REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Centralny rejestr wyborców dopiero w 2025 r.?

Centralny Rejestr Wyborców
Centralny Rejestr Wyborców
Media

REKLAMA

REKLAMA

O stworzenie Centralnego Rejestru Wyborców (CRW) od lat apeluje Państwowa Komisja Wyborcza. Choć jego budowa miała się zakończyć w grudniu 2022 r., obecnie deklarowany przez rząd termin to rok 2025.

Kto tworzy spis wyborców?

Dziś każda gmina odrębnie tworzy spis wyborców, a dopisanie się do niego – w przypadku np. zmiany miejsca głosowania – bywa uciążliwe zarówno dla urzędników, jak i samych głosujących. Wszyscy to odczuli np. w trakcie wyborów prezydenckich przeprowadzonych w wakacje 2020 r., gdy ludzie przemieszczali się po kraju i mimo to chcieli oddać głos. Także w obozie rządzącym słyszymy o korzyściach, które z takiego rejestru mogą płynąć. – To byłby pierwszy krok do zniesienia meldunku – brzmi jeden z argumentów. Jednolity rejestr wyborców mógłby też wpłynąć na podwyższenie frekwencji.

REKLAMA

REKLAMA

Co to jest Centralny Rejestr Wyborców (CRW)

Koncepcja CRW jest gotowa, przygotował ją Centralny Ośrodek Informatyki (COI). – O ile wiem, koszty wdrożenia i utrzymania rejestru nie byłyby przesadnie duże – twierdzi rozmówca z rządu. W PiS rozważany jest wariant, by CRW „dokleić” do ustawy przesuwającej termin wyborów samorządowych z 2023 na 2024 rok. Ale według naszych informacji ten scenariusz staje pod coraz większym znakiem zapytania. W obozie rządzącym słychać bowiem obawy przed zarzutami natury politycznej. – Będzie awantura, że przy pomocy nowego systemu informatycznego chcemy skręcić wyniki wyborów. Moim zdaniem lepiej taką rzecz wdrażać w nowej kadencji, tuż po wyborach, gdy mandat nowo wybranej władzy jest najsilniejszy – mówi osoba z rządu.

Dodatkową komplikacją jest to, że sam COI czekają teraz duże zmiany. Wczoraj w wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt ustawy, który przekształca COI (instytucję gospodarki budżetowej) w Agencję Informatyzacji (państwową osobę prawną).

Kiedy zacznie działać Centralny Rejestr Wyborców (CRW)

Na razie więc nikt niczego na twardo nie deklaruje, jednak dotarliśmy do odpowiedzi KPRM z 2 sierpnia br. na pytania zadane – w trybie dostępu do informacji publicznej – przez doktoranta z Uniwersytetu Szczecińskiego. Wynika z niej, że „prace nad budową CRW nie zostały przerwane ani zawieszone, a ukończenie prac wstępnie jest szacowane na rok 2025”. To oznacza, że centralny rejestr zostanie najwcześniej wykorzystany dopiero w wyborach prezydenckich.

REKLAMA

Czy wybory samorządowe odbędą się w ustawowym terminie?

PiS, bardziej niż na nowym rejestrze, skupia się teraz na sposobie przesunięcia wyborów lokalnych z uwagi na ich kolizję – jesienią 2023 r. – z parlamentarnymi. Polityczny plan zakłada, że projekt ustawy zostanie wniesiony do Sejmu w okolicach pierwszego posiedzenia izby po wakacjach. Bo choć do wyborów samorządowych jeszcze ponad rok, rządzący chcą mieć bezpieczny bufor czasowy do przeprowadzenia takich zmian.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak słyszymy od polityków PiS, regulacja – przynajmniej w wyjściowej formie – nie będzie specjalnie skomplikowana. Z naszych rozmów wynika, że preferowanym terminem wyborów samorządowych jest kwiecień 2024 r. (by uniknąć kolizji z eurowyborami, które najpewniej odbędą się pod koniec maja 2024 r.). Tylko jak do tego doprowadzić, gdy w ustawie nie można wskazać konkretnego terminu wyborów? Ten bowiem wyznacza premier.

Część konstytucjonalistów, m.in. dr hab. Ryszard Piotrowski, podważa co do zasady możliwość przesunięcia terminu wyborów samorządowych. Wskazuje, że jest to możliwe tylko w konsekwencji stanu nadzwyczajnego. W jego trakcie oraz w ciągu 90 dni po zakończeniu nie można bowiem przeprowadzać wyborów. Trudność w realizacji tej opcji polega na tym, że nie wiadomo, czy będzie w odpowiednim momencie pretekst do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.

Druga opcja to wariant, na który zdecydował się rząd Jerzego Buzka w 1998 r., gdy tworzył powiaty i województwa. Chcąc w jednym terminie przeprowadzić wybory do nowo tworzonych szczebli i do istniejących już gmin, zdecydował się na wydłużenie dopuszczalnej przerwy między kadencjami tych ostatnich. Konsekwencją jednak było to, że przez ponad 3,5 miesiąca gminy nie miały organów stanowiących – Dziś to by chyba nie przeszło, już wtedy budziło to spore kontrowersje – mówi nam osoba zaangażowana w organizację wyborów.

Trzecia opcja to skrócenie kadencji Sejmu (co przyspieszyłoby wybory parlamentarne). Ale w PiS słychać, że taki scenariusz nie jest rozważany.

Czy będzie wydłużenie kadencji władz samorządowych?

Według naszych informacji PiS zdecyduje się raczej na czwartą opcję, czyli proste wydłużenie kadencji obecnych władz samorządowych. Ta możliwość spotyka się także z przychylnym odbiorem w Krajowym Biurze Wyborczym. Istotne jest tu zgranie działań w czasie – po pierwsze samo zarządzenie wyborów przez premiera musi nastąpić nie wcześniej niż na 4 miesiące i nie później niż na 3 miesiące przed upływem kadencji władz samorządowych, a po drugie – dziś głosowanie musi być zaś dniem wolnym od pracy, przypadającym nie wcześniej niż na 30 dni i nie później niż na 7 dni przed upływem kadencji. Kadencję trzeba zatem tak wydłużyć, by możliwe było wskazanie terminu preferowanego przez PiS, czyli kwiecień 2024 r. Choć niektórzy działacze woleliby jesień 2024 r., co oznaczałoby wydłużenie kadencji samorządów o rok.

Czy zmiana terminu wyborów samorządowych jest zgodna z Konstytucją RP?

Ingerując w termin wyborów, PiS ryzykuje kryzysem konstytucyjnym, a nawet bojkotem elekcji – podobnym do tego, który obserwowaliśmy przy okazji próby przeprowadzenia prezydenckich wyborów kopertowych w 2020 r. (część samorządów odmówiła wtedy wydania Poczcie Polskiej danych wyborców). Sprawy nie ułatwia to, że Trybunał Konstytucyjny podchodzi do kwestii wydłużenia kadencji niejednoznacznie. W wyroku z 1998 r. (sygn. K 17/98) stwierdził, że kadencja danego organu nie powinna być przedłużana w odniesieniu do organu już urzędującego, a jeśli miałoby do tego dojść, to tylko ze względu na ochronę wartości konstytucyjnych. Pojawia się zatem pytanie, czy kolizja wyborów lokalnych i parlamentarnych to dostateczny powód dla tak fundamentalnej zmiany.

DGP: Centralny rejestr wyborców dopiero na wybory prezydenckie

Tomasz Żółciak

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

W XIX w. była policja lekarska. Dziś za darmo usuwamy śnieg dla bogatej Warszawy i biedniejszego Pacanowa

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA