REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Szczepienia nauczycieli na COVID-19 - kiedy?

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Szczepienia nauczycieli na COVID-19 - kiedy?
Szczepienia nauczycieli na COVID-19 - kiedy?
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Szczepienia nauczycieli na koronawirusa mają się odbyć zaraz po medykach, nauczyciele są w grupie pierwszej. Ze wstępnych wyliczeń wynika jednak, że są małe szanse na to, że otrzymają szczepionkę przed końcem roku szkolnego.

Moglibyśmy szczepić więcej ludzi, ale nie mamy preparatów – resort zdrowia i KPRM twierdzą, że mamy nawet trzy razy większe „moce przerobowe” niż wynoszą dostawy. Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, mówi wprost: do końca I kw. dostaniemy szczepionki dla 2,9 mln osób, a – jak deklaruje – moglibyśmy szczepić 3,5–4 mln osób miesięcznie. W efekcie po zabezpieczeniu personelu medycznego (grupa zero) dla tzw. pierwszej grupy – której liczebność jest szacowana na ok. 10 mln osób – preparatów starczy początkowo tylko dla 2,2 mln. Pierwszeństwo będą mieli najstarsi od 70. lub od 75. roku życia. To grupa licząca 4,5 mln osób. Nawet jeżeli nie zgłoszą się wszyscy, to i tak seniorzy po sześćdziesiątce oraz nauczyciele przesuną się dalszy plan.

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy: Jak przygotować się do zmian 2021

Powodem jest brak umów zawartych na poziomie unijnym. Bruksela znalazła się w ogniu krytyki z powodu kontraktu z koncernami BioNTech i Pfizer na rezerwację szczepionek. W ocenie bawarskiego premiera Markusa Södera UE mogła kupić więcej dawek od BioNTechu i nie zastanawiać się tak długo nad ich ceną. Komisja Europejska w odpowiedzi na krytykę podkreśliła, że problemem nie jest liczba zamówionych szczepionek, lecz zdolności produkcyjne koncernów. Nieoficjalnie z Brukseli płyną informacje, że BioNTech oferował KE 500 mln dawek, ale ta zgodziła się ostatecznie na 300 mln. Dlaczego? Nie wszystkim krajom członkowskim podobał się pomysł większych zakupów. Chodziło o to, by niemiecki koncern nie dostał większego zamówienia niż np. francuski Sanofi.

Przedłuża się m.in. rejestracja preparatu firmy AstraZeneca, którym niedawno ekspresowo zaczęto szczepić Brytyczyków. Pośpiech jest spowodowany tym, że pandemia nad Tamizą jeszcze nigdy nie była tak silna jak obecnie. To efekt m.in. nowej, bardziej zaraźliwej mutacji wirusa. Na razie największe spustoszenie sieje ona w Wielkiej Brytanii, ale istnieje niebezpieczeństwo, że rozprzestrzeni się także w innych państwach europejskich.

REKLAMA

Pedagodzy zostali dopisani do grupy pierwszej, która miała zaraz po medykach otrzymać ochronę przed COVID-19. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że są małe szanse na to, że otrzymają szczepionkę przed końcem roku szkolnego

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wszystko zależy od dostaw szczepionek – a tych na razie nie wystarcza dla wszystkich chętnych. W pierwszej kolejności z grupy pierwszej mają być szczepione natomiast najstarsze osoby.

Jak tłumaczył podczas konferencji prasowej Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, odpowiadający za strategię szczepień, kolejka będzie ustawiana według wieku. Pierwsze będą szczepione osoby 70 lub 75 plus – to jeszcze nie jest rozstrzygnięte. Grupy zawodowe – nauczyciele i służby mundurowe – będą musiały poczekać.

Jak podawał, w I kwartale zaszczepić może się 2,9 mln osób – Polska powinna otrzymać 5,8 mln dawek od firm farmaceutycznych. Rząd szacuje, że z grupy „0”, której szczepienia trwają obecnie, zgłosi się ok. 700 tys. osób. W efekcie zostanie dawek dla 2,2 mln osób. Tymczasem jak wynika z danych GUS – w Polsce żyje 2,7 mln osób po 75. roku życia; po 70. – 4,5 mln. Nawet jeżeli zgłosi się tylko połowa, to i tak preparatu nie wystarczy dla wszystkich.

Zapisy miałyby ruszyć już po 15 stycznia. Będzie można zgłosić się na kilka sposobów – przez infolinię, przez lekarza rodzinnego czy on line przez Internetowe Konto Pacjenta. Jak będzie regulowana kolejność? To nie zostało jeszcze dookreślone.

W związku z tym, że klasy 1–3 mogą ruszyć od połowy stycznia, nauczyciele z zainteresowaniem śledzą plany podawania szczepionek. I – jak słyszymy – czują się zdezorientowani. Nie ma żadnych wytycznych, kto miałby zbierać od nich deklaracje ws. gotowości przyjęcia preparatu. Część samorządów postanowiła sprawdzić zainteresowanie na własną rękę. – Aby przygotować się do procesu szczepienia kolejnej bardzo dużej grupy mieszkańców naszego miasta, w sumie 32 tys. nauczycieli, 13 tys. kadry niepedagogicznej i 13 tys. pracowników przedszkoli, wysłaliśmy do pracowników oświaty zapytanie o to, kto będzie zainteresowany szczepieniem. Deklaracje w tej sprawie otrzymamy po 7 stycznia – wyjaśnia Karolina Gałecka, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. I dodaje, że w stolicy cały sektor oświaty, w tym prywatne placówki – to łącznie 67,8 tys. nauczycieli. Zbiorczych danych jeszcze nie ma. Z wstępnych rozmów z dyrektorami szkół wynika, że zainteresowanych jest ok. 40–60 proc. kadry.

Zainteresowanie testami na COVID jest wśród pedagogów spore

W Lublinie miasto uważa, że dane zbiera kuratorium – kuratorium, że miasto. – Owszem robiliśmy rozeznanie w tej sprawie, ale już w kontekście szczepień to właściwym organem jest urząd miasta – tłumaczy Jolanta Misiak, dyrektor wydziału Kuratorium Oświaty w Lublinie. W departamencie oświaty i wychowania UM Lublin usłyszeliśmy natomiast, że deklaracje nie są zbierane, bo tym zajmować się będzie kuratorium. – Nie otrzymaliśmy żadnych wytycznych w tej sprawie. Nie mamy więc nawet podstaw do takiego działania – dodaje pracownik UM Lublin.

Na razie nauczyciele będą mogli między 11 a 15 stycznia skorzystać z testów sprawdzających, czy są chorzy na COVID-19. To ma być przygotowaniem do powrotu do szkół – pedagodzy uczących w klasach I–III będą mogli (dobrowolnie) zgłosić się do testów wykonywanych metodą PCR w sanepidach oraz mobilnych punktach drive thru. Wynik testów nie będzie miał wpływu na powrót dzieci do szkół. To, jak mówił w RMF FM minister zdrowia Adam Niedzielski – będzie uzależnione od sytuacji epidemicznej. Najmłodsi uczniowie będą mogli zasiąść w tradycyjnych ławkach, kiedy liczba dziennych przypadków koronawirusa nie będzie wyższa niż 10 tys. Na to jest jednak duża szansa – jak wynika z modelu przygotowanego przez Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego UW 17 stycznia, do kiedy teoretycznie została wprowadzona nauka online – będzie 6,8 tys. przypadków.

Jak wynika z sondy DGP, zainteresowanie testami wśród nauczycieli jest na poziomie ok. 50–60 proc. Krakowski sanepid mówi o liczbie 9,5 tys. nauczycieli z klas 1–3 gotowych poddać się testom oraz o grupie ponad 2 tys. pracowników niepedagogicznych. Lublin informuje o 5365 nauczycielach klas 1–3 ze zwykłych szkół i 293 z placówek specjalnych. W sumie to daje około 50 proc. wszystkich uprawnionych. Podobna frekwencja jest w przypadku pracowników niepedagogicznych obu rodzajów placówek.

Zdaniem ZNP to dobry prognostyk dotyczący szczepień w grupie nauczycieli. Jak podkreśla Magdalena Kaszulanis, rzecznik prasowy ZNP, już w czerwcu apelowali o dopisanie tej grupy do grupy 1. Jak na razie udało się to tylko na papierze. ©℗

Uczniowie zwolnieni z „aresztu”

Od 5 stycznia koniec zakazu wychodzenia z domu w ferie. Minister zdrowia przyznał, że wpływały do niego liczne wnioski w tej sprawie. Sprawę opisywał też DGP.

Bez wyjazdu na obóz czy w góry. A do niedawna z perspektywą zakazu samodzielnego wychodzenia z domu do godziny 16. Tak miały wyglądać ferie uczniów, którzy nie ukończyli 16 lat. Pod wpływem apeli i petycji, a także licznych głosów od rodziców, rząd zmienił zdanie. – Mamy okres ferii, które niestety nie są takimi prawdziwymi, jakie mogliśmy spędzać w górach, w śniegu, zjeżdżając na nartach. Chcielibyśmy jednak dać możliwość korzystania ze świeżego powietrza i tego, by dzieci w godzinach 8–16 mogły przebywać samodzielnie poza miejscem zamieszkania – podkreślił Adam Niedzielski, szef resortu zdrowia.

To niejedyna decyzja dotycząca edukacji. Resort rodziny poinformował, że „pracownicy instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3, podobnie jak nauczyciele w przedszkolach, zostaną objęci szczepieniami w pierwszym etapie programu”.

Autorzy: Jakub Kapiszewski, Klara Klinger, Patrycja Otto

Źródło: gazetaprawna.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

Wyrok TK: Jest zgodna z Konstytucją RP darmowa praca przy odśnieżaniu. Bo to tradycja

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA