Masz to w telefonie? Nowa usługa podpowiada, co robić w kryzysie

REKLAMA
REKLAMA
W kryzysie liczą się minuty, a nie szukanie informacji po stronach urzędów. Od 5.02.2026 w mObywatel znajdziesz w jednym miejscu instrukcje, listę plecaka ewakuacyjnego, sygnały alarmowe i numery SOS – cyfrową wersję poradnika rozesłanego wcześniej do 16 mln domów.
- Sprawdź, czy masz to w komórce - MSWiA ogłasza cyfrowy poradnik
- To nie straszak. O co chodzi z cyfrowym poradnikiem?
- Co dokładnie znajdziesz w mObywatelu? Pięć zakładek, które robią różnicę od początku lutego - m. in. plecak ewakuacyjny, sygnały alarmowe
- mObywatel jako centrum bezpieczeństwa: od zastrzeż PESEL po alerty
- Teoria w telefonie, praktyka na szkoleniu
Sprawdź, czy masz to w komórce - MSWiA ogłasza cyfrowy poradnik
Od dziś rządowy Poradnik Bezpieczeństwa można mieć zawsze przy sobie - nie w szufladzie z papierami, tylko w telefonie. MSWiA poinformowało, że poradnik został udostępniony w aplikacji mObywatel jako interaktywna usługa. Wystarczy pobrać lub zaktualizować aplikację i wejść w kategorię „Bezpieczeństwo”.
REKLAMA
REKLAMA
To ruch, który ma prostą logikę: mObywatel stał się jednym z głównych kanałów kontaktu państwa z obywatelami. Z aplikacji korzysta już ponad 11 mln użytkowników, a w ubiegłym roku Polki i Polacy logowali się do niej średnio 1,5 mln razy dziennie. Jeśli więc gdzieś umieścić podręcznik reagowania na sytuacje kryzysowe, to właśnie tam, gdzie i tak zaglądamy regularnie.
To nie straszak. O co chodzi z cyfrowym poradnikiem?
Podczas konferencji prasowej wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreślał, że publikacja poradnika w mObywatelu nie ma straszyć, tylko uczyć i porządkować wiedzę. Jak zaznaczył, to element nowoczesnej edukacji obywatelskiej: rzetelne informacje, które mają pomóc reagować w sytuacjach niecodziennych.
Z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński mówił wprost o nadrabianiu wieloletnich zaniedbań w budowaniu odporności społecznej. Wersja cyfrowa ma przewagę, której nie da się przecenić: jest zawsze pod ręką, a do tego prowadzi użytkownika krok po kroku.
REKLAMA
Warto przypomnieć, że poradnik w wersji papierowej już wcześniej trafił do skrzynek pocztowych – według komunikatu ponad 16 mln rodzin otrzymało egzemplarz. Teraz rząd dorzuca do tego wersję mobilną, zaprojektowaną pod szybkie użycie.
Co dokładnie znajdziesz w mObywatelu? Pięć zakładek, które robią różnicę od początku lutego - m. in. plecak ewakuacyjny, sygnały alarmowe
Cyfrowy Poradnik Bezpieczeństwa podzielono na pięć czytelnych części. I to jest dobra wiadomość: zamiast ściany tekstu dostajemy układ, który da się przeklikać nawet w stresie.
- Zasady bezpieczeństwa: To podstawy, jak zachować się w kryzysowej sytuacji, czego nie robić, jak ograniczać ryzyko dla siebie i bliskich. Krótko mówiąc – sekcja, która ma pomóc nie pogorszyć sprawy odruchem albo paniką.
- Plecak ewakuacyjny: Najbardziej praktyczna część poradnika. Użytkownik dostaje listę rzeczy, które powinny znaleźć się w plecaku, i może je odhaczać w aplikacji. Co ważne, listę da się też wygenerować do PDF – czyli wydrukować lub zapisać, by mieć pod ręką również offline.
- Sygnały alarmowe: Tu liczy się prostota: można odsłuchać sygnały i sprawdzić, co oznaczają. W realnym życiu to często kluczowe, bo w stresie łatwo pomylić „coś gra” z „to jest komunikat dla mnie”.
- Numery SOS: Poradnik nie tylko podpowiada, do jakich służb dzwonić w konkretnej sprawie, ale też upraszcza działanie: po kliknięciu „Zadzwoń” użytkownik jest przenoszony do aplikacji telefonu. Minimum szukania, maksimum działania.
- Niepokojące sytuacje: Sekcja o tym, co i kiedy zgłaszać. W komunikacie jako przykład podano m.in. fotografowanie dronami obiektów wojskowych. To ważny element: wiele osób waha się, czy to już coś, co trzeba zgłosić, a taka lista pomaga podjąć decyzję szybciej.
Minister Kierwiński podkreślał też, że poradnik opracowali specjaliści: przedstawiciele służb, ratownicy medyczni, eksperci od zarządzania kryzysowego. Cel jest prosty – sprawdzić, czy jesteśmy przygotowani na kryzys w domu i najbliższym otoczeniu, nawet jeśli wszyscy wolelibyśmy, by te scenariusze nigdy się nie wydarzyły.
mObywatel jako centrum bezpieczeństwa: od zastrzeż PESEL po alerty
Nowa usługa nie pojawia się w próżni. mObywatel od dawna rozbudowuje sekcję związane z bezpieczeństwem w telefonie i - co istotne - daje narzędzia, nie tylko informacje. Przypomnijmy o funkcjonalnościach takich, jak:
- Zastrzeż PESEL: według komunikatu skorzystało już blisko 7,5 mln osób. To realna osłona przed wyłudzeniami (MSWiA zwraca uwagę, że próby wyłudzeń kredytu pojawiają się bardzo często).
- Bezpieczeństwo dokumentów: przez aplikację można m.in. unieważnić lub zawiesić utracony dowód osobisty oraz unieważnić paszport.
- Bezpieczeństwo w sieci: możliwość zgłaszania oszustw, cyberataków i nielegalnych treści, a także otrzymywania alertów o niebezpiecznych zdarzeniach online.
- Alert powodziowy: szybki dostęp do aktualnych ostrzeżeń hydrologicznych.
Do tego dochodzą zapowiedzi: w planach jest dodanie do mObywatela także rozwiązania gdziesieukryc.pl, które ma pomagać znaleźć najbliższe miejsca schronienia.
Teoria w telefonie, praktyka na szkoleniu
MSWiA w komunikacie przypomina również o drugiej nodze całego projektu: szkoleniach obronnych. Kolejna tura ma ruszyć niebawem, a chęć udziału będzie można zgłosić właśnie w mObywatelu, w usłudze „Szkolenia obronne”. Poradnik ma dać instrukcję działania i spokój w głowie, a szkolenia - praktyczne umiejętności.
Źródło: MSWiA
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



