80 procent phishingu tworzy już sztuczna inteligencja. Nawet amator może dziś przeprowadzić skuteczny cyberatak

REKLAMA
REKLAMA
Sztuczna inteligencja zmieniła układ sił w cyberprzestrzeni. Te same modele, które pomagają firmom szybciej wykrywać podatności, trafiają w ręce atakujących. Wyniki są niepokojące: za ponad 80% globalnej aktywności związanej z social engineeringiem w 2025 r. odpowiadały kampanie phishingowe wspierane przez AI – wynika z danych ENISA. Komisja Europejska odpowiada nowym planem działania, a eksperci ostrzegają: cyberprzestępczość weszła w erę taśmową.
- Cyberataki z użyciem AI - co przeczytasz w tym artykule?
- Cyberatak jak z linii produkcyjnej - AI to jak taśma w fabryce dla cyberprzestępców
- Komisja Europejska ostrzega, że AI zmienia szybkość i skalę zagrożeń
- Masowy phishing z osobistym akcentem - sztuczna inteligencja pomaga w profilowaniu i atakach ukierunkowanych
- Deepfake i podszywanie się – nowe kanały ataku otwarte szerzej dzięki AI
- Cybercrime-as-a-service: narzędzia do ataku dostępne w subskrypcji jak platformy streamingowe
- Wyścig o bezpieczeństwo, w którym stawką jest tempo reakcji
- Automatyzacja obrony i kompetencje ludzi - tylko taka kombinacja nas ocali
- Co wykorzystanie AI przez cyberprzestępców oznacza dla firm i użytkowników?
- Sztuczna inteligencja w służbie cyberprzestępców - pytania i odpowiedzi (FAQ)
Cyberataki z użyciem AI - co przeczytasz w tym artykule?
- AI działa po obu stronach barykady – te same narzędzia, które pomagają firmom wykrywać zagrożenia, trafiają w ręce cyberprzestępców
- Za ponad 80% globalnej aktywności związanej z social engineeringiem w 2025 r. odpowiadały kampanie phishingowe wspierane przez AI (dane ENISA)
- Próg wejścia do cyberprzestępczości drastycznie się obniżył – dzięki AI nawet osoba z ograniczoną wiedzą techniczną może przygotować skuteczny atak
- Komisja Europejska ogłosiła nowy plan wykorzystania AI w cyberobronie – to reakcja na skalę zagrożeń
Cyberatak jak z linii produkcyjnej - AI to jak taśma w fabryce dla cyberprzestępców
Jeszcze niedawno przeprowadzenie skutecznego cyberataku wymagało niemałych kompetencji i sporego wysiłku. Trzeba było znaleźć potencjalną ofiarę, zebrać o niej informacje, przygotować odpowiednią wiadomość lub narzędzie, zidentyfikować podatność i wreszcie wykorzystać ją do uzyskania dostępu. Dziś sztuczna inteligencja może wspierać atakujących na każdym z tych etapów.
REKLAMA
REKLAMA
Na skalę zjawiska zwrócili uwagę eksperci Google Threat Intelligence Group, którzy mówią o masowym wykorzystaniu AI przez cyberprzestępców. Modele mogą pomagać w analizowaniu celów, pisaniu i modyfikowaniu kodu, przygotowywaniu socjotechniki i poszukiwaniu słabych punktów oprogramowania. GTIG zidentyfikował nawet przypadek wykorzystania exploita zero-day, który – jak oceniają specjaliści – został opracowany przy wsparciu AI.
Zjawisko potwierdza Robert Ługowski, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa z Safesqr:
"To mechanizm znany z biznesu: automatyzacja pozwala zwiększać skalę działalności bez proporcjonalnego zwiększania zaangażowania. Teraz podobna logika zaczyna działać po drugiej stronie barykady."
W praktyce oznacza to, że jeden cyberprzestępca może dziś zagrażać znacznie większej liczbie celów, szybciej analizować zdobyte informacje i przeprowadzać kolejne próby ataku.
REKLAMA
Komisja Europejska ostrzega, że AI zmienia szybkość i skalę zagrożeń
W lipcu 2026 r. Komisja Europejska przedstawiła Action Plan on Cybersecurity and Artificial Intelligence – strategiczny dokument, który wprost wskazuje na nową jakość zagrożeń. KE ostrzega, że zaawansowane modele AI mogą być wykorzystywane przez atakujących do automatyzacji działań, identyfikowania podatności oraz prowadzenia operacji cybernetycznych z niespotykaną dotąd szybkością i skalą.
Nowy plan Komisji przewiduje:
- wykorzystanie AI do szybszego wykrywania i usuwania podatności,
- rozwój bezpiecznego środowiska do testowania rozwiązań opartych na AI – m.in. dla energetyki, transportu, ochrony zdrowia, finansów i administracji publicznej.
Masowy phishing z osobistym akcentem - sztuczna inteligencja pomaga w profilowaniu i atakach ukierunkowanych
Do niedawna phishing łatwo było rozpoznać po nieporadnym języku, błędach gramatycznych czy podejrzanym adresie nadawcy. Personalizowane ataki (spearphishing) były skuteczniejsze, ale wymagały czasu i wysiłku – trzeba było zebrać informacje o odbiorcy, przygotować wiarygodną historię, dostosować język. Dziś to wszystko robi AI.
"Do niedawna masowość phishingu powodowała, że był on dość łatwy do rozpoznania. Wykorzystanie personalizowanych ataków (spearphishing) było i jest skuteczniejsze, ale wymaga znacznie większego wysiłku. Generatywna AI pozwala tworzyć wiadomości poprawne gramatycznie, dostosowywać je do konkretnego języka i kontekstu, a także wykorzystywać dostępne informacje o odbiorcy. Dzięki temu możliwe staje się przygotowywanie dużej liczby różniących się od siebie komunikatów bez konieczności ręcznego tworzenia każdego z nich" – wyjaśnia Robert Ługowski.
Skala zjawiska jest już mierzalna. Według danych przywoływanych przez Agencję UE ds. Cyberbezpieczeństwa ENISA już w 2025 r. kampanie phishingowe wspierane przez AI miały odpowiadać za ponad 80% obserwowanej globalnie aktywności związanej z social engineeringiem. Agencja wskazuje wykorzystanie dużych modeli językowych jako jeden z kluczowych trendów w krajobrazie zagrożeń.
Deepfake i podszywanie się – nowe kanały ataku otwarte szerzej dzięki AI
Do generowanych tekstów dochodzą głosy, obrazy i materiały wideo. To zmienia sposób prowadzenia ataków opartych na podszywaniu się. Fałszywy e-mail od prezesa to już wczorajszy scenariusz – dziś atakujący dysponują całym arsenałem multimedialnych narzędzi. Mogą zadzwonić, prowadzić rozmowę wideo, przesłać nagranie głosowe.
Ofiarą może paść pracownik działu finansowego, który usłyszy w słuchawce znajomy głos przełożonego z prośbą o pilny przelew. Albo księgowa, która otrzyma na komunikatorze wiadomość wideo od „kontrahenta". AI zwiększa liczbę kanałów, za pomocą których można próbować uwiarygodnić przygotowaną historię.
Cybercrime-as-a-service: narzędzia do ataku dostępne w subskrypcji jak platformy streamingowe
Automatyzacja zmieniła też rynek cyberprzestępczości. Nie trzeba już samodzielnie budować całej infrastruktury do przeprowadzenia ataku. Od lat rozwija się model cybercrime-as-a-service, w którym poszczególne narzędzia i usługi można po prostu kupić lub wynająć jak zwykłą usługę SaaS.
Konkretny przykład: w marcu 2026 r. Europol poinformował o likwidacji platformy phishing-as-a-service Tycoon 2FA, która w modelu subskrypcyjnym dostarczała narzędzia umożliwiające przejmowanie kont – w tym omijanie zabezpieczeń opartych na uwierzytelnianiu wieloskładnikowym. To pokazuje, jak daleko zaszła już specjalizacja przestępczego ekosystemu.
AI dodatkowo obniża barierę wejścia:
"Dzięki AI nawet osoba dysponująca ograniczoną wiedzą techniczną może otrzymać wsparcie w przygotowaniu kodu, stworzeniu treści ataku, tłumaczeniu komunikatów czy analizowaniu potencjalnego celu. Sztuczna inteligencja niestety ułatwia rozwój takiej działalności i funkcjonowanie na coraz większą skalę" – dodaje Robert Ługowski.
Europol w raporcie IOCTA 2026 wymienia AI – obok szyfrowania i usług proxy – jako jeden z czynników zwiększających możliwości współczesnej cyberprzestępczości. Agencja podkreśla rosnące tempo rozwoju zagrożeń i ich coraz większe zaawansowanie.
Wyścig o bezpieczeństwo, w którym stawką jest tempo reakcji
Największym wyzwaniem może okazać się nie sama liczba ataków, ale ich tempo. Jeżeli AI pozwoli szybciej odkrywać podatności, automatycznie przygotowywać metody ich wykorzystania i wyszukiwać w Internecie podatne systemy – czas dostępny dla organizacji na reakcję i usunięcie luk bezpieczeństwa drastycznie się skróci.
"To oznacza, że firmy będą musiały przyspieszyć po swojej stronie proces odpowiedzi na działania przestępców. Dotyczy to wykrywania podatności, zarządzania aktualizacjami, analizowania anomalii i reagowania na incydenty. Czyli przy pomocy automatyzacji jedni będą szukać luk i sposobów wejścia do systemu, a drudzy wykrywać anomalie i próbować zatrzymać atak" – wyjaśnia ekspert Safesqr.
To wyścig, w którym obie strony sięgają po te same narzędzia. Pytanie brzmi: kto szybciej i skuteczniej je wykorzysta?
Automatyzacja obrony i kompetencje ludzi - tylko taka kombinacja nas ocali
W świecie, w którym organizacje nie konkurują z pojedynczym hakerem, ale z zautomatyzowanymi narzędziami skanującymi Internet w poszukiwaniu podatności, ochrona wymaga nowego podejścia. Ludzki analityk nie nadąży za maszyną. Ale sama maszyna też nie wystarczy.
"Odpowiedzią na automatyzację cyberprzestępczości będzie musiała być również automatyzacja cyberobrony połączona z kompetencjami ludzi, którzy potrafią właściwie interpretować sygnały, podejmować decyzje i reagować tam, gdzie technologia nadal nie jest w stanie zastąpić doświadczenia człowieka" – podsumowuje Robert Ługowski.
Co wykorzystanie AI przez cyberprzestępców oznacza dla firm i użytkowników?
- Dla firm – konieczność inwestycji w automatyzację cyberobrony, systemy wykrywania anomalii, zarządzanie podatnościami i szkolenia pracowników. Klasyczne podejście typu jednorazowego szkolenia z phishingu już nie wystarczy, bo phishing 2026 nie ma nic wspólnego z tym, którego uczono jeszcze dwa lata temu.
- Dla użytkowników – większa ostrożność wobec każdej nietypowej wiadomości, prośby o przelew, rozmowy telefonicznej z „przełożonym" czy „kontrahentem". Zasada ograniczonego zaufania nabiera nowego wymiaru w epoce deepfake'ów.
- Dla regulatorów – wyścig z czasem. Plan Komisji Europejskiej to krok we właściwym kierunku, ale wdrożenie skutecznych rozwiązań w energetyce, ochronie zdrowia czy administracji publicznej wymaga czasu, którego – jak pokazują dane – może być coraz mniej.
Sztuczna inteligencja w służbie cyberprzestępców - pytania i odpowiedzi (FAQ)
Czy AI naprawdę tworzy skuteczniejsze ataki phishingowe?
Tak. Według ENISA już w 2025 r. ponad 80% globalnej aktywności związanej z social engineeringiem stanowiły kampanie wspierane przez AI. Generatywne modele pozwalają tworzyć wiadomości poprawne gramatycznie, spersonalizowane i dostosowane do kontekstu odbiorcy.
Co to jest cybercrime-as-a-service?
To model biznesowy, w którym cyberprzestępcy sprzedają lub wynajmują innym gotowe narzędzia i usługi do przeprowadzania ataków – często w modelu subskrypcyjnym, jak zwykłe usługi chmurowe. Przykładem jest zlikwidowana w marcu 2026 r. platforma Tycoon 2FA.
Czy AI była już wykorzystana do stworzenia realnego cyberataku?
Tak. Google Threat Intelligence Group zidentyfikował przypadek wykorzystania exploita zero-day, który – zdaniem specjalistów – został opracowany przy wsparciu AI.
Co przewiduje plan Komisji Europejskiej z lipca 2026 r.?
Action Plan on Cybersecurity and Artificial Intelligence zakłada m.in. wykorzystanie AI do szybszego wykrywania i usuwania podatności oraz stworzenie bezpiecznego środowiska do testowania rozwiązań AI dla kluczowych sektorów: energetyki, transportu, ochrony zdrowia, finansów i administracji publicznej.
Czy firmy mogą się bronić przed atakami wspieranymi przez AI?
Tak, ale wymaga to automatyzacji cyberobrony – systemów wykrywania anomalii, zarządzania podatnościami, szybkiego reagowania na incydenty. Kluczowe jest połączenie technologii z kompetencjami analityków, którzy potrafią interpretować sygnały i podejmować decyzje.
Kto najbardziej korzysta na obniżeniu progu wejścia do cyberprzestępczości?
Osoby dysponujące ograniczoną wiedzą techniczną. AI pomaga im w przygotowaniu kodu, tłumaczeniu komunikatów, analizowaniu celów – co jeszcze niedawno wymagało zaawansowanych umiejętności.
Jakie są największe zagrożenia dla użytkowników indywidualnych?
Deepfake'i głosowe i wideo wykorzystywane w atakach socjotechnicznych – np. fałszywe rozmowy z „przełożonym" proszącym o przelew czy „członkiem rodziny" w rzekomej sytuacji kryzysowej.
Źródło: Safesqr
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA





