REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wschodnie regiony najlepiej wydają pieniądze z Unii

Mariusz Gawrychowski

REKLAMA

REKLAMA

Najlepiej unijne dotacje wykorzystuje Podlaskie, najgorzej Mazowieckie. Regiony wydały już ponad 77 proc. środków, które dostały z Unii Europejskiej na lata 2004-2006. Samorządowcy wolniej wydają unijne pieniądze na projekty społeczne.  

Gdzie konkretnie trafiają unijne pieniądze - na takie pytanie odpowiada przygotowany przez GP ranking samorządów, które najlepiej wykorzystują środki unijne. Od jutro co tydzień czytelnicy będą mogli dowiedzieć się, ile pieniędzy z UE pozyskała gmina, w której mieszkają, oraz jak pod tym względem prezentuje się ona w regionie.

REKLAMA

REKLAMA

Jednak najpierw warto porównać same województwa. Jest to o tyle proste, że władze każdego z nich bezpośrednio odpowiadają za unijne pieniądze, które dostały na lata 2004-2006 w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Wydawanie tych pieniędzy musi się zakończyć w tym roku, bowiem tyle czasu dała nam Unia Europejska. Środki, których regionom nie uda się wydać, wrócą do unijnego budżetu i będą stracone.

Najlepszy Wschód

Problemy z tym na pewno nie będzie miało województwo podlaskie, które najlepiej w Polsce radzi sobie z wykorzystaniem unijnych pieniędzy. Na koniec stycznia tego roku region wykorzystał blisko 90 proc. ze 110 mln euro, które dostał w ramach ZPORR.

- O naszym wyniku zdecydowała wysoka jakość projektów, które były składane przez beneficjentów pomocy unijnej, oraz dobre przygotowanie urzędu marszałkowskiego i urzędu wojewódzkiego do pracy z projektami i beneficjentami - mówi Wiesław Kamiński, dyrektor departamentu polityki regionalnej w Podlaskim Urzędzie Marszałkowskim.

REKLAMA

Podkreśla, że urzędnicy wkładają dużo pracy w monitoring realizacji inwestycji współfinansowanych z funduszy unijnych oraz w pomoc w ich rozliczaniu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Podobnie jest w innych województwach Ściany Wschodniej. W czołówce są województwo świętokrzyskie, lubelskie oraz podkarpackie. Różnice między nimi nie są duże. Województwo podlaskie wyprzedza świętokrzyskie o 0,2 pkt proc.

- Fundusze unijne są dla nas szansą na dogonienie bogatszych regionów. Dlatego zależy nam na ich spożytkowaniu w jak największym stopniu - mówi Marcin Perz, członek zarządu województwa świętokrzyskiego. Dodaje, że jego urzędnicy uczą się tego od najlepszych. Są wysyłani na szkolenia do Hiszpanii, gdzie podpatrują, jak rozwiązywać problemy z realizacją projektów oraz nadzorem nad nimi.

- Aby skutecznie wydawać unijne pieniądze, potrzebna jest dobrze funkcjonująca machina biurokratyczna - podkreśla Marcin Perz.

Gorzej radzą sobie z wykorzystaniem unijnych funduszy bogatsze regiony, które od wielu miesięcy zamykają zestawienie wydawania pieniędzy ze ZPORR. Problemy z tym ma Dolny Śląsk (wykorzystał 76,7 proc. z 223 mln euro), Wielkopolska (75,6 proc. ze 196 mln euro), Śląskie (74,7 proc. z 280 mln euro) i Łódzkie (72,4 proc. ze 157 mln euro).

Gorzej w bogatszych regionach

Samorządowcy z tych regionów tłumaczą swoje słabe wyniki efektem skali. Według nich dostali oni więcej pieniędzy niż pozostałe regiony i to powoduje, że wolniej je wydają. Jednak dużą alokację uzyskało także województwo lubelskie (201 mln euro), a udało mu się wydać już prawie 85 proc. środków.

Outsiderem jest Mazowsze, które jako jedyny region wydało mniej niż 70 proc. pieniędzy, które otrzymało z UE.

Jak mówi Piotr Wierzbowski z mazowieckiej jednostki wdrażania programów unijnych, przyczyną słabego wyniku województwa jest konieczność uzyskania przez urząd, którego jest wicedyrektorem, akredytacji, niezbędnej do dystrybucji funduszy unijnych.

- Jednostka powstała w lecie ubiegłego roku i przejęła wdrażanie części środków ze ZPORR. Spodziewam się, że potrzebną akredytację uzyskamy w przyszłym tygodniu - mówi Piotr Wierzbowski.

Nie oznacza to, że kilka ostatnich miesięcy zostało straconych. Jednostka wypłacała beneficjentom dotacje ze środków urzędu marszałkowskiego. Chodzi o kwotę kilkudziesięciu milionów złotych, która poprawi wynik regionu po przyznaniu akredytacji.

 

Społeczne trudności

Samorządowcy są grupą, która ogólnie najlepiej radzi sobie z wykorzystaniem unijnych funduszy. Realizowany przez nich program - ZPORR - jest najlepszy pod względem tempa, w jakim unijne pieniądze trafiają do beneficjentów. Średnio wydano z niego już 3 z 4 złotówek, które dostaliśmy z UE. Mimo to w ramach ZPORR problemem jest wydawanie środków przeznaczonych na rozwój zasobów ludzkich i działania społeczne. Do beneficjentów trafiało niecałe 57 proc. z 1,7 mld zł przeznaczonych na ten cel, a części regionów nie udało się jeszcze wydać nawet połowy, które dostali z Unii Europejskiej.

 

 

MARIUSZ GAWRYCHOWSKI

mariusz.gawrychowski@infor.pl

OPINIA

EWA WNUKOWSKA

Dyrektor departamentu wdrażania programów rozwoju regionalnego w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego

Nie mamy problemów z realizacją projektów społecznych w ramach ZPORR. Działania, które finansujemy w tym programie z Europejskiego Funduszu Społecznego, mają niższy poziom płatności w porównaniu z działaniami finansowanymi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, gdyż są bardziej skomplikowane we wdrażaniu i jest ich o wiele więcej niż twardych projektów. W projektach finansowanych przez EFS występuje również system płatności zaliczkowych, a następnie ich rozliczanie fakturami. Należy także pamiętać, że beneficjenci niechętnie podchodzą do występowania o płatności pośrednie w czasie trwania projektu. Wolą jednorazowo złożyć wniosek o płatność końcową.

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Śnieg wszędzie. Emeryci, niepełnosprawni, kobiety w ciąży odśnieżają. Absurdalne warunki zwolnienia z obowiązku [Wzór zawiadomienia]

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

REKLAMA

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

290 linii autobusowych dofinansowanych z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych w 2026 r. 55 samorządów otrzyma wsparcie [Podlaskie]

Aż 290 linii autobusowych, których łączna długość to ok. 11 tys. km, zostanie dofinansowanych w 2026 r. w województwie podlaskim. Pieniądze na ten cel trafią z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych do 55 samorządów. Chodzi o kwotę 22,5 mln zł.

REKLAMA

W 13 województwach oblodzone drogi. IMGW ostrzega

W poniedziałek rano Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla 13 województw ostrzeżenia I stopnia przed oblodzeniem na drogach i chodnikach. Potrwają one do wtorku do godzin porannych. Ujemna temperatura może tam utrzymywać się do środy.

Prezydent Nawrocki podpisał postanowienie - 350 żołnierzy Wojska Polskiego w misji za granicą

Prezydent Karol Nawrocki wyznacza na kolejne pół roku misję Polskiego Kontyngentu Wojskowego poza granicami Polski. Do 350 żołnierzy i pracowników wojska będzie służyć na mocy postanowienia w pierwszej połowie 2026 roku. Ich zadaniem pozostaje walka z terroryzmem w ramach operacji międzynarodowych.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA