REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kto może ubiegać się o mandat radnego w danej gminie?

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Kto może ubiegać się o mandat radnego w danej gminie?/ fot. Fotolia
Kto może ubiegać się o mandat radnego w danej gminie?/ fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Kandydat w wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego może ubiegać się o te funkcje, pod warunkiem że znajdują się one na obszarze województwa, w którym stale zamieszkuje. Taka zmiana już niedługo może pojawić się w Kodeksie wyborczym.

Wystarczy, aby kandydat pochodził z terenu województwa, aby mógł ubiegać się o mandat w dowolnej jednostce samorządowej w jego obrębie. Eksperci ostrzegają przed spadochroniarzami.

REKLAMA

REKLAMA

Zmiany wprowadza przygotowany przez posłów PiS projekt nowelizacji kodeksu wyborczego. Zdaniem ekspertów tego typu rozwiązanie nie ma nic wspólnego z samorządnością.

(Bez) wątpliwości

Zgodnie z nowym brzmieniem art. 11 par. 1 pkt 5 projektu nowelizacji ustawy z 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz.U. nr 21, poz. 112 ze zm.) kandydat w wyborach do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego może ubiegać się o te funkcje, pod warunkiem że znajdują się one na obszarze województwa, w którym stale zamieszkuje.

– To jest bardzo dobre rozwiązanie, bo sam osobiście znam przypadki z mojego terenu, że rada gminy uchylała mandat radnemu tylko dlatego, że zarzucano mu niezamieszkiwanie w okręgu wyborczym, z którego kandydował – komentuje Piotr Uściński, poseł PiS, były starosta wołomiński.

REKLAMA

– Wprowadzenie takiej zmiany spowoduje, że nie będzie budziło już żadnych wątpliwości, czy ktoś mieszkając i pracując pięć dni w Warszawie, a w weekendy przebywający z rodziną np. w Siedlcach, jest bardziej związany z jedną czy drugą wspólnotą. O tym zdecyduje sam kandydat – dodaje.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Prawnicy potwierdzają, że tego typu spory miały miejsce.

– Osobiście nadzorowałem kilkanaście spraw, w których zarzucano, że radny faktycznie nie mieszka na terenie gminy. To są bardzo trudne kwestie do wyjaśnienia. Tym bardziej że my bazujemy głównie na dokumentach, a nie wynajmujemy detektywa. Nowe rozwiązania rzeczywiście zlikwidują ten problem. Najczęściej dotyczył on dużych miast i ościennych gmin, gdzie kandydaci mieli domy i w których przebywali główne w weekendy – przyznaje Mirosław Chrapusta, dyrektor wydziału nadzoru prawnego i kontroli Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Jego zdaniem warto jednak zastanowić się, co w sytuacji, gdy ktoś dojeżdża do pracy na pięć dni z Krakowa do Warszawy. – Można uznać, że jest on po części związany z jednym i drugim miastem, a kandydować może tylko w obrębie jednego województwa – podaje pod wątpliwość Chrapusta.

Napędzanie listy

Z kolei Jerzy Stępień, były sędzia TK i współtwórca samorządu terytorialnego, uważa, że zmiany powinny pójść nie w kierunku udowadniania na siłę zamieszkiwania na terenie gminy, ale wskazania dodatkowych przesłanek, np. pracy w innym mieście.

– Wtedy można mówić, że wciąż mamy do czynienia z samorządnością, bo kandydat na radnego jest związany zarówno np. z gminą podmiejską, w której ma dom, jak i z dużą aglomeracją, w której na co dzień pracuje – uważa Stępień.

Zaznacza jednak, że obecne propozycje zmian są ciosem w ideę samorządności i służą tylko interesom partyjnym.

– Nowy model wyborów, który proponuje nam PiS, prowadzi do tego, że głównie w dużych miastach na listach partyjnych kandydatów na radnych umieszczać się będzie znane twarze. Być może będą to nawet posłowie, którzy przyciągną za sobą dużo wyborców, a po wygranej zrezygnują. Ale z uwagi na to, że zdobyli wiele głosów, lista partyjna wejdzie, a oni pociągną kolejnych kandydatów – ostrzega Julia Pitera, posłanka PE i była szefowa Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego.

– Musimy apelować i uświadamiać ludzi, w jakim celu te niewinne zmiany, z pozoru przynoszące korzystne rozwiązania dla kandydatów, są wprowadzane – dodaje.

Podobnego zdania są też samorządowcy.

– Znani politycy będą mogli kandydować na radnych z pierwszych miejsc i być lokomotywami list wyborczych. A po wyborach odczepią się od pozostałych wagonów. Inni kandydaci z listy mogą nie mieć nawet 100 głosów, a zostaną radnymi. Rozszerzenie uprawień do kandydowania w obrębie województwa umożliwia tego typu roszady – przestrzega Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

– Mamy niedobre doświadczenie parlamentarne. Znane twarze kandydują z okręgów, w których nie mieszkają. Otwierają tam biura poselskie, ale się w nich nie pojawiają. I robią to ponownie tuż przed kolejnymi wyborami – zauważa Marek Wójcik. I za przykład podaje Zbigniewa Ziobrę, związanego z Krakowem, który kandydował z Kielc.

– Nie ma sensu nabijać mieszkańców w butelkę partyjnymi kandydatami, którzy tak naprawdę mieszkają nawet kilkaset kilometrów dalej i nie interesuje ich sztucznie wykreowany okręg – przekonuje.

– O ile zrozumiałe jest to, że w 2007 r. wprowadzono możliwość kandydowania na wójta, burmistrza i prezydenta miasta bez konieczności przynależności do określonej wspólny samorządowej, bo tu była idea poszukiwania dobrego menedżera, a nie koniecznie mieszkańca gminy, o tyle w przypadku radnych zbliżone rozwiązanie nie ma sensu – dodaje Marcin Zawiła, prezydent Jeleniej Góry.

Łukasz Schreiber, poseł PiS, sprawozdawca omawianego projektu, odpiera zarzuty. Uważa, że obawa przez spadochroniarzami jest niezrozumiała, bo przecież jeśli kandydat nie będzie miał żadnego związku z gminą, to i tak nie ma szans na zdobycie mandatu.

Zdaniem prawników tego typu rozwiązanie nie wzmacnia idei samorządności.

– To nie jest realizacja postulatów większości, aby tworzyć lokalne wspólnoty. Zmiany powinny pójść raczej w odwrotnym kierunku, aby także kandydaci na samorządowych włodarzy mogli być wybierani tak jak wcześniej, spośród mieszkańców gminy – mówi dr Stefan Płażek z Katedry Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. ⒸⓅ

2,8 tys. rad gmin jest w Polsce

46,8 tys. tylu jest wszystkich radnych

OPINIA

W gminach pojawią się niekonstytucyjni spadochroniarze

infoRgrafika

Dr Andrzej Pogłódek Wydział Prawa i Administracji UKSW w Warszawie

Ustawodawca posiada znaczącą swobodę określenia przesłanek wybieralności (biernego prawa wyborczego) do organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego. Nie jest ona jednak nieograniczona. Istotą samorządności jest bowiem powierzenie uprawnienia do wykonywania władzy tworzącej ją wspólnocie. Wyraża to art. 16 ust. 1 konstytucji: „Ogół mieszkańców jednostek zasadniczego podziału terytorialnego stanowi z mocy prawa wspólnotę samorządową”. Powiązano w nim bycie częścią wspólnoty samorządowej z faktem zamieszkiwania na obszarze danej jednostki. Osoba, która nie jest mieszkańcem JST nie może więc stanowić części tworzącej ją wspólnoty samorządowej i posiadać wynikających z tego praw (w tym biernego prawa wyborczego). W mojej ocenie art. 16 ust. 1 przesądza, że dla przyznania prawa do kandydowania do organu stanowiącego JST niezbędne jest stałe zamieszkiwanie danej osoby na jej obszarze. Inne rozwiązanie podważa samodzielność wspólnoty samorządowej na poziomie gminy i powiatu. Zwrócić także należy uwagę, że stosunkowo często krytykuje się zjawisko spadochroniarzy, tj. osób kandydujących w wyborach w okręgu, z którym nie są związane. Tymczasem proponowane rozwiązanie umożliwi pojawienie się spadochroniarzy także w wyborach do organów stanowiących JST . ⒸⓅ

Not. AR

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Sektor publiczny
Samorząd potrzebuje nie tylko nowych kompetencji, ale i narzędzi. II Samorządowe Forum Rozwoju w Krakowie

Dokończenie reformy samorządowej nie będzie efektem jednej ustawy, lecz długotrwałego procesu zmian. Spółki komunalne powinny w nim odgrywać rolę znacznie większą niż tylko dostawców podstawowych usług. To główne przesłanie II Samorządowego Forum Rozwoju, które odbyło się 28–29 października w Krakowie. Organizatorzy zapowiedzieli przygotowanie rekomendacji, które mogą stać się głosem środowiska samorządowego w dyskusji o przyszłych zmianach ustrojowych.

Zielone miasta to nie tylko drzewa. Samorządy muszą zmienić sposób myślenia o inwestycjach

Więcej drzew, mniej betonu, wykorzystanie deszczówki i lokalnych źródeł energii. Zazielenianie miast to jednak nie tylko kwestia nowych nasadzeń, ale przede wszystkim zmiana sposobu planowania i realizowania inwestycji. Podczas II Samorządowego Forum Rozwoju w Krakowie eksperci przekonywali, że kluczowe są współpraca spółek komunalnych, długoterminowe planowanie i uwzględnianie potrzeb mieszkańców. Przykłady z Krakowa i Bytomia pokazują zarówno możliwości, jak i bariery zielonej transformacji.

Samorządy odpowiadają za wszystko, ale nie o wszystkim decydują. Eksperci wskazują, co trzeba zmienić

Polskie samorządy potrzebują większej swobody działania, stabilnego finansowania i profesjonalnego zarządzania spółkami komunalnymi. Tymczasem miasta coraz częściej odpowiadają za zadania, na których realizację mają ograniczony wpływ. Bezpieczeństwo mieszkańców, ceny wody, inwestycje infrastrukturalne i polityczne nominacje w miejskich przedsiębiorstwach – to najważniejsze problemy wskazane przez uczestników debaty „Dokończyć reformę samorządu i znaleźć miejsce dla spółek komunalnych”, która odbyła się podczas II Samorządowego Forum Rozwoju.

Rolnicy z autem, seniorzy bez? Tak wygląda motoryzacyjna mapa Polski

Samochód osobowy posiada niemal każde gospodarstwo rolne w Polsce, a mieszkańcy wsi znacznie częściej mają własne auto niż mieszkańcy miast. Analiza danych GUS przygotowana przez Superauto.pl pokazuje również, że poziom zmotoryzowania jest wyższy we wschodnich niż zachodnich regionach kraju.

REKLAMA

Czy terytorialsi są zdolni do realizacji zadań – kontrola NIK?

Najwyższa Izba Kontroli zbadała dowództwo WOT oraz cztery brygady z różnych województw pod kątem osiągnięcia zdolności do realizacji zadań w latach 2023-2025. Dodatkowo zweryfikowano cele i kierunki rozwoju WOT, a także nadzór nad realizacją zadań sprawowanych przez Ministra Obrony Narodowej.

Czy pracownik socjalny może jednocześnie otrzymać zwrot kosztów przejazdów i 400 zł dodatku do wynagrodzenia?

Zdarza się, że pracownik socjalny używa prywatnego pojazdu do wykonywania swoich obowiązków. Czy w takim przypadku miesięczny dodatek do wynagrodzenia w wysokości 400 zł oraz zwrot kosztów przejazdów mogą być wypłacane jednocześnie? Sprawdzamy.

Przeciwdziałanie i walka z dezinformacją – działania RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich od kilku lat, a w ostatnich miesiącach intensywniej zwraca się do Ministerstwa Cyfryzacji o przekazanie ustaleń dotyczących działań mających na celu walkę z dezinformacją i przeciwdziałaniu takim sytuacjom. Jakie są najświeższe informacje?

Kongres Osób z Niepełnosprawnościami 2026 r.

Dnia 29 października 2026 roku odbył się w Warszawie dwunasty już Kongres Osób z Niepełnosprawności. Spotkanie miało formułę hybrydową i odbywało się pod hasłem „Chcemy ustaw, chcemy praw!”. Jakie tematy były poruszane?

REKLAMA

Nie musisz radzić sobie sam. Ministerstwo Zdrowia startuje z kampanią wsparcia psychicznego

Ogólnopolska kampania „Mam odwagę prosić o pomoc” ma na celu przełamywanie wstydu związanego z szukaniem wsparcia psychologicznego oraz upowszechnianie wiedzy o bezpłatnych telefonach wsparcia dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości. To pierwszy krok do poradzenia sobie z trudną sytuacją.

Krok w kierunku dostępności sensorycznej - Skrzyneczka Pierwszej Pomocy Sensorycznej (S-Box)

Ruszyła kampania Rzecznika Praw Obywatelskich i Fundacji Autism Team we współpracy z samorzecznikami na rzecz dostępnej sensorycznie przestrzeni publicznej – Skrzyneczka Pierwszej Pomocy Sensorycznej (S-Box). Co wchodzi w skład zestawu?

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA