REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

W gminie Gąbin domy w bezpiecznym miejscu dla powodzian

REKLAMA

W gminie Gąbin pod Płockiem (Mazowieckie) powstaje 14 nowych domów jednorodzinnych, do których zdecydowali się przeprowadzić mieszkańcy terenów, dotkniętych powodzią w 2010 r. Domy powstają w bezpiecznym miejscu, oddalonym od Wisły.

Jak poinformował PAP burmistrz Gąbina Krzysztof Jadczak, inwestycja prowadzona jest w ramach samorządowego programu "Bezpieczny dom w mieście i gminie Gąbin", chociaż w dużo mniejszym zakresie, niż planowano wcześniej.

REKLAMA

REKLAMA

Po powodzi, która w 2010 r. dotknęła dwukrotnie gminę Gąbin i sąsiednią gminę Słubice, zakładano, że projekt budowy nowych domów w nowym bezpiecznym miejscu otrzyma rządowe wsparcie w wysokości 40,5 mln zł. Takie środki pozwoliłyby na budowę 150 domów wraz z infrastrukturą techniczną w nowej lokalizacji. Dzięki temu mogliby przeprowadzić się mieszkańcy miejscowości zalanych przez powódź: Troszyn Polski, Troszyn Nowy, Borki Dolne, Piaski, Stara Korzeniówka i Nowe Wymyśle oraz Dobrzykowa.

Jadczak wyjaśnił, że projekt nie uzyskał jednak zgody MSWiA na finansowanie w zakładanej skali z uwagi na brak podstawy prawnej - chodziło o przepisy zezwalające na wsparcie tylko do wysokości szkód spowodowanych powodzią.

"Proces inwestycyjny trwa. Najważniejsze jest, że domy powstają, i że na nowe, bezpieczne miejsce będą mogły przenieść się w pierwszej kolejności rodziny, które po powodzi w 2010 r., ze względu na zniszczenia, otrzymały decyzje o konieczności rozbiórki swego domu, a także rodziny, które mieszkają w miejscach położonych najniżej względem Wisły" - powiedział PAP Jadczak. Dodał, iż traktuje program "Bezpieczny dom w mieście i gminie Gąbin", jako przedsięwzięcie wciąż otwarte, mając nadzieję na pozyskanie kolejnych środków.

REKLAMA

Jadczak wyjaśnił, że budowa nowych domów, które powstają m.in. w miejscowościach Borki, Nowe Grabie, Grabie Polskie i Górki, prowadzona jest ze środków, które powodzianie otrzymali w 2010 r., czyli z rządowych zasiłków w wysokości do 100 tys. zł. Inwestycję wspiera samorząd, wypłacając 25 tys. zł rodzinom z decyzjami o rozbiórce dotychczasowego domu i 20 tys. zł pozostałym. Środki te pochodzą z puli pieniędzy, które gmina Gąbin otrzymała po powodzi, jako pomoc m.in. od innych samorządów. Procesem kwalifikacji do programu zajmuje się specjalnie powołana komisja.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

"Mamy świadomość tego, że wsparcie w wysokości 20, czy 25 tys. zł, to nie są duże kwoty, ale na tyle nas po prostu w tej chwili stać. Jest to pomoc o tyle ważna, że pieniądze te mogą pozwolić na uzupełnienie funduszy potrzebnych do ukończenia budowy nowego domu" - podkreślił Jadczak.

Przyznał, że zainteresowanie mieszkańców terenów popowodziowych w gminie Gąbin przeniesieniem się w nowe, bezpieczne miejsce było i jest nadal duże, dlatego komisja kwalifikuje wstępnie do programu "Bezpieczny dom w mieście i gminie Gąbin" kolejne rodziny z zastrzeżeniem, że uzyskają one wsparcie po ewentualnym pozyskaniu nowych środków finansowych na ten cel. "To są zwłaszcza młode małżeństwa z dziećmi, które chciałyby znaleźć bezpieczne miejsce i stabilizację" - dodał Jadczak.

Przyznał, że w kilku przypadkach powodzianie zgłosili chęć przeniesienia się z terenów zalanych przez powódź do miasta Gąbin, korzystając w ten sposób z programu wykupu mieszkań komunalnych, który uzyskał rządowe wsparcie.

Gminy Słubice i Gąbin zostały dotknięte powodzią dwukrotnie: pod koniec maja i na początku czerwca 2010 r. Gdy 23 maja Wisła przerwała wał przeciwpowodziowy w Świniarach w obu gminach zalanych zostało około 6 tys. ha i ponad 20 miejscowości. Ewakuowano wtedy około 2,5 tys. mieszkańców i ponad 2300 sztuk zwierząt, w tym hodowlanych. Kiedy woda z zalanych terenów zaczęła ustępować, do domów zaczęli powracać ludzie. Jednak 6 czerwca w związku z ponowną falą wezbraniową na Wiśle w gminach Słubice i Gąbin ogłoszono powtórną ewakuację. W obu gminach rzeka zalała wtedy miejscowości dotknięte już wcześniej powodzią.

We wrześniu 2010 r. zdecydowano, że oprócz zasiłków dla powodzian, z puli rządowego wsparcia dla gmin Słubice i Gąbin, ponad 14,3 mln zł przeznaczonych zostanie m.in. na działania w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, a ponad 10,2 mln zł na projekty z zakresu infrastruktury środowiskowej.

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

W XIX w. była policja lekarska. Dziś za darmo usuwamy śnieg dla bogatej Warszawy i biedniejszego Pacanowa

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA