REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Finansowe wsparcie samorządów w walce z powodzią

REKLAMA

12,2 mln zł otrzymają w najbliższym czasie z budżetu państwa śląskie samorządy na bieżące działania przeciwpowodziowe. Wniosek w tej sprawie wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk skierował w środę do ministra finansów.

Samorząd woj. śląskiego, a także 17 powiatów i 104 dotknięte powodzią gminy w pierwszym etapie dostaną po 100 tys. zł na pokrycie już poniesionych i planowanych kosztów. Informacje o zasadach ewentualnej pomocy dla powodzian ze wszystkich regionów mają być podane w czwartek.

REKLAMA

REKLAMA

Podczas środowej konferencji prasowej po posiedzeniu sztabu kryzysowego wojewoda śląski potwierdził, że sytuacja powodziowa w regionie stabilizuje się, a woda w rzekach opada. Niektóre prognozy przewidują jednak, że od czwartku do soboty opady deszczu powrócą, choć nie będą tak intensywne jak w ostatnich dniach.

Najtrudniejsza w województwie sytuacja jest obecnie w powiecie bieruńsko-lędzińskim, głównie w gminie Bieruń. We wtorek rzeka Gostynka przerwała tam wał przeciwpowodziowy; w środę to samo nastąpiło w innym miejscu. W miejscowości Bojszowy w tym powiecie pracę przy naprawie i uszczelnianiu wałów przeciwpowodziowych rozpoczęło 20 więźniów z półotwartego zakładu karnego w Wojkowicach. Do tego typu prac skierowane zostaną trzy 30-osobowe grupy osadzonych.

Dotychczas w woj. śląskim z terenu objętego powodzią ewakuowano 1460 osób. Statystyka ta nie obejmuje jednak wszystkich, którzy sami opuścili zalane lub podtopione domy i udali się np. do rodziny czy znajomych. "Mieliśmy do czynienia z ewakuacją samoistną, kiedy mieszkańcy wyjechali, korzystając z własnego transportu, nie prosząc o pomoc straży i innych służb. Taka ewakuacja jest trudna do policzenia" - powiedział wojewoda.

REKLAMA

Dotychczas w woj. śląskim zostało zalanych 4690 obiektów, pod wodą jest także 30 tys. hektarów lasów państwowych. Strat w uprawach jeszcze nie podsumowano. Wkrótce dotknięte stratami gminy zapoznają się z możliwościami zastosowania uproszczonych przepisów i procedur prawa budowlanego w związku z likwidacją skutków powodzi.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Obecnie w akcji przeciwpowodziowej w powiatach bielsko-bialskim, pszczyńskim, bieruńsko-lędzińskim, gliwickim, zabrzańskim i częstochowskim uczestniczy 1,5 tys. strażaków zawodowych i ochotników, 200 policjantów, 210 żołnierzy. Wykorzystuje się 3 amfibie, 11 samochodów terenowych, 6 pomp dużej wydajności, 18 zestawów łodzi, 3 samochody wężowe.

Nie ma już zagrożenia dodatkowych podtopień związanych z koniecznością zwiększenia zrzutu wody ze zbiorników retencyjnych. Dopływ wody do zbiornika w Goczałkowicach jest w środę dwukrotnie mniejszy niż dzień wcześniej. "Obecnie wpływ i wypływ wody to ok. 225 m sześc. na sekundę, sytuacja jest ustabilizowana" - relacjonował Łukaszczyk.

Bezpieczna jest również sytuacja na zbiorniku w Kozłowej Górze. W Raciborzu sprawdził się suchy polder Buków, który przyjął "największą wodę". Według wojewody, podtopienia w okolicach dużych zbiorników wynikają przede wszystkim z przesiąkania wałów, nigdzie nie doszło jednak do przelewania się wody przez wały. Opanowano sytuację powodziową w Zabrzu i gminie Gierałtowice, gdzie wylała Kłodnica i potok Chudowski. Nadal trudna jest sytuacja w Poraju k. Częstochowy.

W ramach pomocy przygranicznej w woj. śląskim pracuje też 20 strażaków z Czech oraz przywiezione przez nich dwie pompy o dużej wydajności. Właśnie takich pomp najbardziej na terenach powodziowych brakuje - pilnie będą kupione ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z tego źródła gminy mogą też liczyć na środki na remonty sieci wodociągów i stacji uzdatniania wody (do 100 proc. wartości), infrastruktury wodno-kanalizacyjnej (do 80 proc.), a także na organizację wypoczynku dla dzieci powodzian. W pierwszym etapie Fundusz przeznaczy na te cele 10 mln zł.

Wojewoda i policja ostrzegają przed oszustami, którzy podszywając się pod sanepid (w koszulkach z napisem inspekcja sanitarna), odwiedzają mieszkania, informując o skażeniu wody i proponując filtry lub urządzenia uzdatniające. Takie przypadki odnotowano m.in. w Gliwicach. Sprawę bada policja. Sanepid poinformował, że nigdzie w woj. śląskim woda w kranach nie jest skażona, choć mogła pogorszyć się jej jakość. Na terenach zalanych zaleca się przegotowanie wody, szczególnie przed podaniem jej dzieciom.

Wojewoda śląski zlecił przygotowanie kompleksowego raportu dotyczącego stanu infrastruktury wodnej i melioracyjnej, m.in. zabezpieczeń przeciwpowodziowych oraz prac i inwestycji przeprowadzonych tam w ostatnich 13 latach, od poprzedniej wielkiej powodzi. Raport ma być gotowy w czwartek. Chodzi m.in. o ustalenie, czy doszło do zaniedbań i kto za nie odpowiada.

Wojewoda Łukaszczyk poinformował, że - jak uzgodniono z Narodowym Funduszem Zdrowia - pacjenci z terenów objętych powodzią (poszkodowani lub wymagający doraźnej konsultacji medycznej) mają być przyjmowani do placówek służby zdrowia bez jakichkolwiek skierowań.

Służby drogowe w regionie analizują obecnie, co można zrobić, aby jak najszybciej udrożnić ruch na zamkniętych odcinkach dróg, gdzie np. prewencyjnie zamknięto mosty. Według Łukaszczyka, wszędzie tam, gdzie drogi i mosty są przejezdne, a zagrożenie jest jedynie potencjalnie, należy przywrócić ruch - nawet w ograniczonym zakresie.

Aby usprawnić komunikację w powiecie bieruńsko-lędzińskim, zaproponowano m.in. otwarcie niewykorzystywanego węzła autostrady A4 "Jeleń" w Jaworznie w kierunku Krakowa. Jednak zarządzająca płatną autostradą spółka Stalexport Autostrada Małopolska do tej pory nie wyraziła na to zgody. Wcześniej spółka nie zgadzała się na podobne postulaty władz Jaworzna. Wojewoda wyraził ubolewanie, że nawet w sytuacji powodzi firma "nie jest podatna na takie propozycje". 

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

Wyrok TK: Jest zgodna z Konstytucją RP darmowa praca przy odśnieżaniu. Bo to tradycja

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA