REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Pomorskie: ponad 1 mln zł na likwidację dzikich wysypisk

REKLAMA

Około 1100 ton (ok. 3200 m3) nielegalnie wyrzuconych śmieci zebrano w 2011 r. na terenie działania Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Likwidacja "dzikich wysypisk" kosztowała ponad 1 mln zł.

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych (RDLP) w Gdańsku zarządza lasami na pow. ok. 304 tys. ha, co stanowi połowę powierzchni lasów w woj. pomorskim. Drugą połowę administruje RDLP w Szczecinku.

REKLAMA

REKLAMA

Rzecznik prasowy RDLP w Gdańsku, Jacek Leszewski poinformował, że "śmieci wyrzucane są najczęściej na obrzeżach lasu i na leśnych parkingach". "Najczęściej odpady są zostawiane w pobliżu dróg publicznych albo kilkanaście metrów od drogi w głębi lasu, gdzie można w ukryciu opróżnić bagażnik samochodu lub przyczepkę" - dodał.

Zwrócił uwagę, że "np. w nadleśnictwach Gdańsk i Wejherowo wiele dzikich wysypisk powstaje na granicy lasu i zabudowy miejskiej". Śmieci pochodzą z gospodarstw domowych; są też odpady budowlane i przemysłowe. "W lesie spotkać można nawet zostawione wersalki, sanitariaty, zastawę stołową lub inne wyposażenie domu, sklepu czy warsztatu" - powiedział.

Zamów książkę: Gospodarowanie odpadami komunalnymi >>

REKLAMA

W ocenie Leszewskiego, do lasu wyrzucanych jest nielegalnie coraz więcej śmieci. Zaznaczył, że "winę za to ponoszą też w jakimś sensie samorządy lokalne, które nie potrafią wyegzekwować realizacji umów zawieranych przez właścicieli nieruchomości z firmami wywożącymi odpady".

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Koszt wywozu śmieci wyrzuconych w ub. roku do lasu wyniósł 1 mln 50 tys. zł. Za likwidację dzikich wysypisk płaci przede wszystkim RDLP. W ub. roku pieniądze na ten cel przekazały też Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku (169 tys. zł), miasto Gdynia (10 tys. zł) oraz gminy z terenu powiatu kwidzyńskiego (23 tys. zł).

"Wydawanie pieniędzy na sprzątanie powoduje, że jest mniej funduszy np. na zagospodarowanie turystyczne lasów, czyli budowę parkingów leśnych z miejscami do odpoczynku, tworzenie szlaków turystycznych rowerowych, pieszych, konnych oraz ścieżek edukacyjnych i na remont leśnych dróg" - wyjaśnił.

Wyrzucane śmieci w lesie powodują przede wszystkim zagrożenie środowiskowe i pożarowe. Jak poinformował Leszewski, "wiele odpadów zawiera chemiczne substancje powodujące skażenie gleb i wód oraz zatrucia zwierząt". "W niektórych przypadkach nielegalne wysypiska stanowić mogą zagrożenie sanitarne dla człowieka stając się źródłem niebezpiecznych bakterii chorobotwórczych" - dodał.

Powiedział, że "w związku z coraz powszechniejszym instalowaniem kamer w lesie, wzrasta wykrywalność sprawców dzikich wysypisk". "Coraz więcej nadleśnictw instaluje w lesie ukryte kamery, które nie mają swoich stałych miejsc i są przenoszone w różne miejsca" - dodał.

Zamów czasopismo: Gazeta Samorządu i Administracji >>

Jeśli sprawca zostanie złapany "na gorącym uczynku", to otrzymuje mandat w wysokości 500 zł. Może być jeszcze doliczony mandat w wysokości 500 zł za wjazd do lasu. "W przypadkach skrajnych lub w przypadku odmowy zapłacenia mandatu, sprawa kierowana jest do sądu grodzkiego gdzie na ogół grzywna wynosi 5 tys. zł" - podkreślił rzecznik RDLP w Gdańsku. Zaznaczył, że "sprawca musi jeszcze sprzątnąć wyrzucone śmieci i zrekultywować miejsce, jeśli doszło do jakiegokolwiek uszkodzenia gleby czy poszycia albo skażenia".

Tymczasem za wywóz śmieci na legalne składowisko np. w Gdańsku - Szadółkach, za 0,5 tony domowych odpadów trzeba zapłacić 5,40 zł. Taką ilość mieszkaniec zameldowany na terenie działania wysypiska może dostarczyć raz na pół roku. Bez żadnych opłat wysypisko przyjmuje sprzęt AGD.

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

W XIX w. była policja lekarska. Dziś za darmo usuwamy śnieg dla bogatej Warszawy i biedniejszego Pacanowa

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA