OŚWIATA | Zmiany w systemie wynagradzania nauczycieli
W 2009 roku stażyści otrzymają 27 proc. podwyżki
Nie mniej niż 2155 zł ma wynosić kwota bazowa dla nauczycieli w przyszłym roku. Średnie wynagrodzenie stażystów będzie równe kwocie bazowej, obecnie stanowi tylko 82 proc.. Nauczyciele dyplomowani otrzymają 1,3 proc. podwyżki, czyli mniej niż planowana inflacja.
Rząd planuje, aby średnie wynagrodzenie stażysty, czyli nauczyciela rozpoczynającego pracę w szkole, od przyszłego roku równało się kwocie bazowej dla nauczycieli. Określa ją co roku ustawa budżetowa. Krystyna Szumilas, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, nie przesądza na razie, o ile wzrośnie kwota bazowa w 2009 roku. Związki zawodowe mają poznać jej wysokość 17 czerwca. Z naszych ustaleń wynika jednak, że będzie to nie mniej niż 3,9 proc. Wyniesie więc 2155 zł. Oznacza to, że w przyszłym roku stażyści zarobią ponad 450 zł więcej niż w tym roku. Z kolei nauczyciele dyplomowani tylko o 52 zł.
Więcej dla młodych
Rząd już wcześniej deklarował, że chce podwyższyć przede wszystkim pensje stażystów. Są nimi przez rok osoby podejmujące po raz pierwszy pracę w szkole. Od przyszłego roku ich średnie wynagrodzenie ma wynosić 100 proc. kwoty bazowej dla nauczycieli określanej corocznie w ustawie budżetowej. Obecnie średnie miesięczne wynagrodzenie 31,7 tys. stażystów stanowi co najmniej 82 proc. tej kwoty i wynosi 1701 zł miesięcznie. Taka zmiana i planowana podwyżka kwoty bazowej oznacza, że stażyści w przyszłym roku mogą otrzymać nawet 454 zł podwyżki. Tak znaczący wzrost płac ma spowodować większe zainteresowanie pracą w szkole absolwentów szkół wyższych.
Jednak na wynagrodzenie średnie składa się pensja zasadnicza (jej minimalną wysokość określa minister edukacji) i dodatki (ich wysokość określa samorząd). Samorządy powinny przyznać takie dodatki, aby średnia pensja osiągała poziom zagwarantowany w Karcie Nauczyciela. W praktyce jednak wynagrodzenie stażysty wynosi tyle, ile minimalne, czyli w tym roku 1418 zł.
Z wyliczeń ZNP wynika, że w przyszłym roku ma ono wynieść 1721 zł. Oznacza to, że stażyści zarobią najwyżej 300 zł więcej. Resort edukacji podkreśla jednak, że decyzja o wysokości wynagrodzeń zasadniczych nie została jeszcze podjęta, a związki nie otrzymały żadnych propozycji. Mają być one przedstawione 17 czerwca.
Znaczące podwyżki mają też otrzymać nauczyciele kontraktowi. Chociaż zgodnie z propozycją rządu ich średnie wynagrodzenie ma stanowić 120 proc. wynagrodzenia stażysty (obecnie 125 proc.), to w przyszłym roku wyniesie ono 2586 zł i będzie o 460 zł wyższe niż obecnie. 97 tys. nauczycieli kontraktowych zarabia obecnie średnio 2126 zł miesięcznie.
Mniejsze różnice
Resort edukacji chce też zmniejszyć dysproporcje w wysokości wynagrodzeń między nauczycielami z małym i dużym doświadczeniem zawodowym.
Średnie wynagrodzenie nauczyciela mianowanego ma stanowić 145 proc. wynagrodzenia stażysty (obecnie 175 proc.), a dyplomowanego 180 proc. (obecnie 225 proc. wynagrodzenia stażysty). Teraz 228 tys. nauczycieli mianowanych zarabia średnio 2977 zł miesięcznie, a 231 tys. dyplomowanych - 3827 zł. Po zmianach proponowanych przez rząd ich średnia pensja zwiększy się w przyszłym roku odpowiednio do 3124 zł (wzrost o prawie 5 proc.) i 3879 zł (wzrost o 1,37 proc.).
Gwarantowane średnie
Związki zawodowe od lat podkreślają, że samorządy tak ustalają zasady wynagrodzeń, że nauczyciele rzadko otrzymują średnie pensje zagwarantowane w Karcie Nauczyciela.
Dlatego też rząd chce zobowiązać samorządy do publikowania średnich wynagrodzeń na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. W przypadku gdy w gminie czy powiecie wynagrodzenia byłyby zbyt niskie, samorządy musiałyby przyznawać nauczycielom dodatkowe nagrody wyrównujące im pensje do gwarantowanej. Zdaniem związków taki mechanizm spowoduje, że ustawowe gwarancje będą w końcu realizowane.

