| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Sektor publiczny > Temat dnia > Każda Ordynacja ma wady

Każda Ordynacja ma wady

Zmiana proporcjonalnego systemu wybierania posłów na Sejm wymaga nowelizacji konstytucji. Obecny system wyborczy faworyzuje partie polityczne i ich liderów, a nie samych kandydatów do parlamentu.  Większościowa Ordynacja ogranicza różnorodność partyjną, ale pozwala na identyfikację elektoratu z posłem.


Przyszła koalicja rządząca rozważa zmianę Ordynacji wyborczej. Platforma Obywatelska, która wygrała wybory, chce, by posłowie byli wybierani w jednomandatowych okręgach wyborczych, a nie na zasadzie proporcjonalnej większości, jak to jest obecnie.

Bogdan Zdrojewski, poseł PO, uważa, że trzeba będzie dążyć do kompromisu z Polskim Stronnictwem Ludowym. PSL jako koalicyjny partner opowiada się za Ordynacją mieszaną.

Konieczna zmiana w konstytucji

Żeby dokonać zmiany Ordynacji wyborczej, potrzebna jest zmiana w ustawie zasadniczej.

- W części dotyczącej zasad wyboru do Sejmu należałoby wykreślić to, że wybory są proporcjonalne, i wpisać formułę, która odpowiadałaby danej Ordynacji - mówi prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Zaznacza, że przy wprowadzaniu Ordynacji mieszanej także potrzebna jest zmiana w konstytucji.

- Jeżeli obecnie w konstytucji określone jest, że wybory są proporcjonalne, to każdy mandat musi być obsadzony tą metodą, a nie ich część - mówi profesor.

Jednak, aby zmienić konstytucję, potrzebna jest większość co najmniej dwóch trzecich połowy ustawowej liczby posłów. Oznacza to, że przy minimalnej frekwencji (230 posłów na sali) 154 posłów musi opowiedzieć się za zmianą w ustawie zasadniczej. Jeżeli Izba będzie pełna, to takich głosów musi być aż 307. Tymczasem posłów PO i PSL jest razem w Sejmie 240.

System proporcjonalny

Obecnie posłów wybieramy w wyborach proporcjonalnych. Głosujemy więc nie na konkretnych kandydatów, ale przede wszystkim na partie polityczne. Miejsca w Sejmie są natomiast rozdzielane proporcjonalnie do poparcia udzielonego każdej z partii. Nie jest to jednak czysta odmiana proporcjonalnego systemu wyborczego.

- Wyborca może obecnie wybierać z listy partyjnej, kogo chce. Tak więc w Polsce do Sejmu może wejść kandydat z ostatniego, pierwszego lub środkowego miejsca na liście - tłumaczy profesor Hubert Izdebski z Uniwersytetu Warszawskiego.

System ten krytykowany jest za nadmierną rolę partii politycznych w doborze i selekcji osób startujących w wyborach. Poza tym wskazuje się, że mankamentem tej Ordynacji jest brak więzi kandydata z listy partyjnej z wyborcami. Nie daje on także gwarancji utworzenia stabilnego rządu. Ale eksperci wskazują także na zalety.

- Dzięki temu systemowi każdej partii można zaoferować jakąś cząstkę władzy, czyli umożliwić udział w sprawowaniu władzy także tym, którzy w arytmetycznym sensie wybory przegrali - wyjaśnia doktor Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Czytaj także

Autor:

Małgorzata Kryszkiewicz

Źródło:

GP

Zdjęcia


INFORAKADEMIA - 6 modułów w cenie jednego599.00 zł

Narzędzia księgowego

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Eksperci portalu infor.pl

24ivalue.pl - to firma udostępniająca w Polsce system ekspercki 24ivalue

Jest to pierwszy tego rodzaju system w Polsce i na Świecie, który kompleksowo obejmuje trudne obszary księgowe.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »