| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Sektor publiczny > Temat dnia > Praca w urzędzie: zarobki czy prestiż

Praca w urzędzie: zarobki czy prestiż

Obecnie na jeden wolny wakat na pracownika niższego szczebla do urzędów napływa około 500 aplikacji. Czym kuszą urzędy potencjalnych pracowników? Chodzi o prestiż czy zarobki, a może jedno i drugie.

Wielu pracowników sektora prywatnego ma arkadyjską wizję pracy w sferze budżetowej: umowa o pracę, unormowany czas pracy, rozbudowany fundusz socjalny, świadczenia wynikające z kodeksu pracy - to tylko niektóre z najczęściej wymienianych zalet. Wyobrażenie potęgują potencjalnie dobre zarobki i prestiż wynikający z wykonywania zawodu urzędnika. Do tego dochodzi fakt, że o stanowisko urzędnicze mogą starać się absolwenci różnych kierunków. Rzeczywistość często wygląda zgoła inaczej.

Zarobki urzędników zależą od wielu czynników, a ich rozpiętość jest ogromna.

W pierwszej kolejności o wielkości pensji decyduje staż i zajmowane stanowisko, choć i tu istnieją znaczne przedziały „od” i „do”. Pani Justyna, tegoroczna absolwentka jako referent w urzędzie gminy z województwa Lubelskiego zarabia niewiele ponad tysiąc złotych netto. Nijak ma się to do średniej płacy w budżetówce wynoszącej ponad 5 tysięcy złotych, aż o 2 tysiące więcej niż średnie wynagrodzenie przeciętnego „Kowalskiego”. Skromne uposażenie jej nie odstrasza, bowiem jak mówi: „pracuję od 7 do 15 i wiem, że z czasem będzie lepiej, choć trochę razi że moi znajomi zarabiają lepiej pracując w sklepach”. I faktycznie patrząc na stosunek stażu pracy do wynagrodzenia pracowników samorządowych widać wyraźną tendencję wzrostu. Ci z dużym doświadczeniem i wieloletnim stażem pracy mogą liczyć na górne miejsca w tak zwanych widełkach płacowych. Kolejnym czynnikiem decydującym o wysokości pensji urzędniczej mimo ustawowej unifikacji jest lokalizacja.

Pracownicy urzędów z biedniejszych województw zarabiają dużo mniej niż ich koledzy z terenów wysoko rozwiniętych przykładowo województwa Mazowieckiego. Niska pensja początkowa to warunek, na który godzą się pracownicy bo w dobie kryzysu trudno o jakąkolwiek gwarancję i stabilizację zatrudnienia. Lepiej więc zarabiać mniej i przeczekać ten trudny okres mając świadomość że kiedyś się skończy.

Czytaj także: Praca w urzędzie - monitory ekranowe, okulary korygujące i ryzyko zawodowe>>

Jaki wpływ ma prestiż płynący z pracy w urzędzie na obecnych i potencjalnych pracowników?

Bardzo duży, bo w świadomości społecznej posada urzędnika jest wciąż bardzo wysoko w hierarchii zawodowej. „Codzienny elegancki ubiór służbowy, praca z dokumentacją państwową, biurowa atmosfera i obsługa petentów łechce podświadomość pracowników i sprawia że czują się oni ważni i doceniani” – potwierdza Pan Jan, psycholog pracujący na co dzień w poradni dziecięcej. Istnieje co prawda niekorzystny stereotyp pracownika budżetówki o wybujałym ego, ale jakoś niewielu to przeszkadza patrząc na rzesze chętnych do pracy w urzędzie. Ściśle określone kryteria przyjmowania pracowników sprawiają, że nie każdy jest w stanie im sprostać. To sprawia że ci, którym udaje się przejść przez często długi i skomplikowany proces rekrutacyjny i pokonać konkurentów czują się wartościowi. Młodzi absolwenci starają się choćby o staż w urzędzie mając świadomość że doświadczenie, które tam zdobędą zaprocentuje w przyszłości, nawet jeżeli nie wiążą swojej kariery zawodowej z sektorem budżetowym. Jeśli dany kandydat zostanie przyjęty to od razu ma jasno wyznaczoną ścieżkę kariery zawodowej. Jeżeli wykaże się inicjatywą i pomysłowością to awans jest tylko kwestią czasu i chęci.

Czytaj także: GUS: zatrudnienie i wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2010 r.>>

Wszystko to sprawia że posada urzędnika nabiera prestiżu. Trochę na wyrost, bo idea biurokracji towarzysząca pracy w sferze budżetowej jest siłą samo napędową. Z drugiej jednak strony każdy pracownik samorządowy potwierdzi że wymagania stawiane w trakcie pracy są duże i nie zawsze łatwo im sprostać.


Słowem podsumowania należy przyjąć że posada urzędnika w początkowym stadium kariery przynosi niezły prestiż i daje spore doświadczenie. To wyjaśnia olbrzymie zainteresowanie ofertami pracy urzędach. Niestety korzyści finansowe są małe i dopiero po jakimś czasie osiągną przyzwoity poziom. Wieloletni pracownicy znajdują się w dużo lepszej sytuacji niż ich koledzy, którzy dopiero zaczynają pracę zawodową. Ich pensja jest znacznie wyższa, a praca w urzędzie pozwoliła im na ciągłe podwyższanie swoich kwalifikacji poprzez różnego rodzaju kursy, szkolenia i studia podyplomowe finansowane przez pracodawcę. Przekłada się to na prestiż ich pracy i sprawia że wynoszą z niej dużą satysfakcję. Aktualna sytuacja gospodarcza i pogarszające się warunki na rynku pracy sprawiają, że konkurencja jest duża, niezależnie od oferowanego stanowiska. Początkujący pracownik musi zadowolić się słabym wynagrodzeniem w zamian za prestiż i perspektywę rozwoju którą oferuje praca w urzędzie. Dla stażystów i absolwentów to wystarczające powody by starać się o posadę i rozpoczęcie kariery w sferze budżetowej.

Jakub Koguciuk 

samorzad.infor.pl 

 

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Eksperci portalu infor.pl

Lirefay

Liferay tworzy oprogramowanie, które pomaga przedsiębiorstwom kreować doświadczenia cyfrowe poprzez komputery, urządzenia mobilne i inne punkty kontaktu. 

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »