Wojna na Ukrainie - Polska musi przygotować się na kryzys. Grabiec: Musimy być gotowi w ciągu kilku tygodni

REKLAMA
REKLAMA
Podczas konferencji „Samorząd w czasie wojny i kryzysu. Jak skorzystać z doświadczeń ukraińskich?” podkreślano rolę samorządów w przygotowaniach do funkcjonowania w warunkach wojny. Szef KPRM Jan Grabiec ostrzegł, że musimy być gotowi do tych najpoważniejszych wyzwań w ciągu kilku tygodni, najbliższych miesięcy.
- Przygotowanie państwa i samorządów na sytuacje kryzysowe
- Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej wymaga korekt
- Kryzys może nastąpić w każdym miejscu w Polsce
Przygotowanie państwa i samorządów na sytuacje kryzysowe
„Samorząd w czasie wojny i kryzysu. Jak skorzystać z doświadczeń ukraińskich?” to międzynarodowa konferencja poświęcona przygotowaniom samorządów i instytucji publicznych do funkcjonowania w warunkach wojny, kryzysu humanitarnego, presji migracyjnej, zagrożeń infrastrukturalnych i innych sytuacji nadzwyczajnych. Konferencja odbyła się 24 września na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.
REKLAMA
REKLAMA
Jan Grabiec, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odniósł się na konferencji do przygotowań na możliwe zagrożenia w związku z trwającą wojną na Ukrainie. Zwrócił uwagę na rolę samorządów. - Polski samorząd jest jednym z silniejszych w Europie, jeśli chodzi o własne kompetencje. Oczywiście, zawsze brakuje środków na najpilniejsze rzeczy. Wiemy o tym, musimy braki uzupełniać, ale jeśli chodzi o podstawę działania - zdolność do improwizacji, zasoby własne, polski samorząd jest bardzo dobrze uposażony – powiedział.
Jednocześnie Grabiec podkreślił, że przygotowanie państwa i samorządów na sytuacje kryzysowe jest szczególnie trudne ze względu na nieprzewidywalność współczesnych zagrożeń i bardzo krótki czas na reakcję. - Dzisiejsza technika rakietowa, dronowa, pozwala w ciągu kilku, kilkunastu minut stworzyć zagrożenie nie tylko na Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu, ale też pod Szczecinem. Musimy mieć tego świadomość i na reakcję jest bardzo mało czasu – powiedział.
Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej wymaga korekt
Grabiec przypomniał, że w ramach budowania systemu odporności państwa przyjęto ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej. Ta ustawa – jak zaznaczył – wymaga dalszych prac, korekt i sprawdzenia w praktyce. - Ta ustawa wymaga wypełnienia treścią tego, co w niej jest zapisane. Wymaga korekt, wymaga ćwiczeń po to, żeby te przepisy działały w praktyce, ale mamy przynajmniej tę podstawę – powiedział.
REKLAMA
Szef KPRM podkreślił też, że choć budowa systemu ochrony ludności i infrastruktury jest procesem długotrwałym, przygotowanie do najpoważniejszych zagrożeń musi następować znacznie szybciej. - Mamy bardzo mało czasu. Mamy świadomość, że musimy być gotowi do tych najpoważniejszych wyzwań w ciągu kilku tygodni, najbliższych miesięcy. Nie mamy czasu na rok, dwa, trzy na budowanie całej infrastruktury. Oczywiście, musimy to robić, ale musimy być gotowi, żeby w ciągu kilku tygodni, kilku miesięcy być gotowymi na reakcję w sytuacji kryzysowej – stwierdził.
Kryzys może nastąpić w każdym miejscu w Polsce
Głos na konferencji zabrał też wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Powiedział on, że kryzys, albo różnego rodzaju sytuacja kryzysowa, może nastąpić w każdym miejscu w Polsce. - I my musimy być gotowi jako państwo nieść pomoc wszędzie tam, gdzie jest potrzebna, ale zawsze pierwszym kontaktem będzie samorząd – podkreślił. Dodał też, że w rządzie i w parlamencie jest wielu samorządowców, którzy pokazują, że ten pierwszy kontakt, właśnie budowanie zdolności na samym dole, to jest taki czynnik, który decyduje o sprawności państwa.
Z kolei rektor WUM prof. Rafał Krenke powiedział, że budowanie systemu bezpieczeństwa jest wspólnym działaniem rządu i władz lokalnych. - Obecność osób zarządzających w naszym kraju tu, na różnych szczeblach od tego najwyższego - premiera, ministrów, poprzez pana wojewodę, władzę samorządową pokazuje, że nasze działania w kwestiach bezpieczeństwa nie mają granic politycznych, czy nie powinny mieć granic politycznych i granic administracyjnych, a budowanie tego bezpieczeństwa jest naszym codziennym wspólnym zadaniem – podkreślił.
REKLAMA
REKLAMA