Jolanta Góra
jolanta.gora@infor.pl

KRYSTYNA SZUMILAS
wiceminister edukacji narodowej
Między zarobkami nauczycieli rozpoczynających pracę w szkole a tymi z 15-letnim stażem jest zbyt duża dysproporcja. Niskie pensje stażystów i kontraktowych odstraszają ambitnych absolwentów szkół wyższych od zawodu nauczyciela. Dwudziestopięciolatek nie podejmie pracy w szkole za 1,7 tys. zł brutto miesięcznie. Dlatego podniesiemy płacę nauczycieli stażystów i kontraktowych, a także zmienimy proporcje pomiędzy średnim wynagrodzeniem stażysty a pozostałych nauczycieli. Obecnie stażysta zarabia dwa razy mniej niż dyplomowany. Chcemy, aby ta różnica była mniejsza i wynosiła ok. 80 proc. Nauczyciele dyplomowani także otrzymają podwyżki, ale mniejsze. Warto zauważyć, że do 2007 roku wszyscy nauczyciele otrzymywali procentowo jednakowe podwyżki. Kwotowo zaś zawsze najbardziej zyskiwali dyplomowani. W sumie przez pięć ostatnich lat stażyści otrzymali 333 zł podwyżki, a dyplomowani 749 zł.

SŁAWOMIR BRONIARZ
prezes Związku Nauczycieli Polskich
Rząd nie spełnia swoich obietnic. Obiecał zwiększenie nakładów na oświatę, a na spotkaniu ze związkowcami powiedział, że wzrost będzie niewiele wyższy niż wskaźnik inflacji. Takie zwiększenie subwencji oznacza, że nie będzie podwyżek dla wszystkich nauczycieli. Podwyżki tylko dla stażystów zupełnie nas nie zadawalają, bo jednocześnie rząd zabiera nauczycielom, głównie dyplomowanym, prawo do wcześniejszych emerytur. Mógłby je zrekompensować podwyżkami płacy. Tymczasem z tego, co przedstawił, można wnioskować, że średnie wynagrodzenie nauczycieli dyplomowanych wzrośnie o nie więcej niż 50 zł. Tak nie może być. Dlatego już przygotowujemy kolejną akcję strajkową.
Komentarze: 29
Proponuję Pani Minister przezyć jeden miesiac w roku za moja pensje,nauczycielki dyplomowanej z 38-letnim stażem pracy bez godzin ponadwymiarowych.
Jakie 3 827.dla nauczyciela dyplomowanego??? To niesprawiedliwe w ten sposób oszukiwać opinię publiczną. Chciałabym bardzo tyle zarabiać (brutto), a pisanie, ze to jest średnia płaca nauczyciela dyplomowanego bardzo mnie upokarza.
Jestem nauczycielem dyplomowanym. Pytam skąd wzięła się taka kosmiczna kwota ( 3827 zł brutto ). Jest ona zawyżona przynajmniej o 1000 zł !!!
co to za kwoty ??? Uczę 25 lat jestem dyplomowana i mam na rękę 1857 pln....
"nauczycieli kontraktowych zarabia obecnie średnio 2126 zł miesięcznie..." Hmm... Ciekawe jak liczono to średnie wynagrodzenie?! Jestem nauczycielem kontraktowym i moje wynagrodzenie brutto to 1644 zł... Chyba ciągle jest coś nie tak...:/
Ludzie przecież to jest jawne oszustwo.Skąd wzięły się takie kwoty?Przecież nikt z nauczycieli tyle nie zarabia bez względu na stopień awansu.Niech pani minister HALL poda chociaż jednego nauczyciela dyplomowanego, który zarabia brutto 3827 zł
Zdaje sie ludzie wykształceni, a jak ciężko Wam zrozumieć pewne rzeczy. Od kwoty brutto 3827, wynagrodzenie na rekę wynosi około 2700. Jeśli odejmiemy od tego potrącenia dobrowolne, których nauczyciele maja sporo: składki na ZNP, czy Solidarnośc, spłaty pożyczek z kas zapomogowo pozyczkowych (maja prawie wszyscy), dodatkowe ubezpieczenia itp. to zostanie rzeczywiście 2000- nawet 1800. Często też nie są to pełne etaty. A teraz nieco realiów: wynagrodzenie stażysty (nie nauczyciela)wynosi około 600 zł, a najniżesze wynagrodzenie które otrzymują ludzie , często po studiach i nie koniecznie 1 rok, jak nauczyciel kontraktowy, wynośi 1126 zł brutto. Czyżby nasz żołądki az tak sie różniły?
Żaden nauczyciel dyplomowany droga Moniko nie ma ma rekę 2700, tylko 1820.Jestem nauczycielem ze stażem 19 lat, w tym mam dodatku za wysługę lat 452.Gdybym miała jakieś potracenia to na ręke otrzymałabym około 1600.
,srednie wynagrodzenie zawiera także dodatkowe wynagrodzenie roczne, nagrody, odprawy emerytalne i nagrody jubuileuszowe a także wynagrodzenia za urlopy zdrowotne nauczycieli. Te wszystkie świadczenia podzielone przez liczb,e etatow daja średnią. Jestem ksiegową, pracuje 30 lat i moge pomarzyć o takim wynagrodzeniu jakie dostaja nauczyciele za 18 godzin pracy tygodniowo.Nie narzekajcie, bo jesteście nieprzyzwoicie wręcz rozpieszczani. Wiem o czym mówię bo naliczam pensje nauczucielom i szlag mnie trafia.
i gdzie sie podział mój komentarz. Prawda w oczy kole?,
A kto Pani bronił zostać nauczycielem? Skoro nauczyciele mają takie wysokie płace, to proszę się przekwalifikować.A co do nagród, odpraw emerytalnych itp.to chyba te świdczenia droga pani dostaje każdy pracownik i Pani również dostała skoro pracuje 30 lat.Więc nie wiem do kogo te pretensje.
Ja po kilku latach pracy na stanowisku głownej księgowej "zrobiłam" sobie kurs pedagogiczny i uczę w szkole prywatnej w soboty i niedziele. Praca jest fajna, nie narzekam. O ile specjaliście, mającemu praktyke i doświadczenie w swojej dziedzinie nie jest trudno zostać nauczycielem to w odwrotną stronę... czarno to widzę.
Dlaczego czarno?Ja byłem fizykiem , skończyłem studia podyplomowe i teraz mam własne biuro rachunkowe. Zarabiam o wiele więcej niż kiedy byłem nauczycielem.Pracowałem jako nauczyciel 15 lat i wiem co to znaczy , jaka to jest harówa i ile nerwów człowiek musi stracić , żeby czegoś nauczyć np. w gimnazjum.A jak kogoś szlag trafia to niech popracuje w gimnazjum chociaż 1 rok.Życzę powodzenia.
Jesli masz biuro rachunkowe, to poza podyplomówką musiałaś udokumentować również przynajmniej 3 letnią praktykę w księgowości, a dokładniej przy wykonywniu okreslonych czynności ksiegowych. Sugerujesz, że ktoś powierzył księgowosc swojej firmy osobie bez doświadczenia?
W przyszłym roku odbędę staż w Szkole Podstawowej. Ile więc będę zarabiała???
Nie licz na więcej jak 1000 zł.Te sumy ,które podaje ministerstwo są z kosmosu.
Dominiko, masz jeszcze rok do stażu, a już najbardziej interesuje Cię ile będziesz zarabiała? A może jednak zacząć od tego co Ty masz do zoferowania? Proponuję iśc na staż do urzędu, czy jakiegoś biura. Praca lekka, łatwa, ale tam na stażu dostaniesz około 600 zł. Nauczyciel stażysta w porównaniu do "zwykłego" stażysty to normalnie burżuj.
Chciałabym, aby ministerstwo przyznając nauczycielom dyplomowanym wspaniałą podwyżkę w wysokości 50 złotych pomyślało, ile pracy musieli włożyć ci ludzie w zdobycie owegoż tytułu. Ja ukończyłam studia podyplomowe, uzyskałam certyfikat z języka angielskiego, ukończyłam roczny kurs pedagogiczny, aby ewentualnie móc uczyć języka obcego. Nie wspomnę o kosztach finansowych. Jak to się dzieje, że dofinansowania są tak niskie? Taka podwyżka to po prostu obraza dla nas nauczycieli dyplomowanych. Czy Pani Minister też otrzyma podwyżkę w wysokości 50 złotych?
jestem na stażu i mam 890 zł w łodzi
w przedszkolu na cały etat
w przedszkolu na cały etat
Wy tylko podnosicie nauczycielom,a co z obsługą. Po co płacić składki na związki,jak macie nas w nosie.
Nauczyciele mianowani uczą tak samo jak nauczyciele dyplomowani - szczególnie Ci z wieloletnim stażem pracy. Z przyczyn losowych, zdrowotnych, nie przystąpili do awansu. Należy im się wyższe wynagrodzenie!!!. Mało mniejsze od dyplomowanego....
A może z lenistwa?:)
W tym przypadku nie z lenistwa. Pisze nauczycielka ambitna, pracowita.....
Pewnie masz rację ze dla ucznia mianowani uczą tak samo jak dyplomowani. Nie ma możliwości aby każdy przypadek rozpatrywać indywidualnie, Niestety duża grupa nauczycieli osiada na laurach, popada w rutynę i klepie to samo przez lata. I chyba jedyną formą stopnowania wnagrodzeń sa awanse.
Śmieszne kwoty, jestem nauczycielem stażystą i zarabiam 1000zl na rękę z czego muszę kupić bilet za 160zł żeby dojechać do pracy, więc może ktoś z tych MĄDRYCH urzędników chce się ze mną zamienić???
Trzeba było się uczyć:)A tak poważnie to zapraszam na staż do urzędu. W naszym stażysci otrzymują 660 zł na rękę. I wypłaca im to Urząd Pracy. Nawet nie pytam ile wydaja na wyjazdy.
dojazdy






