| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Sektor publiczny > Wiadomości > Komisja Wspólna m.in. o pomysłach antykorupcyjnych

Komisja Wspólna m.in. o pomysłach antykorupcyjnych

Samorządowcom nie podobają się rozwiązania projektu prawa antykorupcyjnego przygotowanego przez Julię Piterę. Uważają, że zmuszanie do składania oświadczeń majątkowych szerokiej rzeszy urzędników, zwłaszcza tych niepodejmujących decyzji, mija się z celem.

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego kolejny raz nie udało się zaopiniować propozycji przepisów ustawy Prawo antykorupcyjne. Sztandarowy projekt minister ds. walki z korupcją Julii Pitery od kilku miesięcy nie może doczekać się pozytywnej opinii przedstawicieli władz lokalnych. Samorządowcy uważają, że propozycje Pitery w ogóle nie dotykają kwestii eliminowania przyczyn korupcji. Narzekają, że mimo wielu pism Pitera "konsekwentnie ignoruje" ich uwagi.

Główny zarzut samorządowców dotyczy rozszerzenia kręgu osób, które będą musiały składać oświadczenia majątkowe. W ich opinii w samorządzie powinno się to ograniczać jedynie do osób, które podejmują decyzje administracyjne.

Z opublikowanych pod koniec lutego na stronach internetowych KPRM założeń do projektu prawa antykorupcyjnego wynika, że nowe przepisy będą stosowane do wszystkich pracowników samorządowych (z wyjątkiem osób zatrudnionych na stanowiskach pomocniczych i obsługi). Tymczasem wersja projektu z 2009 r. przewidywała, że przepisom antykorupcyjnym podlegać mieli jedynie wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast, ich zastępcy, skarbnicy, sekretarze gminy, a także członkowie zarządów powiatów i województw.

Dyrektor Biura Związku Miast Polskich Andrzej Porawski ocenił w rozmowie z PAP, że krąg osób pracujących w samorządach, których oświadczenia będą analizowane, mógłby być ograniczony nawet o 60 proc. w stosunku do obecnych propozycji. "Ta ustawa spowoduje, że prezydent miasta, zamiast dotychczasowych stu oświadczeń będzie ich musiał przeanalizować 1200" - zaznaczył Porawski.

Dodał, że pociągnie to za sobą konieczność zwiększania obsady wydziałów kontroli wewnętrznej. Urzędnicy - jak tłumaczył Porawski - będą musieli dokładnie analizować oświadczenia, a w przypadku stwierdzenia jakichś nieprawidłowości zgłosić sprawę do CBA. Przepisy umożliwią konfrontowanie dochodów osób pełniących funkcje publiczne z ich realnym majątkiem (w założeniu chodzi o uniemożliwienie ukrywania dodatkowych dochodów pochodzących z łapówek).

"Z oświadczenia majątkowego może wynikać, że stan majątkowy zwiększył się bardziej niż wynikałoby to tylko z płacy. Oczywiście każdy ma prawo dostać spadek, ale jak jest wątpliwość, to należy to zgłosić do CBA. To nie może być pobieżna analiza" - zwrócił uwagę Porawski. Dodał przy tym, że zgodnie z propozycją Pitery kontrolowane mają być nawet oświadczenia dyrektorów szkół podstawowych, stażystów, czy młodszych referentów pracujących w samorządach. "To jest nonsens, przecież oni nie podejmują żadnych decyzji" - zaznaczył.

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Artykuł Partnerski

Compliance 2020

Eksperci portalu infor.pl

Poradnia Kanoniczna

Poradnia została założona przez dwóch absolwentów jedynego w Polsce Wydziału Prawa Kanonicznego znajdującego się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »