reklama
| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Sektor publiczny > Wiadomości > Komisja edukacji o łamaniu i naginaniu prawa przez samorządy

Komisja edukacji o łamaniu i naginaniu prawa przez samorządy

Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży wystosowała dezyderat do premiera, w którym zwraca uwagę na łamanie lub omijanie prawa przez samorządy, jeśli chodzi o funkcjonowanie szkół. Apeluje w nim zwrócenie uwagi przez wojewodów na ten problem.

Wiceminister edukacji odniósł się także do sygnalizowanego przez nauczycielskie związki zawodowe oraz przez media zjawiska powoływania przez gminy spółek z o.o. celem przekazywania im prowadzenia przedszkoli, szkół podstawowych i gimnazjów. Jak mówił, takie działanie samorządów narusza przepisy ustawy o systemie oświaty.

Lech Sprawka (PiS) przypomniał, że zgłaszane były do MEN konkretne przypadki takich działań. "Czy interweniowaliście?", "Czy ta wykładnia jest powszechnie znana kuratorom oświaty?" - pytał. "Napisaliście w informacji dla posłów, że to łamanie prawa, ale te spółki istnieją i szkoły prowadzą. I co? I nic" - zauważył.

O bezsilności wobec łamania, lub naginania prawa przez samorządy mówili też inni posłowie PiS oraz związkowcy. Przytaczali różne przypadki. Zbigniew Dolata (PiS) opowiadał m.in. o wójcie, który tyle razy przeprowadzał i unieważnił konkurs na dyrektora szkoły, aż procedury pozwoliły mu nominować bez przeprowadzania konkursu na stanowisko dyrektora osobę, którą widział w tej roli. Mówił także o szkole, która zgodnie z wolą samorządu od czterech lat jest zamykana wbrew woli społeczności lokalnej i zatrudnionych w niej nauczycieli.

Z kolei wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński wymieniał gminy, gdzie samorząd oddał wszystkie szkoły do prowadzenia innym podmiotom, a w tych, których zgodnie z prawem nie udało się przekazać nakazał nieprzeprowadzanie naboru do klas pierwszych. Mówił także o gminie, gdzie zlikwidowano wszystkie biblioteki szkolne i świetlice. "I cóż z tego, że wojewoda poinformował, że tak nie wolno, jak bibliotek i świetlic nadal nie ma" - powiedział.

"Te wszystkie przykłady, to czubek góry lodowej bezradności Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji" - ocenił Zbigniew Włodkowski (PSL). Według niego, nie są sprawy odosobnione, lecz dotyczą różnych obszarów życia, nie tylko oświaty.

Z kolei Domicela Kopaczewska (PO) uznała, że to problem, który trwa od początku transformacji. "Tego typu sytuacje patologiczne występowały zawsze. Na szczęście jesteśmy na takim etapie, że możemy głośno o pewnych sprawach mówić, dyskutować i próbować znaleźć rozwiązania merytoryczne" - podkreśliła.

Komisja edukacji przyjęła dezyderat jednogłośnie.

reklama

Czytaj także

Źródło:

PAP
Compliance 360° w firmie (PDF)59.00 zł
reklama

Narzędzia księgowego

reklama
reklama

POLECANE

reklama
reklama

Ostatnio na forum

reklama

Artykuł Partnerski

Compliance 2020

reklama

Eksperci portalu infor.pl

Akademia Finansów i Biznesu Vistula

Studia I, II stopnia, studia podyplomowe, dyplom University of London, biznes, zarządzanie, finanse, filologie

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
reklama
reklama
reklama