REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kontrola wydatkowania dotacji przez niepubliczne przedszkola 

Kontrola wydatkowania dotacji przez niepubliczne przedszkola 
Kontrola wydatkowania dotacji przez niepubliczne przedszkola 

REKLAMA

REKLAMA

Kontrola wydatkowania dotacji przez niepubliczne przedszkola - raport. Przedszkola niepubliczne stanowią część systemu oświaty i realizują zadania publiczne jednostek samorządu terytorialnego (JST), wyręczając je w realizacji ich zadania własnego. W zamian za to otrzymują dotacje i przeznaczają je na cele związane z prowadzeniem placówki. Z kolei gmina – jako organ finansujący – ma prawo i obowiązek przeprowadzić kontrolę wydatkowania dotacji takiej jednostki.

Aż 92% niepublicznych przedszkoli przeszło kontrolę pobrania lub wydatkowania dotacji oświatowych. Ponad 54% z przebadanych jednostek miało poczucie, że kontrola nie jest uzasadniona realnymi podstawami. Jednocześnie 29% zapytanych osób nie zdaje sobie sprawy, że może bronić się przed nieuzasadnioną kontrolą – wynika z odpowiedzi na pytania zadane w ramach „Badania doświadczeń kontroli pobierania i wydatkowania dotacji przez niepubliczne przedszkola” przeprowadzonego na zlecenie AUXILIA S.A. w listopadzie 2020 roku. 

REKLAMA

REKLAMA

Kontrola niepublicznych przedszkoli przez gminę

Przedszkola niepubliczne stanowią część systemu oświaty i realizują zadania publiczne jednostek samorządu terytorialnego (JST), wyręczając je w realizacji ich zadania własnego. W zamian za to otrzymują dotacje i przeznaczają je na cele związane z prowadzeniem placówki. Z kolei gmina – jako organ finansujący – ma prawo i obowiązek przeprowadzić kontrolę wydatkowania dotacji takiej jednostki. Zatem, z formalnego punktu widzenia, nie ma nic niewłaściwego w przeprowadzaniu takich kontroli. Skąd zatem powstała potrzeba zbadania sytuacji niepublicznych placówek w zakresie realizowanych kontroli? 

- Jak wynika z naszego doświadczenia, obecny sposób uregulowania kontroli powoduje bardzo negatywną ich ocenę ze strony organów prowadzących przedszkola. – mówi Kamila Barszczewska, Prezes Zarządu Auxilia S.A., spółki specjalizującej w udzielaniu pomocy prawnej niepublicznym jednostkom oświatowym – zbyt częste kontrole gmin w placówkach ujemnie wpływają na ich funkcjonowanie. Czy zatem wyjściem z sytuacji jest brak kontroli? Absolutnie nie! Chodzi o taką ustawową regulację metody i liczby przeprowadzanych kontroli wydatkowania dotacji, żeby przyniosło to korzyść zarówno przedszkolom, jak i gminom. Jestem przekonana, że takie rozwiązanie jest możliwe. – przekonuje Kamila Barszczewska.   

REKLAMA

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak wiele kontroli dotyczących dotacji oświatowych przeprowadza się w przedszkolach? 

W znaczącej większości, bo w 92,3% placówek kontrola została przeprowadzona przynajmniej raz. Aż 47,7% badanych, czyli prawie połowa jednostek miała więcej niż 6 kontroli. Istnieją także takie placówki (0,7%), które podają, że miały 51 i więcej kontroli! 

Kontrolowany jest prawie każdy i zwykle więcej niż raz. Tak duża i częsta liczba kontroli zaburza normalne funkcjonowanie placówki. Organ prowadzący – zamiast skupić się na prowadzeniu jednostki, koncentruje swoją uwagę na przejściu kontroli – często po raz kolejny. 

Skutki finansowe kontroli

W 19% przebadanych placówkach zakwestionowano przyznane środki. Średnio zakwestionowana kwota wyniosła ponad 14 000 zł. Największe zakwestionowane kwoty wyniosły w sumie 50 tys. i 100 tys. zł. 

Jak widać, przeprowadzane kontrole mają realny wpływ na sytuację finansową placówek. Szczególnie nieregularnie prowadzone kontrole mogą mieć poważne skutki finansowe. Brak informacji zwrotnej z kontroli w dłuższym okresie może doprowadzić do powstania w placówkach znacznych zaległości.

Czy w odczuciu organów prowadzących kontrola może stanowić reakcję na obronę praw lub interesów przedszkola?

Pośród przedszkoli, które przeszły kontrole (277 badanych placówek, czyli 92,3%) prawie połowa (48%) zapytanych osób przyznaje, że miało poczucie, iż kontrola stanowi reakcję na działania w obronie praw lub interesów danej jednostki niepublicznej. 

Wynikające z badania przekonanie o „represyjnym” charakterze kontroli może wypływać z faktu, że kontrole nie odbywają się cyklicznie (np. raz do roku), a są podejmowane doraźnie, co w prosty sposób niekiedy można powiązać z faktem np. skierowania roszczeń wobec JST. Ustalenie poprzez przepisy w ustawie okresowości kontroli zapewni bezpieczeństwo finansowe obu stronom i pewność, że przyznawane dotacje wydawane zostają prawidłowo.

Czy w odczuciu organów prowadzących przeprowadzone kontrole mogły być bezpodstawne?

54,2% osób prowadzących przedszkola niepubliczne, które przeszły kontrolę, ma odczucie, że kontrola, która spotkała ich placówkę jest bezpodstawna. 

Trudno jest bez pogłębionych i wielowymiarowych badań wyprowadzać wnioski z takiego wyniku. Jednak fakt, że ponad połowa badanych ma poczucie ograniczonego zaufania do działań organów administracji publicznej skierowanych wobec nich niepokoi i budzi pytanie o przyczyny tego zjawiska.

Wstrzymanie dotacji za utrudnianie lub udaremnianie kontroli

Z przeprowadzonego badania wynika realna możliwość wstrzymania dotacji jako sankcji. Wprawdzie wśród stosunkowo małego odsetka placówek, które przeszły kontrolę (bo 5,4%) wstrzymano dotacje jako sankcję za nieostro określone „udaremnianie lub utrudnianie”  kontroli (jak pokazuje Wykres 1, w większości przypadków kolejną), to samo występowanie tego zjawiska budzi poważne zastrzeżenie. 

Sam pomysł stosowania sankcji w postaci pozbawienia dotacji wymierzony jest w istocie nie w podmiot finansowany, ale w beneficjentów placówki, czyli dzieci. W ostateczności prowadzenie przedszkoli jest zadaniem własnym gminy i to ona jest zobowiązana zapewnić opiekę przedszkolną. Osobną kwestią jest w ogóle stosowanie w praktyce sankcji wstrzymania dotacji do placówek przedszkolnych. 

Brak oficjalnej decyzji gminy w sprawie zwrotu dotacji

Prawie 80% placówek przyznaje, że po stwierdzeniu obowiązku zwrotu dotacji, nie wydano decyzji w tej sprawie. Trzeba pamiętać, że wydanie oficjalnej decyzji po stwierdzeniu konieczności zwrotu dotacji jest w każdym wypadku obowiązkiem gminy. 

Taki wynik może oznaczać, że po ustaleniu - w wyniku kontroli - istnienia należności z tytułu nienależnie pobranych lub wydatkowanych dotacji organy prowadzące godzą się w 80% z ustaleniami  kontrolnymi i dobrowolnie odprowadzają ustaloną przez kontrolera zaległość, a gminy uznają sprawę tym samym za załatwioną. Jeśli tak jest w istocie, praktykę taką należy ocenić wyjątkowo ujemnie.

Wobec masowości zjawiska wymaga ono pilnego zbadania i przede wszystkim wdrożenia stosownej praktyki przez organy dotujące. Z kolei, organy prowadzące przedszkole, które wpłaciły należność bez otrzymania stosownej decyzji, tylko w oparciu o ustalenia kontroli, mają możliwość ponownego sprawdzenia swojej sytuacji i zasadności dokonanej przez siebie wpłaty.

Jak przedszkola mogą się bronić przed nieuzasadnioną kontrolą?

29% osób prowadzących przedszkola nie zdaje sobie sprawy, że mają prawo i możliwość obrony przed kontrolą ze strony JST. Można wnioskować, że w związku z tym ok. 1/3 respondentów nie podejmuje działań zapobiegawczych, które przy pomocy profesjonalnego wsparcia prawnego umożliwiłby im przygotowanie się do kontroli i usunięcie ewentualnych błędów jeszcze przed kontrolą. A przecież właściciel jednostki może mieć wpływ na to, w jaki sposób będzie przebiegać kontrola i zapobiegać nie tylko naruszeniom prawa, ale i nadmiernej jej uciążliwości.

Podsumowanie i wnioski

Obecne uregulowanie prawne trybu kontroli wydatkowania i rozliczania dotacji w przedszkolach niepublicznych stwarza rozliczne problemy zarówno dla strony kontrolującej, jak i kontrolowanej. 

Niniejszy raport nie stawia sobie za cel sformułowania jednoznacznych i prostych recept na rozwiązanie problemu. Jego celem jest identyfikacja i naświetlenie niektórych zjawisk, które są istotne z punktu widzenia przedszkoli niepublicznych.

Raport powstał, żeby wskazać propozycje kierunkowych zmian, które mogłyby przyczynić się do usunięcia kluczowych bolączek aktualnego stanu rzeczy i pomóc w tym zarówno gminom, jak i organom prowadzącym. Jest to istotne, ponieważ zarówno systemowa analiza przepisów, jak i wystąpień pokontrolnych NIK , pozwala sformułować wniosek, że bieżąca, uporządkowana i systemowa kontrola nie jest przywilejem, ale obowiązkiem gminy i to nie tylko obowiązkiem względem własnego budżetu, ale również względem placówek oświatowych.

Wnioski, poza wynikami badań, oparte zostały na bieżących doświadczeniach radców prawnych z departamentu prawa oświatowego Lexbridge Groński Adwokaci i Radcowie Prawni Sp. k., wchodzącego w skład Grupy Kapitałowej AUXILIA S.A., zajmującego się obsługą podmiotów z sektora oświaty – współautora raportu.

Formułując szczegółowe wnioski dla organów prowadzących placówki niepubliczne, wskazujemy na to, że w naszej opinii: 

1. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Nawet jeżeli gmina nie realizuje swojego obowiązku z zakresie kontroli - warto i należy kontrolować się samemu, sprawdzając prawidłowość pobierania i wydatkowania dotacji. Kontrola gminna może, a nawet powinna, wydarzyć się przynajmniej raz w pięcioletnim cyklu przedawnienia należności publicznoprawnych. Dodatkowo, warto wskazać, że sam zwrot nienależycie pobranej lub wydatkowanej dotacji wcale nie musi być jedyną konsekwencją popełnionego błędu. W przypadku stwierdzenia błędu, lepiej obliczyć i zwrócić pobraną kwotę niezwłocznie samemu, niż na skutek kontroli. 

2. Warto korzystać ze swoich uprawnień i narzędzi przysługujących w postępowaniu kontrolnym i w postępowaniu administracyjnym po zakończeniu kontroli. 

3. Należy badać treść przepisów miejscowych i ich zgodności z ustawami oraz Konstytucją.

Pełny raport z „Badania doświadczeń kontroli pobierania i wydatkowania dotacji przez niepubliczne przedszkola” można pobrać ze strony: Raport Auxilia Prawo Oświatowe

Metodologia

• Badania zostały przeprowadzone na terenie Polski
• Próba badawcza wyniosła 300 osób (na ok. 6800 istniejących niepublicznych przedszkoli)
• Pytania zadano drogą telefoniczną – metodą CATI 
• Ankiety przeprowadzono w dniach od 3 do 17 listopada 2020 r.
• Rozmowy przeprowadzono z właścicielami (lub osobami decyzyjnymi) niepublicznych przedszkoli
• Projekt badawczy zrealizowała firma Quantify Sp. z o.o.

Źródło: AUXILIA PRAWO OŚWIATOWE

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

Wyrok TK: Jest zgodna z Konstytucją RP darmowa praca przy odśnieżaniu. Bo to tradycja

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA