REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Opłaty za usługi wodne w orzecznictwie sądów administracyjnych./ fot. Fotolia
Opłaty za usługi wodne w orzecznictwie sądów administracyjnych./ fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Sam fakt posiadania pozwolenia wodnoprawnego to za mało by określić wysokość opłaty stałej za usługi wodne W sądach administracyjnych zaczynają zapadać pierwsze wyroki w sprawach dotyczących określania przez Wody Polskie opłat stałych za korzystanie z usług wodnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku jako jeden z pierwszych uwzględnił złożone skargi i uchylił decyzje Dyrektora Zarządu Zlewni Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie określające opłatę stałą za odprowadzanie do wód – wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte albo zamknięte systemy kanalizacji zbiorczej (wyrok z dnia 1.08.2018 r., sygn. akt II SA/Gd 297/18).

REKLAMA

REKLAMA

W świetle istniejącego stanu faktycznego sprawy, Skarżący posiada decyzję w przedmiocie pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych i roztopowych z odcinka drogi krajowej do wód, a także decyzję pozwolenie wodnoprawne na wykonanie urządzeń wodnych – rowów przydrożnych oraz wylotów wód opadowych i roztopowych.

Działając w oparciu o art. 271 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2017 r., poz. 1566) [dalej: prawo wodne] Dyrektor Zarządu Zlewni PGW Wody Polskie ustalił opłatę stałą za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych wskazując, że jej wysokość obliczona została jako iloczyn jednostkowej stawki opłaty wynoszącej 2,50 zł, czasu wyrażonego w dniach wynoszącego 365 dni i maksymalnego zrzutu określonego w ww. decyzji w ilości 332,89 m3/h, co po przeliczeniu daje 0,092469444 m3/s.

Korzystając z możliwości złożenia reklamacji od otrzymanej informacji o wysokości opłaty, nie kwestionując prawidłowości w ustaleniu jej wysokości, Skarżący nie zgodził się z jej ustaleniem przez organ co do zasady.

REKLAMA

Zobacz: Prawo wodne

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W złożonej reklamacji Skarżący wskazał, że opłatę za usługi wodne uiszcza się wówczas, gdy istnieje system odwodnienia za pośrednictwem którego następuje odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych, a sam fakt posiadania pozwolenia wodnoprawnego nie świadczy o funkcjonowaniu wskazanego w ww. decyzji systemu. Skarżący wskazywał także, że pozwolenie wodnoprawne uzyskuje się na wczesnym etapie procesu inwestycyjnego, a w jego przypadku inwestycja związana z rozbudową drogi nie została zrealizowana, projektowany układ odwodnienia i wyloty nie istnieją.

Stanowi to o bezzasadności naliczonej opłaty. Organ nie zgodził się z argumentacją Skarżącego i uznając reklamację za chybioną wydał decyzję, w której argumentował, że art. 271 ust. 2 prawo wodne obligował go do ustalenia wysokości opłaty stałej za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych do wód na podstawie określonych w pozwoleniu wodnoprawnym maksymalnych ilości wód dopuszczonych do zrzutu.

Zobacz: Gospodarka komunalna

W uzasadnieniu decyzji organ nie odniósł się do podnoszonej w reklamacji argumentacji, że opłata została naliczona bezzasadnie jeśli brać pod uwagę, że nie istnieje instalacja, za pośrednictwem której wody opadowe lub roztopowe byłyby zrzucane do wód. W rezultacie rozpoznania skargi złożonej na decyzję, WSA w Gdańsku uznał istniejące naruszenia, zarówno prawa materialnego jak i procesowego za istotne i w konsekwencji uchylił zaskarżoną decyzję.

Sąd ten, ustosunkowując się do prawidłowości obliczania przez organ wysokości nałożonej opłaty wskazał, iż jeśli w pozwoleniu wodnoprawnym, wydanym pod rządami prawa wodnego z 2001 r., określono dopuszczalne, maksymalne wskaźniki ilości odprowadzanych wód w trojaki sposób: godzinowo, średniodobowo i rocznie, wykładnia art. 271 ust. 4 pkt 1 prawo wodne pozwala na stwierdzenie, że ustalenie opłaty stałej za odprowadzanie do wód – wód opadowych lub roztopowych opiera się o wynikający z pozwolenia wskaźnik maksymalnej rocznej ilości przepływu wód.

Opłata jest bowiem opłatą roczną, a zatem, to wskaźnik przepływu maksymalnego rocznego odzwierciedla zdaniem sądu rzeczywistą, dopuszczalną w skali roku ilość wód, którą można odprowadzać.

Nie wdając się w tym miejscu w poszerzoną analizę powyższego stanowiska Sądu, istota przedmiotowej sprawy sprowadziła się generalnie do tego, czy w ogóle Skarżącemu powinna była być nałożona opłata stała za ww. usługi wodne. Istota systemu usług wodnych i zasady zwrotu kosztów za te usługi.

