Tysiące ton piasku na drogach po zimie. Wdychamy niebezpieczne frakcje PM 10, PM 2,5 oraz PM 1,0. Kto to posprząta?

REKLAMA
REKLAMA
Po srogiej zimie 2025/2026 na drogach leżą tysiące ton piasku. To zagraża bezpieczeństwu kierujących pojazdami, ale i pieszych. Wdychamy niebezpieczne frakcje PM 10, PM 2,5 oraz PM 1,0. Kto to posprząta?Dla przykładu w Gdyni wzrost zużycia soli w stosunku do poprzedniej zimy wyniósł w 2026 r. 46,6%. W Sopocie wzrost zużycia pisaku przekroczył 203%.
- Tysiące ton piasku na drogach po zimie
- Ogromny wzrost zużycia soli i kruszywa na drogach zimą
- Wiosenne zagrożenia na drogach
- Profesjonalne rozwiązanie problemu - zamiatarki komunalne i uliczne
Tysiące ton piasku na drogach po zimie
Sezon zimowy 2025/2026 zapisał się w pamięci drogowców i mieszkańców miast jako gwałtowne przebudzenie po serii łagodnych zim. Po okresie rekordowego ciepła w roku ubiegłym, obecna zima zaskoczyła intensywnością i częstotliwością incydentów pogodowych, przypominając najtrudniejsze okresy sprzed 16 lat. Dane statystyczne nie pozostawiają złudzeń: skala zużycia materiałów uszorstniających (piasku) i soli drogowej wymusiła na zarządcach dróg nie tylko renegocjację budżetów, ale przede wszystkim przygotowanie się do gigantycznej operacji sprzątania, od której zależy bezpieczeństwo nas wszystkich. Jaką rolę w tym zdaniu pełnią zamiatarki?
REKLAMA
REKLAMA
Ogromny wzrost zużycia soli i kruszywa na drogach zimą
Porównując bieżący sezon do okresu 2024/2025, mamy do czynienia z drastyczną zmianą zapotrzebowania na zasoby. Poprzednia zima była wyjątkowo spokojna – na drogach krajowych zarządzanych przez GDDKiA zużyto jedynie 259 384 ton soli, co było wynikiem stabilnych temperatur i niemal całkowitego braku opadów śniegu. - Teraz sytuacja uległa diametralnej zmianie. Już prognozy z przełomu roku 2025/2026 zakładały wzrost zużycia soli o 29% (do poziomu 335 000 ton), jednak rzeczywistość w miastach okazała się jeszcze bardziej wymagająca. W Katowicach do końca lutego 2026 roku zużyto niemal 6 000 ton soli, co stanowi wzrost o ponad 35% względem całego poprzedniego sezonu. Jeszcze większą dynamikę odnotowano w Gdyni, gdzie zużycie wzrosło o 46,6%. Wzrosty zużycia soli są kilkadziesiąt procent, natomiast zużycie piasku było nawet 3-4 krotne wyższe w stosunku do ubiegłego sezonu. Wpływ na to miały niskie temperatury, podczas których sól już nie dawała efektu, a jedynie kruszywo w formie pisaku powodowało szorstkość powierzchni – mówi Remigiusz Zabolski, Dyrektor Marketingu firmy HEWEA.
Najbardziej spektakularne dane płyną jednak z kurortów górskich i nadmorskich, gdzie konieczne było stosowanie metod mieszanych. W Sopocie odnotowano bezprecedensowy, ponad trzykrotny wzrost zużycia piasku – z 191 ton w poprzednim sezonie do aż 580 ton obecnie (wzrost o 203,7%). Tak duża ilość materiałów uszorstniających była niezbędna do walki z tzw. „szklanką”, czyli cienką warstwą lodu, na której samo działanie chemiczne soli okazywało się niewystarczające.
Wiosenne zagrożenia na drogach
Wraz z nadejściem dodatnich temperatur, na przełomie lutego i marca 2026 roku roztopy ukazały skalę problemu, który przez miesiące skrywała warstwa śniegu. Na ulicach miast i trasach międzymiastowych zalegają obecnie tysiące ton piasku i pyłu, a pozostawienie tych zanieczyszczeń na jezdniach generuje szereg poważnych sytuacji. - Chodzi o m.in. zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu – niewielka ilość piasku na zakrętach może stanowić niebezpieczeństwo dla motocyklistów i prowadzić do utraty przyczepności oraz wypadku. Ponadto pojawiają się uszkodzenia mienia, gdyż zalegający piasek wyrzucany spod kół pojazdów powoduje zarysowania lakieru i pęknięcia szyb samochodowych – wyjaśnia Remigiusz Zabolski, ekspert firmy HEWEA i dodaje - Do tego wszystkiego dochodzi zagrożenie dla zdrowia mieszkańców, którzy wdychają pyły drogowe – w tym niebezpieczne frakcje PM 10, PM 2,5 oraz PM 1,0 – jeśli nie zostaną one skutecznie usunięte z nawierzchni. Dawniej stosowane metody są całkowicie nieskuteczne, ponieważ polewaczki jedynie przesuwały zanieczyszczenia na chodniki, a tradycyjne szczotki nie są w stanie trwale usunąć nagromadzonego materiału.
REKLAMA
Profesjonalne rozwiązanie problemu - zamiatarki komunalne i uliczne
W obliczu tak ogromnej skali zanieczyszczeń tradycyjne metody oczyszczania, oparte na pracy ludzi z łopatami, są skazane na niepowodzenie, dlatego kluczowe staje się wykorzystanie profesjonalnego sprzętu, zamiatarek ulicznych, który nie tylko zamiata, ale przede wszystkim skutecznie wsysa zalegający materiał. - Profesjonalne urządzenia zamiatające ulice, drogi i chodniki projektowane są z myślą o pracy w warunkach skrajnego obciążenia i przy dużej intensywności zanieczyszczeń. Szeroka gama maszyn pozwala na precyzyjne dopasowanie rozwiązania do specyfiki terenu – od wąskich uliczek i chodników po autostrady. - tłumaczy ekspert firmy HEWEA.
Źródło: HEWEA
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


