 10 m, w tym chodniki po obu stronach!!!! która prowadzi do lasu, jarów i kończy się na skarpie!! więc jest to droga donikąd!!!). I tylko z mojego polach chcą tą drogę tworzyć, a od sąsiadów po drugiej strony ulicy nie zamierzając brać terenu pod drogę, chyba wszyscy jesteśmy równi wobec brawa. Normalnie paranoja. Moze jest jakieś stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez urzędy? Wspólnie działa się lepiej. To co się dzieje w moim mieście w urzędzie to ma znamiona korupcji, bo po co urzędowi droga donikąd i tyle czasu walczy ze mną.
Dziękuję za wsparcie
Dziękuję za wsparcie
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 08:10
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
słuchajcie, to co mnie spotyka ze strony tego urzędu to w ogóle jest skandal, od 7 lat włóczę się po sądach i innych instytucjach. Droga polna która jest obecnie przy moich działkach jest również moją własnością, gdyż dziadek musiał mieć taką gospodarczą drogę do zwózki plonów rolnych i przegonu bydła. Urząd Miasta już wydawał kilka decyzji uwłaszczeniowych, które zostały uchylone dzięki mojej interwencji przez Krajową Komisję Uwłaszczeniową. Mimo to, Urząd i tak dokonał wpisu do księgi wieczystej (twierdząc że uwłaszczył się na podstawie o drogach publicznych, nie ma decyzji uwłaszczeniowej, nie ma aktu własności!!!). Wzywana więc zostałam na rozgraniczenie, nie podpisałam protokołu, sprawa trafiła do sądu, sąd odrzucił wniosek urzędu i nie podjął się rozgraniczenia jako bezzasadne. No więc teraz dostałam własnie to pismo z prośbą o zbycie i wydzielenie na rzecz miasta części moich działek (chcą budować drogę o szer. 10 m, w tym chodniki po obu stronach!!!! która prowadzi do lasu, jarów i kończy się na skarpie!! więc jest to droga donikąd!!!). I tylko z mojego polach chcą tą drogę tworzyć, a od sąsiadów po drugiej strony ulicy nie zamierzając brać terenu pod drogę, chyba wszyscy jesteśmy równi wobec brawa. Normalnie paranoja. Moze jest jakieś stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez urzędy? Wspólnie działa się lepiej. To co się dzieje w moim mieście w urzędzie to ma znamiona korupcji, bo po co urzędowi droga donikąd i tyle czasu walczy ze mną.
Dziękuję za wsparcie
Dziękuję za wsparcie
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 09:16
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
słuchajcie, to co mnie spotyka ze strony tego urzędu to w ogóle jest skandal, od 7 lat włóczę się po sądach i innych instytucjach. Droga polna która jest obecnie przy moich działkach jest również moją własnością, gdyż dziadek musiał mieć taką gospodarczą drogę do zwózki plonów rolnych i przegonu bydła. Urząd Miasta już wydawał kilka decyzji uwłaszczeniowych, które zostały uchylone dzięki mojej interwencji przez Krajową Komisję Uwłaszczeniową. Mimo to, Urząd i tak dokonał wpisu do księgi wieczystej (twierdząc że uwłaszczył się na podstawie o drogach publicznych, nie ma decyzji uwłaszczeniowej, nie ma aktu własności!!!). Wzywana więc zostałam na rozgraniczenie, nie podpisałam protokołu, sprawa trafiła do sądu, sąd odrzucił wniosek urzędu i nie podjął się rozgraniczenia jako bezzasadne. No więc teraz dostałam własnie to pismo z prośbą o zbycie i wydzielenie na rzecz miasta części moich działek (chcą budować drogę o szer. 10 m, w tym chodniki po obu stronach!!!! która prowadzi do lasu, jarów i kończy się na skarpie!! więc jest to droga donikąd!!!). I tylko z mojego polach chcą tą drogę tworzyć, a od sąsiadów po drugiej strony ulicy nie zamierzając brać terenu pod drogę, chyba wszyscy jesteśmy równi wobec brawa. Normalnie paranoja. Moze jest jakieś stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez urzędy? Wspólnie działa się lepiej. To co się dzieje w moim mieście w urzędzie to ma znamiona korupcji, bo po co urzędowi droga donikąd i tyle czasu walczy ze mną.
Dziękuję za wsparcie
Dziękuję za wsparcie
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 09:16
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
słuchajcie, to co mnie spotyka ze strony tego urzędu to w ogóle jest skandal, od 7 lat włóczę się po sądach i innych instytucjach. Droga polna która jest obecnie przy moich działkach jest również moją własnością, gdyż dziadek musiał mieć taką gospodarczą drogę do zwózki plonów rolnych i przegonu bydła. Urząd Miasta już wydawał kilka decyzji uwłaszczeniowych, które zostały uchylone dzięki mojej interwencji przez Krajową Komisję Uwłaszczeniową. Mimo to, Urząd i tak dokonał wpisu do księgi wieczystej (twierdząc że uwłaszczył się na podstawie o drogach publicznych, nie ma decyzji uwłaszczeniowej, nie ma aktu własności!!!). Wzywana więc zostałam na rozgraniczenie, nie podpisałam protokołu, sprawa trafiła do sądu, sąd odrzucił wniosek urzędu i nie podjął się rozgraniczenia jako bezzasadne. No więc teraz dostałam własnie to pismo z prośbą o zbycie i wydzielenie na rzecz miasta części moich działek (chcą budować drogę o szer. 10 m, w tym chodniki po obu stronach!!!! która prowadzi do lasu, jarów i kończy się na skarpie!! więc jest to droga donikąd!!!). I tylko z mojego polach chcą tą drogę tworzyć, a od sąsiadów po drugiej strony ulicy nie zamierzając brać terenu pod drogę, chyba wszyscy jesteśmy równi wobec brawa. Normalnie paranoja. Moze jest jakieś stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez urzędy? Wspólnie działa się lepiej. To co się dzieje w moim mieście w urzędzie to ma znamiona korupcji, bo po co urzędowi droga donikąd i tyle czasu walczy ze mną.
Dziękuję za wsparcie
Dziękuję za wsparcie
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 09:37
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
słuchajcie, to co mnie spotyka ze strony tego urzędu to w ogóle jest skandal, od 7 lat włóczę się po sądach i innych instytucjach. Droga polna która jest obecnie przy moich działkach jest również moją własnością, gdyż dziadek musiał mieć taką gospodarczą drogę do zwózki plonów rolnych i przegonu bydła. Urząd Miasta już wydawał kilka decyzji uwłaszczeniowych, które zostały uchylone dzięki mojej interwencji przez Krajową Komisję Uwłaszczeniową. Mimo to, Urząd i tak dokonał wpisu do księgi wieczystej (twierdząc że uwłaszczył się na podstawie o drogach publicznych, nie ma decyzji uwłaszczeniowej, nie ma aktu własności!!!). Wzywana więc zostałam na rozgraniczenie, nie podpisałam protokołu, sprawa trafiła do sądu, sąd odrzucił wniosek urzędu i nie podjął się rozgraniczenia jako bezzasadne. No więc teraz dostałam własnie to pismo z prośbą o zbycie i wydzielenie na rzecz miasta części moich działek (chcą budować drogę o szer. 10 m, w tym chodniki po obu stronach!!!! która prowadzi do lasu, jarów i kończy się na skarpie!! więc jest to droga donikąd!!!). I tylko z mojego polach chcą tą drogę tworzyć, a od sąsiadów po drugiej strony ulicy nie zamierzając brać terenu pod drogę, chyba wszyscy jesteśmy równi wobec brawa. Normalnie paranoja. Moze jest jakieś stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez urzędy? Wspólnie działa się lepiej. To co się dzieje w moim mieście w urzędzie to ma znamiona korupcji, bo po co urzędowi droga donikąd i tyle czasu walczy ze mną.
Dziękuję za wsparcie
Dziękuję za wsparcie
~Laura
wtorek, 26 luty, 2008, 09:39
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
nie wiem, co się dzieje, że się mój post tyle razy powtórzył
~alicja
wtorek, 26 luty, 2008, 11:39
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Lauro nie daj sie jestem z Toba walcz o swoje . Powodzenia
~grazyna
wtorek, 26 luty, 2008, 14:50
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
lauro masz i moje wsparcie walcz dalej nie daj sie zrobic w konia to jest twoja swieta wlasnosc gdzie my zyjemy zeby tak z ludzmi postepowac zycze ci zeby wszystko poszlo po twojej mysli grazyna
~ola
czwartek, 28 luty, 2008, 16:56
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Ludzie to jakie prawo mamy w polsce ze na swojej wlasnosci nie mozna postawic namiotu czy kempingu , to jakis absurd.
~ola
czwartek, 28 luty, 2008, 16:56
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Ludzie to jakie prawo mamy w polsce ze na swojej wlasnosci nie mozna postawic namiotu czy kempingu , to jakis absurd.
~wlasciciel
piątek, 29 luty, 2008, 17:37
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
a co myslalas ze wszystko mozesz zastanow sie kazdy chce wszystko darmo ale teraz dla nas wlascicieli nastaly lepsze czasy
~ola
piątek, 29 luty, 2008, 22:23
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
wlascicielu o co ci chodzi bo nie rozumiem co piszesz , pisz wyrazniej !!!
~wlasciciel
sobota, 1 marzec, 2008, 18:36
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
a co ciemny jestes napisalem wyraznie ze ze nas wlascicieli gminy chca w konia robic ale dzieki panu bogu nastaly dla nas lepsze czasy wytez swoja lepetyne powodzenia olu wlasciciel
~ola
sobota, 1 marzec, 2008, 19:48
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
ciemna nie jestem tylko pisz wyrazniej na przyszlosc
~wlasciciel
niedziela, 2 marzec, 2008, 11:24
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
olu moze zle sie wyrazilem bo z pochodzenia jestem niemcem ktory tu zyje od paru lat dlatego nie potrafie w jezyku polskim nie potrafie sie dokladnie artykulowac jezeli olu cie urazilem to przebacz niskie uklony wlasciciel
~ola
niedziela, 2 marzec, 2008, 14:20
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
przeprosiny przyjmuje ,pozdrawiam i tez niskie uklony .
~rolnik
niedziela, 2 marzec, 2008, 20:09
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Uwazam ze jezeli nie da sie ludziom korzystac ze swojej wlasnosci to gmina juz dawno powinna odkupic dzialke . Wlasnosc to rzecz swieta .
~agata
niedziela, 2 marzec, 2008, 20:35
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
powinna ale lepiej gminie miec ja darmo
~geodeta
poniedziałek, 3 marzec, 2008, 07:51
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Za darmo teraz nie ma nic , i dlatego tak mysle ze i tak beda musieli odkupic ta dzialke i jeszce beda placic odsetki . Napewno sprawa trafi do sadu bo nikt swojej wlasnosci nie odda za darmo . Czy nie lepiej jest sie dogadac z wlascicielami jak potem gmina bedzie placila odsetki i za sprawe oczywiscie za podatnikow pieniadze. I dlatego gmina ma gdzies bo i tak podatnicy za ta zaplaca tak nie powinno byc . Trzeba szanowac podatnikow pieniadze .
~prawniczka
poniedziałek, 3 marzec, 2008, 17:05
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
napewno odkupia ta dzialke co prywatne to prywatne a i odsetki tez sie oczywiscie naleza jezeli bezprawnie gmina korzystaka z prywatnej wlsnosci to laski nie robi musi bulic
~mateusz
sobota, 8 marzec, 2008, 18:13
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
cos cicho zrobilo sie na forum krystyno czy juz pomyslnie zalatwilas sprawe ze swoja dzialka?
~krystyna
sobota, 8 marzec, 2008, 18:55
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Mateuszu zlozylam pozew w sadzie i cierpliwie czekam teraz na rozprawe. Nadal nie interesuje ich wykup mojej prywatnej wlasnosci , juz trzeci rok nie moge korzystac ze swojej wlasnosci . Z tego wynika ze majac tak atrakcyjna dzialke jak bym chciala pojechac na wczasy , to musze zamieszkac w hotelu .Gmina uzytkuje moja dzialke i jeszcze na mojej dzialce zarabia . A ja jako wlascicielka placac podatki nic nie mam z tego . Czy to normalne jest powiedz Mateuszu , bo moja wlasnosc gmina przeznaczyla na park dla wczasowiczow . Nerwy mnie ponosza gdzie tu jest sprawiedliwosc . No ale mysle ze dojde tej sprawiedliwosci w sadzie . Pozdrawiam
~mateusz
niedziela, 9 marzec, 2008, 12:16
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
krystyno napewno dojdziesz w sadzie swojej sprawiedliwosci zadaj od gmmy jeszcze duzego odszkodowania jakim prawem gmina ma na twojej wlasnosci zarabiac to jest niedopomyslenia zeby tak traktowac wlasciciela i zarabiac na jego prywatnej dzialce napewno krystyno sprawa zakonczy sie pomyslnie dla ciebie pozdrawiam cie i nie daj sie to twoja wlasnosc
~mateusz
niedziela, 9 marzec, 2008, 12:17
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
krystyno napewno dojdziesz w sadzie swojej sprawiedliwosci zadaj od gmmy jeszcze duzego odszkodowania jakim prawem gmina ma na twojej wlasnosci zarabiac to jest niedopomyslenia zeby tak traktowac wlasciciela i zarabiac na jego prywatnej dzialce napewno krystyno sprawa zakonczy sie pomyslnie dla ciebie pozdrawiam cie i nie daj sie to twoja wlasnosc
~urzednik
niedziela, 9 marzec, 2008, 18:06
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Kobieta ma racje i prawo jest po jej stronie , tylko tyle napisze .
~Kancelaria
środa, 12 marzec, 2008, 13:02
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Oferujemy szeroką pomoc prawną. Zapraszamy na www.kancelaria-tw.pl
~anna
czwartek, 20 marzec, 2008, 00:47
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Boże,w piatek przeczytałam ,bedac przypadkowo w Urzedzie Miejskim,ze moja wlasność,posesja na ktorej mieszkam i prowadze dzialalnosc gospodarcza ,zostala podzielona.Nic o tym wczesniej nie wiedziałam,ani o zadnych planach
~BARTLOMIEJ
piątek, 21 marzec, 2008, 19:04
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
anno co ty wpisujesz jesli chcesz kogos robic w konia to nie na forum!!!!!!
~BARTLOMIEJ
piątek, 21 marzec, 2008, 19:06
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
anno co ty wpisujesz jesli chcesz kogos robic w konia to nie na forum!!!!!!
~jasnowidz
środa, 26 marzec, 2008, 12:13
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Uwazaj anno zeby twoje pisanie sie nie spelnilo !!!
~lis
sobota, 29 marzec, 2008, 15:59
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Gmina musi odkupic ,bo to jest wlasnosc prywatna i nic nie ma do gadania . To jest tak jakby to ukradla !!!
~zuzia
niedziela, 30 marzec, 2008, 14:16
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Wlasnosc prywatna to swietosc !!!
~snow
środa, 2 kwiecień, 2008, 12:35
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
co na to Traktat Lizboński?
~Anna
poniedziałek, 7 kwiecień, 2008, 18:46
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
witam:) mam pytanie,czy nie ma już odwrotu i grunty wywłaszczone pod drogi przed rokiem 1999 z dniem 01.01.2006 przeszły na własność Skarbu Państwa bez możliwości starania sie o odszkodowanie za bez prawne ich użytkowanie.Moja działka jest przy drodze wojewódzkiej i kilkanascie arów zabrano w latach 70 na budowe drogi,oczywiście bez odszkodowania.niestety nie wiedziałam o możliwości starania sie o odszkodowanie do dn.31.12.2005 nie złożyłam u wojewody stosownego pisma, niestety ludzie biedni na wsi nie mają dostępu do wiedzy.Czy nie ma już dla mnie ratunku ???? dziękuje za wszelką pomoc
~polka
sobota, 19 kwiecień, 2008, 14:44
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Prosze panstwa ja uwazam , ze tych ludzi sie krzywdzi , bo dlaczego inni moga miec i uzytkowac swoja wlasnosc , a ci ludzi musza ze swojej wlasnosci zrezygnowac i ta pani krystyna jest bardzo poszkodowana . Co ta ja obchodzi ze gmina zrobila z jej dzialki park lesny . Jak zrobila ten park to niech odkupuje laski nie robi . Dlaczego pytam sie ta Pani musi za darmo oddac swoja wlasnosc , dla wczasowiczow i dla gminy zeby jeszcze zarabiala na tej pani dzialce . Ciekawe co by to bylo gdyby tam wszystkim obywatelom majacym dzialki gminy by zabieraly tj. Pozbawialy wlascicieli wladztwa nad nieruchomosciami . Dlaczego ta pani musi swoja wlasnosc poswiecic za darmo na cel publiczny na park lesny !!!
~europejka
poniedziałek, 21 kwiecień, 2008, 15:24
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
To wstyd zeby teraz jak nalezymy do unii , nie wykupic dzialki od wlasciciela nic za darmo w kapitalizmie nie ma , niech sobie gmina to wezmie do serca .
~oburzona
sobota, 26 kwiecień, 2008, 18:10
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
powinna gmina sobie wziazc do serca jakim to prawem chca prywatna wlasnoscia rozporzadzac przeciez gmina ma za to duze pieniadze ktore prawnie naleza sie wlascicelce dzialki!!!!!!!
~olek
sobota, 3 maj, 2008, 09:49
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Kobieto zloz pozew do sadu , to bede inaczej z Toba rozmawiac .
~xxx
wtorek, 6 maj, 2008, 06:57
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Do Strasburga podac .
~Bunia
sobota, 17 maj, 2008, 20:06
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Polska nie przestrzega prawa wlasnosci , a powinna co nie twoje oddaj .
~mysz
czwartek, 22 maj, 2008, 11:49
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Dlaczego gmina rzadzi sie nie swoja wlasnoscia !!!
~Anna
poniedziałek, 26 maj, 2008, 17:04
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
:(( w kwietniu prosiłam o poradę,czy ktoś nie wie co z odszkodowaniem za zabrane grunty w latach 70 pod drogi publiczne, czy jeśli nie złożyłam wniosku do 30.12.2005 to już wszystko stracone ....niestety nikt nie odpisał, czyli mam rozumieć ,,po ptaszkach,,nie ma już szansy na jakiekolwiek odszkodowanie:(((
~poszkodowany
wtorek, 3 czerwiec, 2008, 13:15
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
i mnie gmina dzialke skradla i to bardzo ladna bo na pomorzu i zrobili sobie z mijej dzialki niezly interes, zawszwe mieli jakies wymowki jezeli rozmawialem z gmina o mojej wlasnosci ale ja nie podaruje odbiore moja wlasnosc sadownie bo juz pozew zlozylem i bede walczyl nie daruje im tego chyba, ze po moim trupie
~zyczliwy
poniedziałek, 9 czerwiec, 2008, 08:23
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Poszkodowany walcz o swoje , nie podaruj im !!!
~poszkodowany
środa, 11 czerwiec, 2008, 13:56
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Zyczliwy dziekuje za odpowiedz , juz czekam na rozprawe napewno nie podaruje im swojej krzywdy bede walczyl jak lew o swoje !!!
~wrozka
piątek, 13 czerwiec, 2008, 21:07
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Musza kochani wykupic prywatny grunt , bo wlasnosc to swieta to mowi wrozka .
~Sprawiedliwy
sobota, 21 czerwiec, 2008, 08:09
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Wlasciciele nie dajcie sie wlaczcie o swoja wlasnosc , bo to jest wasze i tylko wasze . Cudze lapy precz od prywatnej wlasnosci !!!
~jasnowidz
poniedziałek, 30 czerwiec, 2008, 20:26
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
walczcie dzielnie o swoje , i napewno wygracie bo to wasza wlasnosc !!!
~j.b.i
czwartek, 31 lipiec, 2008, 01:18
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
mieszkam w łodzi na ul strykowskiej lada moment będą nas wykupywać pod krajową 14 za marne grosze my też walczymy .Może powinniśmy się zjednoczyć proponuję założyć stoważyszenie na rzecz poszkodowanych przy wykupach gruntów pod budowę dróg i autostrad?
~zdesperowany
wtorek, 26 sierpień, 2008, 09:03
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
walczę z gminą o wykup dróg przechodzących przez nieruchomość od 1999, od kiedy weszła w życie ustawa i nadal nic. władze robią wszytsko,żebym stracił wszystkie środki i siłę do walki.
~dzik
czwartek, 28 sierpień, 2008, 07:59
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
ludzie nie dajcie sie , walczcie o swoje jestesmy teraz w uni, laczmy sie .
~zuzanna
niedziela, 31 sierpień, 2008, 18:12
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Ja mam działkę przy drodze krajowej nr 17 i znając moje szczęście pewnie dostane jakieś marne grosze,ale nie wiem co miałabym zrobić aby nie dać się skrzywdzić.Kilkakrotnie próbowałam się dowiedzieć jakie kwoty brane są pod uwagę ale to wszystko objęte jest chyba tajemnicą państwową bo nie chcą podać nawet orientacyjnych cen.Wiem że to moja ziemia ale nie wiem czy uda mi się wygrć z naszym państwem które już nie raz pokazało że ma za nic swoich obywateli a ich własność nie ma żadnej wartości.
~GRAZYNA
niedziela, 31 sierpień, 2008, 18:13
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
zdesperowany nie daj sie walcz o swoke bo racja jest po twojej stronie zycze powodzenia!!
~Iwoni
sobota, 13 wrzesień, 2008, 22:42
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Moi pradziadkowie mieli gospodarstwo rolne ,które mocą uwłaszczenia w 1971r przeszło na skarb państwa.Moja mama tam się urodziła ,wychowała i pracowała. Jest w linii prostej spadkobiercą tej ziemi.Czy może domagać się odszkodowania za utracone mienie?Proszę o pomoc prawną. Z tego co się dowiadywałam to tak ,ale w naszych urzędach nie bardzo chcą o tym mówić, odpowiedzi są lakoniczne i wymijające
~WYWLASZCZONY
poniedziałek, 6 październik, 2008, 09:27
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
MAM PYTANKO !! POSIADAM DZIALKE KYORA JEST W CENTRUM MIASTA DZIALKA TA JEST DZIALKA ROLNA PONIEWAZ URZAD BLOKOWAL PRZEKSZTALCENIE TEGO TERENU PONIEWAZ WIEDZIAL ZE BEDZIE DZIALKA ZABRANA POD DROGE . DZIALKA TA W MIESIACU MARCU ZOSTALA ZABRANA CZYLI ZOSTALISMY WYWLASZCZENI A OBECNIE DLA DZIALEK SASIADUJACYCH JEST ZMIENIANY PLAN PRZESTRZENNY CZYLI DZIALKI ROLNE BEDA DZIALKAMI BUDOWLANYMI PYTANIE MAM TAKIE CZY O ODSZKODOWANIE BEDE MOGL SIE UBIEGAC JAK ZA DZIALKE ROLNA CZY BODOWLANA ?DODAM ZE DZIALKA TA NIGDY NIE BYLA UZYTKOWANA ROLNICZO TYLKO JAKO MIEJSCE DO PROWADZENIA DZIALALNOSCI GOSPODARCZEJ !!
~WYWLASZCZONY
poniedziałek, 6 październik, 2008, 09:29
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
MAM PYTANKO !! POSIADAM DZIALKE KYORA JEST W CENTRUM MIASTA DZIALKA TA JEST DZIALKA ROLNA PONIEWAZ URZAD BLOKOWAL PRZEKSZTALCENIE TEGO TERENU PONIEWAZ WIEDZIAL ZE BEDZIE DZIALKA ZABRANA POD DROGE . DZIALKA TA W MIESIACU MARCU ZOSTALA ZABRANA CZYLI ZOSTALISMY WYWLASZCZENI A OBECNIE DLA DZIALEK SASIADUJACYCH JEST ZMIENIANY PLAN PRZESTRZENNY CZYLI DZIALKI ROLNE BEDA DZIALKAMI BUDOWLANYMI PYTANIE MAM TAKIE CZY O ODSZKODOWANIE BEDE MOGL SIE UBIEGAC JAK ZA DZIALKE ROLNA CZY BODOWLANA ?DODAM ZE DZIALKA TA NIGDY NIE BYLA UZYTKOWANA ROLNICZO TYLKO JAKO MIEJSCE DO PROWADZENIA DZIALALNOSCI GOSPODARCZEJ !!
~kaśka
poniedziałek, 6 październik, 2008, 20:41
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Ja takze zaczynam walkę z gminą,która w nowym planie chce przedzieli moją zabudowaną i ogrodzoną działkę drogą dojazdową do działek sąsiadów którzy chcą je podzielic i sprzedac.Mają oni dojazd od drogi głównej i możliwości wydzielenia dojazdu ze swoich działek więc ja nigdy nie zgodze się na zniszczenie swojej.
~Piotr
poniedziałek, 13 październik, 2008, 15:10
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
ANNA!!! Takie jest to nasze prawo, może przedłużą czas na składanie wniosków. Pisz do rzecznika praw obywatelskich by przycisnął rządzących
~poszkodowana
środa, 15 październik, 2008, 08:34
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
Piotrze co ty piszesz rzecznik praw nie pomoze ,on nie idzie za ludzmi zwyklymi pamietaj o tym przekonalam sie o tym na wlasnej skorze , to nie rzecznik dla ludzi pamietaj o tym !!!
~ania2
piątek, 7 listopad, 2008, 23:51
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
moja walka z urzędem dopiero sie rozpocznie. Czekam na decyzję, od urzędasów już wiem, że bedzie odmowna. Zwróciłam się z wnioskiem o odszkodowanie za grunt będący moją własnością a zabrany pod drogę publiczną. Jak mówią nie złożyłam do końca 2005 roku wniosku - więc mi się nie należy!!! A czy ktokolwiek był informowany przez urząd o tym, że został wywłaszczony. Czy urząd nie miał takiego obowiązku, żeby poinformować właściciela. Przypomina mi to złodzieja, który kradnie po kryjomu, w tajemnicy,żeby tylko jak najmniej ludzi o tym wiedziało. To hańba dla dla urzędasów!!!
~berta
poniedziałek, 10 listopad, 2008, 18:40
Odp: Za prywatny grunt pod drogę publiczną...
nasza gmina postanowiła budować drogę dublującą[]drogę powiatową[równoległą do niej.Nasi radni powiedzieli,że nikogo nie będą pytać o pozwolenie,bo nigdy nie powstałaby ta droga.Jakie mamy szanse zablokować tą bezsensowną inwestycję?
