Dziesięć lat transportu zbiorowego – kontrola NIK

REKLAMA
REKLAMA
Najwyższa Izba Kontroli zbadała kwestie organizacji, funkcjonowania i zarządzania publicznym transportem zbiorowym w stolicy, Krakowie, Poznaniu i w Rzeszowie. Uwzględniono również po kilka gmin wokół tych miasta, wybierając je pod kątem największego wzrostu ludności w ostatnich latach. Co ustalił NIK?
- Związek metropolitarny
- Kondycja transportu publicznego
- Stwierdzone problemy
- Parkingi „Parkuj i jedź” (P+R)
- Brak cyklicznych analiz potrzeb i aktualnych planów
Promowanie transportu zbiorowego poza oszczędnością dla osób nimi podróżujących ma bezpośredni wpływ na jakość powietrza, mniejsze zanieczyszczenie hałasem, a także lepsze wykorzystanie miejskiej przestrzeni. Niemniej jednak wciąż brakuje dostosowanych rozwiązań związanych z organizacją transportu pomiędzy dużymi aglomeracjami a sąsiednimi gminami.
REKLAMA
REKLAMA
Związek metropolitarny
Próbą rozwiązania tego problemu jest tworzenie związku metropolitarnego – zrzeszenia powiązanych funkcjonalnie gmin. Jako pierwsza w 2017 roku została uchwalona ustawa dla województwa śląskiego, a od przyszłego roku ma zacząć funkcjonować Gdański Obszar Metropolitarny. Mieszkańcy województwa pomorskiego podczas konsultacji społecznych w gminach, które przystąpiły do Gdańskiego Obszaru Metropolitarnego byli zainteresowani nie tylko usprawnieniem dojazdu do Trójmiasta komunikacją publiczną, ale i dogodną siatką połączeń w ramach poszczególnych gmin.
Kondycja transportu publicznego
We wszystkich skontrolowanych przez Najwyższą Izbę Kontroli metropoliach zauważono wzrost wydatków na transport publiczny niemal o połowę, a mniejszych gminach o prawie 65 % przy jednocześnie względnie stałej cenie biletów. Jakość usług, w szczególności w zakresie stanu taboru komunikacji publicznej – jego czystości i wyposażenia – istotnie się poprawiła w porównaniu do kontroli sprzed 10 lat. Wskaźnik punktualności przekroczył 90 %, z wyjątkiem Rzeszowa – prawie 75 %. Nowe technologie umożliwiają nawet śledzenie tras pojazdów w czasie rzeczywistym, w tym zakresie przoduje Warszawa.
Stwierdzone problemy
Odnośnie integracji transportu zbiorowego w dużych miastach w tym w gminach wokół metropolii z których mieszkańcy regularnie dojeżdżają do pracy, wciąż jest za mało przyjętych rozwiązań organizacyjnych i finansowych. W dwóch mniejszych skontrolowanych gminach transport nie uwzględniał potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz o ograniczonej zdolności poruszania się. Jednocześnie inni operatorzy działający na tym obszarze brali pod uwagę osoby ze szczególnymi potrzebami.
REKLAMA
Parkingi „Parkuj i jedź” (P+R)
Niedostateczna jest również sieć parkingów „Parkuj i jedź” – umożliwiających pozostawienie aut przy pętli tramwajowej, przystanku kolejowym czy w stolicy stacji metra oraz dalsze kontynuowanie podróży transportem zbiorowym. W tym zakresie dostrzeżono działania samorządu krakowskiego – parkingi zlokalizowano w sąsiedztwie najszybciej rozwijających się gmin oraz dróg dojazdowych. Natomiast z inicjatywny Sejmiku Województwa Mazowieckiego w obrębie 50 km od stolicy powstało przy stacjach i przystankach kolejowych siedem parkingów „Parkuj i Jedź”.
Brak cyklicznych analiz potrzeb i aktualnych planów
Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę, że większość kontrolowanych samorządów niezależnie od wielkości nie prowadziło cyklicznych badań związanych ze zmieniającymi się potrzebami transportowymi. Miało to miejsce jedynie wtedy, gdy planowa dokonanie zmian np. wprowadzenie nowych linii. Podkreślono, iż wymagają aktualizacji plany zrównoważonego transportu w badanych metropoliach.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


