Małe ciepłownie walczą o przetrwanie - przybywa kar za CO2

REKLAMA
REKLAMA
Unijny system handlu emisjami pęka w najsłabszych ogniwach, to głównie małe ciepłownie – pisze we wtorkowym wydaniu „Rzeczpospolita”.
- 16 polskich ciepłowni nie rozliczyło emisji CO2 w systemie ETS
- EC Zagłębie Dąbrowskie: niezrealizowane rozliczenie emisji i kara
- Sankcje są sztywne i nie uwzględniają przyczyn ani sytuacji finansowej firm
16 polskich ciepłowni nie rozliczyło emisji CO2 w systemie ETS
Jak podała gazeta, w Polsce już 16 firm nie rozliczyło się z emisji CO2 w ramach unijnego systemu ETS. Problem mają głównie małe, lokalne ciepłownie. Eksperci ostrzegają, że zjawisko może narastać wraz ze wzrostem kosztów emisji. Te – według analityków CAKE/KOBIZE – mogą się nawet podwoić do 2030 r.
REKLAMA
REKLAMA
EC Zagłębie Dąbrowskie: niezrealizowane rozliczenie emisji i kara
„Pierwszym głośnym przypadkiem była EC Zagłębie Dąbrowskie (dawniej EC Będzin), która nie rozliczyła emisji za 2020 r. Główny inspektor ochrony środowiska nałożył na spółkę 248 mln zł kary. Firma nie umorzyła ponad 2,1 mln certyfikatów EUA na ok. 176 mln euro. Argumentuje, że brak rozliczenia był niezawiniony i wynikał z regulowanych przez URE taryf, które nie uwzględniały realnych kosztów zakupu uprawnień” – pisze „Rz”.
Sankcje są sztywne i nie uwzględniają przyczyn ani sytuacji finansowej firm
Jak zauważył dziennik, zdaniem branży system kar jest wadliwy.
„Kara jest sztywna i nie uwzględnia przyczyn ani sytuacji finansowej firmy. Tę samą sankcję dostaje podmiot, który spóźnił się jeden dzień, i ten, który w ogóle nie dokonał rozliczenia” – wskazał cytowany przez gazetę Karol Wenus, prezes Stowarzyszenia Odpowiedzialna Transformacja Energetyczna.
REKLAMA
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


