REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wniosek o zorganizowanie opieki w przedszkolu mimo obostrzeń

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Wniosek o zorganizowanie opieki w przedszkolu mimo obostrzeń
Wniosek o zorganizowanie opieki w przedszkolu mimo obostrzeń

REKLAMA

REKLAMA

Wniosek o zorganizowanie opieki w przedszkolu mimo rządowych zakazów - od 27 marca 2021 r. przedszkola są zamknięte. Chyba że rodzic złoży do dyrektora wniosek o zorganizowanie zajęć na terenie placówki.

Czyje dzieci mogą chodzić do przedszkola w czasie epidemii?

Zgodnie z par. 2 ust. 5 rozporządzenia ministra edukacji i nauki z 26 marca 2021 r. w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz.U. z 2021 r. poz. 561) możliwość ta przysługuje tylko wybranej grupie osób: opiekunom dzieci z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego oraz pracującym w podmiotach leczniczych. Jak zaznacza adwokat i ekspert ds. prawa oświatowego Beata Patoleta, kategoria ta jest dość szeroka. – Rozporządzenie daje możliwość złożenia wniosku znacznie szerszej kategorii rodziców niż medycy i służby mundurowe. Są to też nauczyciele, opiekunowie, pracownicy wszelkich służb, osoby pracujące w opiece społecznej, w żłobkach, klubikach dziecięcych. Rozporządzenie wyraźnie wskazuje, że chodzi o zatrudnionych np. w podmiotach wykonujących działalność leczniczą. A to oznacza, że do tej kategorii zaliczymy i lekarza, i panią sprzątającą, recepcjonistkę, pracownika ochrony – mówi prawniczka. Dodaje, że jeśli rodzic z tej wskazanej grupy wyrazi taką wolę, złoży wniosek, a nawet zakomunikuje to e-mailem czy przez SMS, po stronie dyrektora placówki materializuje się obowiązek zorganizowania jego dziecku opieki, kształcenia oraz terapii, bo ustawodawca nie zawęził w żaden sposób usług oferowanych przez te placówki.

REKLAMA

REKLAMA

Czy przedszkole może sprawdzać gdzie zatrudnieni są rodzice?

Prawniczka dodaje, że dyrektorzy placówek mają przyjąć wniosek i zorganizować zajęcia, ale nie są uprawnieni do tego, by weryfikować słowa rodziców i sprawdzać, czy faktycznie ich dziecko może chodzić na zajęcia stacjonarne. – Nie można też zmuszać rodziców do składania oświadczeń dotyczących ich miejsca pracy. Rodzic nie ma obowiązku ich podawać – podkreśla.

Innego zdania jest Andrzej Wasilewski, skarbnik gminy Gietrzwałd, biegły sądowy w sprawach finansów publicznych i rachunkowości budżetowej. W jego ocenie przedszkola powinny funkcjonować – choć w ograniczonym zakresie – po złożeniu przez rodzica wniosku ze wskazaniem miejsca zatrudnienia. Zaznacza on jednak, że należałoby to określić w przepisach, bo inaczej RODO nie pozwala dyrektorom na żądanie takich danych. Dodaje, że nie może tego zrobić także gmina, na terenie której funkcjonuje placówka. – Samorząd w ramach swych uprawnień może przetwarzać dane osobowe uczniów i osób zatrudnionych w szkole czy przedszkolu. Ale informacja o miejscu zatrudnienia rodzica należy do danych chronionych, więc urzędnicy przekroczyliby swoje uprawnienia, żądając wglądu do takich wniosków. Nawet gdyby to były przedszkola prowadzone przez JST – ocenia skarbnik.

Powstaje pytanie, czy oświadczenia będą składać jedynie uprawnieni do tego rodzice. Czy inni opiekunowie, wiedząc, że są one nie do zweryfikowania, nie zechcą w ten sposób obejść prawa? Zwłaszcza że w internecie są gotowe wzorce wniosków o zorganizowanie zajęć na terenie placówki, bez podawania miejsca pracy opiekuna. – Utrzymująca się pandemia oraz wprowadzane w związku z nią obostrzenia powodują zauważalny spadek akceptacji społecznej dla ustanawianych przez prawodawcę zakazów i nakazów. Jak się okazuje, dotyczy to już nie tylko lekceważenia nakazów zakrywania ust i nosa czy prowadzenia określonej działalności gospodarczej, lecz także organizacji kształcenia – mówi dr Patryk Kuzior, adiunkt na Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej. Podkreśla przy tym, że samorządy nie mają instrumentów, by kontrolować, a tym bardziej korygować rozwiązania dotyczące sposobu prowadzenia zajęć. – Kontrola może dotyczyć prawidłowości pobrania dotacji oraz jej wydatkowania. Tu ewentualne pole do popisu mają wizytatorzy kuratoriów oświaty, ale warunki pandemiczne nie sprzyjają prowadzeniu działań kontrolnych. Ponadto kontrolerzy w przypadku nieprecyzyjnych norm zwykle wykazują się postawą zachowawczą, trudno im uzasadnić stanowisko, że jakieś rozwiązanie nie jest prawidłowe – dodaje ekspert.

REKLAMA

Spytaliśmy kuratorów, jak będą podchodzić do informacji, że wnioski składają nie tylko osoby wskazane w rozporządzeniu. Małopolskie Kuratorium Oświaty poinformowało, że jeśli dotrą do niego takie zawiadomienia, będzie indywidualnie badać zgodność działań dyrektorów z prawem, a w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości – reagować. Z kolei pomorskie kuratorium odpowiedziało, że nadzór nad organizacją pracy sprawują organy prowadzące placówki. – Zatem z tymi pytaniami należałby zwrócić się do jednostek samorządu terytorialnego – są to organy rejestrowe dla placówek niepublicznych – lub do policji jako organu stojącego na straży prawa – poinformowała Beata Wolak z tamtejszego kuratorium.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zamknięcie przedszkoli a dotacja oświatowa

Należy jednak podkreślić, że ograniczenie pracy przedszkoli nie oznaczają zawirowań w wypłacie dotacji oświatowej. – Obwiązujące przepisy nie dają podstaw do niewypłacania niepublicznym przedszkolom dotacji za czas zamknięcia placówek – mówi Patryk Kosela, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Świętochłowicach. Podobnie odpowiedzieli nam urzędnicy z Bytomia i Gdańska. – Ustawodawca nie zmienił przepisów dotyczących przekazywania dotacji, która jest należna na ucznia zapisanego do przedszkola czy szkoły w danym miesiącu. Dotacja należna jest bez względu na to, w jakiej formie odbywają się zajęcia – przypomina Patryk Rosiński z referatu prasowego gdańskiego magistratu. Dodaje, że miasto nie miało żadnych zgłoszeń dotyczących nadużywania czy podawania przez rodziców nieprawdziwych informacji dotyczących braku możliwości realizacji nauki zdalnej w domu. Choć, jak mówi, zdarzają się pojedyncze wypadki przyprowadzania dzieci przez rodziców, którzy mieli specyficzną sytuację rodzinną lub w przypadku niezrozumienia zapisów rozporządzenia w odniesieniu do miejsc pracy rodziców uprawnionych do przyprowadzenia dziecka do przedszkola lub szkoły.

Kiedy trzeba zorganizować zajęcia w przedszkolu?

Autor: Bożena Ławnicka

Źródło: gazetaprawna.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

W XIX w. była policja lekarska. Dziś za darmo usuwamy śnieg dla bogatej Warszawy i biedniejszego Pacanowa

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA