REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Spółdzielcze prawo do lokalu - czy można na nim zrobić interes?

RynekPierwotny.pl
Portal internetowy poświęcony nowym nieruchomościom
Spółdzielcze prawo do lokalu - czy można na nim zrobić interes?/ Fot. Fotolia
Spółdzielcze prawo do lokalu - czy można na nim zrobić interes?/ Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Spółdzielcze własnościowe prawa do mieszkania czasem są sprzedawane dość tanio. Nie każde takie prawo po zakupie można jednak przekształcić w odrębną własność lokalu.

W lokalach należących do spółdzielni mieszkaniowych wciąż mieszka około 4,5 mln - 5,0 mln Polaków. Bardzo duża część tych osób posiada spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, które pod pewnymi względami okazuje się zbliżone do odrębnej własności „M”. Jak tłumaczą eksperci portalu RynekPierwotny.pl wspomniane prawo jest zbywalne i może podlegać dziedziczeniu. Właśnie dlatego na rynku wtórnym dość często pojawiają się ogłoszenia dotyczące sprzedaży spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania.

REKLAMA

REKLAMA

Czasem sprzedawcy nawet nie próbowali przekształcić posiadanego prawa w odrębną własność mieszkania. Taka sytuacja może dotyczyć np. prawa odziedziczonego po zmarłym krewnym. Niektóre osoby zastanawiają się, czy okazyjny zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu (np. od spadkobierców) i jego późniejsze przekształcenie w odrębną własność „M” będzie dobrym rozwiązaniem. Taka operacja może przynieść spore zyski. Niestety nie zawsze zakończy się ona powodzeniem. Wszystko zależy od tego, czy sytuacja prawna gruntu pod blokiem została już wyjaśniona.

Spółdzielcze prawa mogą być „lepsze” i „gorsze”

Dość często spółdzielcze własnościowe prawo do mieszkania bywa wyceniane bardzo podobnie, jak prawo odrębnej własności lokalu. W takim przypadku, raczej trudno jest mówić o cenowej okazji. Sytuacja przedstawia się inaczej, jeżeli spółdzielcze prawo można nabyć za cenę znacznie mniejszą od stawek dotyczących lokali własnościowych. Osoby nie posiadające odpowiedniej wiedzy prawnej, powinny jednak uważać na takie okazje cenowe.

Niestety obecnie mamy do czynienia z dwoma rodzajami spółdzielczych własnościowych praw do lokalu mieszkalnego, czyli prawami „lepszymi” i „gorszymi”. Ten podział nie wynika z przepisów. Wg ekspertów portalu RynekPierwotny.pl jest on skutkiem zaniedbań, które miały miejsce w latach 70 - tych i 80 - tych. Przez te dwie dekady spółdzielnie mieszkaniowe prowadziły ofensywę inwestycyjną. Spółdzielcze bloki z wielkiej płyty oraz tzw. „ramy H” wyrastały jak grzyby po deszczu. Wtedy nikt nie przejmował się faktem, że spółdzielnie zabudowujące działki często nie mają dobrze udokumentowanego prawa własności lub użytkowania wieczystego. Po latach skutek jest taki, że około 20% - 25% spółdzielni wciąż posiada budynki na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym.      

REKLAMA

Brak księgi wieczystej powinien wzbudzić obawy   

Skutki budowlanego bałaganu sprzed 30 lat - 50 lat teraz bardzo doskwierają niektórym posiadaczom spółdzielczych własnościowych praw do lokalu. Takie osoby nie mogą bowiem przekształcić swojego 

Dalszy ciąg materiału pod wideo

spółdzielczego prawa w odrębną własność lokalu. Wspomniane przekształcenie skutkowałoby objęciem proporcjonalnego udziału w gruncie pod blokiem. Problem polega na tym, że nie do końca wiadomo, czy działka należy rzeczywiście do spółdzielni mieszkaniowej, czyli podmiotu prowadzącego procedurę przekształceniową. Okazuje się, że to nie koniec kłopotów osób, które nabyły spółdzielcze własnościowe prawo w bloku stojącym na nieuregulowanym gruncie. Sąd Najwyższy w 2013 r. stwierdził, że tacy spółdzielcy nie mogą założyć księgi wieczystej dla swojego prawa. Brak możliwości założenia księgi wieczystej dotyczącej spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania oznacza, że wspomniane prawo można kupić jedynie „za gotówkę” (bez kredytu mieszkaniowego).

Zobacz: Zarządzanie nieruchomościami

Sprzedawca nie zawsze zna wszystkie informacje

Warto pamiętać, że część osób sprzedających spółdzielcze własnościowe prawo do mieszkania, może nie wiedzieć o problemach związanych z nieuregulowanym stanem gruntów. Wg portalu RynekPierwotny.pl właśnie dlatego przed transakcją warto zasięgnąć informacji w spółdzielni mieszkaniowej. Najlepiej jest zmotywować do tego osobę, która sprzedaje spółdzielcze własnościowe prawo do mieszkania. Warto również zażądać pisemnego potwierdzenia przez spółdzielnię odpowiedniej sytuacji prawnej gruntów pod blokiem. Takie środki bezpieczeństwa są potrzebne nawet wtedy, gdy spółdzielcze prawo ma już księgę wieczystą. Niestety przed 2013 r. księgi wieczyste czasem były zakładane wbrew późniejszej uchwale Sądu Najwyższego (III CZP 104/12).

Wizyta sprzedawcy własnościowego prawa w spółdzielni stanowi również dobrą okazję do sprawdzenia, jakie koszty będą wiązały się z uzyskaniem odrębnej własności lokalu. Chodzi o to, czy konieczne jest zwrócenie spółdzielni części kosztów budowy „M”. Po wliczeniu ewentualnego zwrotu kosztów dla spółdzielni i opłaty notarialnej za przekształcenie (25% najniższego wynagrodzenia) można wywnioskować, czy cena spółdzielczego prawa rzeczywiście jest okazyjna.  

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

RynekPierwotny.pl – największy ogólnopolski portal zawierający oferty mieszkań i domów od deweloperów. Od 10 lat pomaga osobom szukającym w wyborze i zakupie własnego „M”. Serwis zawiera ponad 65 000 ofert: domów, mieszkań, lokali użytkowych oraz lokali inwestycyjnych. Swoich klientów wspiera również poradami ekspertów oraz bazą wiedzy zawierającą najważniejsze kwestie związane z zakupem mieszkania na rynku pierwotnym.

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Wyrok TK: Odśnieżanie bez wynagrodzenia miejskich chodników to tradycja

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

REKLAMA

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

290 linii autobusowych dofinansowanych z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych w 2026 r. 55 samorządów otrzyma wsparcie [Podlaskie]

Aż 290 linii autobusowych, których łączna długość to ok. 11 tys. km, zostanie dofinansowanych w 2026 r. w województwie podlaskim. Pieniądze na ten cel trafią z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych do 55 samorządów. Chodzi o kwotę 22,5 mln zł.

REKLAMA

W 13 województwach oblodzone drogi. IMGW ostrzega

W poniedziałek rano Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla 13 województw ostrzeżenia I stopnia przed oblodzeniem na drogach i chodnikach. Potrwają one do wtorku do godzin porannych. Ujemna temperatura może tam utrzymywać się do środy.

Prezydent Nawrocki podpisał postanowienie - 350 żołnierzy Wojska Polskiego w misji za granicą

Prezydent Karol Nawrocki wyznacza na kolejne pół roku misję Polskiego Kontyngentu Wojskowego poza granicami Polski. Do 350 żołnierzy i pracowników wojska będzie służyć na mocy postanowienia w pierwszej połowie 2026 roku. Ich zadaniem pozostaje walka z terroryzmem w ramach operacji międzynarodowych.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA