Wyrok TK: Odśnieżanie bez wynagrodzenia miejskich chodników to tradycja

REKLAMA
REKLAMA
Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).
Wszyscy wiemy, że jak sąsiadujesz z chodnikiem gminy, to musisz go na swój koszt odśnieżać. Może więc pominę opis prawny tego obowiązku i zaczniemy od nieszczęsnego wyroku TK z 1997 r. I wywodu sędziów, że tradycja mieszczańska uzasadnia darmowe odśnieżanie chodników np. Warszawy.
REKLAMA
REKLAMA
TK: Masz bez szemrania machać łopatą za darmo bo to tradycja
Tak, bo jest to tradycja oraz z prawa własności wynikają określone obowiązki społeczne.
W wyroku TK z 5 listopada 1997 r. (sygn. akt K 22/97) sędziowie uznali, że darmowa praca przy odśnieżaniu jest nie tylko polską, ale europejską tradycją. A w Polsce są i tak, to mniejsze obciążenia, niż w innych krajach.
Obowiązek ten jak czytamy w uzasadnieniu wyroku TK: "wynika również z tradycji prawnej istniejącej w polskim ustawodawstwie. Od dawna bowiem obowiązek utrzymywania czystości na własnej nieruchomości oraz na przylegającym do niej chodniku i części jezdni spoczywał na właścicielach nieruchomości. Pomijając bowiem nawet XIX–wieczne regulacje tzw. policji lekarskiej, nakładające na właściciela domu obowiązek utrzymywania w czystości ulic i rynków leżących naprzeciw nieruchomości (…), obowiązek ten w sposób zbliżony regulowały zarówno kolejne akty normatywne wydane w okresie międzywojennym (…), jak i normy uchwalone po II wojnie światowej (…). Obecnie zagadnienia te reguluje powoływana ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Podobne rozwiązania, nakładające na właścicieli nieruchomości obowiązki w zakresie sprzątania części dróg i ulic przylegających do nieruchomości, obowiązują również w innych krajach Europy. Obowiązki te, traktowane jako element tradycji i kultury społecznej, posiadają częstokroć o wiele szerszy zakres, aniżeli zaskarżone przepisy polskie, nakładając na właścicieli nieruchomości nie tylko obowiązek utrzymywania czystości chodnika".
REKLAMA
Nie wiem jak Tobie, ale mi nie podoba się to co zrobili sędziowie TK w 1997 r. Nie zgadzam się na nakładanie na obywateli obowiązków bo tak np. było za pańszczyzny.
Czy sędziowie TK pomyśleli o konsekwencjach swoich poglądów?
To absurd,odśnieżać musi chory na raka, sparaliżowany, niewidomy, kobieta w ciąży. Jak nie dadzą rady, to gmina odśnieży, ale wystawi starcom, chorym, słabym rachunek. Za co? Za to, że np. bogata Warszawa odśnieżyła swój własny chodnik pracą służb, które są zatrudniane właśnie do odśnieżania chodników.
Wysłanie zawiadomienia, że jesteś chory i nie odśnieżysz chodnika miasta sąsiadującego z Twoją działką, zmusi gminę do zajęcia się jej chodnikiem.
Gmina będzie jednak żądała zapłaty za to, że odśnieżyła swój chodnik. Tak, dobrze zrozumiałeś - zapłacisz za to, że gmina odśnieżyła chodnik należący do niej. I urzędnicy nie są tu złośliwi. Pobranie od Ciebie pieniędzy nakazują przepisy i zgodność tego z Konstytucją/ustawami potwierdzają zarówno Trybunał Konstytucyjny jak i i Sąd Najwyższy link
Sądy powołują się na tradycję prawną, która od co najmniej 1928 r. każe mieszczanom bez wynagrodzenia odśnieżać publiczne tereny wokół ich domów - tradycja stała się tu źródłem prawa (nie wiadomo na podstawie czego).
Przepisy nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy.
Te przepisy chronią wyłącznie interes gmin - mieszkańcy mają pracować za darmo
I dla przepisów jest bez znaczenia, czy jesteś:
- osobą niepełnosprawną,
- Twój sędziwy wiek wyklucza pracę fizyczną,
- masz 13 lat (odziedziczyłeś dom po śmierci rodziców).
- jesteś w ciąży,
- przebywasz za granicą,
- nie mieszkasz w nieruchomości, z którą wiąże się obowiązek odśnieżania, a odległość do Twojego rzeczywistego miejsca zamieszkania jest znaczna;
- (….).
Niezależnie jak w trudnej znajdujesz się sytuacji, ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach i tak nakazuje odśnieżać zimą publiczny chodnik sąsiadujący z Twoją działką.
Co masz więc zrobić, gdy jesteś niewidomy albo stary? Rozwiązanie jest proste. Wyślij do gminy poniższe zawiadomienie:
Zawiadomienie gminy o niemożności odśnieżania chodnika - wzór
miejscowość, data Składa Dane wnioskodawcy Do gminy Zawiadomienie gminy o niemożności odśnieżenia chodnikaZawiadamiam, że z przyczyn obiektywnych nie mam możliwości wywiązania się z obowiązku uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości przy ul. ……. Obowiązek ten nakłada na mnie jako właściciela ww. nieruchomości art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13.09.1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Przyczyną niemożności wykonania ww. obowiązku jest to, że*:
podpis *niepotrzebne skreślić |
Po złożeniu takiego zawiadomienia jesteś wolny od:
- ryzyka „karnego”, czyli skazania przez sąd karny na grzywnę 1500 zł (jeżeli nawet sprawa trafi do sądu, to najprawdopodobniej zostaniesz uniewinniony - nie miałeś zamiaru zignorowania nakazów prawa, powiadomiłeś o tym gminę);
- ryzyka „cywilnego”, czyli zasądzenia przez sąd cywilny odszkodowania osobie, która poślizgnęła na chodniku przed Twoim domem i np. złamała nogę z przemieszczeniem. Odszkodowanie zapłaci gmina (często 60 000 - 70 000 zł). I ma w praktyce zerowe szanse na wygranie tzw. roszczenia regresowego przeciwko Tobie.
Przesądza o tym poniższa uchwała SN, która nakazuje gminie zadbać o odśnieżony chodnik, gdy Ty tego nie zrobisz. Uchwała brzmi:
Gmina ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikającą z nieuprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości w razie nienależytego sprawowania nadzoru nad wykonaniem przez właściciela obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (jedn. tekst: Dz. U. z 2017 r., poz. 1289).
Uchwała Sądu Najwyższego z 24 listopada 2017 r.
W uchwale tej Sąd Najwyższy nie zgodził się na interpretację przepisów mówiącą, że gmina ma dbać o swój chodnik jako jego właściciel. Ale musi to zrobić jako nadzorca nad Tobą. I musi Cię obciążać kosztem tego, że posprzątała swój teren.
Najlepiej, abyś mógł skorzystać z art. 6a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Na tej podstawie gmina przejmie Twój obowiązek sprzątania jej chodnika. Wtedy "wysokość opłaty jest uzależniona od faktycznych kosztów ponoszonych przez gminę z tytułu uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości." Gorzej, gdy będzie to opłata za wykonanie zastępcze. Bo jest to traktowane jako egzekucja wobec niesolidnej osoby i każda czynność w tej procedurze ma swoją cenę.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


![Obowiązek odśnieżania chodnika w 2025 r. Jak się zwolnić? Wzór zawiadomienia [Wniosek]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9n/LmluZm9yLnBsL3AvX2Zp/bGVzLzM4MDE1MDAwL3B1/OS0zODAxNDk0NS5qcGcifQ.jpg)

