REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Coraz więcej osób uzgadnia z urzędnikami wygląd szyldów i reklam

REKLAMA

Coraz więcej właścicieli i zarządców kamienic w ścisłym centrum Krakowa, którego dotyczą przepisy o Parku Kulturowym Stare Miasto, uzgadnia z urzędnikami wygląd szyldów i reklam. Na ich dostosowanie do nowych wymogów mają czas do 7 czerwca.

Park Kulturowy obejmuje ścisłe zabytkowe centrum Krakowa. Przepisy, które obowiązują od 7 grudnia zeszłego roku mają skutecznie chronić tę część miasta przed niekontrolowaną zabudową i przed zalewem szpecących szyldów i reklam.

REKLAMA

REKLAMA

Według inwentaryzacji przeprowadzonej jesienią przez urzędników w obrębie Parku Kulturowego zainstalowanych jest ok. 1,2 tys. szyldów na elewacjach, 800 szyldów na wysięgnikach, prawie 600 różnych tablic i tabliczek, 250 gablot, 100 banerów, a na chodniki wystawiane jest ok. 350 "kobyłek", sztalug i innych elementów z reklamami. Zdecydowana większość z nich powinna zniknąć lub zostać zmieniona.

Od lutego specjalny zespół dwa razy w tygodniu kontroluje wygląd wybranych obiektów przy Rynku Głównym i dochodzących do niego ulicach.

"Miasto powoli się zmienia. Z centrum znikają obiekty postawione niezgodnie z prawem lub te, które byłyby sprzeczne z przepisami o Parku Kulturowym Stare Miasto. Z pasów ruchu drogowego usuwane są "potykacze" i sztalugi, ustawione bez konsultacji z plastykiem miejskim i konserwatorem zabytków, które raziły" - powiedział PAP Filip Szatanik, zastępca dyrektora Wydziału Informacji w Urzędzie Miasta Krakowa.

REKLAMA

Jak podkreślił uchwała o Parku Kulturowym umożliwiła urzędnikom ingerowanie w to, jak wyglądają prywatne budynki. "Coraz więcej osób wie, czym jest Park Kulturowy i składa wnioski do plastyka miejskiego oraz konserwatora zabytków, by uzgodnić wygląd szyldów i reklam" - dodał Szatanik.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Miejski Konserwator Zabytków od momentu wejścia w życie uchwały o parku kulturowym czyli od początku grudnia zeszłego roku wydał 59 pozwoleń konserwatorskich i wysłał 47 zawiadomień o wszczęciu postępowania administracyjnego. W trakcie realizacji jest 39 wniosków o wydanie pozwolenia konserwatorskiego.

Z kolei główny plastyk miasta wydał 80 opinii o projektach szyldów, odbył ponad 100 spotkań, na których omawiano projekty i przeprowadził ok. 200 konsultacji telefonicznych i mailowych. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu wystosował 61 wezwań do usunięcia reklam z pasa drogowego i wszczął 28 postępowań administracyjnych.

Zgodnie z uchwałą o Parku Kulturowym 7 czerwca z bram i przejść w kamienicach powinny zniknąć prowizoryczne stoiska handlowe, na których sprzedawane są np. czapki, parasole i okulary przeciwsłoneczne. Jak wykazała jesienna inwentaryzacja takich punktów jest na Starym Mieście 37.

"Uchwała nie jest doskonała" - powiedział PAP jeden z właścicieli takiego stoiska w bramie. "Dowiedzieliśmy się, że jeśli prywatny właściciel kamienicy wynajmie nam miejsce, to nadal będziemy mogli handlować, ale stoiska będziemy musieli ustawić w głębi bramy, zostawiając przestrzeń na otwarcie drzwi. Są takie kamienice, w których bram nie ma, tylko kraty i tam handlujący będą zaraz za kratą, bliżej klienta. To będzie wywoływać spory" - dodał.

"Od czerwca handel powinien się odbywać tylko w miejscach określonych w uchwale o Parku Kulturowym. Szczegółowe rozwiązania zostaną wypracowane w praktyce. Kraków jest wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO i nie możemy dopuścić do sytuacji, że tego dziedzictwa, zabytków nie widać" - mówił Szatanik.

W uchwale Rady Miasta dotyczącej Parku Kulturowego zapisano m.in., że znajdujące się na jego terenie znaki, tablice i szyldy nie będą mogły mieć jaskrawej kolorystyki ani odbijać światła. Markizy i daszki trzeba będzie montować tak, by nie zasłaniały detali architektonicznych.

Wielkoformatowe reklamy umieszczone na rusztowaniach na czas remontu elewacji będą mogły wisieć na budynku nie dłużej niż rok. Na dachach budynków frontowych oraz w miejscach widocznych z poziomu przechodnia od strony ulicy zakazano ustawiania anten i masztów.

Nie będzie można zmieniać wystroju elewacji budynków frontowych - kształtu dachów i wysokości kalenicy, a przebudowywane oficyny nie będą mogły być wyższe niż budynek frontowy. Nie będzie można dowolnie zmieniać kolorystyki elewacji. Na Drodze Królewskiej - czyli w ciągu ulic Floriańskiej, Grodzkiej i Kanoniczej z wyłączeniem Rynku Głównego - nie będą mogły funkcjonować ogródki kawiarniane z parasolami.

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

W XIX w. była policja lekarska. Dziś za darmo usuwamy śnieg dla bogatej Warszawy i biedniejszego Pacanowa

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA