Zostały złagodzone formalności zalegalizowania samowolek budowlanych. Wystarczy przedstawić ostateczną decyzję o warunkach zabudowy. Nie ma znaczenia, kiedy inwestor uzyskał ostateczną decyzję.
Znowelizowane 8 października 2008 r. prawo budowlane znacznie złagodziło formalności związane z zalegalizowaniem samowoli budowlanej. Aby ubiegać się o taką legalizację, wystarczy przedstawić ostateczną decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w razie braku obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania terenu. Nie ma znaczenia, jaka będzie na nim data. Znowelizowane przepisy zniosły obostrzenia, które jej dotyczą. Dlatego inspektorzy nadzoru nie będą już mogli domagać się, aby inwestorzy, którzy chcą zalegalizować samowolę budowlaną, przedstawili decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, która była ostateczna w dniu wszczęcia postępowania rozbiórkowego. Do tej pory osoby, które nie posiadały takich decyzji, miały problemy z zalegalizowaniem bezprawnie wybudowanych obiektów, a do takich obiektów wybudowanych lub będących w budowie bez wymaganego pozwolenia na budowę mogła zostać wydana decyzja o rozbiórce.
Inna zaś była sytuacja na terenie, gdzie obowiązywał plan miejscowy. Należało tam uzyskać zaświadczenie wójta, burmistrza albo prezydenta miasta o zgodności budowy z ustaleniami tego planu. Natomiast nie miała znaczenia data wystawienia takiego zaświadczenia.
Ważne!
Aby zalegalizować samowolę budowlaną, od 6 grudnia 2008 r. inwestor nie musi już przedstawić na żądanie inspektora nadzoru decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, która była ostateczna w dniu wszczęcia postępowania
Obowiązujące już od 6 grudnia 2008 r. przepisy stanowią realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 20 grudnia 2007 r. (sygn. akt P 37/06). Trybunał orzekł wówczas o niezgodności art. 48 ust. 2 pkt 1 lit. b) i art. 48 ust. 3 pkt 1 ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. z 2006 r. nr 156, poz. 1118 z późn. zm.) z konstytucją.
Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, że różnice były uzależnione od tego, czy na danym terenie obowiązywał, czy nie obowiązywał plan miejscowy. Trybunał uznał, że skoro na wystąpienie tej okoliczności inwestor nie miał żadnego wpływu, to takie zróżnicowanie godzi w zasady równości wobec prawa.
MAŁGORZATA PIASECKA-SOBKIEWICZ
malgorzata.piasecka@infor.pl







