Coraz więcej dzików żyje w polskich miastach, czemu sprzyja łatwy dostęp do pożywienia. Zwierzęta stanowią poważne zagrożenie dla życia, zdrowia i mienia mieszkańców. Ministerstwo klimatu odpowiada posłom, czy samorządy powinny zająć się tym problemem.
- Coraz więcej dzików w polskich miastach
- Odstrzały redukcyjne dzików problemem dla samorządów
- Dziki są zagrożeniem dla życia, zdrowia i gospodarki
Coraz więcej dzików w polskich miastach
Liczba dzików w miastach coraz bardziej się zwiększa. Urząd miejski w Łodzi podaje, że orientacyjnie ich populacja w ostatnich latach wzrosła z ok. 2 tys. do nawet 3 tys. osobników. W Bydgoszczy w 2025 r. było ich 100, rok wcześniej tylko 17. W Warszawie liczba dzików dochodzi do 5 tys. Według onet.pl w Białymstoku do 9 kwietnia 2026 r. odnotowano 83 zgłoszenia, tymczasem w całym 2025 r. — 98. Straż miejska w Olsztynie w pierwszym kwartale 2026 r. otrzymała 91 zgłoszeń mieszkańców, podczas gdy w 2025 r. miała ich 184.
Obecność dzików w miastach to poważny problem wynikający z łatwego dostępu do pożywienia w śmietnikach i łagodnego mikroklimatu. Zwierzęta te powodują zniszczenia i stwarzają realne zagrożenie dla mieszkańców.
Zasady zachowania się w razie spotkania dzika:
- nie uciekaj gwałtownie, wycofuj się powoli – dzik może ruszyć w pogoń i zaatakować,
- nie podchodź, nie dokarmiaj – zwierzę może stać się agresywne,
- trzymaj psa na smyczy – spuszczony pies może sprowokować dzika do ataku.
Odstrzały redukcyjne dzików problemem dla samorządów
Plaga dzików w miastach była przedmiotem interpelacji posłów. Zwrócili oni uwagę na fakt, że w ostatnich latach obserwowany jest systematyczny wzrost liczby przypadków pojawiania się dzików na terenach zabudowanych, a samorządy mają „istotne trudności związane z realizacją odstrzałów redukcyjnych, mimo obowiązywania przepisów umożliwiających wydawanie stosownych decyzji administracyjnych”.
Posłowie skierowali zapytanie do minister klimatu w sprawie problemu nadmiernej populacji dzików na terenach zurbanizowanych oraz konieczności jednoznacznego uregulowania zasad finansowania odstrzałów redukcyjnych.
Dziki są zagrożeniem dla życia, zdrowia i gospodarki
Odpowiedzi na interpelację udzielił wiceminister klimatu Mikołaj Dorożała. Wyjaśnił on, że w przypadku, gdy zwierzęta stanowią nadzwyczajne zagrożenie dla życia, zdrowia lub gospodarki człowieka, starosta w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim może wydać decyzję o odłowie, odłowie z uśmierceniem lub odstrzale redukcyjnym zwierzyny.
Powołując się na ustawę Prawo łowieckie wiceminister przekazał, że „działania w przedmiotowym zakresie powinny być kwalifikowane jako zadania własne powiatu, wykonywane przez starostę”. Za takim podejściem przemawia również charakter działań, które są podejmowane w sytuacjach zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi oraz bezpieczeństwa mienia i infrastruktury – wyjaśnił Dorożała. Wiceminister dodał, że działania te mieszczą się w sferze zadań powiatu w zakresie porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli.
Dorożała zapewnił jednocześnie, że ministerstwo klimatu będzie kontynuowało działania zmierzające do doprecyzowania regulacji prawnych oraz usprawnienia współpracy pomiędzy administracją rządową i samorządową w opisanym zakresie.