Odwołując się do uwarunkowań prawodawstwa unijnego, zwłaszcza postanowień, implementowanej do polskiego systemu prawnego, postanowień Ramowej Dyrektywy Wodnej (1) WSA w Gdańsku wskazał, iż wymaga ona zastosowania przez państwa członkowskie instrumentów ekonomicznych w celu racjonalizacji użytkowania zasobów i wynikających z tego strat w środowisku.

Jednym z podstawowych założeń jest także konieczność wprowadzenia systemowego rozwiązania zrównoważonego gospodarowania wodami opartego na zasadzie zwrotu kosztów za usługi wodne, uwzględniających koszty środowiskowe i zasobowe oraz analizę ekonomiczną.

Przywołując na potrzeby uzasadnienia wyroku postanowienia regulacji prawa wodnego, Sąd zwrócił uwagę, iż jedną z usług wodnych, wymienionych w art. 35 ust. 3 prawo wodne, jest usługa polegająca na odprowadzeniu do wód lub do urządzeń wodnych – wód opadowych lub roztopowych, ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania opadów atmosferycznych albo w systemy kanalizacji zbiorczej w granicach administracyjnych miast.

Zobacz: Środowisko

Z kolei zgodnie z art. 35 ust. 1 prawo wodne, usługi wodne polegają na zapewnieniu gospodarstwom domowym, podmiotom publicznym oraz podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą możliwości korzystania z wód w zakresie wykraczającym poza powszechne korzystanie z wód, zwykłe korzystanie z wód oraz szczególne korzystanie z wód.

W ocenie Sądu, definicja ta odpowiada zawartej w Dyrektywie, w świetle której usługi wodne oznaczają wszystkie usługi umożliwiające określonym podmiotom korzystanie z wody w określony sposób. Ujmowanie wody w istniejący system kanalizacji deszczowej świadczy o korzystaniu z usługi Poczyniona przez sąd administracyjny analiza doprowadziła do postawienia tezy, w świetle której, usługa w postaci odprowadzania do wód – wód opadowych lub roztopowych jest ściśle związana z istnieniem otwartych lub zamkniętych systemów kanalizacji deszczowej służących do odprowadzania opadów atmosferycznych.

W konsekwencji, o ile faktycznie opłata wiąże się ze skutkami opadów atmosferycznych, tak obowiązek jej ponoszenia dotyczy ściśle określonych sposobów odprowadzania wód opadowych lub roztopowych.

W ocenie WSA w Gdańsku, ustawodawca wyraźnie ograniczył zakres obowiązku uiszczania opłat do odprowadzania do wód – wód opadowych lub roztopowych już ujętych w określone urządzenia kanalizacji deszczowej. Urządzenia te służą przechwytywaniu wód opadowych lub roztopowych oraz ich dalszemu odprowadzaniu do wód. Zdaniem Sądu, organy ustalające wysokość opłaty za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych nie mogą abstrahować od okoliczności faktycznych danej sprawy i poprzestawać wyłącznie na fakcie posiadania pozwolenia wodnoprawnego. Rzeczywista możliwość korzystania z usługi aktualizuje się dopiero wówczas, kiedy istnieje system kanalizacji deszczowej, służących do przechwytywania i odprowadzania opadów atmosferycznych do wód. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy, przy dokonywanej ocenie legalności działania organu wytknięto, iż nie podjął on żadnych czynności pozwalających na weryfikację, czy na odcinku drogi objętej pozwoleniem wodnoprawnym istnieją urządzenia tworzące system kanalizacji deszczowej lub otwartej, poprzestając na ustaleniu, że Skarżący posiada pozwolenie wodnoprawne. W konsekwencji Sąd uchylił zaskarżoną decyzję wskazując, że brak jakichkolwiek urządzeń kanalizacji deszczowej zbierających wody opadowe lub roztopowe wyklucza nałożenie opłaty stałej za odprowadzanie wód. Analogiczne rozstrzygnięcie zapadło w WSA w Gdańsku także w wyroku z dnia 25 lipca 2018 r., sygn. akt II SA/Gd 295/18. Orzeczenia są nieprawomocne. 1 Dyrektywa 2000/60/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 października 2000 r. ustanawiająca ramy wspólnotowego działania w dziedzinie polityki wodnej (Dz. Urz. WE L 327 z 22.12.2000 r.);

Joanna Kostrzewska

radca prawny w Kancelarii Prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners w Poznaniu, specjalizuje się w prawie administracyjnym ze szczególnym uwzględnieniem prawa samorządowego

Dr Krystian Ziemski & Partners Kancelaria Prawna spółka komandytowa w Poznaniu

www.ziemski.com.pl

Artykuł pochodzi z Portalu: www.prawodlasamorzadu.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

W XIX w. była policja lekarska. Dziś za darmo usuwamy śnieg dla bogatej Warszawy i biedniejszego Pacanowa

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA