REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Koleje Śląskie: co zawiodło?

REKLAMA

Główną przyczyną grudniowych problemów Kolei Śląskich był brak dostatecznej ilości taboru. Rozkład jazdy był dobry, ale zbyt ambitny. To główne wnioski Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, którzy opracowali „Analizę przyczyn występowania problemów z realizacją rozkładu jazdy 2012/2013 w Kolejach Śląskich"

Eksperci skoncentrowali się na przebiegu wydarzeń, jakie miały miejsce w dniach 9-14 grudnia 2012 roku, kiedy spółka borykała się z największymi problemami przy realizacji nowego rozkładu jazdy.

REKLAMA

REKLAMA

Marszałek Mirosław Sekuła zdecydował się na upublicznienie wyników prac zespołu. „Najważniejsze jest to, że wszyscy pasażerowie i mieszkańcy województwa śląskiego dzięki tej analizie będą mieli pełną wiedzę i będą mogli sobie wyrobić zdanie na temat przyczyn niepowodzenia przy starcie Kolei Śląskich. Jestem przekonany, że na końcu tej drogi będzie sukces" - powiedział podczas prezentacji wyników.

Analiza została przekazana wszystkim radnym Sejmiku Województwa Śląskiego, była także głównym tematem obrad sejmikowej Komisji Rozwoju i Zagospodarowania Przestrzennego.

Zdaniem autorów z zespołu TOR decyzja o utworzeniu Kolei Śląskich oraz przekazaniu im realizacji przewozów w całym województwie była prawidłowa. Popełniono jednak istotne błędy w przygotowaniu spółki do realizacji działalności na tak dużą skalę. „Zabrakło czasu, aby wszystkie elementy właściwie zaplanować, przetestować i zgrać" - argumentują fachowcy zespołu TOR. Ich zdaniem spółka powinna zrealizować program naprawczy.

REKLAMA

„Autorzy projektu Kolei Śląskich chcieli zbyt szybko odnotować sukces i postawili przed sobą zbyt ambitne zadania niemożliwe do zrealizowania w tak krótkim czasie. Problemem była niewłaściwa polityka taborowa. Spółka wymaga programu naprawczego. Po naprawieniu błędów może być efektywnym przewoźnikiem skutecznym narzędziem Samorządu Województwa do osiągnięcia wybranych celów" - skomentował sytuację Bogusław Kowalski z Zespołu TOR.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Analizując rozkład jazdy, eksperci wskazują na jego mocne strony jak częstotliwość, czasy odjazdu i przyjazdu pociągów do istotnych stacji dla systemu transportowego w województwie. Nowy rozkład oznaczał wprowadzenie cyklicznych kursów oraz zwiększenie liczby pociągów w porównaniu z obowiązującym do początku grudnia ub.r. starym rozkładem jazdy.

„W podstawowym schemacie został on skonstruowany prawidłowo i sam w sobie nie mógł być przyczyną problemów, pod warunkiem zaangażowania w ten proces właściwych zasobów ludzkich i taborowych" - czytamy w analizie. Słabą stroną rozkładu jazdy było zaplanowanie w niektórych obiegach zbyt krótkich czasów obrotu składów, co czyniło go bardzo napiętym, a w wielu przypadkach uniemożliwiało realizację zaplanowanych godzin przyjazdu i wyjazdu.

Na skalę grudniowych problemów miał także wpływ brak odpowiedniego taboru oraz jego wysoka awaryjność. Przyczyny tkwią w błędach popełnionych na etapie nabywania taboru. Umowy z kontrahentami były zawierane zbyt późno, bez gwarancji natychmiastowego dopuszczenia taboru do eksploatacji. Kompletowano różnorodne typy pojazdów o zbyt niskiej jakości technicznej.

Według danych opublikowanych w analizie Koleje Śląskie dysponowały od grudnia do połowy stycznia ok. 60-70 pojazdami trakcyjnymi. Średnia wyłączeń z ruchu z powodu awarii wynosiła ok. 35% taboru na dobę. Krytyka objęła także organizację utrzymania i obsługę serwisową, która okazała się nieprzygotowana do sprawnej interwencji w przypadku często występujących awarii.

Autorzy analizy odnieśli się krytycznie do stopnia przygotowania obsługi pociągów, w szczególności maszynistów oraz kierowników. Koleje Śląskie w niezadawalającym stopniu zadbały o uzyskanie uprawnień do prowadzenia różnego typu taboru. Nie zorganizowano jazd testowych dla osób mających prowadzić pociągi po nowej trasie. W rezultacie znaczna część maszynistów nie miała znajomości szlaku i musiała jeździć z prędkością maksymalną 40 km/h.

„Powodowało to zakłócenia w realizacji rozkładu jazdy i trudności te narastały każdego dnia w miarę upływu czasu od wyruszenia pierwszych danego dnia pociągów (w nocy pociągi regionalne w zasadzie nie kursują albo kursują bardzo rzadko, tak że opóźnienie spowodowane zmniejszeniem prędkości jazdy nie jest tak odczuwalne jak w ciągu dnia). Problem „odradzał się" więc codziennie na nowo" - konkludują autorzy.

Analiza wskazuje także na braki kadrowe. Obejmując wszystkie połączenia, Koleje Śląskie miały do dyspozycji 141 maszynistów. Tymczasem zdaniem zespołu TOR minimalna liczba wykwalifikowanego personelu powinna była wynosić 203 osoby.

Zarząd Województwa oczekuje od Kolei Śląskich poprawy sytuacji. Jak zaznaczył marszałek Mirosław Sekuła spółka ma w pełnym zakresie realizować rozkład jazdy i jeździć bez opóźnień. Działań korygujących i naprawczych wymaga także sytuacja finansowa spółki. Zapobiegając skutkom kryzysu na torach, Koleje Śląskie poniosły straty. Obecnie Przewoźnik dokonuje bilansu finansowego z tego okresu. Marszałek zamierza przeprowadzić audyt finansowy w spółce. W tym roku w budżecie Województwa Śląskiego zapisano ok. 119 mln zł dotacji dla Kolei Śląskich. Jest ona przeznaczona na pokrycie różnicy między przychodami a kosztami wynikającymi z realizacji usług przewozowych. W ostatnim okresie ta różnica mogła się zwiększyć.

Przypomnijmy, od 9 grudnia spółka Koleje Śląskie rozpoczęła pracę przewozową na wszystkich połączeniach kolejowej komunikacji pasażerskiej w województwie śląskim. W tym czasie wystąpiły poważne problemy w realizacji rozkładu jazdy. Przewoźnik wprowadził zastępczą komunikację autobusową. Początkowo przez kilka dni dotyczyła ona ok. 90 stałych połączeń, potem została zmniejszona do ok. 60. Na pozostałych ok. 605 (suma z dni roboczych i wolnych) połączeniach kursowały pociągi Kolei Śląskich.

Od końca minionego roku liczba ta spadła do 10 na liniach Czechowice-Dziedzice - Pszczyna - Rybnik - Wodzisław Śląski. Od 10 stycznia na wszystkie połączenia wyjechał tabor kolejowy.

W połowie grudnia 2012 Zarząd Województwa Śląskiego podpisał z Przewozami Regionalnymi roczną umowę na obsługę przewozów na 5 tzw. liniach stykowych łączących sąsiadujące województwa. Przewozy Regionalne przejęły od Kolei Śląskich obsługę 5 tras: Częstochowa - Radomsko (Łódź), Częstochowa - Kielce, Kędzierzyn Koźle - Gliwice, Strzelce Opolskie - Gliwice, Kędzierzyn Koźle - Racibórz. W ten sposób Koleje Śląskie zyskały rezerwę taborową na obsługę połączeń wewnątrz województwa.

Obecnie Koleje Śląskie realizują przewozy na ok. 450 połączeniach w dni robocze oraz ok. 300 w weekendy.

źródło: slaskie.pl

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Sztuczna inteligencja w administracji publicznej. Zaproszenie na bezpłatne webinarium

Polski Fundusz Rozwoju zaprasza na bezpłatne webinarium „AI w Twoim urzędzie. Od podstaw do pierwszych wdrożeń”. Uczestnicy dowiedzą się, jak rozwijać kompetencje pracowników oraz wykorzystywać narzędzia AI wspierające codzienną pracę administracji publicznej.

1/3 Polaków uważa, że deficyt budżetowy to manipulacja. 1/8 rodaków to w ogóle nie obchodzi

Co Polacy sądzą o deficycie budżetowym. To zasadne pytanie zwłaszcza po ostatniej obniżce ratingu Polski spowodowanej przede wszystkim złym stanem finansów publicznych, a także dlatego, że w 2027 r. czekają nas wybory parlamentarne.

Kraków będzie miał opłatę miejscową. Do budżetu miasta wpłynie nawet 50 mln zł rocznie

Wszystko wskazuje na to, że Kraków będzie miał opłatę miejscową. Do budżetu miasta wpłynie nawet 50 mln zł rocznie. Ile maksymalnie będzie wynosiła opłata i kiedy będzie konieczna do uiszczenia?

Plan NFZ dla szpitali pod znakiem zapytania. Brakuje pieniędzy na kontrolerów

NFZ planuje zatrudnić kilkaset osób, które miałyby pomóc w zmniejszeniu skali niektórych patologii w ochronie zdrowia. Brakuje jednak na to pieniędzy w budżecie - podaje „Rz”. Chodzi o zatrudnienie w NFZ dodatkowych ponad 400 kontrolerów.

REKLAMA

Opłaty za śmieci znów w górę? Samorządy już podnoszą stawki. Nawet o 400 zł rocznie

Czy mieszkańców kolejnych gmin w Polsce czekają wyższe opłaty za śmieci? Projekt ze Słupska pokazuje, że dla czteroosobowej rodziny podwyżka może oznaczać ponad 400 zł dodatkowych wydatków rocznie. Podobny problem może pojawić się także w innych gminach w Polsce. Jeśli pieniędzy zabraknie, samorządy mogą podnieść opłaty dla mieszkańców, mimo że dzięki systemowi kaucyjnemu do naszych koszy trafia mniej butelek i puszek. Warto wiedzieć, za co właściwie płacimy i skąd mogą brać się podwyżki.

Nowa opłata dla turystów. Sejm uchwalił zmiany, które odczują osoby wynajmujące nocleg

Turyści zapłacą więcej za pobyt, a gminy zyskają większą swobodę w pobieraniu opłaty miejscowej. Sejm uchwalił przepisy, które od 2027 r. podniosą jej maksymalną stawkę do 5 zł za noc, ale to niejedyna zmiana. Zniknie także dotychczasowy wymóg dotyczący czystości powietrza, a przy naliczaniu opłaty nie będzie już znaczenia, czy ktoś przyjechał na wakacje, do pracy czy w celach zdrowotnych.

RCB wprowadza nowe komunikaty. Inny alert przy ataku na Polskę

RCB wprowadza nowe komunikaty. Inny alert otrzymamy przy ataku na Polskę. Inny alert mieszkańcy otrzymają w przypadku ataku na terenie Ukrainy, gdy zagrożenie jest niskie, a inny gdy zagrożenie jest wysokie.

Kto decyduje o uruchomieniu i wyłączeniu syren alarmowych w Polsce?

O uruchomieniu i wyłączeniu syren alarmowych w Polsce decyduje urzędnik rządowy lub samorządowy, który administruje danym terenem. W czwartek przed południem syreny zostały uruchomione na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu w związku z nalotem Rosji na zachodnią część Ukrainy.

REKLAMA

Tomczyk: do końca roku zabezpieczone zostanie kolejne 200 km wschodniej granicy. Tarcza Wschód i przygotowania do operacji obronnej

Do końca roku zabezpieczone zostanie kolejne 200 km wschodniej granicy państwa - zapowiedział w czwartek w Sejmie wiceszef MON Cezary Tomczyk. Jak poinformował, wraz z terenami naturalnie nieprzejezdnymi dla przeciwnika łączna długość zabezpieczonego odcinka granicy wyniesie około 470 km.

Alarm w dwóch województwach. Wydano pilny komunikat do mieszkańców

Najpierw polskie wojsko rozpoczęło operowanie lotnictwa w przestrzeni powietrznej, a chwilę później mieszkańcy części Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali pilny alert RCB. W Lublinie i Rzeszowie zawyły syreny alarmowe. Działania mają związek z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zapewnia, że mają one charakter prewencyjny i służą zabezpieczeniu polskiego nieba.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA