REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nie zawsze trzeba płacić za wywożenie śmieci

Małgorzata Kryszkiewicz
Małgorzata Kryszkiewicz
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Jeżeli właściciel domu nie wytwarza odpadów, nie można zmuszać go do zawarcia umowy o wywóz śmieci. Opłaty powinny być pobierane tylko za okres, kiedy śmieci rzeczywiście są wywożone. Osoby, które oświadczą niezgodnie z prawdą, że nie wytwarzają odpadów, podlegają odpowiedzialności karnej.

REKLAMA

REKLAMA

Gminy oraz firmy wywożące śmieci wykorzystują niewiedzę mieszkańców i nakazują im bez żadnych wyjątków ponosić opłaty za wywóz odpadów. Tymczasem, jeżeli właściciel nieruchomości wykaże, że śmieci u niego nie powstają, nie ma podstaw prawnych, do zmuszania go do zawarcia umowy o wywóz odpadów.

Redakcja poleca: Przewodnik po zmianach przepisów 2015/2016 (książka)

Obowiązki właściciela

REKLAMA

Obowiązek zawarcia umowy o wywóz śmieci wynika z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2005 r. nr 236, poz. 2008 z późn. zm.).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

- Właściciele nieruchomości są zobowiązani do udokumentowania wykonania obowiązku pozbycia się odpadów. Takim dowodem jest zawarcie umowy korzystania z usług gminnej jednostki organizacyjnej odbierającej odpady lub przedsiębiorcy posiadającego zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. Co więcej, ustawa nakłada na właścicieli nieruchomości obowiązek okazania takiej umowy, jak również dowodów płacenia za takie usługi - tłumaczy Michał Kubicz, radca prawny z kancelarii Gide Loyrette Nouel.

Gminy sprawdzają wykonanie tego obowiązku.

- Dwa razy w roku strażnicy gminni przeprowadzają inspekcję i proszą właścicieli nieruchomości o okazanie umów oraz rachunków za wywóz śmieci - mówi Jarosław Kapsa z Urzędu Miasta Częstochowa.

Michał Kubicz zauważa jednak, że ustawa upoważnia radę gminy do określenia w drodze uchwały innego sposobu dokumentowania wykonania powyższych obowiązków.

Bez wyjątku

Problem pojawia się jednak wówczas, gdy na terenie nieruchomości nikt nie mieszka i w związku z tym odpady nie powstają. Gminy często nie biorą takich przypadków pod uwagę i każą zawierać umowy o wywóz śmieci wszystkim bez wyjątku właścicielom nieruchomości.

- Proste doświadczenie życiowe podpowiada, że na terenie nieruchomości odpady komunalne muszą powstawać. Jednak nie można wykluczać z góry dowodu przeciwnego. Jeżeli właściciel nieruchomości wykaże, że odpady u niego naprawdę nie powstają, to nie widać podstaw do zmuszania go do zawarcia umowy - tłumaczy Wojciech Radecki, prof. z Instytutu Nauk Prawnych Państwowej Akademii Nauk.

Takie przypadki zdarzają się coraz częściej, ponieważ ludzie wyjeżdżają na dłuższy czas do pracy za granicę, zakupują nieruchomości jako lokatę kapitału, traktują domy jako letniskowe. W takich sytuacjach, gdy nikt na ich terenie nie przebywa przez dłuższy czas, to stoją puste, a tym samym nikt nie produkuje śmieci.

Gminy podkreślają, że obowiązek zawierania umów ma zapobiegać przypadkom wywozu śmieci na nielegalne wysypiska lub ich spalaniu.

- Oczywiście może się zdarzyć, że śmieci rzeczywiście nie powstają na danej nieruchomości, ale istnieje ryzyko, że osoba, która nie podpisze umowy, będzie próbowała pozbyć się ich na własną rękę - mówi Jarosław Kapsa.

Wyjątki od reguły

Eksperci podkreślają, że nie wolno każdego przypadku mierzyć jedną miarą. Nie można wykluczyć, że osoba, która nie chce płacić za wywóz odpadów, pozbywa się ich w sposób niezgodny z prawem lub godzi się płacić tylko za wywóz w okresie, gdy przebywa na nieruchomości, np. w czasie urlopu.

Jako zilustrowanie problemu Wojciech Radecki podaje sytuację właściciela domku letniskowego, który na stałe przebywa w mieście, a w owym domku spędza jedynie dni wolne albo urlopy. Odpadki zbiera do worka i wyrzuca do pojemnika przy swoim domu w wielkim mieście.

- Jeżeli rzeczywiście tak jest, jak twierdzi, to trudno dopatrzyć się naruszenia przepisów. Ostatecznie odpady trafiają do podmiotu upoważnionego do odbierania ich od właścicieli nieruchomości, a właściciel uiszcza za to opłatę, wprawdzie nie w gminie, w której ma domek letniskowy, ale w mieście - podsumowuje Wojciech Radecki.

Trzeba udowodnić

Trzeba jednak pamiętać, że udowodnienie faktu niewytwarzania odpadów bądź pozbywania się ich w sposób zgodny z prawem ciąży na właścicielu nieruchomości.

- Jeżeli nie potrafi tego udowodnić, będzie musiał płacić zgodnie z regulacjami zamieszczonymi w ustawie - mówi Wojciech Radecki.

Osoba, która ma podstawy domagać się zwolnienia z obowiązku ponoszenia opłat za wywóz śmieci, powinna stawić się w wydziale ochrony środowiska w gminie, na terenie której znajduje się nieruchomość.

- Tam powinna złożyć oświadczenie, że nie użytkuje w sposób trwały tej nieruchomości - nie jest nawet tam zameldowana. Jeżeli jednak do urzędu wpłyną informacje świadczące o tym, że odpady jednak powstają na nieruchomości, wszczynane jest postępowanie wyjaśniające - tłumaczy Jarosław Kapsa.

W przypadku potwierdzenia się podejrzeń, właściciel nieruchomości zostanie pociągnięty do odpowiedzialności prawnokarnej.

- Osoba, która nie wykonuje obowiązków wynikających z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie, podlega karze grzywny - mówi Wojciech Radecki.

Pułapki w umowach

Eksperci podkreślają, aby dokładnie czytać umowy zawierane z podmiotem upoważnionym do wywozu odpadów.

- Zawierając umowę o wywóz nieczystości konsument powinien wykazać się dużą ostrożnością. Także i te umowy często zawierają niedozwolone klauzule - ostrzega Monika Piecuch, prawnik z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Krystian Ślązak, Arkadiusz Robert Zapiór & Partnerzy.

Wskazuje, że należy sprzeciwić się zapisom, które np. pozwalają przedsiębiorcy na zmianę ceny usługi w każdym czasie, po uprzednim powiadomieniu zleceniodawcy, z równoczesnym zastrzeżeniem dopuszczalności powiadomienia o tym w formie ogłoszenia w mediach.

Ochrona środowiska

OBOWIĄZKI WŁAŚCICIELI NIERUCHOMOŚCI

Właściciel nieruchomości, na której powstają śmieci, ma obowiązek:

• zawrzeć umowę z odpowiednim podmiotem upoważnionym do odbierania odpadów komunalnych,

• zapłacić za wykonaną usługę,

• udokumentować wykonanie obowiązku przez okazanie takiej umowy i dowodów płacenia za takie usługi.

MaŁgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Źródło: Samorzad.infor.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

Wyrok TK: Jest zgodna z Konstytucją RP darmowa praca przy odśnieżaniu. Bo to tradycja

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA