REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Opole: Wspólny transport i promocja turystyki wśród zadań aglomeracji

REKLAMA

Wspólny transport zbiorowy dla mieszkańców i wspólna promocja atrakcji turystycznych - to oczekiwania władz gmin wchodzących w skład rozpoczynającej działalność Aglomeracji Opolskiej. W poniedziałek odbyło się jej pierwsze uroczyste zgromadzenie.

Podczas spotkania, które odbyło się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu, przedstawiciele 20 samorządów które ostatecznie weszły w skład aglomeracji, wysłuchali m.in. podsumowania badań ankietowych, które od sierpnia do września zostały przeprowadzone w gminach tworzących Aglomerację Opolską. Dotyczyły one wspólnych celów i oczekiwań wobec aglomeracji.

REKLAMA

REKLAMA

Wśród wspólnych celów, które mogłaby zrealizować aglomeracja, wymienione zostały m.in.: transportu zbiorowego dla mieszkańców, wspólne pakiety turystyczne czy walka o inwestorów i stworzenie wspólnej oferty inwestycyjnej, a także tworzenie i uzbrajanie terenów inwestycyjnych.

Ankietowani wskazali też na potrzebę wypracowania wspólnej koncepcji zagospodarowania przestrzennego, utworzenie Parku Naukowo-Technologicznego i stworzenie programu ochrony przeciwpowodziowej.

Naczelnik wydziału ds. europejskich i planowania rozwoju opolskiego urzędu miasta Danuta Wesołowska omawiając ankiety powiedziała też, iż zdaniem samorządowców potrzebna byłaby organizacja spójnego systemu gospodarowanie odpadami czy inwentaryzacja zasobów przyrodniczych Aglomeracji Opolskiej. "Były też samorządy, które wskazały na potrzebę utworzenia ogrodu botanicznego i arboretum w gminie Prószków" - dodała naczelnik.

REKLAMA

W ankietach pojawiły się również pomysły na programy stypendialne, wspólne planowanie sieci ścieżek rowerowych oraz wykorzystanie potencjału rzeki Odry np. poprzez budowę marin, zagospodarowanie nabrzeży czy organizowanie rejsów wycieczkowych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński zapowiedział, że nawet w przyszłym miesiącu mógłby powstać sekretariat aglomeracji. Pokierować nim mógłby doświadczony, emerytowany samorządowiec. Utrzymanie sekretariatu przechodziłoby np. co trzy miesiące na kolejną gminę.

Burmistrz Prószkowa Róża Malik zaznaczyła, że aglomeracja powinna była powstać już kilka lat temu. "Dzięki temu być może wiele inwestycji udałoby się już razem skończyć albo niepotrzebnie ich nie wykonywać, licząc na komplementarność takiego zrzeszenia" - stwierdziła.

Burmistrz Krapkowic Andrzej Kasiura i burmistrz Gogolina Joachim Wojtala przekonywali, że dzięki aglomeracji gminy nie będą konkurować tylko się uzupełniać. "Jeśli ja mam ładną halę z dobrą akustyką, to koncerty możemy organizować u mnie. U kolegi jest kino, więc ja nie muszę go budować" - tłumaczył Wojtala.

Zdaniem burmistrza Gogolina nie ma obawy, że o dużego inwestora będą spory. "Jeśli wybierze sąsiednią gminę to i tak mieszkańcy mojej znajdą tam pracę" - skwitował. I dodał: "Nie ma ryzyka. Na tej współpracy można tylko zyskać".

Marszałek Józef Sebesta gratulując powołania aglomeracji powiedział, że jest ona szansą lepszy rozwój całego regionu i pozyskanie dodatkowych pieniędzy z UE. "A Unia w kolejnej perspektywie finansowej premiować będzie właśnie kompleksowe, integrujące podejście" - dodał.

Demograf dr Kazimierz Szczygielski ostrzegł w poniedziałek członków aglomeracji, że w najbliższych latach spadać będzie w regionie liczba ludzi (od 2002 do 2050 r. nawet o 29 proc), spadnie liczba osób pracujących, a więc obniżą się dochody z podatków. Dlatego jego zdaniem trzeba zawiązać współpracę i wymyślić coś niszowego, czym mogłaby się promować aglomeracja. "To ważne tym bardziej, że leżymy między aglomeracjami dolnośląską i śląską. To jakbyśmy byli - odnosząc się do liczebności - między Finlandią a Norwegią" - skwitował.

Aglomerację stworzyły: Opole, Chrząstowice, Dąbrowa, Dobrzeń Wielki, Gogolin, Izbicko, Komprachcice, Krapkowice, Lewin Brzeski, Łubniany, Murów, Niemodlin, Ozimek, Popielów, Prószków, Strzeleczki, Tarnów Opolski, Turawa, Walce i Zdzieszowice (bez Tułowic, które wcześniej zapowiadałyt swoją przynależność).

Ma ona powierzchnią 2,3 tys. km kw., z czego 91,5 proc. stanowią tereny wiejskie. Na terenie aglomeracji mieszka ponad 335 tys. osób - 1/3 woj. opolskiego. "Nie należy się przejmować kimś kto powie, że to mała aglomeracja. Spełnia wszystkie wymogi" - zapewnił dr Szczygielski. (PAP)

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

Przepisy o odśnieżaniu chodników do pilnej nowelizacji. Praca za darmo albo płatność do gminy

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA