Pacjenci ocenili nowy system umawiania wizyt. Takich wyników w polskiej służbie zdrowia jeszcze nie było

REKLAMA
REKLAMA
Kolejki do specjalistów, telefony do przychodni zajęte godzinami, terminy za pół roku - tak wygląda codzienność milionów Polaków próbujących dostać się do lekarza w ramach NFZ. Ministerstwo Zdrowia twierdzi jednak, że ma rozwiązanie, które już zaczęło to zmieniać. I prezentuje twarde dane oraz wyniki badania satysfakcji, które zaskoczą nawet umiarkowanych optymistów.
- Cyfry, które robią wrażenie - potwierdzone ogólnopolskim badaniem
- 96 procent mówi: łatwe. 66 procent daje maksymalną ocenę
- Na co konkretnie można się już teraz zapisać przez e-rejestrację?
- Poczekalnia, czyli elektroniczna kolejka, która działa za pacjenta
- Co dalej w e-rejestracji? Od sierpnia osiem nowych specjalizacji
Cyfry, które robią wrażenie - potwierdzone ogólnopolskim badaniem
Chodzi o centralną e-rejestrację - system, który pozwala pacjentom umawiać się na wizyty i badania przez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP, bez dzwonienia do rejestracji i bez stania w kolejce do okienka. Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia podsumowały 18 marca pierwsze miesiące oficjalnego działania systemu - łącznie z wcześniejszym okresem pilotażowym.
REKLAMA
REKLAMA
Liczby? 1,7 mln zrealizowanych wizyt i kolejne 1,2 mln już zaplanowanych. Ale najbardziej wymowna jest inna statystyka: 465 tysięcy terminów, które wróciły do puli dostępnej dla innych pacjentów, bo ktoś wygodnie odwołał wizytę lub przesunął ją na inną datę.
To skuteczny cios w zjawisko tzw. pacjentów no-show - osób, które rezerwują termin, nie przychodzą i blokują miejsce innym. Jak tłumaczył Andrzej Sarnowski, p.o. dyrektora Centrum e-Zdrowia, mechanizm jest dwutorowy: po pierwsze, odwołanie wizyty przez aplikację zajmuje chwilę, a po drugie - system sam przypomina o zbliżającym się terminie, wysyłając powiadomienia na 7 dni i na dzień przed wizytą.
96 procent mówi: łatwe. 66 procent daje maksymalną ocenę
Resort zdrowia zaprezentował też wyniki badania satysfakcji, przeprowadzonego metodą CAWI wśród ponad 2,5 tys. użytkowników centralnej e-rejestracji w okresie od sierpnia 2025 do stycznia 2026 roku. I tu odkryto coś nietypowego jak na polską służbę zdrowia - pacjenci są zadowoleni.
REKLAMA
96,2 procent ankietowanych uznało, że znalezienie terminu wizyty lub badania za pomocą systemu było łatwe. 86 procent poradziło sobie z rejestracją samodzielnie, bez czyjejkolwiek pomocy, już za pierwszym razem. Trzy czwarte badanych deklaruje, że poleci centralną e-rejestrację rodzinie i znajomym. A 66 procent użytkowników przyznało systemowi maksymalną notę 10 na 10, wybierając komentarz: „świetne rozwiązanie, którego potrzebowałem".
– Dane są bardzo wyraźne: niemal wszyscy użytkownicy uznają system za łatwy w obsłudze, a trzy czwarte poleciłoby go innym – powiedział wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski. – Centralna e-rejestracja to wspólna baza terminów, równy dostęp dla wszystkich pacjentów i system, który niejako pilnuje kolejki za pacjenta.
Na co konkretnie można się już teraz zapisać przez e-rejestrację?
Na razie lista świadczeń dostępnych w centralnej e-rejestracji jest krótka, ale konkretna. Bez skierowania można umówić się na dwa badania profilaktyczne: mammografię (profilaktyka raka piersi) oraz test HPV HR (profilaktyka raka szyjki macicy). Z e-skierowaniem dostępna jest natomiast pierwsza wizyta u kardiologa.
Co istotne, wolne terminy na każde z tych trzech świadczeń są dostępne w każdym województwie - i to, jak zapewnia ministerstwo, od ręki. W skali kraju to blisko 190 tys. wolnych terminów na mammografię, 92 tys. na test HPV HR i prawie 27 tys. na wizytę u kardiologa.
Oczywiście nie oznacza to, że znikają tradycyjne sposoby rejestracji. Pacjenci nadal mogą umawiać się telefonicznie lub bezpośrednio w placówce - e-rejestracja jest dodatkową ścieżką, nie jedyną.
Poczekalnia, czyli elektroniczna kolejka, która działa za pacjenta
Jedną z ciekawszych funkcji systemu jest tzw. Poczekalnia. Jeśli pacjent szuka terminu u specjalisty, może wybierać spośród dostępnych wizyt w najbliższych 40 dniach. Gdy jednak jego kryteria - konkretny dzień tygodnia, godzina, lokalizacja - są na tyle wąskie, że nic nie pasuje, system nie zostawia go z niczym.
Pacjent trafia do Poczekalni, która działa automatycznie. Monitoruje terminy w wielu placówkach jednocześnie, a gdy pojawi się wolne miejsce spełniające zadane kryteria, sama zapisuje pacjenta i wysyła mu powiadomienie. Można oczywiście odmówić zaproponowanego terminu. Poczekalnia na bieżąco informuje też o prognozowanym czasie oczekiwania - i to jest realna zmiana w porównaniu z dotychczasowym modelem, w którym pacjent po prostu czekał i liczył na szczęście.
Co dalej w e-rejestracji? Od sierpnia osiem nowych specjalizacji
Od 1 sierpnia 2026 roku centralna e-rejestracja ma objąć pierwszą wizytę u ośmiu kolejnych specjalistów:
- angiologa lub chirurga naczyniowego,
- lekarza chorób zakaźnych,
- endokrynologa,
- hepatologa,
- immunologa,
- nefrologa,
- neonatologa,
- pulmonologa.
Docelowo - choć ministerstwo nie podaje konkretnej daty - system ma obejmować wszystkie konsultacje u lekarzy specjalistów finansowane przez NFZ. Czy centralna e-rejestracja rzeczywiście skróci kolejki do lekarzy? Same pozytywne oceny pacjentów i odzyskane terminy to dopiero początek odpowiedzi na to pytanie. Kluczowy sprawdzian przyjdzie, gdy system obejmie znacznie więcej świadczeń, a liczba użytkowników wzrośnie z setek tysięcy do milionów. Na razie jednak jest to jeden z nielicznych projektów cyfryzacji publicznej ochrony zdrowia w Polsce, o którym pacjenci mówią dobrze.
Źródło: Ministerstwo Zdrowia
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


![Elektroniczna legitymacja osoby niepełnosprawnej - jak uruchomić i korzystać krok po kroku? [PORADNIK]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLn/BsL3AvX2ZpbGVzLzM4NDg3MDAwL2xl/Z2l0eW1hY2phLW9zb2J5LW5pZXBlbG/5vc3ByYXduZWotMzg0ODcyOTkucG5nIn0.jpg)

