REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

K. Lubnauer z MEN: nie ma mowy o całkowitym zakazie zadawania prac domowych. Tylko prace pisemne i praktyczne będą wykluczone

K. Lubnauer z MEN: nie ma mowy o całkowitym zakazie zadawania prac domowych. Tylko pisemne i praktyczne będą wykluczone
K. Lubnauer z MEN: nie ma mowy o całkowitym zakazie zadawania prac domowych. Tylko pisemne i praktyczne będą wykluczone
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

Nie ma mowy o całkowitym zakazie zadawania prac, będzie brak zadań domowych pisemnych i praktycznych - powiedziała 26 stycznia 2024 r. wiceminister edukacji narodowej Katarzyna Lubnauer w trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Wcześniej tego dnia posłowie PiS zapowiedzieli zwołanie tej Komisji w sprawie zapowiedzi likwidacji zadań domowych.

Likwidacja prac domowych w szkołach podstawowych. Wiceminister edukacji narodowej: nie ma mowy o całkowitym zakazie zadawania prac domowych

"Członkowie Komisji Edukacji z Prawa i Sprawiedliwości zdecydowali się, żeby złożyć wniosek o zwołanie komisji w trybie art. 152 regulaminu Sejmu w związku z informacjami (...) medialnymi płynącymi ze strony resortu edukacji (...) o tym, że chce wprowadzić rozporządzaniem zakaz zadawania prac domowych w szkole" – przekazała w piątek 26 stycznia 2024 r. w Sejmie posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka.

Stachowiak-Różecka oceniła, że sprawa wywołała burzę wśród wszystkich zainteresowanych – w tym nauczycieli i rodziców. Jak wyjaśniła, posłowie PiS zadecydowali, że warto, zanim to rozporządzenie powstanie, sprawę przedyskutować i zapytać resortu, jakie są przesłanki do wprowadzenia takich rozwiązań.

Kwestia "zakazu zadawania prac domowych" pojawiła się także na sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, która zajmowała się w piątek rozpatrzeniem informacji Ministra Edukacji na temat wyników badania PISA wraz z analizą wpływu zmian w systemie edukacji w ostatnich latach na wyniki polskich uczniów.

Podczas dyskusji posłanka PiS Lidia Burzyńska powiedziała, że "rozmawia z nauczycielami, oni boją się teraz zapowiedzianej reformy - braku prac domowych". "Ostatnio rozmawiałam z nauczycielem kształcenia zintegrowanego, który pytał mnie, jak (...) ma sprostać wymaganiom nauczenia umiejętności czytania i pisania, nie zadając ćwiczeń domowych?" - powiedziała.

Do tej kwestii odniosła się wiceminister edukacji narodowej. "Nawet, jeżeli ktoś wczyta się w założenia do projektu rozporządzenia ministerstwa, to bardzo szybko wyczyta, że nie ma mowy o zakazie. Jest, rzeczywiście, brak prac domowych pisemnych i praktycznych" - podkreśliła Lubnauer.

"Bardzo jasno mówimy, że nie może być tej (przykładowej) rzeżuchy, bo w jednym domu to ojciec sieje rzeżuchę, a mama wykleja. W innym domu dziecku nie kupi się papieru, z którego mama może wykleić, a ojciec nie zapewni rzeżuchy, którą można posiać. I to jest to, co bardzo różnicuje dzieci" - wskazała wiceszefowa resortu.

Dlatego - jak zaznaczyła - edukacja w przypadku małych dzieci powinna być skoncentrowana głównie w szkole. "To, czy one będą w stanie odrobić pracę, zależy od kapitału ich domu" - dodała.

Katarzyna Lubnauer dodała, że w klasach 4-8, gdzie dzieci są bardziej samodzielne, prace domowe mają być nieobowiązkowe i nieoceniane, ponieważ - jak wskazała - ich odrobienie też może być uzależnione od pomocy rodzica czy korepetytora. "Jeśli jednak nauczyciel zada taką pracę, będzie miał obowiązek udzielenia dziecku informacji zwrotnej, co zrobiło dobrze, a co źle, żeby wiedziało, czy na podstawie zadania czegoś się nauczyło" - wyjaśniła wiceminister. "A nie po prostu miało komunikat, że dostało jedynkę, bo nie odrobiło trudnego zadania" - dodała.

REKLAMA

REKLAMA

W szkołach ponadpodstawowych prace domowe zostają

W szkołach ponadpodstawowych - jak powiedziała - są już "bardzo dojrzali uczniowie, wychodzimy z założenia, że robią prace samodzielnie, w związku z tym tam nie ma ograniczeń".

Ograniczenie zadań domowych zapowiedziała minister edukacji Barbara Nowacka obejmując urząd. Apelowała wówczas do nauczycieli, by nie zadawali prac domowych na święta.

Później wskazywała, że w klasach IV-VIII prace domowe nie będą oceniane ani obowiązkowe, "co oznacza, że nauczyciel może zadać, ale nie ma prawa tego ocenić". Dodała, że za brak pracy domowej nauczyciel nie będzie mógł wystawić oceny.

 

 

REKLAMA

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

Wyrok TK. Właściciele działek muszą odśnieżać chodniki. Nawet wiek, choroba, niepełnosprawność nie zwalnia

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA