REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ograniczone finansowanie związków metropolitalnych

Miasto Fot. Fotolia
Miasto Fot. Fotolia
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Przyjęte w zeszłym tygodniu przez Senat poprawki do ustawy o związkach metropolitalnych przewidują m.in. ograniczenie poziomu oraz czasu finansowania związku metropolitalnego z budżetu państwa oraz zmniejszenie liczby mieszkańców, warunkujących utworzenie obszaru metropolitalnego - z 500 tys. do 350 tys.

PO zaapelowała o odrzucenie senackich poprawek do tzw. ustawy metropolitalnej

O odrzucenie senackich poprawek do ustawy o związkach metropolitalnych zaapelowali w środę do posłów politycy PO. Minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki i jego zastępca Jan Grabiec winą za - jak to określili - psucie ustawy obarczyli PiS.

REKLAMA

Poprawka, o której mówią politycy PO została złożona przez senatorów Platformy - odpowiada PiS.

REKLAMA

Przyjęte w zeszłym tygodniu przez Senat poprawki do ustawy o związkach metropolitalnych przewidują m.in. ograniczenie poziomu oraz czasu finansowania związku metropolitalnego z budżetu państwa oraz zmniejszenie liczby mieszkańców, warunkujących utworzenie obszaru metropolitalnego - z 500 tys. do 350 tys. Poprawkami zajmie się Sejm na najbliższym posiedzeniu w czwartek i piątek.

Halicki i Grabiec ocenili na środowej konferencji prasowej, że poprawki senatorów znacząco ograniczą możliwości finansowania związków metropolitalnych. Według nich ustawa wypracowana w Sejmie "została popsuta" w Senacie.

Zobacz również: Miasta zabiegają o studentów

Dalszy ciąg materiału pod wideo

REKLAMA

"Senatorowie PiS zablokowali w gruncie rzeczy wspomaganie budżetowe [związków metropolitalnych - PAP], ograniczając bardzo mocno czasowe zaangażowanie budżetu w takie metropolitalne projekty. Mówiąc wprost, żaden związek nie powstanie, jeżeli jego kadencja ma być cztero- czy pięcioletnia, bo nie na jedną kadencję powstają takie związki. W jednej kadencji można oczywiście coś zacząć, ale na pewno nie zorganizuje się całego procesu planistycznego, całego procesu inwestycyjnego" - mówił Halicki.

Jak tłumaczył Grabiec, zgodnie z pierwotną wersją ustawy związek metropolitalny miał posiadać dwa źródła finansowania: składkę gmin wchodzących w skład związku w wysokości 4 proc. podatku PIT płaconego przez ich mieszkańców oraz dotację celową z budżetu państwa w wysokości 5 proc. PIT płaconego przez mieszkańców gminy. "Senat proponuje, by to było tylko 4 proc., i to wyłącznie przez 5 pierwszych lat funkcjonowania związku" - mówił. Tymczasem - jego zdaniem - zadania związku mają charakter permanentny.

Szef MAC dodał, że tworzenie związków metropolitalnych ma - w myśl zapisów ustawy - charakter oddolny i dobrowolny. "Wspomaganie [związków metropolitalnych z budżetu państwa - PAP] musi mieć charakter ciągły, jako rozwiązanie systemowe, a nie doraźne, jednokrotne, bo wówczas związki nie powstaną" - podkreślał Halicki.

Szef MAC podkreślał ogromne "znaczenie funkcjonalne" ustawy metropolitalnej "jeżeli chodzi o przyszły rozwój takich aglomeracji, jak warszawska, śląska, trójmiejska - i nie tylko". Jego zdaniem ustawa i zapewnione przez nią finansowanie związków metropolitalnych z budżetu miała szansę stać się narzędziem wspierającym "płynny, wspólny i spójny rozwój aglomeracji".

Szef i wiceszef MAC zaapelowali do posłów wszystkich klubów, by poprawki Senatu odrzucili. Za wprowadzeniem poprawek do ustawy opowiedziało się 43 senatorów, 9 było przeciw, a 27 się wstrzymało. Grabiec przyznał, że za poprawkami dot. zmian w zasadach finansowania zagłosowało także m.in. "kilku" senatorów PO.

Wiceprzewodniczący senackiej komisji do spraw samorządu Andrzej Matusiewicz (PiS) powiedział PAP, że poprawka ograniczająca finansowanie związku metropolitalnych jest autorstwa senatorów PO i to ich trzeba pytać o to, dlaczego zaproponowano takie rozwiązanie.

Halicki i Grabiec sprzeciwili się ponadto rozważanemu przez PiS utworzeniu nowych województw: warszawskiego i środkowopomorskiego. Ich zdaniem realizacja tych koncepcji grozi m.in. spowolnieniem rozwoju stolicy oraz okalających ją powiatów, zamrożeniem funduszy unijnych z Regionalnego Programu Operacyjnego i koniecznością renegocjacji warunków z UE.

Jak podkreślił Grabiec, fundusze unijne "były negocjowane w ciągu ostatnich dwóch lat w podziale administracyjnym na taką liczbę województw, jaką mamy, a regionalne programy operacyjne (...) negocjowane były i przyjęte uchwałami dzisiejszych województw". "Jeśli miałyby powstać nowe województwa lub zostać podzielone, to zupełnie nowe podmioty miałyby dystrybuować środki unijne - nie dzisiejsze województwo mazowieckie, tylko dwa nowe województwa, dwa nowe regionalne programy operacyjne i konieczność negocjowania ich z Brukselą jest zupełnie oczywista" - powiedział wiceszef MAC.

Według niego, "wynika z tego podziału również konieczność renegocjowania umowy partnerstwa Polski jako całości z Brukselą", bo wszystkie programy podzielone są na województwa, a wszystko zostało ustalone w podziale na kwoty i na regiony. "Dzisiaj to wszystko byłoby przewrócone i czekałoby nas tak naprawdę 2 lata zastoju w dystrybucji środków unijnych" - powiedział Grabiec. "Zawieszenie możliwości dystrybuowania środków stawia pod znakiem zapytania w ogóle wykorzystanie pełne środków z regionalnych programów operacyjnych" - dodał.

Halicki ocenił, że stanowisko PiS jest próbą rozbudzania "aspiracji powrotu do dawnych województw" i do "mapy administracyjnej Edwarda Gierka" i pytał, dlaczego "Jarosław Kaczyński - jako lider ugrupowania startujący w Warszawie - przeszkadza w rozwoju aglomeracji warszawskiej". "Nie jest pan prezes sympatykiem samorządu, to wiemy, ale dlaczego chce tę PRL-owską myśl wcielać w życie w nowoczesnej Polsce, tego naprawdę nie rozumiemy" - powiedział. Jak dodał, to "mechanizmy stymulujące rozwój gospodarczy i komunikacja publiczna, która nie kończy się na granicach wielkiego miasta, ale trafia 30-50 kilometrów od centrum tego dużego miasta", a nie granice administracyjne albo wyznaczanie nowych stolic województw, są sposobami na rozwój regionów i "realny awans cywilizacyjny".

Sejm uchwalił ustawę o związkach metropolitalnych pod koniec września. Umożliwia ona m.in. tworzenie - przez rozporządzenie Rady Ministrów - związków metropolitalnych, do zadań których należałoby m.in. kształtowanie ładu przestrzennego i rozwoju obszaru związku.

Zgodnie z ustawą związek metropolitalny ma być zrzeszeniem jednostek samorządu terytorialnego położonych w danym obszarze metropolitalnym. Za obszar metropolitalny rozumie się spójną pod względem przestrzennym sferę oddziaływania miasta, będącego siedzibą wojewody lub sejmiku województwa, charakteryzującą się istnieniem silnych powiązań funkcjonalnych oraz zaawansowaniem procesów urbanizacyjnych, zamieszkałą przez co najmniej 500 tys. mieszkańców. W skład związku metropolitalnego wchodzić mają: gminy położone w granicach obszaru metropolitalnego i powiaty, na obszarze których leży co najmniej jedna gmina położona w granicach obszaru metropolitalnego. (PAP)

Polecamy serwis: Rozwój i promocja

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: PAP
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie - zapraszamy do subskrybcji naszego newslettera
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code
    Sektor publiczny
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    MEN: Rozporządzenie zostało podpisane - nauczyciele mają już zagwarantowane podwyżki wynagrodzeń

    Minister Edukacji oraz Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podpisały rozporządzenie zwiększające wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli. Wzrost wynagrodzenia nauczycieli początkujących wyniesie 33%, natomiast wynagrodzenie nauczycieli mianowanych i dyplomowanych wzrośnie o 30%.

    Zmiany w KRS 2024 - rząd Tuska przyjął projekt nowelizacji

    Na posiedzeniu 20 lutego 2024 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS), przygot4owany przez Ministra Sprawiedliwości. 

    Podwyżki dla nauczycieli w 2024 roku - rozporządzenie podpisane

    W dniu 20 lutego 2024 r. Minister Edukacji oraz Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podpisały rozporządzenie określające minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Wynagrodzenie nauczycieli początkujących rośnie o 33%, a w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych wzrost wynosi 30%. Podpisane rozporządzenie skierowano do publikacji w Dzienniku Ustaw. Wzrost wynagrodzeń jest możliwy z powodu zwiększenia subwencji oświatowej.

    Ile jest osób w kryzysie bezdomności w Polsce? W nocy z 28 na 29 odbędzie się liczenie

    Ile jest w Polsce osób w kryzysie bezdomności? Dokładne szacunki nie są znane. Ostatnie badanie miało miejsce w 2019 r. W tym roku, w nocy z 28 na 29 lutego w całej Polsce zostanie przeprowadzone liczenie osób w kryzysie bezdomności. 

    REKLAMA

    Podwyżki w budżetówce 2024. Komu +10%,+20% a nawet +47%? Wyższe kwoty wynagrodzenia zasadniczego w kategoriach zaszeregowania [projekt rozporządzenia]

    W dniu 20 lutego 2024 r. został opublikowany projekt rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zmieniający rozporządzenie w sprawie warunków wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą dla pracowników zatrudnionych w niektórych państwowych jednostkach budżetowych. Jakie podwyżki wynikają z tego projektu? O ile wzrosną wynagrodzenia?

    Protest rolników. Warszawa będzie zablokowana 27 lutego, tzw. "Gwiaździsty marsz na Warszawę"

    Protest rolników. Warszawa będzie zablokowana w dniu 27 lutego 2024 roku, odbędzie się tzw. "Gwiaździsty marsz na Warszawę". Tak zapowiadają strajkujący rolnicy, którzy chcą m.in. żeby rząd zadeklarował wycofanie się z Zielonego Ładu.

    Badania naukowe: Nadmiar białka w diecie szkodzi tętnicom. To wyższe ryzyko miażdżycy

    Spożywanie zbyt dużych ilości białka zwiększa ryzyko miażdżycy. Winę za to ponosi aminokwas leucyna – informuje pismo “Nature Metabolism”. Odkryty przez naukowców z University of Pittsburgh School of Medicine mechanizm molekularny sprawia, że nadmierna ilość białka w diecie może zwiększać ryzyko miażdżycy.

    Protest rolników 20 lutego. "Chcemy, żeby rząd zadeklarował wycofanie się z Zielonego Ładu"

    Protest rolników 20 lutego. "Chcemy, żeby rząd zadeklarował wycofanie się z Zielonego Ładu" - wskazał przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski. Rolnicy oczekują też wstrzymania niekontrolowanego importu produktów rolnych z Ukrainy oraz utrzymania w Polsce hodowli zwierząt futerkowych.

    REKLAMA

    Dofinansowaniem inwestycji w OZE i poprawę efektywności energetycznej gospodarstw [wnioski do 23 lutego]

    Inwestycje w OZE i poprawę efektywności energetycznej gospodarstw. Wnioski o przyznanie pomocy finansowej można składać do 23 lutego 2024 roku.

    Lek na porost zębów jeszcze w tej dekadzie? Dr Takahashi w połowie 2024 roku rozpocznie badania kliniczne. Jak daleko do rewolucji w stomatologii?

    W ostatnich tygodniach w mediach toczyła się dyskusja o tym, że japoński naukowiec zapowiedział, iż jeszcze w tej dekadzie powstanie lek na porost zębów. Ta wiadomość zelektryzowała środowisko medyczne, a także pacjentów implantologicznych i protetycznych. Ale zdaniem dr n. med. Piotra Przybylskiego należy trochę ostudzić emocje w tym zakresie. Lek na porost zębów, jak każdy lek, musiałby przejść wiele badań klinicznych, aby potwierdzono jego skuteczność i bezpieczeństwo, a następnie dopuszczono do obrotu. Jak wskazuje ekspert, sam ewentualny proces odrastania zębów musi być też dokładnie monitorowany, aby nie wywołał poważnych problemów z układem zgryzowym i funkcją żucia. Nawet jeśli lek rozpocznie nową erę w stomatologii, to upłynie jeszcze wiele lat, zanim w ogóle trafi do Polski. Sami lekarze będą musieli też przejść liczne szkolenia, aby móc go podawać pacjentom. I to też nie będzie łatwy proces do zrealizowania.

    REKLAMA