reklama
| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Sektor publiczny > Wiadomości > Rolnicy za jeden wiatrak mogą dostać co roku 25 tys. zł

Rolnicy za jeden wiatrak mogą dostać co roku 25 tys. zł

Rolnicy z warmińsko-mazurskiego coraz częściej zgadzają się na ustawienie na swoich polach turbin wiatrowych. Za dzierżawę ziemi pod ustawienie wiatraka średnio dostają od inwestorów 25 tys. zł rocznie.

W województwie warmińsko-mazurskim liczba turbin wiatrowych szybko się zwiększa. Większość z nich ustawiana jest na prywatnych gruntach, które inwestorzy dzierżawią od rolników.

"Rolnicy chętnie godzą się na lokalizację wiatraków na swoich polach, ponieważ co roku za niewielki kawałek ziemi, 15-20 arów, dostają ok. 25 tys. zł z tytułu dzierżawy pola. To dla rolników spory grosz tak naprawdę za nic" - powiedział wójt gminy Świątki Janusz Sypiański.

Na terenie jego gminy inwestor chce w najbliższym czasie postawić 30 turbin wiatrowych. Wszystkie mają stanąć na ziemi należącej kiedyś do PGR-u, a teraz dzierżawionej przez prywatną osobę.

Z informacji koalicji stowarzyszeń ekologicznych "Bezpieczna Energia" wynika, że większość turbin wiatrowych w warmińsko-mazurskim stoi właśnie na dzierżawionych od rolników gruntach. Znawca procedur związanych z ustawianiem turbin inż. Andrzej Jankowiak przestrzega jednak rolników przed pułapkami formalnymi w umowach zawieranych na stawianie turbin na prywatnych gruntach.

"Czasami inwestor oferuje rolnikowi 2 proc. wartości energii, którą produkuje wiatrak. Potem jednak montuje stare urządzenia, mało wydajne, a kwota, która trafia do rolnika jest symboliczna. Rolnicy powinni naciskać w przypadku takich umów na montowanie najnowocześniejszych urządzeń" - mówił na seminarium "Bezpiecznej Energii" Jankowiak.

Zamów książkę: Klasyfikacja budżetowa 2012 >>

Podkreślił, że rolnicy powinni też uważać na zapisy o samej dzierżawie gruntu. "Jeśli umowa opiewa na dłużej niż 30 lat, łatwo ją unieważnić" - powiedział.

Przewodniczący "Bezpiecznej Energii" Piotr Rydel zwrócił zaś uwagę na ewentualne problemy z rekultywacją terenów, na których stoją wiatraki. "Demontaż wiatraków jest kosztowny. Jeśli firma zbankrutuje albo zwyczajnie zniknie, ogromny koszt demontażu spadnie na rolnika lub lokalny samorząd" - powiedział.

Żywotność wiatraków szacowana jest na 20-30 lat.

"Bezpieczna Energia" szacuje, że w Warmińsko-mazurskiem stoi lub ma w najbliższym czasie stanąć 600 turbin wiatrowych. Ponieważ zgodę na ustawienie wiatraków wydają lokalne władze, żadna z instytucji wojewódzkich nie dysponuje ani dokładną mapą wiatraków, ani ich liczbą.

Zamów książkę: Dyscyplina finansów publicznych po zmianach >>

reklama

Czytaj także

Źródło:

PAP
Klasyfikacja budżetowa 202090.30 zł
reklama

Narzędzia księgowego

reklama
reklama

POLECANE

reklama
reklama

Ostatnio na forum

reklama

Compliance 2020

reklama

Eksperci portalu infor.pl

Joanna Majcherczak

Starszy Konsultant w Departamencie Doradztwa Podatkowego i Prawnego w Mariański Group Kancelaria Prawno-Podatkowa

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
reklama
reklama
reklama