Samorządy inwestują w szkolenia z obrony cywilnej i ochrony ludności. Czy wiedzą więcej niż my?

Wiesław Mitura
Założyciel Mitel-Edu Szkolenia
rozwiń więcej
Samorządy inwestują w szkolenia z obrony cywilnej i ochrony ludności. Czy wiedzą więcej niż my? / Samorządy inwestują w szkolenia z obrony cywilnej i ochrony ludności. Czy wiedzą więcej niż my? / Shutterstock

Jeszcze niedawno szkolenia z obrony cywilnej traktowano jako formalność lub relikt minionej epoki. Dziś, w obliczu wojny za wschodnią granicą, cyberzagrożeń i kryzysów infrastrukturalnych, samorządy coraz wyraźniej pokazują, że bezpieczeństwo lokalne zaczyna się od przygotowania ludzi, procedur i instytucji.

Dlaczego samorządy inwestują dziś w szkolenia kryzysowe?

Jeszcze kilka lat temu szkolenia z zakresu obrony cywilnej wielu osobom kojarzyły się z tematyką historyczną, ćwiczeniami na papierze albo obowiązkiem administracyjnym, który nie ma większego związku z codziennym funkcjonowaniem gminy, szkoły, urzędu czy przedsiębiorstwa. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wojna w Ukrainie, napięcia na wschodniej granicy, zagrożenia hybrydowe, ryzyko cyberataków, przerw w dostawach energii czy dezinformacji sprawiają, że odporność państwa i lokalnych społeczności staje się realnym tematem zarządczym.

Coraz więcej jednostek samorządowych interesuje się szkoleniami z ochrony ludności i obrony cywilnej. Nie jest to przypadek ani chwilowa moda. To odpowiedź na zmianę rzeczywistości bezpieczeństwa oraz na nowe obowiązki wynikające z odbudowy systemu ochrony ludności w Polsce. Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 ma uruchomić środki finansowe na zadania z tego zakresu, przede wszystkim dla samorządów, służb i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców.

Pytanie, które coraz częściej zadają sobie obywatele i przedsiębiorcy, brzmi: czy samorządy wiedzą coś, czego my nie wiemy?

Odpowiedź powinna być spokojna, ale jednoznaczna: samorządy nie muszą mieć tajnej wiedzy, aby inwestować w przygotowanie kryzysowe. Wystarczy, że widzą to, co widać już publicznie. Żyjemy w czasach, w których bezpieczeństwo nie kończy się na wojsku, policji i straży pożarnej. Bezpieczeństwo oznacza również zdolność urzędu do komunikacji z mieszkańcami, przygotowanie kadry do działania w sytuacji zagrożenia, znajomość procedur ewakuacji, organizację punktów pomocy, zabezpieczenie infrastruktury i umiejętność podejmowania decyzji pod presją.

Ochrona ludności przestaje być teorią – nowe obowiązki dla urzędów i instytucji

Nowe przepisy jasno pokazują, że ochrona ludności ma być systemem praktycznym, a nie wyłącznie dokumentem w segregatorze. Rozporządzenie dotyczące programów szkoleń obejmuje m.in. osoby pełniące funkcje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, kadry urzędów obsługujących organy ochrony ludności, jednostki organizacyjne JST oraz podmioty ochrony ludności. To oznacza, że kompetencje kryzysowe przestają być wyłącznie domeną wyspecjalizowanych służb. Stają się elementem zarządzania publicznego.

Dla samorządów to ogromna zmiana. W praktyce oznacza ona konieczność odpowiedzi na bardzo konkretne pytania: kto podejmuje decyzję w pierwszej godzinie kryzysu? Jak urząd komunikuje się z mieszkańcami, gdy nie działa standardowa infrastruktura? Kto odpowiada za koordynację działań? Jak wygląda współpraca ze szkołami, jednostkami organizacyjnymi, służbami i organizacjami społecznymi? Czy pracownicy wiedzą, co robić, czy dopiero będą szukać instrukcji, kiedy kryzys już się wydarzy?

W tym sensie szkolenia z ochrony ludności i obrony cywilnej nie są dziś dodatkiem. Są inwestycją w odporność instytucji. I nie chodzi tylko o scenariusz wojenny. Te same kompetencje mogą być potrzebne podczas powodzi, awarii energetycznej, skażenia, masowego wypadku, ataku cybernetycznego czy kryzysu informacyjnego. Samorząd, który szkoli pracowników, nie zakłada najgorszego. On po prostu przyjmuje do wiadomości, że odpowiedzialne zarządzanie wymaga przygotowania także na sytuacje niekomfortowe.

Warto też zauważyć, że zainteresowanie szkoleniami nie wynika wyłącznie z obaw społecznych. Jest ono powiązane z konkretnymi działaniami państwa. W wielu województwach odbywają się szkolenia dla włodarzy samorządowych oraz kadr odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Przykładowo Małopolski Urząd Wojewódzki informował o turach szkoleń z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także o środkach przeznaczanych na realizację programu w regionie.

Szkolenie zamiast paniki

To ważny sygnał również dla firm i instytucji prywatnych. Jeżeli samorządy zaczynają traktować ochronę ludności jako realny priorytet, przedsiębiorcy nie powinni patrzeć na ten temat wyłącznie z boku. Firma także jest częścią lokalnego ekosystemu bezpieczeństwa. Zatrudnia ludzi, korzysta z infrastruktury, odpowiada za ciągłość działania, dane, komunikację, logistykę i bezpieczeństwo pracowników. Kryzys, który dotyka gminę, bardzo szybko dotyka również lokalny biznes.

Dlatego szkolenia z zakresu zarządzania kryzysowego, komunikacji w sytuacjach zagrożenia, procedur bezpieczeństwa, pierwszych reakcji organizacyjnych czy ochrony ludności powinny interesować nie tylko administrację. Powinny interesować również szkoły, spółki komunalne, placówki medyczne, firmy produkcyjne, logistyczne, usługowe i wszystkich pracodawców, którzy rozumieją, że chaos kosztuje więcej niż przygotowanie.

Największym błędem byłoby jednak sprowadzenie tego tematu do strachu. Skuteczna edukacja z zakresu ochrony ludności nie polega na budowaniu paniki. Polega na budowaniu sprawczości. Osoba przeszkolona wie, gdzie szukać informacji, jak reagować, komu przekazać komunikat, jakie działania są priorytetowe, a czego nie robić. Organizacja przeszkolona działa spokojniej, szybciej i bardziej przewidywalnie.

Czy samorządy wiedzą więcej niż my? Być może nie. Ale coraz częściej zachowują się tak, jakby poważnie potraktowały to, co wszyscy widzimy. Świat stał się mniej stabilny, a lokalne wspólnoty muszą być lepiej przygotowane. Właśnie dlatego rośnie zainteresowanie szkoleniami z obrony cywilnej i ochrony ludności.

W czasach, w których bezpieczeństwo zaczyna się lokalnie, szkolenie nie jest kosztem. Jest formą odpowiedzialności.

Sektor publiczny
Samorządy inwestują w szkolenia z obrony cywilnej i ochrony ludności. Czy wiedzą więcej niż my?
15 maja 2026

Jeszcze niedawno szkolenia z obrony cywilnej traktowano jako formalność lub relikt minionej epoki. Dziś, w obliczu wojny za wschodnią granicą, cyberzagrożeń i kryzysów infrastrukturalnych, samorządy coraz wyraźniej pokazują, że bezpieczeństwo lokalne zaczyna się od przygotowania ludzi, procedur i instytucji.

240 etatów mniej w zakładzie IKEA w Wielbarku. Pracownicy otrzymają pomoc
15 maja 2026

Powiatowy Urząd Pracy w Szczytnie oferuje pomoc w znalezieniu nowego zatrudnienia pracownikom zwalnianym z fabryki IKEA w Wielbarku. Zakład tłumaczy redukcję zatrudnienia spadkiem zamówień i rosnącymi kosztami - poinformowała dyrektor PUP w Szczytnie, Beata Januszczyk.

AI a pisma urzędowe. Ważne zasady w samorządach
14 maja 2026

Samorządowcy coraz częściej korzystają z narzędzi generatywnych (np. ChatGPT, Gemini czy polskie modele językowe) do tworzenia i redakcji pism oraz komunikatów urzędowych. Przykładem mogą być decyzje, zawiadomienia i odpowiedzi dla mieszkańców. Jak używać AI, by nie naruszyć prawa, nie ujawnić danych i nie wysłać błędnego pisma?

Dziedziczenie coraz większym problemem gmin. Samorządy postulują zmiany
14 maja 2026

Przepisy prawa spadkowego mają chronić samorządy, jednak praktyka pokazuje, że system działa niespójnie. W konsekwencji gminy coraz częściej dziedziczą po swoich mieszkańcach nie majątek, lecz problemy i zobowiązania.

200 mln osób mogłoby mieszkać w Polsce. Eksperci pokazują przyczyny miliardowych strat
13 maja 2026

Terenów pod zabudowę mieszkaniową mamy w Polsce tyle, że mogłoby tam zamieszkać nawet 200 mln osób - zauważają eksperci. Rozrastają się kosztem łąk, lasów czy mokradeł. Kwestie niekontrolowanej zabudowy mają uregulować plany ogólne gmin. Eksperci zachęcają do udziału w konsultacjach społecznych przy ich tworzeniu.

Rząd nie odbierze uzdrowiskom milionów? W planach nowa opłata turystyczna
13 maja 2026

Rząd nie zamierza pozbawiać gmin uzdrowiskowych wpływów od kuracjuszy. Planuje nową daninę turystyczną, która zastąpi opłatę miejscową. Ta nie sprawdziła się z powodu niejasnych przepisów – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Norowirus atakuje na urlopie. Wystarczy chwila nieuwagi
10 maja 2026

Norowirusy, przenoszone głównie przez skażoną żywność i kontakt fekalno-oralny, powodują silne wymioty oraz trwającą kilka dni biegunkę, potocznie określaną jako „jelitówka” lub niesłusznie „grypa żołądkowa”. Choć choroba zazwyczaj ma łagodny przebieg, sporadycznie może prowadzić do śmierci. Do zakażenia najczęściej dochodzi wskutek nieprzestrzegania podstawowych zasad higieny, co szczególnie łatwo zdarza się podczas wyjazdów urlopowych.

Wyludniające się gminy z finansowym zastrzykiem. PIE o skutkach reformy
10 maja 2026

Reforma finansowania samorządów sprawiła, że największe wzrosty dochodów odnotowały gminy, które będą się najsilniej wyludniać – wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Zmiany w finansowaniu samorządów mogą łagodzić skutki procesów demograficznych - zauważono.

Statek, na którym stwierdzono hantawirusa, przybył na Teneryfę
10 maja 2026

Pływający pod holenderską banderą statek wycieczkowy MV Hondius, na którym stwierdzono przypadki hantawirusa, przybył w niedzielę po godzinie 6 czasu lokalnego (7 w Polsce) do portu Granadilla na Teneryfie – poinformowała hiszpańska agencja EFE.

Zdrowie psychiczne wpływa na serce bardziej, niż wielu osobom się wydaje
10 maja 2026

W gabinetach kardiologicznych przybywa pacjentów z depresją czy przewlekłym stresem. Zdrowie psychiczne i sercowo-naczyniowe są ze sobą ściśle powiązane – powiedziała PAP kardiolog dr Marta Oleksy-Kałużna. W rok po rozpoznaniu zaburzenia psychicznego ryzyko chorób serca rośnie niemal dwukrotnie.

pokaż więcej
Proszę czekać...