| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Sektor publiczny > Temat dnia > Immunitet ma chronić błędy posła, a nie jego przestępstwa

Immunitet ma chronić błędy posła, a nie jego przestępstwa

Posłowie chcą zlikwidować immunitet formalny, chroniący przed odpowiedzialnością karną.Ograniczenie możliwości wnoszenia weta przez prezydenta ma wzmocnić rząd.Część polityków opowiada się za wyborem głowy państwa przez Zgromadzenie Narodowe.

- Trzy lata temu jeszcze byłem za zniesieniem immunitetu formalnego, ale teraz po doświadczeniach rządów PiS jestem przeciwny. Wtedy minister sprawiedliwości łamał prawo z korzyścią dla partii politycznej - mówi prof. Wiktor Osiatyński, konstytucjonalista z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie.

Profesor Osiatyński jest natomiast zwolennikiem odpowiedzialności posłów i senatorów w przypadku jazdy po pijanemu, po udowodnieniu winy przez sąd i przy zatrzymaniu na gorącym uczynku. Uważa też, że na wysokie stanowiska w państwie nie powinny być wybierane osoby skazane prawomocnym wyrokiem.

W imię zasady równości

- Utrzymywanie immunitetu formalnego, który wyklucza pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej za zwykłe przestępstwo bez zgody Sejmu w okresie sprawowania mandatu, nie ma racjonalnych podstaw - twierdzi prof. Włodzimierz Wróbel z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Profesor Wróbel podkreśla, że czym innym jest konieczność uzyskania zgody na zatrzymanie lub aresztowanie posła w związku z toczącym się postępowaniem karnym. Ta instytucja ma wykluczać możliwość szykanowania i wywierania nacisku na posłów w związku z wykonywaniem przez nich mandatu. Dodaje, że nie ulega wątpliwości, że prawomocne skazanie posła lub senatora za popełnienie przestępstwa umyślnego ściganego z oskarżenia publicznego powinno łączyć się z utratą mandatu.

- Skazanie za takie przestępstwo powinno także wykluczać możliwość ubiegania się o mandat poselski czy senatorski. Podobne rozwiązania dotyczą przecież także innych osób pełniących funkcje publiczne. A z parlamentu nie można tworzyć miejsca schronienia przed wymiarem sprawiedliwości - tłumaczy Włodzimierz Wróbel.

Podobnie uważa prof. Bogusław Banaszak z Uniwersytetu Wrocławskiego.

- Przesłanki zachowania immunitetu formalnego nie mają racji bytu. Trudno sobie wyobrazić, aby organy państwowe, Policja czy Prokuratura, gorzej traktowały posła niż przeciętnego obywatela - wyjaśnia prof. Banaszak.

Dodaje, że zachowanie immunitetu uderza w zasady równości, jest przywilejem dla posła, który jak każdy powinien odpowiadać za swoje postępowanie, a kiedy łamie prawo - ponosić konsekwencje. Immunitet ma chronić parlament przed naruszeniem zasad demokracji, nie zaś posła przed sankcją za popełniony czyn.

Sądy są od karania

- Bardzo szeroki zakres immunitetu formalnego to dowód braku zaufania do niezawisłości sądów - uważa prof. Wróbel.

Czytaj także

Autor:

Źródło:

GP

Zdjęcia


Praktyczny leksykon VAT 2019. Wszystko o zmianach w rozliczeniach VAT99.00 zł

Narzędzia księgowego

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Eksperci portalu infor.pl

GKR Legal

Przejrzyste Zasady, Adekwatne Doradztwo

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »