REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe mogą publikować listy dłużników?

RynekPierwotny.pl
Portal internetowy poświęcony nowym nieruchomościom
Czy spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe mogą publikować listy dłużników?
Czy spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe mogą publikować listy dłużników?

REKLAMA

REKLAMA

Czy spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe mogą publikować listy dłużników? Na skutek kryzysu, zadłużenie względem wspólnot mieszkaniowych oraz spółdzielni może stać się jeszcze większym problemem. Zarządcy budynków muszą jednak bardzo uważać ujawniając informacje o długach.

Główny Urząd Statystyczny regularnie podaje informacje na temat zadłużenia właścicieli mieszkań i lokatorów wobec wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni, TBS-ów oraz miejskich zakładów gospodarki komunalnej. Takie dane wskazują, że szczególnie wysoki jest odsetek spółdzielczych i komunalnych lokali, których właściciele lub najemcy zalegają z opłatami. Nawet w przypadku wspólnot mieszkaniowych, sytuacja wydaje się daleka od ideału. Najnowsze dostępne informacje z GUS-u nie pokazują jeszcze wpływu koronawirusowego kryzysu. Można przypuszczać, że przynajmniej na 2 lata pogorszy on wskaźniki dotyczące czynszowego zadłużenia. W odpowiedzi spółdzielnie, wspólnoty oraz inni zarządcy będą próbowali jakoś zmotywować zadłużonych mieszkańców budynków wielorodzinnych. Takie próby nie powinny jednak skutkować ujawnianiem zadłużenia przypadającego na konkretne mieszkanie. W przeciwnym razie, zarządca budynku narazi się na kłopoty.

REKLAMA

Polecamy: Jak przygotować się do zmian 2021

Lista mieszkaniowych długów a RODO

REKLAMA

W obecnych warunkach nikt nie bierze już pod uwagę możliwości opublikowania imiennej listy dłużników - nawet na potrzeby wewnętrznego obiegu informacji dla osób zamieszkujących we wspólnocie, spółdzielni lub TBS-ie. Niektórzy zarządcy budynków mogą jednak myśleć o rozwiązaniu, które polega na publikacji zestawienia prezentującego zadłużenie w zależności od numeru lokalu. W przeszłości taki wariant był wybierany dość często. Właśnie dlatego stanowisko zajął Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (obecny Urząd Ochrony Danych Osobowych).

Już w 2010 roku, czyli na długo przed wprowadzeniem rozporządzenia RODO, stanowisko GIODO (obecnego UODO) wykluczało możliwość publikacji zestawienia dłużników (z numerami mieszkań) na klatce schodowej lub w innym ogólnodostępnym miejscu. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych argumentował, że zarządca bloku lub kamienicy nie powinien udostępniać numerów mieszkań wraz z przypadającym na nie zadłużeniem, bo w budynkach wielorodzinnych ich mieszkańcy po prostu dobrze się znają. Dlatego poważne wątpliwości wzbudza również praktyka polegająca na publikacji zestawienia dłużników tylko na potrzeby członków spółdzielni, wspólnoty mieszkaniowej lub mieszkańców danego bloku zarządzanego przez gminę albo TBS.

Lista dłużników z numerami mieszkań może być powodem pozwu

REKLAMA

W związku z powyższym, zdecydowana większość spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych, towarzystw budownictwa społecznego oraz zarządców komunalnych bloków nie publikuje już list prezentujących poziom zadłużenia przypadającego na konkretne numery mieszkań. Tacy zarządcy udostępniają tylko informacje na temat ogólnego zadłużenia mieszkańców danego budynku wielorodzinnego. Publikowane zestawienia ewentualnie prezentują też liczbę dłużników, którzy przekroczyli termin płatności o pewien czas (np. 3 miesiące). Wspomniane uszczegółowienie nie stanowi bowiem naruszenia zasad ochrony danych osobowych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ostrożność zarządców budynków wiąże się z faktem, że Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych może nałożyć karę pieniężną na instytucje, które nieodpowiednio przetwarzają poufne informacje. Dodatkowo przepisy ustawy o ochronie danych osobowych przewidują grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Mowa o sytuacjach związanych z poważnym naruszeniem zasad przetwarzania informacji niejawnych. W praktyce zdarzało się również, że dłużnik, którego dane zostały opublikowane wbrew przepisom składał w sądzie cywilnym pozew przeciwko administratorowi budynku.

Rejestr nieuczciwych dłużników

W ramach uzupełnienia warto dodać, że spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe oraz inni zarządcy budynków mogą nadal korzystać z oferty tzw. rejestrów nieuczciwych dłużników. Mowa o biurach informacji gospodarczej (BIG), które już od dłuższego czasu mają ofertę dla instytucji zarządzających blokami i kamienicami. W takiej sytuacji, trzeba jednak dopilnować, aby przestrzegane były wszystkie przepisy ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz.U. 2010 nr 81 poz. 530). Chodzi między innymi o to, że w każdym z tak zwanych BIG-ów można ujawnić długi konsumenta o wartości minimum 200 zł, które są wymagalne od przynajmniej 30 dni. Dodatkowym warunkiem jest upływ miesiąca od wysłania lub doręczenia dłużnikowi specjalnego zawiadomienia wraz z wezwaniem do zapłaty.

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie - zapraszamy do subskrybcji naszego newslettera
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Sektor publiczny
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    MEN: Rozporządzenie zostało podpisane - nauczyciele mają już zagwarantowane podwyżki wynagrodzeń

    Minister Edukacji oraz Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podpisały rozporządzenie zwiększające wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli. Wzrost wynagrodzenia nauczycieli początkujących wyniesie 33%, natomiast wynagrodzenie nauczycieli mianowanych i dyplomowanych wzrośnie o 30%.

    Zmiany w KRS 2024 - rząd Tuska przyjął projekt nowelizacji

    Na posiedzeniu 20 lutego 2024 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS), przygot4owany przez Ministra Sprawiedliwości. 

    Podwyżki dla nauczycieli w 2024 roku - rozporządzenie podpisane

    W dniu 20 lutego 2024 r. Minister Edukacji oraz Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podpisały rozporządzenie określające minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Wynagrodzenie nauczycieli początkujących rośnie o 33%, a w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych wzrost wynosi 30%. Podpisane rozporządzenie skierowano do publikacji w Dzienniku Ustaw. Wzrost wynagrodzeń jest możliwy z powodu zwiększenia subwencji oświatowej.

    Ile jest osób w kryzysie bezdomności w Polsce? W nocy z 28 na 29 odbędzie się liczenie

    Ile jest w Polsce osób w kryzysie bezdomności? Dokładne szacunki nie są znane. Ostatnie badanie miało miejsce w 2019 r. W tym roku, w nocy z 28 na 29 lutego w całej Polsce zostanie przeprowadzone liczenie osób w kryzysie bezdomności. 

    REKLAMA

    Podwyżki w budżetówce 2024. Komu +10%,+20% a nawet +47%? Wyższe kwoty wynagrodzenia zasadniczego w kategoriach zaszeregowania [projekt rozporządzenia]

    W dniu 20 lutego 2024 r. został opublikowany projekt rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zmieniający rozporządzenie w sprawie warunków wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą dla pracowników zatrudnionych w niektórych państwowych jednostkach budżetowych. Jakie podwyżki wynikają z tego projektu? O ile wzrosną wynagrodzenia?

    Protest rolników. Warszawa będzie zablokowana 27 lutego, tzw. "Gwiaździsty marsz na Warszawę"

    Protest rolników. Warszawa będzie zablokowana w dniu 27 lutego 2024 roku, odbędzie się tzw. "Gwiaździsty marsz na Warszawę". Tak zapowiadają strajkujący rolnicy, którzy chcą m.in. żeby rząd zadeklarował wycofanie się z Zielonego Ładu.

    Badania naukowe: Nadmiar białka w diecie szkodzi tętnicom. To wyższe ryzyko miażdżycy

    Spożywanie zbyt dużych ilości białka zwiększa ryzyko miażdżycy. Winę za to ponosi aminokwas leucyna – informuje pismo “Nature Metabolism”. Odkryty przez naukowców z University of Pittsburgh School of Medicine mechanizm molekularny sprawia, że nadmierna ilość białka w diecie może zwiększać ryzyko miażdżycy.

    Protest rolników 20 lutego. "Chcemy, żeby rząd zadeklarował wycofanie się z Zielonego Ładu"

    Protest rolników 20 lutego. "Chcemy, żeby rząd zadeklarował wycofanie się z Zielonego Ładu" - wskazał przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski. Rolnicy oczekują też wstrzymania niekontrolowanego importu produktów rolnych z Ukrainy oraz utrzymania w Polsce hodowli zwierząt futerkowych.

    REKLAMA

    Dofinansowaniem inwestycji w OZE i poprawę efektywności energetycznej gospodarstw [wnioski do 23 lutego]

    Inwestycje w OZE i poprawę efektywności energetycznej gospodarstw. Wnioski o przyznanie pomocy finansowej można składać do 23 lutego 2024 roku.

    Lek na porost zębów jeszcze w tej dekadzie? Dr Takahashi w połowie 2024 roku rozpocznie badania kliniczne. Jak daleko do rewolucji w stomatologii?

    W ostatnich tygodniach w mediach toczyła się dyskusja o tym, że japoński naukowiec zapowiedział, iż jeszcze w tej dekadzie powstanie lek na porost zębów. Ta wiadomość zelektryzowała środowisko medyczne, a także pacjentów implantologicznych i protetycznych. Ale zdaniem dr n. med. Piotra Przybylskiego należy trochę ostudzić emocje w tym zakresie. Lek na porost zębów, jak każdy lek, musiałby przejść wiele badań klinicznych, aby potwierdzono jego skuteczność i bezpieczeństwo, a następnie dopuszczono do obrotu. Jak wskazuje ekspert, sam ewentualny proces odrastania zębów musi być też dokładnie monitorowany, aby nie wywołał poważnych problemów z układem zgryzowym i funkcją żucia. Nawet jeśli lek rozpocznie nową erę w stomatologii, to upłynie jeszcze wiele lat, zanim w ogóle trafi do Polski. Sami lekarze będą musieli też przejść liczne szkolenia, aby móc go podawać pacjentom. I to też nie będzie łatwy proces do zrealizowania.

    REKLAMA