REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nieśmiertelne „my” i „oni”

REKLAMA

Funkcjonowanie od lat samorządów terytorialnych i nasilanie się dyskusji w mediach na temat zadań oraz roli jednostek i organów samorządu terytorialnego - przeciętnemu obywatelowi niewiele właściwie mówią. Spory i argumentacje prezentowane w publicznych środkach przekazu są mało zrozumiałe. W natłoku, lub przeciwnie, niedoborze informacji trudno się zorientować, o co w istocie chodzi.

Jaka jest główna myśl, idea przyświecająca procesom reformy. Czemu, a przede wszystkim komu miała ona służyć, jakie cele mają być osiągnięte. Jednym z najbardziej wyrazistych motywów, przewijających się w informacjach, jest przywrócenie i umacnianie podmiotowości obywateli poprzez umożliwienie bezpośredniego wpływania na sprawy dotyczące ich samych.

REKLAMA

REKLAMA

Dalszą konsekwencją miało być sprawniejsze zarządzanie, co z kolei przynosiłoby oszczędności finansowe poprzez racjonalizację wydatków. To wszystko zaś prowadzić ma do podnoszenia jakości życia mieszkańców jako społeczności lokalnych, w których każdy znajdzie swoje miejsce.

Jakie związki zachodzą pomiędzy tak prezentowanymi dążeniami, a ideą reformy terytorialnej kraju? Co łączy podmiotowość obywatela z racjonalizacją wydatków?

Problematyka transformacji ustrojowej, decentralizacji, miejsca jednostki we wspólnotach terytorialnych, a tych z kolei w ramach struktury całego państwa, jest skomplikowaną materią. Nie da się jej zaprezentować w sposób zwięzły i zrozumiały dla tzw. przeciętnego obywatela. Nie tylko z uwagi na zakres tematyczny i tym samym obszerność zagadnienia. Również konieczność używania wielu sformułowań wymagałaby odrębnego wyjaśniania, a to prowadziłoby do używania kolejnych nieznanych, mało zrozumiałych zwrotów.

REKLAMA

Co np. oznacza sformułowanie, że dana sprawa „należy do wyłącznej właściwości rady gminy”? Dla pracownika lub działacza samorządowego takie sformułowanie jest, a przynajmniej powinno być jednoznacznie zrozumiałe. Równie zrozumiałe powinno być dla każdego urzędnika administracji, bez względu na szczebel urzędu i zajmowane w nim stanowisko.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W przypadku osoby spoza administracji, niemającej wykształcenia prawniczego lub pokrewnego, w przeważającej mierze o wykształceniu średnim lub niższym, a więc przeciętnego obywatela, takie sformułowanie jest po prostu niezrozumiałe. Co to jest w ogóle rada gminy? Jaka jest jej struktura, funkcje, zadania? Jakie są jej kompetencje, co może, czego nie może, co powinna? Jakie jest jej usytuowanie w gminie, a jakie na tle systemu prawnego całego kraju? Co oznacza słowo „właściwość” i jak rozumieć określenie „wyłączna”?

Wynika stąd, że aby przekonać społeczeństwo o potrzebie przeprowadzanych reform, każdych reform, należy ukazać ich sens i celowość w sposób na tyle przejrzysty, na ile to tylko możliwe. Używając przy tym słów i sformułowań ogólnie zrozumiałych. Nawet, a może przede wszystkim, prostych, ponieważ znakomita większość społeczeństwa ocenia każdą instytucję właśnie w sposób prosty i jednoznaczny.

Człowiek w swojej naturze ma zakodowany system oceniania świata zewnętrznego przez pryzmat swoich osobistych korzyści lub zagrożeń. Jeżeli ocenia jakąkolwiek organizację powołaną do wykonywania określonych zadań, to zawsze będzie ją postrzegał z perspektywy stopnia i sposobów ich realizacji.

Bez znaczenia będą zarówno wewnętrzna struktura, podział kompetencji, drogi decyzyjne czy środki finansowania. Jedynym miernikiem będzie skutek zewnętrzny podjętych działań.

Czytaj także: Urzędnik w oczach interesanta>>

Taki sposób myślenia jest dość powszechny i w zasadzie naturalny. Trudno wymagać od społeczeństwa filozoficznej zadumy czy naukowej analizy, gdy negatywne skutki błędnych działań lub zaniechań odczuwa na własnej skórze. Rzecz tylko w skali zjawiska, im ich więcej, im szerszy krąg z nimi się stykających, tym silniej pobrzmiewać będzie krytyka i opór. Tak też była, jest i zapewne będzie postrzegana gmina, jako podstawowy szczebel organizacyjny państwa.

Przełom roku 1989 powitany został entuzjastycznie, wręcz euforycznie, ale wcale nie dlatego, że cały naród pojął bankructwo systemu socjalistycznego, zrozumiał paranoiczność idei komunizmu. Blisko pół wieku rządów totalitarnych skutecznie wykształcało w kolejnych pokoleniach poczucie nicości i bezsilności wobec wrogiego ustroju. Wrogiego ludzkiej jednostce, jej indywidualności, a przez to wrogiego wobec ogromnej rzeszy społeczeństwa.

Reaktywowanie w 1990 roku samorządów terytorialnych zostało przyjęte przez społeczeństwo z dużą dozą aprobaty, choć pojmowanie sensu ich tworzenia i zasad oraz sposobów działania było znacznie prostsze, niż naukowe argumenty przytaczane w wielostronicowych traktatach. W rozumieniu przeciętnego obywatela gmina to miał być obszar, na którym zamieszkuje i gdzie organizacją współistnienia we wszystkich aspektach życia publicznego, a w pewnym sensie i spraw prywatnych, zajmować się będzie grupa obywateli, jaką mieszkańcy sami wybiorą. Ta wybrana przez mieszkańców władza ma być ich władzą, działać dla dobra społeczności lokalnej, zgodnie z oczekiwaniami i postulatami obywateli. Każdy mieszkaniec gminy ma prawo oczekiwać, że jego głos w sprawach istotnych dla niego samego, dla osiedla lub wreszcie całej gminy, będzie brany pod uwagę.

Nie oznacza to oczywiście, że każdy może oczekiwać spełnienia przedstawianych postulatów, jakie by one nie były. Chodzi o to, że żaden głos mieszkańca gminy nie pozostanie bez echa tylko dlatego, że taka będzie wola urzędnika. Idea samorządu terytorialnego zakłada całkowitą zmianę pojmowania relacji urząd-obywatel.

W poprzednim okresie urząd postrzegany był jako władca na swoim terenie; obcy, wrogi, bezduszny, ustanawiający własne prawa i reguły w zależności od aktualnych potrzeb. Obecnie aparat administracyjny ma pełnić rolę służebną wobec całego społeczeństwa i pojedynczych ludzi, działając na ich rzecz i dla ich dobra.

Działania jednostek organizacyjnych gminy – sołectw, osiedli - mają zmierzać do wspomagania inicjatyw grup mieszkańców, którzy widzieliby potrzebę przeprowadzenia jakiegoś przedsięwzięcia na rzecz najbliższego otoczenia. Obok kompetencji przekazanych przez organy gmin w celu sprawniejszego wykonywania ustawowych zadań, jednostki te mają również być łącznikiem pomiędzy społecznościami lokalnymi - osiedlowymi, blokowymi - a władzami samorządowymi. W małych gminach takie pośrednictwo byłoby zbędnym, dodatkowym szczeblem administracyjnym. Jednak w gminach kilkusettysięcznych, w wielkich miastach, bez takich jednostek gmina nie byłaby w stanie wykonywać swoich zadań rzetelnie i racjonalnie.

Zbyt rozległy teren do zarządzania nie sprzyja ani prawidłowemu rozpoznawaniu potrzeb, ani racjonalnemu przeznaczaniu środków i określaniu hierarchii potrzeb. Obywatel zaś, mający do władzy drogę równie daleką jak niegdyś, nadal nie dostrzegałby żadnej różnicy w postępujących przemianach. Stąd rola jednostek organizacyjnych w strukturze gmin nie może być niedoceniana. Sprawność ich działania, styl i sposób reagowania na zgłaszane lub samodzielnie rozpoznawane potrzeby społeczności, wyznaczają systemy oceny gminy jako całości, a poprzez to sposób postrzegania oraz ocenę całego systemu państwa.

Czytaj także: Administracja publiczna jest jak twardy dysk i dyskietka>>

Aprobata społeczeństwa dla reformy terytorialnej w roku 1990 była bardziej wynikiem rozbudzonych nadziei lepszego jutra, niż zrozumienia, na czym owe przemiany mają polegać. Zmiana zasad funkcjonowania gospodarki z socjalistyczno-nakazowej na wolnorynkową sprawiła, że niemal z dnia na dzień dziesiątki tysięcy ludzi straciło pracę, a więc podstawę swojej egzystencji i w miarę upływu miesięcy rzesza bezrobotnych gwałtownie się powiększała.

Ogromne problemy finansowe są również udziałem samorządów terytorialnych. Trudno jednak przyjąć tezę, że negatywne oceny działania samorządów są wyłącznie wynikiem złej sytuacji gospodarczej kraju. Może raczej okres nadziei i udzielonego kredytu zaufania przeminął, a ludzie baczniej zaczynali się przyglądać otoczeniu?

Czasy epatowania społeczeństwa górnolotnymi hasłami odeszły już do historii, roztaczanie świetlanych wizji już nie wystarcza. Normalizacja życia, zwykła szara codzienność, borykanie się z nawet drobnymi, acz uciążliwymi kłopotami, wymagają normalnych, zwykłych środków przekazu i informacji. Realnej pomocy ze strony organu usytuowanego najbliżej obywatela. Urzeczywistnienia podstawowej idei samorządności - umacniania poczucia wartości jednostki, umożliwienia i wspomagania działań, wyzwalania i umacniania inicjatyw choćby najwęższych grup, choćby pojedynczych ludzi.

Fundamentalną rolę odgrywać tu mają wspomniane już jednostki organizacyjne gmin, najbliższe obywatelowi. Od postawy, kompetencji, fachowości, a przede wszystkim sposobów podchodzenia do banalnych problemów zależeć będzie tworzenie obrazu rzeczywistości. Negatywne odczucia wobec bezdusznej, czy nawet wrogiej postawy urzędnika na tym najniższym szczeblu, będą się wprost przenosić na równie negatywne postrzeganie gminy jako całości, a to z kolei wytwarzać będzie fałszywy obraz państwa.

Postawa niechęci, czy tylko obojętności znacznej części społeczeństwa wobec struktur administracyjnych państwa, również wobec samorządów, narastające ponownie poczucie wyobcowania, anonimowości i bezsilności w zetknięciu z administracyjnym molochem nie napawa optymizmem. Samorząd terytorialny, którego organizacja ma się opierać na zaangażowaniu całego społeczeństwa, zdaje się coraz mniej obchodzić przeciętnego obywatela. A trudno sobie wyobrazić wspólnotę sprawnie funkcjonującą bez społecznego poparcia.

Nie trzeba być architektem, aby mieć swój udział w wybudowaniu mostu, przeciwnie, sami architekci go nie wybudują. Żadne dzieło nie powstaje w próżni, w oderwaniu od rzeczywistości, bez drobnych, banalnych, pozornie mało istotnych działań, pozostających w cieniu lub zgoła niedostrzeganych, jednak na tyle istotnych, że bez nich w ogóle by nie powstało.

Uświadamianie jednostce poczucia uczestniczenia w wielkim dziele poprzez jej cząstkowy wkład dobrze wykonywanych zadań, jako niezbędnego elementu całości, powodować będzie wzrastające poczucie własnej wartości i samorealizacji. Wymaga to jednak podejmowania działań zmierzających do zmiany mentalności, zmiany wykształcanego przez dziesięciolecia nawyku posłuszeństwa wobec wszystkowiedzącej i nieomylnej władzy.

Przy czym zmiana mentalności w równym stopniu dotyczy tego, który siłą bezwładu stosował się do każdego nakazu z jakiegokolwiek urzędu, jak i do tego, który te nakazy kierował. Często na zasadzie tego samego bezwładu mechanicznego działania.

Witold Filipowicz

mifin@wp.pl

samorzad.infor.pl

Źródło: Samorzad.infor.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Sądy wykonują niepublikowany wyrok TK. ZUS przeliczanie emerytur przegrał w 322 wyrokach. W tym 162 razy prawomocnie [wyrok TK z 4 czerwca 2024 r. SK 140/20]

Sądy cywilne systematycznie wykonują wyrok. Emeryci wygrywają sprawy o przeliczenie emerytur na nowo. I to pomimo braku publikacji w Dzienniku Ustaw korzystnego dla tysięcy emerytów wyroku TK z 4 czerwca 2024 r.

Nowoczesne trendy kształtujące widoczność i prawa osób z niepełnosprawnościami - Konferencja Fundacji Avalon

W dniach 8-9 maja 2026 roku, w formule stacjonarnej (CIC Warsaw) oraz online, odbędzie się Konferencja “Nowoczesne trendy kształtujące widoczność i prawa osób z niepełnosprawnościami” organizowana przez Fundację Avalon. Będzie to ogólnopolskie forum dialogu poświęcone prawom, widoczności i jakości życia osób z niepełnosprawnościami w Polsce, a także przestrzeń merytorycznej, międzysektorowej rozmowy, która łączy środowisko osób z niepełnosprawnościami, organizacje społeczne, administrację publiczną, biznes oraz media.

Kłopoty na S19? Mostostal zrywa kontrakt i wnosi pozew przeciwko GDDKiA

Zgodnie z umową prace powinny finiszować za kilka miesięcy. Tymczasem zaawansowanie rzeczowe jest szacowane na 5 proc. – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Kosztowna akcja zima w Olsztynie. Miasto podało kwoty

Olsztyn na zimowe utrzymanie chodników i jezdni przeznaczył ponad 8 mln zł, co stanowi trzykrotny wzrost w porównaniu do ubiegłorocznej zimy. Na ulice i chodniki wysypano 4 tys. ton soli, czyli dwa razy więcej niż w poprzednim sezonie - poinformował Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie.

REKLAMA

Ustawa o związku metropolitalnym. To "historyczny moment" dla Pomorza

Samorządowcy z Pomorza apelują o pilne uchwalenie ustawy o związku metropolitalnym, ponad podziałami politycznymi. Zaznaczają, że wprowadzenie tej regulacji przyniesie wymierne korzyści dla mieszkańców, szczególnie w zakresie transportu, dostępu do usług oraz rozwoju gospodarczego regionu.

Sprawozdawczość budżetowa w kwietniu. Najważniejsze terminy

Do końca kwietnia jednostki samorządu terytorialnego muszą złożyć do regionalnych izb obrachunkowych kilkanaście sprawozdań finansowych. Przypominamy najbliższe terminy sprawozdawczości budżetowej.

Mieszkanie bez wkładu własnego. Realna pomoc czy fikcja w miastach?

Z programu „Mieszkanie bez wkładu własnego” mogą skorzystać nieliczni klienci; najwięcej nowych lokali mieszczących się w limitach jest w Poznaniu, a właściwie nie ma ich w Krakowie – wynika portalu Tabelaofert.pl dla „Rz”.

W 2050 r. Polaków w wieku 65+ będzie aż 30% społeczeństwa. Luka opiekuńcza w Polsce sprawi, że system nie zapewni opieki szybko rosnącej liczbie osób niesamodzielnych

W Polsce mamy szybko starzejące się społeczeństwo. W 2050 r. osób w wieku 65+ będzie aż 30%. Ze względu na lukę opiekuńczą państwo nie zapewni opieki szybko rosnącej liczbie osób niesamodzielnych. Co zrobić, aby ograniczyć problem opieki długoterminowej?

REKLAMA

Od poniedziałku droga do Morskiego Oka otwarta. Co z sytuacją lawinową?

Droga do Morskiego Oka zostanie otwarta dla turystów w Poniedziałek Wielkanocny – poinformował TPN. Mimo to w Tatrach nadal obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego, a warunki pozostają niebezpieczne.

Nie chodzi tylko o jedzenie. Klucz do zdrowych świąt może być zaskakujący

Wielkanoc to okres spotkań z bliskimi i spożywania tradycyjnych dań, jednak – jak podkreśliła w rozmowie z PAP Katarzyna Lisiecka, dietetyczka kliniczna z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu – dla naszego zdrowia najważniejsze są codzienne nawyki, zbilansowana dieta oraz zachowanie umiaru.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA