REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kto deklaruje przekazanie swojego ciała po śmierci do celów naukowych? "Ludzkiej anatomii nie da się odtworzyć na żadnym plastikowym modelu"

Kto deklaruje przekazanie swojego ciała po śmierci do celów naukowych?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Przekazanie zwłok po śmierci na cele dydaktyczne funkcjonuje w społecznej świadomości znacznie mniej, niż dawstwo narządów. Kto przekazuje swoje ciało po śmierci do celów naukowych? Dlaczego żaden model nie będzie tak doskonały jak ciało człowieka?  

Dlaczego ludzie przekazują ciała po śmierci na cele dydaktyczne

Koordynatorka Programu Świadomej Donacji na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie mgr Jolanta Lisiecka przypomniała, że funkcjonuje on na uczelni od 2009 roku. "W tym czasie 490 osób zadeklarowało przekazanie swojego ciała po śmierci do celów naukowych" – poinformowała.

REKLAMA

REKLAMA

Jak zaznaczyła, wśród nich są osoby o różnym przekroju społecznym np. poeta, górnik, ksiądz, nauczyciel, pielęgniarka, lekarz. "Mamy też dużo małżeństw, które wspólnie składają akty donacji. Część stanowią też osoby starsze i samotne. Aczkolwiek mieliśmy też przypadki osób młodych, które usłyszały śmiertelną diagnozę, np. nowotwór i wkrótce potem zmarły" – zwróciła uwagę Jolanta Lisiecka.

Zapytana o najczęstsze motywacje donatorów wskazała przede wszystkim na wdzięczność personelowi medycznemu za uratowanie życia swojego, czy bliskich. "Spora grupa decyduje się na to również, aby odciążyć rodzinę, która na przykład przebywa za granicą. Dla niektórych ważne są też względy finansowe, ponieważ za koszty pochówku w takiej sytuacji odpowiada uczelnia" – dodała koordynatorka.

Dawstwo narządów znacznie popularniejsze

Prof. Grzegorz Staśkiewicz, kierownik Zakładu Anatomii Prawidłowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie zauważył, że w świadomości społecznej przekazanie zwłok po śmierci na cele dydaktyczne funkcjonuje znacznie mniej, niż dawstwo narządów.

"Oddając narządy można uratować kilka osób, mamy do czynienia z momentalnym sukcesem, natomiast w przypadku donacji zwłok nie ma od razu tak bezpośredniego przełożenia. Efekt związany z poprawą kształcenia lekarzy jest widoczny dopiero w dłuższej perspektywie, ale to nie oznacza, że jest mniej ważny. Myślę, że nasi donatorzy mają poczucie spełnienia, że mogą przyczynić się do poprawy jakości opieki zdrowotnej, jaką przyszli lekarze będą świadczyć" – zaznaczył profesor.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co się dzieje z ciałem na uczelni

REKLAMA

Zapytany został o to, co dzieje się ze zwłokami donatora po jego śmierci wyjaśnił, że ciało trafia do Zakładu Anatomii UM, gdzie jest utrwalane, preparowane i przechowywane w specjalnych basenach z formaliną. "Podczas zajęć pozwala to studentom na – warstwa po warstwie – wchodzenie w głąb budowy anatomicznej. Chodzi o to, żeby sami mogli dotknąć, zobaczyć, sprawdzić, jak wyglądają np. mięśnie, czym różnią się od ścięgna, jak zachowuje się tętnica, czy żyła" – wyjaśnił prof. Staśkiewicz.

"Dostępne modele anatomiczne powstają na podobnej zasadzie, co rysunki w atlasie, czyli tętnice zaznaczone są na czerwono, żyły na niebiesko, a nerwy na żółto. Natomiast na zwłokach nie ma tych kolorów, trzeba samemu zorientować się, że tętnica ma sprężystą, grubą ścianę, żyła będzie zapadnięta, a nerw będzie miał jeszcze inną strukturę pod palcami. Tego nie da się niczym innym zastąpić" – podkreślił kierownik.

Jego zdaniem, ludzkiej anatomii nie da się odtworzyć na żadnym plastikowym modelu. Zauważył, że każdy człowiek jest inny, a modele anatomiczne prezentują zaledwie wybrane, typowe układy struktur anatomicznych.

"Dlatego staramy się na zajęciach wprowadzać rotacje, aby studenci mieli porównanie, bo przecież nie będą mieć tylko jednego pacjenta przez całe swoje życie. Chcemy, żeby poznawali różne wersje anatomii. Wśród donatorów są przecież osoby młodsze, starsze, szczupłe, otyłe, kobiety, mężczyźni, zdrowi, po chorobach" – wymienił prof. Staśkiewicz oceniając, że stąd jest to niezastąpiona pomoc w dydaktyce i nauce studentów.

Ciało przekazane na cele naukowe służy najczęściej studentom przez jeden rok akademicki. Następnie poddawane jest kremacji i czeka na wspólny pochówek w uczelnianym grobie na cmentarzu komunalnym na Majdanku w Lublinie. Taki pogrzeb odbywa się co kilka lat. "Następny będzie najprawdopodobniej w przyszłym roku" – zapowiedział profesor.

Szczegółowe informacje na temat aktu donacji można uzyskać telefonicznie pod numerem 81 448 60 20 lub na stronie internetowej Zakładu Anatomii Prawidłowej UM w Lublinie.

Autorka: Gabriela Bogaczyk

gab/ mir/

Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Infor.pl

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code
Sektor publiczny
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Polaków ubywa, takie są fakty. Dane GUS pokazują co się dzieje

Polaków jest coraz mniej. W porównaniu z poprzednim rokiem liczba ludności w Polsce zmniejszyła się o prawie 130 tys. osób. Spadek liczby ludności zanotowano w 14 województwach i w 270 powiatach. Takie dane podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Tragiczne dane z weekendu - wypadki i utonięcia

Statystyki z minionego weekendu są zatrważające. W niedzielę w pięciu wypadkach śmiertelnych zginęło 5 osób, łącznie w weekend zginęło 11 osób. 17 osób utonęło.

Nie żartuj, że masz bombę w walizce, nie zostawiaj bagażu bez opieki. Mandaty są surowe

Pozostawienie na lotnisku bagaży bez opieki staje się plagą. Straż Graniczna od początku czerwca interweniowała już 125 razy. Nałożono mandaty na łączna kwotę 11 tys. zł.

Globalna awaria systemów Microsoft. Czy mamy się czym martwić w Polsce?

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski uspokaja, że obecnie w Polsce systemy infrastruktury informatycznej działają płynnie. 

REKLAMA

Jak uczniowie Szkoły w Chmurze poradzili sobie z maturą? "Wyniki są dramatyczne"

Kilkanaście procent polskich maturzystów nie zdało egzaminu maturalnego. Jak poszło uczniom Szkoły w Chmurze? 

Coraz większa liczba dzieci ukraińskich w polskich szkołach

Od 1 września 2024 r. do polskich szkół może pójść między 20 tys. a 60 tys. ukraińskich dzieci - szacuje Paulina Chrostowska z Centrum Edukacji Obywatelskiej. Zdaniem nauczycieli największym wyzwaniem w edukacji uczniów z doświadczeniem migracji jest bariera językowa.

Ta substancja wydłużyła życie myszy ok. 25%, wyszczupliła i zmniejszyła podatność na nowotwory. Teraz testy na ludziach

Międzynarodowa grupa badaczy aktualnie testuje nowy lek hamujący interleukinę 11, który wydłuża życie myszy prawie o jedną czwartą. Nie wiadomo jeszcze jak działa on u ludzi, ale rozpoczęto pierwsze badania kliniczne - informuje tygodnik „Nature” - ukazujące się od 1869 r. jedno z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych.

Co czwarty uczeń nie zdał matury w tej szkole. A oceny końcowe były wysokie. MEN: kuratoria przyjrzą się jakości kształcenia

Minister edukacji Barbara Nowacka poinformowała 18 lipca 2024 r., że kuratoria przyjrzą się wynikom egzaminów maturalnych w Szkole w Chmurze oraz temu, jak mają się one do ocen końcowych uczniów. Oceny te były wyjątkowo wysokie i nie przekładają się na wyniki matur - dodała.

REKLAMA

Co oznaczają tajemnicze paski na tubkach past do zębów?

Większość Polaków nie wie, co oznaczają kolorowe paski na tubkach past do zębów. Jakie informacje przekazuje klientowi kolor tajemniczego paska na tubce? Czy konsumenci mogą być wprowadzani w błąd? 

Coś takiego raz na 5-10 tysięcy lat: Asteroida przeleci bliżej Ziemi niż satelity geostacjonarne 13 kwietnia 2029 roku. ESA przyśpiesza misję Ramses

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) przyspiesza realizację nowej misji o nazwie Ramses, która ma na celu dotarcie do asteroidy Apophis – podał portal Space.com. W 2029 r. obiekt będzie bardzo blisko Ziemi, bliżej niż satelity geostacjonarne. Asteroida nie zagraża jednak naszej planecie.

REKLAMA