Ratujący życie prezent od Państwa dla 140 tys. rodzin – sprawdź, czy Cię to dotyczy

REKLAMA
REKLAMA
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji kupił 140 tysięcy czujek dymu i czadu, które strażacy bezpłatnie zamontują w domach osób najbardziej potrzebujących. Urządzenia mają chronić przed pożarami i zatruciem tlenkiem węgla - zagrożeniami, które co roku zabijają w Polsce setki osób. Kogo obejmie program i jak się do niego zgłosić?
- Co roku w pożarach ginie ok. 400 osób. To się ma zmienić
- Strażacy zapukają do drzwi - nie tylko zamontują, ale i przeszkolą
- Kogo obejmie darmowy montaż czujek?
- Od 2030 roku czujka w każdym domu z piecem będzie obowiązkowa
Co roku w pożarach ginie ok. 400 osób. To się ma zmienić
Statystyki są bezlitosne. Każdego roku w pożarach traci życie około 400 Polaków. Kolejne dziesiątki osób zabija cichy zabójca - tlenek węgla, potocznie zwany czadem. Tragedii tych nie da się cofnąć, ale znaczną część z nich można by było po prostu uniknąć. Wystarczyłoby jedno niewielkie urządzenie zamontowane na ścianie - czujka dymu lub czadu.
REKLAMA
REKLAMA
Właśnie dlatego MSWiA w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej zakupiło 140 tysięcy takich urządzeń za łączną kwotę ok. 5 mln złotych. Szef resortu Marcin Kierwiński osobiście zainaugurował ogólnopolską akcję ich dystrybucji 6 lutego 2026 roku.
– Ochrona ludności to także te inwestycje, które są najbliżej ludzi, w codzienne bezpieczeństwo. Zdecydowaliśmy, że będziemy przekazywać czujki osobom najbardziej zagrożonym zatruciem dymem czy tlenkiem węgla – wyjaśnił minister.
Strażacy zapukają do drzwi - nie tylko zamontują, ale i przeszkolą
Program zakłada coś więcej niż samą dostawę sprzętu. Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej osobiście odwiedzą wytypowane gospodarstwa domowe, zamontują czujki we właściwych miejscach i - co równie istotne - przeszkolą domowników z zasad bezpieczeństwa pożarowego.
REKLAMA
– Zależy nam, by strażacy trafiali bezpośrednio do domów i instalowali czujki. Budowali przeświadczenie o tym, jak ważna jest profilaktyka – podkreślił Kierwiński.
To nie przypadek, że akcja ma charakter edukacyjny. Badania pokazują, że nawet najlepszy sprzęt nie pomoże, jeśli mieszkańcy nie wiedzą, jak reagować na alarm, kiedy wymieniać baterie albo czego unikać, by nie doprowadzić do pożaru.
Kogo obejmie darmowy montaż czujek?
Urządzenia trafią przede wszystkim do osób najbardziej narażonych na zagrożenia pożarowe - tych, które z racji warunków mieszkaniowych, sposobu ogrzewania lub sytuacji życiowej są szczególnie zagrożone. Mowa m.in. o starszych osobach mieszkających samotnie, rodzinach w budynkach ogrzewanych piecami na paliwo stałe czy gospodarstwach domowych w trudnej sytuacji materialnej.
Szczegółowe kryteria kwalifikacji i sposób zgłaszania się do programu powinny być dostępne w lokalnych jednostkach PSP oraz urzędach gmin.
Od 2030 roku czujka w każdym domu z piecem będzie obowiązkowa
Obecna akcja to tak naprawdę dopiero początek. Od 1 stycznia 2030 roku wejdzie w życie obowiązek posiadania zamontowanej czujki dymu i czadu w każdym domu i mieszkaniu, w którym znajduje się źródło ciepła na opał (węgiel, drewno) lub paliwo (gaz, olej opałowy).
Jeszcze wcześniej, bo od czerwca 2026 roku, obowiązek montażu czujek obejmie wszystkie obiekty hotelarskie oraz lokale oferujące najem krótkoterminowy.
Minister Kierwiński zaapelował, by nie czekać na wejście przepisów w życie. Czujkę dymu i czadu można kupić samodzielnie już teraz - to koszt od kilkudziesięciu złotych, a może uratować życie całej rodzinie. Jedno małe urządzenie, które naprawdę robi różnicę.
Źródło: MSWiA
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



