REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Gminy chcą automatycznego odrolnienia gruntów

Arkadiusz Jaraszek
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Wszystkie grunty przeznaczone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod inwestycje powinny być odrolnione z mocy prawa - uważają samorządowcy. Ich zdaniem dzisiejsze procedury odrolniania gruntów są zbyt długotrwałe i kosztowne, co odstrasza wielu inwestorów i hamuje rozwój gmin, tak jak np. w Wodzisławiu Śląskim.

Procedury odrolnienia gruntów są dziś bardzo skomplikowane i trwają wiele miesięcy, a nawet lat. Tymczasem bez przejścia tej procedury niemożliwe jest rozpoczęcie wielu inwestycji. Dużą część gruntów - także położonych w największych miastach, jak np. Warszawa, czy Kraków, stanowią dziś bowiem grunty rolne. Najczęściej do takiej kategorii należą ziemie, które z punktu widzenia gminy i potencjalnego inwestora są najatrakcyjniejsze. Zbyt duża liczba gruntów rolnych w Polsce i skomplikowane procedury związane z odrolnieniem sprawiają, że wielu inwestorów zniechęca się i przenosi swoją inwestycję do innej gminy, a nawet do innego kraju.

REKLAMA

REKLAMA

- Jeżeli inwestor ma czekać na odrolnienie danego terenu kilkanaście miesięcy, a często nawet kilka lat, to woli wybrać gminę, w której otrzyma ziemię już odrolnioną i będzie mógł rozpocząć inwestycję od razu. W przypadku gmin położonych niedaleko granicy południowej oznacza to często, że inwestor przenosi swoją inwestycję do naszych południowych sąsiadów - mówi Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia Śląskiego.

Decyzje w rękach gmin

Ministerstwo Infrastruktury chce zatem maksymalnie uprościć procedury związane z odrolnieniem gruntu i przekazać decyzje w tym zakresie ziemi z Ministerstwa Rolnictwa bezpośrednio do gmin. Także samorządowcy domagają się uproszczenia procedur odrolniania ziemi.

- Wszystkie grunty określone przez gminę w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jako grunty przeznaczone pod inwestycję powinny być odrolnione z mocy prawa. W takiej sytuacji nie powinna być wymagana żadna dodatkowa procedura. To gmina bowiem decyduje o przeznaczeniu swoich terenów i jeżeli uznaje ona, że na danym obszarze będą prowadzone inwestycje, to wprowadzanie barier wydłużających realizację inwestycji jest niepotrzebne - mówi Mieczysław Kieca.

REKLAMA

Samorządowcy w postulatach zgłoszonych przez Unię Metropoli Polskich domagają się, by o odrolnieniu danego terenu decydowała bezpośrednio gmina, poprzez przyjęcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Chcą także, by odrolnienie terenów przeznaczonych pod inwestycje następowało z mocy prawa, a uproszczone procedury odrolnieniowe obowiązywały jedynie na terenach objętych miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

- Nie oznacza to oczywiście, że prowadzenie inwestycji i odrolnienie gruntu nieobjętego miejscowym planem nie byłoby możliwe. Już dziś można bowiem prowadzić inwestycję budowlaną na gruntach rolnych stanowiących użytki klas I - III, jeżeli ich zwarty obszar projektowany do przeznaczenia na cele nierolnicze nie przekracza powierzchni 0,5 ha - wyjaśnia Mieczysław Kieca.

Większa liczba inwestycji

Samorządowcy wskazują, że takie uproszczone procedur odrolniania gruntów sprawią, że inwestorzy będą dużo chętniej inwestowali w polskich gminach.

- Opracowaliśmy plan zagospodarowania przestrzennego dla 50 ha gruntu, który ma doskonałe położenie i jest bardzo atrakcyjny dla inwestorów. Niestety, za odrolnienie działek położonych na tym obszarze trzeba zapłacić aż 15 mln zł. Kwota ta odstrasza inwestorów i hamuje rozwój gminy. Gdyby prowadzenie procedury odrolnieniowej nie było konieczne i uiszczanie z tego tytułu opłat, inwestorzy z całą pewnością zainwestowaliby na tym terenie - mówi Mieczysław Kieca.

Jego zdaniem koszty odrolnienia są dziś zbyt wysokie i w praktyce muszą je ponosić inwestorzy, bowiem gminy nie stać na uiszczanie tak wysokich opłat.

- Inwestorzy muszą także ponosić roczne opłaty za odrolnioną ziemię, co sprawia, że koszty odrolnienia są jeszcze wyższe i atrakcyjność takiego terenu spada - wskazuje prezydent Kieca.

Dodatkowe dochody

Samorządowcy uważają, że ochrona gruntów rolnych położonych w granicach administracyjnych miast nie ma dziś żadnego uzasadnienia.

- Gminy w planach zagospodarowania przestrzennego decydują o przeznaczeniu danego terenu. Jeżeli zatem gmina uzna, że dana działka ma być terenem zielonym lub rekreacyjnym, to nikt nie będzie mógł wybudować na niej np. biurowca. Ochrona takiej działki poprzez ustawę jest zupełnie niepotrzebna - uważa Mieczysław Kieca.

Jego zdaniem na takiej ustawowej ochronie tracą przede wszystkim gminy i ich mieszkańcy. Brak inwestycji oznacza bowiem mniejszy rozwój przemysłowy, usługowy i infrastrukturalny oraz mniejszą liczbę miejsc pracy.

- Niższe są także dochody gminy, które mogą pobierać jedynie podatek od gruntów rolnych, który jest dużo niższy od podatku od działek budowlanych - wyjaśnia prezydent Kieca.

Jego zdaniem wprowadzenie zasady, że o odrolnieniu gruntów będą decydowały same gminy w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, przyczyni się także do wzrostu liczby tych planów.

- Jeżeli gmina będzie miała pewność po uchwaleniu planu, że dany grunt będzie mógł być wykorzystany inwestycyjnie bez żadnych dodatkowych wymagań, to chętniej będzie przystępowała do przygotowywania takiego planu. Dodatkowo wzrost dochodów gminy z podatków oraz obniżenie wydatków, np. na odrolnienie, sprawi, że gminy będą mogły więcej środków wykorzystać na uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego - uważa prezydent Mieczysław Kieca.

Samorządowcy mają nadzieję, że minister infrastruktury nie wycofa się ze swoich pomysłów i po konsultacjach ze środowiskiem samorządowym jeszcze w tym roku wprowadzi uproszczone procedury odrolniania gruntów.

ARKADIUSZ JARASZEK

arkadiusz.jaraszek@infor.pl

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Niebezpieczna idea: dwa rodzaje niepełnosprawności. i niższe świadczenia dla jednej z nich

Podzielić niepełnosprawność na dwa rodzaje. Pierwszy wynika z choroby, wypadku lub genetyki. I za tę niepełnosprawność państwo polskie zapłaci świadczenia (np. wspierające). Drugi wynika z wieku. I za skutki starości, takie jak demencja czy ograniczenia ruchowe, świadczeń nie będzie. W tej idei starość uznawana jest za „niepełnosprawność naturalną”, za którą państwo nie chce płacić takich samych pieniędzy jak za „nienaturalną” niepełnosprawność. Dla mnie to niebezpieczna idea. W artykule przedstawiam dwa jej przykłady.

Co z pożarem w Puszczy Solskiej?

Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz przekazał w czwartek, że dzień określi, czy sytuacja pożarowa jest opanowana. Dodał, że nie wszystkie obszary są idealnie dogaszone, a z uwagi na silny wiatr pożary wciąż mogą się rozprzestrzeniać. Szykowane są zrzuty wody, na miejscu pracuje kilkaset osób.

Rehabilitacja w nowym wymiarze. ZUS wspiera bielski szpital

Osiem specjalistycznych łóżek z regulacją wysokości kupił bielski szpital wojewódzki. Trafiły one do Zakładu Rehabilitacji. Umożliwią one fizjoterapeutom pracę w ergonomicznych warunkach. Zakup sfinansowano m.in. z pieniędzy ZUS.

Nowa opłata turystyczna ma objąć całą Polskę. Nawet 11 zł za dobę pobytu

Wiele polskich miejscowości nie może pobierać opłat turystycznych głównie z powodu poziomów zanieczyszczenia powietrza. Rząd chce ujednolicić i uprościć zasady dotyczące opłat. Stawki mają pójść w górę, jednocześnie skorzystają samorządy, które do tej pory takich opłat nie pobierały.

REKLAMA

Świadczenie wspierające: Tajne wytyczne dla WZON są już znane. Stratny stopień znaczny 75+

W artykule publikujemy wytyczne, które strona rządowa w grudniu 2024 r. rozesłała do wszystkich wojewódzkich zespołów do spraw orzekania o niepełnosprawności. Pomimo upływu półtora roku dokument nie został upubliczniony. W tym znaczeniu jest on tajny. Mówi się o Wytycznych w interpelacjach poselskich, wspomina o nich Rzecznik Praw Obywatelskich. Ale dokument nie funkcjonuje w przestrzeni publicznej. Otrzymaliśmy go dzięki naszym czytelnikom. A powinien być dostępny powszechnie w trybie udostępnienia informacji publicznej.

Opiekunowie bez świadczenia pielęgnacyjnego. Niepełnosprawnym odbierają w 4 minuty pkt 7 z orzeczenia

Od prawie roku do redakcji Infor.pl przychodzą listy matek, która uważają, że zostały skrzywdzone przez PZON. Ich zdaniem PZON zabierają z orzeczeń o niepełnosprawności dzieci chorych na autyzm punkt 7 i 8. W efekcie odbierane jest świadczenie pielęgnacyjne (dziś 3386 zł). Publikujemy te listy na nowo, gdyż opisana praktyka orzecznicza nie zmieniła się w 2026 r. Wszystkie listy opisują ten sam schemat pracy komisji lekarskich. Schemat dotyczy dzieci cierpiących na autyzm albo zespół Aspergera (nie zostały objęte w 2025 r. korzystnymi dla niepełnosprawnych dzieci wytycznymi min. Ł. Krasonia). Dzieci te przez ostatnie lata dysponowały orzeczeniem z pkt 7 i 8 (= świadczenie pielęgnacyjne). I nagle w 2025 r. (przy okazji przedłużania ważności orzeczenia) seryjnie - tak opisują rodzice - mają miejsca "cudowne uzdrowienia". Dziecko jest pozbawione pkt 7 albo 8. To oznacza utratę świadczenia pielęgnacyjnego, a to przeszło 3000 zł miesięcznie.

Po majówce zmiana pogody. Można się spodziewać przymrozków

Po pięknej i słonecznej majówce czeka nas zdecydowanie bardziej dynamiczna pogoda. Wystąpią opady deszczu oraz burze - poinformował PAP synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Michał Kowalczuk.

Wędrówka w Tatrach może być ryzykowna - żmije aktywne. TPN ostrzega

Wraz ze wzrostem temperatury podczas majowego weekendu na tatrzańskich szlakach coraz częściej można spotkać żmije – ostrzega Tatrzański Park Narodowy (TPN). Na niżej położonych, nasłonecznionych terenach te jadowite węże wygrzewają się w promieniach słońca.

REKLAMA

Stadion Narodowy zmieni się w Olimpijski?

Zdaniem głównego projektanta Stadionu Narodowego modernizacja tego obiektu na potrzeby olimpijskie to bardziej opłacalna opcja niż budowa nowej areny. Wstępne analizy zakładają m.in. zwiększenie trybun do 80 tys. miejsc i budowę bieżni lekkoatletycznej, która po igrzyskach mogłaby zostać zdemontowana.

Bon senioralny coraz bliżej. Kto ma szansę wsparcie i na jakich zasadach?

Rząd szykuje wprowadzenie bonu senioralnego dla osób powyżej 65. roku życia z dochodem do 3410 zł miesięcznie. Nowe świadczenie ma przede wszystkim trafić do gmin, w których dziś brakuje usług opiekuńczych, a jego realizację zaplanowano w ramach kilkuletnich programów finansowanych z budżetu państwa.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA