REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Co daje komunikacja i partycypacja społeczna

Robert Gawłowski

REKLAMA

Konsultacje społeczne nie są prostym sposobem na podejmowanie decyzji. Umożliwiają jednak przygotowanie np. inwestycji dostosowanych do potrzeb mieszkańców, zwiększają poziom legitymizacji i zaangażowania społecznego, co pozwala w wielu przypadkach zaoszczędzić środki finansowe i czas.

Problematyka komunikacji na trwałe zakorzeniła się w polskiej samorządowej debacie publicznej. Stało się to w dużej mierze dzięki wejściu Polski do Unii Europejskiej. Jedna z podstawowych zasad, określająca sposób przygotowania oraz realizacji kompleksowej strategii wykorzystania środków strukturalnych, określana była zasadą partnerstwa. Na jej podstawie zaczęto zwracać uwagę na konieczność przeprowadzenia konsultacji społecznych z instytucjami gospodarczymi i społecznymi, a w szczególności organizacjami przedsiębiorców i pracodawców, związkami zawodowymi, organizacjami pozarządowymi, jednostkami badawczymi itd. Kilkuletnie doświadczenia wskazują, że cały czas konieczność konsultacji społecznych, nie tylko spraw związanych z funduszami strukturalnymi, oceniana jest przez obie strony negatywnie. Lista zastrzeżeń jest duża. W związku z tym warto zastanowić się, skąd pojawiła się problematyka konsultacji społecznych w krajach Europy Zachodniej i jakie można wyciągnąć wnioski z tego doświadczenia.

REKLAMA

REKLAMA

Przykład brytyjski

W krajach Europy Zachodniej struktura administracji i samorządu terytorialnego od kilku dekad podlega ciągłym reformom. W latach 80. XX w. Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii rozpoczęła reformy polegające na wprowadzaniu do administracji publicznej technik wykorzystywanych w sektorze gospodarczym. Rozwiązania miały zapobiec rozrostowi biurokracji i służyć walce z rosnącym długiem publicznym oraz zwiększeniu zaufania do instytucji publicznych, które było na dramatycznie niskim poziomie. Głównym celem reform było zapewnienie wykonywania usług publicznych w sposób efektywny, przy możliwie najmniejszych kosztach i jednocześnie zapewnienie jak najlepszej jakości. Jednym z kluczowych elementów planu reform było wykorzystanie potencjału, jaki posiadają organizacje pozarządowe i gospodarcze. W tym celu powoływano nowy rodzaj organizacjiquango (quasi nongovernmental organisations, tłum. quasi-organizacja pozarządowa). Można opisać tę ideę jako przekazywanie środków publicznych organizacjom pozarządowym na realizację takich zadań publicznych, jak np. opieka zdrowotna czy edukacja. Element zaangażowania mieszkańców i partycypacji był podstawowym elementem zmniejszenia kosztów funkcjonowania administracji.

Tendencja ta została podtrzymana po zmianie ekipy rządzącej. Głównymi hasłami reformy administracji publicznej i samorządu terytorialnego nie była już jednak efektywność wykonywanych usług publicznych, lecz konieczność kreowania liderów lokalnych oraz zwiększenia udziału obywateli w rozwiązywaniu problemów publicznych. Wprowadzono rządowy program na rzecz wprowadzania budżetu partycypacyjnego (ferując informacje oraz pomoc we wprowadzeniu rozwiązania).

Wprowadzono także zasadę domniemania kompetencji, która do tej pory nie funkcjonowała, chcąc w ten sposób zwiększyć możliwość inicjatywy i zaangażowania struktur lokalnych. Ostatnim elementem zmian było wprowadzenie zarządzania sieciowego. Koncepcja ta opiera się na założeniu, że struktury hierarchiczne w administracji publicznej są nieskuteczne. Nie posiadają one wystarczających zasobów finansowych, merytorycznych oraz poparcia (legitymizacji) społecznego, aby sprawnie wykonywać zadania publiczne. W związku z tym konieczne jest połączenie zasobów podmiotów z różnych sektorów i podjęcie działań w celu wspólnego wykorzystania zadań. Optymalna w tej sytuacji struktura składa się z przedstawicieli różnych sektorów i wykonuje zadania przy ścisłej współpracy organizacji pozarządowych oraz gospodarczych. Przykładem takiej formy współpracy są centra zarządzania miastem (Town Central Management), które z powodzeniem zajmują się zarządzaniem zdegradowanymi terenami centrum miast. Kluczowa w takiej sytuacji jest kwestia komunikacji i partycypacji społecznej.

REKLAMA

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Czytaj także: Konsultacje w sprawach stypendiów prowadzi wójt>>

Jakie są zalety współpracy

Systematyczne konsultacje społeczne umożliwiają stałą wymianę informacji na temat realnych problemów społeczności lokalnych. Prawidłowo przeprowadzona diagnoza potrzeb umożliwia zidentyfikowanie i zhierarchizowanie najpotrzebniejszych działań. Następnie ułatwia zaproponowanie dostosowanego do potrzeb mieszkańców rozwiązania, którego realizacja nie powoduje konfliktów.

Rzetelne konsultacje to także wspólna nauka partnerów. Nie jest tajemnicą, że mieszkańcy nie mają często wiedzy na temat realiów prawnych i finansowych związanych z wykonywaniem zadań publicznych. Szerokość chodnika, ścieżki rowerowej, techniczne wymagania związane z budową drogi, które są zapisane w obowiązującym prawie, to często wiedza, którą posiadają nieliczni. Dlatego negocjacje prowadzone w odpowiedni sposób i w odpowiednim czasie umożliwiają przekazanie wiedzy także technicznej. Kryterium czasu nie jest tu bez znaczenia, co widać szczególnie przy realizacji zadań infrastrukturalnych. Jeśli konsultacje wykonywane są na poziomie realizacji projektu, często w atmosferze konfliktu, to mają charakter gaszenia pożaru. Takie sytuacje z pewnością nie służą budowaniu zaufania. Wyjściem z takiej sytuacji jest więc przeprowadzenie tychże konsultacji na etapie identyfikacji potrzeb i przed rozpoczęciem prac projektowych.

Bariery występujące w konsultacjach

Na podstawie doświadczeń w wykorzystaniu narzędzi konsultacji, a także partycypacji społecznej można wskazać kilka najczęściej powtarzających się błędów. Pierwsza z nich ma charakter językowy. Polega ona na tym, że urzędnicy podczas konsultacji posługują się zbyt specjalistycznym słownictwem. Sami, pracując na co dzień z określonymi problemami, przyjmują na wiarę, że terminologia jest jasna i zrozumiała. W praktyce rzeczywiście jest dokładnie na odwrót. Mieszkańcy, mając najczęściej zupełnie inną profesję, zainteresowania i wykształcenie, nie są w stanie skutecznie wziąć udziału w konsultacjach, ponieważ nie znają w wystarczającym stopniu danej dziedziny. Wnioski są oczywiste – uświadamiają sobie oni konsekwencje rozwiązań po czasie, gdy możliwości zmian są albo ograniczone, albo bardzo kosztowne. W związku z powyższym uzmysłowienie sobie tej bariery przez urzędników oraz poświęcenie więcej czasu na przedstawienie problemu jest koniecznością.

Kolejna bariera polega na komplikacji procesu decyzyjnego przy realizowaniu inwestycji lub wykonywaniu usług publicznych. Przeprowadzenie rzetelnych konsultacji, a szczególnie partycypacji społecznej, wymaga poświęcenia większej ilości czasu. Dużo wygodniejsze jest podjęcie decyzji w zaciszu gabinetu, bez konieczności przekonywania partnerów do swoich racji. Jednakże jeśli chcemy wykonać zadanie bez konfliktu z mieszkańcami bądź przekazać im konkretne zadanie publiczne – diagnoza potrzeb jest niezbędna.

Skuteczne konsultacje to także konieczność zaangażowania i przygotowania się do spotkania obu stron. Nie może być zatem tak, że urzędnicy w pełni się poświęcają, a mieszkańcy reagują dopiero na końcowym etapie realizacji projektu (lub odwrotnie). W związku z tym należy w sposób szczególny przygotować się do konsultacji. Nie mogą się one odbywać na zbyt ogólny temat, ale powinny rozwiązać konkretny problem. Mieszkańcy muszą zostać poinformowani o fakcie ich przeprowadzania oraz muszą mieć pewność, że ich głos będzie wysłuchany. Konsultacje powinny być poprzedzone przekazaniem informacji przynajmniej ze strony urzędu. Udostępnienie podstawowych danych umożliwia bowiem przygotowanie się do konsultacji i zarysowuje tło problemu. Doskonałym sposobem takiej komunikacji mogą być strony internetowe urzędów gmin, na których takie informacje można udostępnić. Jeśli te wskazówki nie zostaną wykorzystane – to są to konsultacje zbyt ogólne (czyli de facto o niczym), mieszkańcy nie są świadomi, że ktoś pyta ich o zdanie, nie mają szansy na przygotowanie się do takiego spotkania (a przy okazji także sprawdzenia przekazanych informacji) i w ogóle nie mają poczucia, że coś od nich zależy. Takiego spotkania nie można nawet nazwać konsultacjami. Przeradza się ono bardzo szybko we wzajemne pretensje i kończy konfliktem, na którym wszyscy tracą.

Często występującym problemem przy przygotowywaniu konsultacji są także ograniczone fundusze.

Włączanie mieszkańców w proces decyzyjny jest pewnego rodzaju inwestycją w budowę kapitału społecznego. Ma ona charakter raczej długofalowy i nie będzie widoczna od samego początku, lecz w dłuższej perspektywie z pewnością spowoduje wzrost zainteresowania mieszkańców sprawami publicznymi. Warto także pamiętać o możliwościach, jakie daje Internet, a które często są bagatelizowane. To skuteczne forum, za pomocą którego można informować mieszkańców o odbywających się konsultacjach, podjętych ustaleniach, a także przekazywać informacje, które mogą być wykorzystane do przygotowania się na spotkanie. Narzędzia internetowe w krajach Europy Zachodniej są wykorzystywane do tego stopnia, że mieszkańcy sami mogą wskazać na stronie internetowej pojawiające się np. problemy drogowe. W ten sposób mogą się także dowiedzieć, ile osób także postrzega daną rzecz za problematyczną. A tylko dzięki temu narzędziu ostatecznie, poznając się nawzajem, sami mogą podjąć działanie w celu rozwiązania problemu.

Czytaj także: Jaki jest tryb wydawania opinii do aktów prawa miejscowego>>

Jakie powinny być konsultacje społeczne

Właściwie przeprowadzone konsultacje społeczne powinny charakteryzować się trzema cechami. Po pierwsze, powinny być interesujące. Jeżeli obie strony podchodzą do nich jak do niechcianej konieczności, to z pewnością nie wróży to sukcesu. Urozmaicenie w prosty sposób konsultacji poprzez pracę w grupach, zrobienie dobrze przygotowanej prezentacji, w razie konieczności powtórzenie ich po jakimś czasie, z pewnością wpłynie na sposób odbioru przez mieszkańców. Spowoduje, że zauważą, iż są poważnie traktowani. Szczególnie rozbudowane sposoby konsultacji można obecnie sfinansować z funduszy zewnętrznych. Dobrym przykładem jest projekt „Wzmacnianie mechanizmu partycypacji w m.st. Warszawie”, który został sfinansowany z Mechanizmu Norweskiego. Jego idea polegała na doborze dużej reprezentatywnej grupy osób i systematycznym badaniu zmian preferencji w określonej sprawie.

Po drugie, konsultacje społeczne muszą być istotnym elementem podejmowania decyzji. Jeśli zdarzy się tak, że propozycje zaprezentowane przez mieszkańców nie zostaną uwzględnione, kolejny raz nie zaangażują się w nie. Jest to istotny element budowania zaufania pomiędzy partnerami.

Ostatnim ważnym elementem jest użyteczność takich konsultacji, czyli wykorzystanie ich do poznania problemu, poznania przekonań i motywacji uczestników.

Konsultacje na trwale wpisały się w strukturę administracji publicznej oraz samorządu terytorialnego państw Europy Zachodniej. Stanowią istotny element podejmowania decyzji, który wspierany jest przez specjalne programy rządowe. Z całą pewnością nie jest to prosty sposób podejmowania decyzji. Jednakże ma swoje nieocenione zalety. Umożliwia przygotowanie decyzji dostosowanej do potrzeb mieszkańców, zwiększa poziom legitymizacji takiej decyzji oraz zaangażowanie społeczne. W Polsce konsultacje przez wiele osób traktowane są jako zło koniecznie, a może warto, po prostu, bardziej się zaangażować w ich przygotowanie, aby efekt był całkowicie inny?

Źródło: Gazeta Samorządu i Administracji

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Niebezpieczna idea: dwa rodzaje niepełnosprawności. i niższe świadczenia dla jednej z nich

Podzielić niepełnosprawność na dwa rodzaje. Pierwszy wynika z choroby, wypadku lub genetyki. I za tę niepełnosprawność państwo polskie zapłaci świadczenia (np. wspierające). Drugi wynika z wieku. I za skutki starości, takie jak demencja czy ograniczenia ruchowe, świadczeń nie będzie. W tej idei starość uznawana jest za „niepełnosprawność naturalną”, za którą państwo nie chce płacić takich samych pieniędzy jak za „nienaturalną” niepełnosprawność. Dla mnie to niebezpieczna idea. W artykule przedstawiam dwa jej przykłady.

Co z pożarem w Puszczy Solskiej?

Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz przekazał w czwartek, że dzień określi, czy sytuacja pożarowa jest opanowana. Dodał, że nie wszystkie obszary są idealnie dogaszone, a z uwagi na silny wiatr pożary wciąż mogą się rozprzestrzeniać. Szykowane są zrzuty wody, na miejscu pracuje kilkaset osób.

Rehabilitacja w nowym wymiarze. ZUS wspiera bielski szpital

Osiem specjalistycznych łóżek z regulacją wysokości kupił bielski szpital wojewódzki. Trafiły one do Zakładu Rehabilitacji. Umożliwią one fizjoterapeutom pracę w ergonomicznych warunkach. Zakup sfinansowano m.in. z pieniędzy ZUS.

Nowa opłata turystyczna ma objąć całą Polskę. Nawet 11 zł za dobę pobytu

Wiele polskich miejscowości nie może pobierać opłat turystycznych głównie z powodu poziomów zanieczyszczenia powietrza. Rząd chce ujednolicić i uprościć zasady dotyczące opłat. Stawki mają pójść w górę, jednocześnie skorzystają samorządy, które do tej pory takich opłat nie pobierały.

REKLAMA

Świadczenie wspierające: Tajne wytyczne dla WZON są już znane. Stratny stopień znaczny 75+

W artykule publikujemy wytyczne, które strona rządowa w grudniu 2024 r. rozesłała do wszystkich wojewódzkich zespołów do spraw orzekania o niepełnosprawności. Pomimo upływu półtora roku dokument nie został upubliczniony. W tym znaczeniu jest on tajny. Mówi się o Wytycznych w interpelacjach poselskich, wspomina o nich Rzecznik Praw Obywatelskich. Ale dokument nie funkcjonuje w przestrzeni publicznej. Otrzymaliśmy go dzięki naszym czytelnikom. A powinien być dostępny powszechnie w trybie udostępnienia informacji publicznej.

Opiekunowie bez świadczenia pielęgnacyjnego. Niepełnosprawnym odbierają w 4 minuty pkt 7 z orzeczenia

Od prawie roku do redakcji Infor.pl przychodzą listy matek, która uważają, że zostały skrzywdzone przez PZON. Ich zdaniem PZON zabierają z orzeczeń o niepełnosprawności dzieci chorych na autyzm punkt 7 i 8. W efekcie odbierane jest świadczenie pielęgnacyjne (dziś 3386 zł). Publikujemy te listy na nowo, gdyż opisana praktyka orzecznicza nie zmieniła się w 2026 r. Wszystkie listy opisują ten sam schemat pracy komisji lekarskich. Schemat dotyczy dzieci cierpiących na autyzm albo zespół Aspergera (nie zostały objęte w 2025 r. korzystnymi dla niepełnosprawnych dzieci wytycznymi min. Ł. Krasonia). Dzieci te przez ostatnie lata dysponowały orzeczeniem z pkt 7 i 8 (= świadczenie pielęgnacyjne). I nagle w 2025 r. (przy okazji przedłużania ważności orzeczenia) seryjnie - tak opisują rodzice - mają miejsca "cudowne uzdrowienia". Dziecko jest pozbawione pkt 7 albo 8. To oznacza utratę świadczenia pielęgnacyjnego, a to przeszło 3000 zł miesięcznie.

Po majówce zmiana pogody. Można się spodziewać przymrozków

Po pięknej i słonecznej majówce czeka nas zdecydowanie bardziej dynamiczna pogoda. Wystąpią opady deszczu oraz burze - poinformował PAP synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Michał Kowalczuk.

Wędrówka w Tatrach może być ryzykowna - żmije aktywne. TPN ostrzega

Wraz ze wzrostem temperatury podczas majowego weekendu na tatrzańskich szlakach coraz częściej można spotkać żmije – ostrzega Tatrzański Park Narodowy (TPN). Na niżej położonych, nasłonecznionych terenach te jadowite węże wygrzewają się w promieniach słońca.

REKLAMA

Stadion Narodowy zmieni się w Olimpijski?

Zdaniem głównego projektanta Stadionu Narodowego modernizacja tego obiektu na potrzeby olimpijskie to bardziej opłacalna opcja niż budowa nowej areny. Wstępne analizy zakładają m.in. zwiększenie trybun do 80 tys. miejsc i budowę bieżni lekkoatletycznej, która po igrzyskach mogłaby zostać zdemontowana.

Bon senioralny coraz bliżej. Kto ma szansę wsparcie i na jakich zasadach?

Rząd szykuje wprowadzenie bonu senioralnego dla osób powyżej 65. roku życia z dochodem do 3410 zł miesięcznie. Nowe świadczenie ma przede wszystkim trafić do gmin, w których dziś brakuje usług opiekuńczych, a jego realizację zaplanowano w ramach kilkuletnich programów finansowanych z budżetu państwa.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA