Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

REKLAMA
REKLAMA
W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.
- Usunięcie Maduro: operacja, nie zaskoczenie
- Narkotyki jako pretekst, stawka dużo większa
- Zdrada wewnątrz systemu
- Życie zwykłych Wenezuelczyków: nic się nie zmieniło
- Plan USA: stabilizacja zamiast demokracji
- Paradoks odbudowy
- Na Zachodzie bez zmian, tylko ropa zmienia kierunek
O tym, co naprawdę wydarzyło się w Wenezueli, opowiada Tomasz Surdel, wieloletni dziennikarz mieszkający przez lata w Caracas i znający realia kraju nie z przekazów agencyjnych, ale z codziennego życia.
REKLAMA
REKLAMA
Usunięcie Maduro: operacja, nie zaskoczenie
Z punktu widzenia geopolitycznego wydarzenia ostatniego weekendu nie były szokiem. Stany Zjednoczone od dawna zapowiadały, że nie zaakceptują dalszych rządów Nicolasa Maduro. Presja narastała miesiącami: koncentracja wojsk USA w regionie Morza Karaibskiego, narracja o walce z narkotykami, kolejne ostrzeżenia ze strony administracji Donalda Trumpa.
REKLAMA
Sama akcja była jednak spektakularna. Amerykanie w ciągu około dwóch godzin wywieźli Maduro z pilnie strzeżonego domu w Caracas. W zależności od punktu widzenia mówi się o aresztowaniu, porwaniu lub wywiezieniu siłą. Faktem jest jedno: były prezydent Wenezueli trafił do więzienia w Nowym Jorku.
Narkotyki jako pretekst, stawka dużo większa
Oficjalna narracja o walce z narkotykami od początku była słaba. Owszem, Wenezuela uczestniczy w narkotykowej logistyce, ale głównie jako kraj tranzytowy do Europy i Afryki, nie do Stanów Zjednoczonych. Te oskarżenia były więc wygodnym pretekstem, który szybko zszedł na dalszy plan.
Prawdziwa stawka była znacznie większa. Chodzi o geopolitykę i powrót do wzmocnionej doktryny Monroe’a. Waszyngton jasno komunikuje, że obie Ameryki są jego strefą wpływów i nie ma w niej miejsca dla Chin, Rosji czy Iranu. Wenezuela, która od czasów Hugo Cháveza prowadziła politykę multilateralną i coraz mocniej wiązała się z tymi krajami, stała się dla USA problemem.
Do tego dochodzą surowce. Ropa, metale ziem rzadkich, złoto. Choć wenezuelska ropa jest ciężka i droga w wydobyciu, to skala zasobów czyni kraj strategicznym. Jednak – jak podkreśla Surdel – nie chodzi o jeden surowiec, lecz o całość: położenie, potencjał i kontrolę regionu.
Zdrada wewnątrz systemu
Coraz więcej wskazuje na to, że operacja nie była możliwa wyłącznie dzięki sile militarnej USA. Wiele sygnałów sugeruje, że Maduro został po prostu sprzedany przez własne otoczenie. Kluczową rolę mieli odegrać Delcy i Jorge Rodríguez – dziś najważniejsze postacie w wenezuelskiej władzy.
Układ miał być prosty: oddajemy Maduro, zapewniamy porządek w kraju, a w zamian zachowujemy realną władzę. I dokładnie to się stało. Reżim nie upadł. Zmieniła się twarz na szczycie, ale aparat władzy, armia, służby i system represji pozostały nienaruszone.
Życie zwykłych Wenezuelczyków: nic się nie zmieniło
Dla przeciętnego mieszkańca Caracas zmiana jest niemal niezauważalna. Nadal istnieją więźniowie polityczni, cenzura internetu, inwigilacja i głęboki kryzys gospodarczy. Około połowa społeczeństwa żyje za pensję minimalną, która wynosi równowartość niecałego dolara miesięcznie, uzupełnianą dodatkami do około 10–15 dolarów.
Ceny są natomiast zbliżone do amerykańskich. Przetrwanie zapewniają rządowe paczki żywnościowe, dostępne głównie dla osób lojalnych wobec systemu. To mechanizm kontroli, nie realna pomoc socjalna.
Entuzjazm wybuchł głównie wśród diaspory. Osiem milionów Wenezuelczyków, którzy opuścili kraj w ostatnich latach, świętowało w Madrycie, Nowym Jorku czy Santiago de Chile. W samej Wenezueli szybko przyszedł zimny prysznic.
Plan USA: stabilizacja zamiast demokracji
Waszyngton mówi o trzech etapach: stabilizacja, odbudowa i dopiero potem przekazanie władzy. Problem w tym, że nie ma żadnego kalendarza. Odbudowa może potrwać dekadę lub dłużej, a demokracja została zepchnięta na trzeci, mglisty etap.
Dla USA priorytetem jest spokój i przewidywalność. Biały Dom nie chce drugiego Iraku ani Libii, nie chce wysyłać wojsk i nie ma na to politycznego przyzwolenia. Reżim, który kontroluje armię i aparat represji, jest dla Amerykanów wygodnym gwarantem stabilizacji.
Paradoks odbudowy
Amerykanie zapowiadają kontrolę sprzedaży wenezuelskiej ropy i inwestycje w infrastrukturę, zwłaszcza w energetykę, która w kraju praktycznie nie działa. Poza Caracas prąd bywa dostępny tylko kilka godzin dziennie.
Jeśli te inwestycje ruszą, życie ludzi realnie się poprawi. Paradoks polega na tym, że skorzysta na tym właśnie obecny reżim. Media państwowe – jedyne istniejące w kraju – przypiszą sukces nowym władzom, wzmacniając ich poparcie.
Na Zachodzie bez zmian, tylko ropa zmienia kierunek
Wenezuela pozostaje państwem autorytarnym, tyle że bardziej użytecznym dla Stanów Zjednoczonych. Pieniądze z ropy popłyną teraz do USA, a nie do Chin czy Rosji. Demokracja schodzi na dalszy plan, bo – jak pokazuje historia – „nasz dyktator” bywa dla Waszyngtonu łatwiejszym partnerem niż nieprzewidywalna zmiana.
Dla zwykłych Wenezuelczyków oznacza to jedno: wielka polityka znów rozgrywa się ponad ich głowami. A hasło „wolność” pozostaje na razie bardziej obietnicą niż realną perspektywą.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


![Rynek nieruchomości i kredytów hipotecznych po 2025 roku. Co się wydarzyło i czego spodziewać się w 2026? [Gość Infor.pl]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBs/L3AvX2ZpbGVzLzM4OTk1MDAwL2dvc2Mt/aW5mb3JwbC1ob25vcmF0YS1za3J6eXBl/a2tvbW9yb3dpY3otMzg5OTUxNTEuanBnIn0.jpg)
![KSeF - jedna z największych zmian dla przedsiębiorców od lat. Kto, kiedy i na jakich zasadach? [Gość Infor.pl]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnB/sL3AvX2ZpbGVzLzM4OTkyMDAwL2dpLW/tzZWYtcmV3b2x1Y2phLXctZmFrdHVyY/WNoLW9rbGFka2EtMzg5OTIyOTYucG5nIn0.jpg)
![Sto lat po prawach wyborczych. Dlaczego kobiety wciąż rzadko trafiają do zarządów? [Gość Infor.pl]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm/9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLzM4OTY3/MDAwL3dhc2luc2thLWdvc2MtaW/5mb3JwbC0zODk2NzA4MS5wbmcifQ.jpg)