REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Organy podatkowe nie respektują prawa UE

REKLAMA

Sądy administracyjne sprawdzają decyzje podatkowe odnośnie do zgodności z prawem UE. W wielu sprawach prawo unijne przesądza o racjach podatników w sporach z fiskusem. Urzędnicy, inaczej niż pełnomocnicy i sądy, nie uznają interpretacji prowspólnotowe.

W sprawach podatkowych wzrasta liczba przypadków, w których sądy I instancji muszą stosować prawo wspólnotowe. Sędziowie muszą sięgać do coraz szerszego wachlarza środków prawnych, żeby zapewnić spójność orzecznictwa podatkowego. Podatnicy natomiast zyskali dodatkową broń w sporach z fiskusem, z której powinni korzystać.

REKLAMA

REKLAMA

Siła nowych argumentów

W wielu sprawach, kwestionując decyzje fiskusa, podatnicy sięgają po orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TS), powołując się na zawartą w nim argumentację i rozstrzygnięcia.

Kinga Baran, doradca podatkowy, dyrektor ds. podatków pośrednich w ISP Modzelewski i Wspólnicy, uważa, że po akcesji sytuacja polskich podatników uległa poprawie.

– Podatnicy zyskali dodatkowe argumenty w postępowaniach podatkowych – podkreśla ekspert.

REKLAMA

Skarżący mogą powoływać się nie tylko na polskie przepisy, ale również na prawo wspólnotowe i dorobek orzeczniczy TS.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dorota Walerjan, doradca podatkowy z Kancelarii Lovells H. Seisler, zwraca uwagę, że z punktu widzenia polskiego podatnika, wpływ orzecznictwa TS jest szczególnie widoczny w odniesieniu do postępowań z zakresu VAT. Sądy polskie posługują się dotychczasowym orzecznictwem wspólnotowym znacznie częściej niż organy podatkowe.

– W orzecznictwie polskich sądów znajdziemy szereg odwołań do wyroków TS, z których wynikają wskazówki co do obowiązujących zasad powoływania się na europejską praktykę sądowniczą oraz ograniczeń w tym zakresie – mówi Dorota Walerjan.

Pytania do Trybunału

Polskie sądy mogą, a niekiedy muszą zwracać się do TS z tzw. pytaniami prejudycjalnymi. Pytanie dotyczy zgodności prawa krajowego z prawem unijnym.

– W takiej sytuacji Trybunał dokonuje wykładni przepisu prawa wspólnotowego lub kontroluje jego legalność – tłumaczy Dorota Walerjan.

Ponadto sądy w Polsce coraz częściej uwzględniają w swoich wyrokach orzeczenia TS. Zdaniem Kingi Baran sprawia to, że podatnikom łatwiej jest dochodzić swoich racji i po prostu wygrywać sprawy podatkowe. Eksperci pozytywnie oceniają pracę NSA i poszczególnych WSA. Jako przykłady tej działalności podają chociażby ostatnie wyroki w sprawach dotyczących odliczenia VAT od paliwa czy akcyzy na używane auta. Rozstrzygnięcia w tych sprawach po pytaniu prejudycjalnym i orzeczeniu TS są nie tylko nadzwyczaj korzystne dla podatników, ale również bardzo trudne do podważenia dla polskich organów podatkowych.

Sądy stosują się do zasady wynikającej z wyroków TS, że przepisów Dyrektywy unijnej się nie stosuje, jeżeli są mniej korzystne od regulacji krajowych. Z orzecznictwa jasno wynika, że w sytuacji konfliktu pomiędzy podatnikiem i polskim organem prawo do odwołania się do postanowień Dyrektywy ma wyłącznie podatnik, a nie państwo. Sądy uznają, że to państwo jest zobowiązane do zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z regulacji wspólnotowych, a jeżeli zrobiło to nieprecyzyjnie, nie może obciążać konsekwencjami podatnika. Dlatego też w sytuacji konfliktu pomiędzy podatnikiem a polskim organem, gdy bezpośrednie stosowanie przepisów unijnych byłoby niekorzystne dla podatnika, obowiązuje bezwzględny zakaz ich stosowania.

Więcej możliwości

Żeby prawo unijne i orzecznictwo TS wykorzystać, trzeba je znać. To duże wyzwanie dla wszystkich.

– Wykładnia prowspólnotowa prawa krajowego czy bezpośredni skutek norm dyrektyw europejskich ułatwiają podatnikom znajdowanie właściwej argumentacji – tłumaczy Stanisław Walenta, radca prawny, doradca podatkowy z Kancelarii Krawczyk i Wspólnicy.

Z drugiej strony powoduje utrudnienia związane z większym zagmatwaniem, niejednoznacznością sytuacji i przepisów, które mają znaleźć zastosowanie w sprawie.

– Należy pamiętać, że normy prawa krajowego wielokrotnie funkcjonują równolegle do norm prawa wspólnotowego i należy bardzo uważnie badać ich wzajemne relacje. Może dojść do sytuacji, w której normy prawa krajowego zostaną zastąpione normami prawa wspólnotowego, a te nie zawsze mogą wywierać bezpośredni skutek.

Praktyka sądowa

Zdaniem wiceprezesa NSA sędziego Marka Zirk-Sadowskiego po wejściu Polski do UE podstawową sprawą przy orzekaniu jest to, żeby sędzia miał świadomość, że jest nie tylko sędzią polskim, ale unijnym. Pewne problemy pojawiają się wtedy, gdy prawo polskie jest korzystniejsze niż unijne.

– W takich sytuacjach chronimy interesy podatnika, ale w konkretnej sprawie – wyjaśnia Marek Zirk-Sadowski.

Pełnomocnicy nie wykorzystują jeszcze dostatecznie potencjału, jaki daje orzecznictwo TS i prawo unijne. Bardzo dobrze radzą sobie tylko duże firmy doradcze, które mają wyspecjalizowane grupy prawników. Ich skargi kasacyjne bardzo pomagają NSA w orzekaniu w sprawach z zakresu prawa unijnego.

– Sędziowie takich sygnałów potrzebują jednak już w postępowaniach w I instancji – podkreśla Marek Zirk-Sadowski.

Sędziowie muszą stosować wykładnię europejską niejako z urzędu i czuwać nad zgodnością wydawanych rozstrzygnięć z prawem UE. To samo dotyczy urzędników i administracji, ale tu świadomość problemów jest jeszcze niedostateczna. To, że organy podatkowe nie zawsze przejmują się prawem europejskim, potwierdzają też pełnomocnicy.

– Niepokojące jest to, że organy podatkowe w dalszym ciągu nie uwzględniają w wydawanych interpretacjach czy decyzjach prawa europejskiego – uważa Kinga Baran. Zwłaszcza że, jak podkreśla, w Ordynacji podatkowej znajduje się bezpośredni przepis, że są do tego zobowiązane.

Polskie sprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Aleksandra Tarka

aleksandra.tarka@infor.pl

 

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

W XIX w. była policja lekarska. Dziś za darmo usuwamy śnieg dla bogatej Warszawy i biedniejszego Pacanowa

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA