reklama
| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Sektor publiczny > Zadania > Oświata > Nauczanie zdalne a oceny z zachowania

Nauczanie zdalne a oceny z zachowania

Nauczanie zdalne przynosi wiele nowych, nieuregulowanych prawnie dylematów. Pojawia się chociażby pytanie w jaki sposób wystawić uczniom oceny z zachowania.

Prawnicy przestrzegają też przed zwykłym przepisywaniem ocen z poprzedniego półrocza. – Teoretycznie powinno się stosować normalne zasady oceniania i klasyfikowania, ale w praktyce nie da się wielu z nich uwzględnić. Z drugiej strony przepisywanie ocen z pierwszego semestru będzie praktyką niedopuszczalną, bo rok szkolny dzieli się na określone jednostki i noty cząstkowe i okresowe – zauważa Robert Kamionowski, radca prawny z kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office.

Trudne do weryfikacji, łatwe do zakwestionowania

Choć wskutek pandemii i wprowadzenia zdalnego kształcenia zmieniły się zasady oceniania, to często nie zostały one formalnie określone, nawet w formie zarządzenia dyrektora. W efekcie, jeśli rodzice lub uczniowie nie zgodzą się z ocenami, będą mieli większe możliwości ich podważenia niż w poprzednich latach. Szczególnie tych z zachowania.

– O ile łatwo zorganizować egzamin i zweryfikować przyznaną ocenę z danego przedmiotu, to w przypadku zachowania można ją kwestionować i przerzucać się argumentami z wychowawcą i radą pedagogiczną – mówi Robert Kamionkowski.

Resort edukacji tłumaczy, że dając swobodę nauczycielom i dyrektorom przy organizowaniu kształcenia na odległość, nie chciał się narażać na zarzut centralnego zarządzania placówkami. Związkowcy wskazują tu jednak na niekonsekwencję.

– MEN już dawno wtrąciło się do tych przepisów, bo w prawie oświatowym i rozporządzeniach uregulowało zasady klasyfikacji. Tym bardziej powinno je określić na czas pandemii – mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury w FZZ. I zwraca uwagę, że specustawy dają ministrowi możliwość zawieszania stosowania określonych przepisów prawa oświatowego i w to miejsce wprowadzania nowych regulacji. – Niestety szef resortu wybrał dla siebie łatwiejszą ścieżkę. I jeśli rodzice lub uczniowie będą mieć jakieś pretensje – to będą je kierować do nauczycieli, a nie do resortu – dodaje. 

Autor: Artur Radwan

reklama

Czytaj także

Narzędzia księgowego

reklama
reklama

POLECANE

reklama
reklama

Ostatnio na forum

reklama

Compliance 2021

reklama

Eksperci portalu infor.pl

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »

reklama
reklama
reklama