REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Warszawa: Od 20 czerwca będą obowiązywały godzinowe opłaty za żłobek

REKLAMA

Od 20 czerwca rodzice będą płacić w Warszawie stawkę godzinową za opiekę nad dzieckiem w żłobku. Wynosi ona 1,78 zł za każdą rozpoczętą godzinę pobytu dziecka w placówce. Do tego dochodzi opłata za wyżywienie dziecka. Niektórzy będą mogli skorzystać z ulg.

Wprowadzenie opłaty godzinowej wymusiła decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Od 1 września 2011 r. opłaty za żłobek wynosiły miesięcznie 374,22 zł (bez wyżywienia); wcześniej było to 189 zł. Uchwały Rady Warszawy, podnoszące wysokość opłat, zaskarżyło w październiku do sądu Stowarzyszenie "Głos Rodziców".

REKLAMA

REKLAMA

W związku z decyzją WSA, który orzekł, że rada miasta nie może ustalić stałej opłaty za pobyt w żłobku, niezależnie od tego, ile godzin spędza dziecko w placówce, od 17 kwietnia rodzice nie płacili za żłobek, gdyż nie było podstawy prawnej do pobierania opłat.

Jak poinformowała PAP zastępca rzecznika prasowego stołecznego ratusza Agnieszka Kłąb, od środy wchodzi w życie przyjęta 31 maja uchwała Rady Miasta ws. opłat za żłobki.

Według nowych zasad rodzice będą płacić 1,78 zł za każdą rozpoczętą godzinę pobytu dziecka w żłobku; taka sama stawka będzie obowiązywać za opiekę powyżej 10 godz. Rodzice będą płacić z dołu, czyli za już wykorzystane godziny opieki. Dodatkowo zapłacą dziennie maksymalnie 5,96 zł za wyżywienie dziecka.

REKLAMA

Przy takiej stawce rodzice posyłający dzieci do żłobka na 10 godzin dziennie zapłacą za pobyt (za 21 dni) 373,8 zł miesięcznie - niemal tyle samo ile wówczas, gdy obowiązywała stała opłata. Co oznacza, że z kosztami wyżywienia opłata będzie wynosić ok. 500 zł miesięcznie.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jednocześnie Kłąb poinformowała, że w wyniku rekrutacji do stołecznych publicznych żłobków od 1 września zostanie przyjętych 2,5 tys. dzieci, a na listach rezerwowych jest ok. 5,6 tys. dzieci. To miejsca, które zwolnią dzieci, które pójdą w tym roku do przedszkoli. Zaznaczyła, że do 22 czerwca rodzice dzieci z listy przyjętych muszą potwierdzić zapisanie dziecka, a ostateczna lista będzie znana 25 czerwca.

Kłąb wyjaśniła, że w Warszawie jest w sumie 4536 miejsc w publicznych żłobkach oraz dodatkowo 169 miejsc w żłobkach niepublicznych, do których dopłaca miasto, a rodzice wnoszą tam taką samą opłatę jak w publicznych placówkach.

"Nie jesteśmy usatysfakcjonowani nowymi zasadami opłat, ponieważ przy pełnych godzinach za cały miesiąc i tak zapłacimy 500 zł" - powiedziała PAP Małgorzata Lusar ze stowarzyszenia "Głos Rodziców".

Jak dodała, jedyną korzyścią jest to, że rodzice, którzy posyłają dzieci na mniejszą liczbę godzin, zapłacą miesięcznie mniej. Zwróciła uwagę, że przy nowym systemie rozliczania, rodzice nie zapłacą także za nieobecność dziecka podczas choroby. "Dzieci w żłobku często chorują i są nieobecnie średnio 30 proc. czasu" - podkreśliła.

W połowie maja - w apelu do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz i stołecznych radnych - stowarzyszenie "Głos Rodziców" proponowało, by miesięczna opłata za 10 godz. pobytu dziecka w żłobku i wyżywienie wynosiła 400 zł.

Dyrektor stołecznego biura polityki społecznej Bogdan Jaskołd informował, że miasto w związku z niepobieraniem opłat za żłobki od 17 kwietnia, w kwietniu straciło 800 tys. zł a w maju 1,6 mln zł. Miejski urząd zaskarżył decyzję WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński podczas dyskusji 31 maja na posiedzeniu Rady Miasta wyraził nadzieję, że NSA rozstrzygnie spór na korzyść miasta. Zaznaczył, że wówczas miejski urząd będzie chciał wrócić do poprzedniego systemu opłat.

Według ratusza rodzice pokrywają jedynie 32 proc. kosztów związanych ze świadczeniami (zakup materiałów, wyposażenie, zabawki, pomoce dydaktyczne, energia, woda, zatrudnienie kadry).

Z opłat za żłobek są zwolnieni rodzice, których dochód w gospodarstwie domowym na osobę nie jest większy niż 75 proc. minimalnego wynagrodzenia (z ulgi korzysta 15,5 proc. dzieci). 50 proc. ulgi należy się, gdy w gospodarstwie domowym dochód nie jest większy niż 100 proc. minimalnego wynagrodzenia (z ulgi korzysta 5 proc. dzieci).

25 proc. mniej płacą rodzice za pobyt dziecka, jeśli do placówki uczęszcza rodzeństwo. Ulga dotyczy rodzeństwa uczęszczającego do żłobka i klubu dziecięcego wpisanych do rejestru prowadzonego przez prezydent Warszawy, przedszkola, punktów przedszkolnych, zespołów wychowania przedszkolnego. (PAP)

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

Przepisy o odśnieżaniu chodników do pilnej nowelizacji. Praca za darmo albo płatność do gminy

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA