REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

ZNP: nie wiadomo, czy nauczyciele mają przychodzić do szkoły w czasie zawieszenia zajęć

ZNP: nie wiadomo, czy nauczyciele mają przychodzić do szkoły w czasie zawieszenia zajęć /Fot. Shutterstock
ZNP: nie wiadomo, czy nauczyciele mają przychodzić do szkoły w czasie zawieszenia zajęć /Fot. Shutterstock
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

Związek Nauczycielstwa Polskiego zwraca uwagę na nieścisłości w rozporządzeniu dotyczącym zawieszenia funkcjonowania szkół i przedszkoli z powodu koronawirusa. Zdaniem ZNP potrzebna jest pilna nowelizacja rozporządzenia, ponieważ stosowane są różne interpretacje - w niektórych placówkach dyrektorzy nakazali nauczycielom przychodzić do szkoły.

Według ZNP rozporządzenie ws. czasowego ograniczenia funkcjonowania szkół i przedszkoli jest nieprecyzyjne, jeśli chodzi to, czy nauczyciele mają przychodzić do pracy, gdy są zawieszone zajęcia. Związek wstąpił do MEN o pilną nowelizację.

REKLAMA

REKLAMA

Od 12 do 25 marca na terenie całego kraju zawieszone są zajęcia w szkołach i przedszkolach, przy czym przez pierwsze dwa dni podstawówki i przedszkola będą miały obowiązek prowadzić działalność opiekuńczą - wynika z rozporządzenia ministra edukacji w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, opublikowanego w środę w Dzienniku Ustaw.

"Zdecydowaliśmy się wystąpić do ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego o pilne znowelizowanie rozporządzenia w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania szkół przedszkoli i placówek oświatowych w związku z koronawirusem, ze względu na różne jego interpretacje" - powiedziała w czwartek PAP rzeczniczka prasowa Związku Nauczycielstwa Polskiego Magdalena Kaszulanis.

Polecamy: Uprawnienia rodziców w pracy

"Okazało się bowiem, że część dyrektorów zamyka od poniedziałku szkoły i przedszkola, nauczyciele z tych placówek mają być w gotowości albo pracować zdalnie. Są też dyrektorzy, którzy nakazali nauczycielom przyjść do pracy w poniedziałek i przebywać w pustych budynkach" - mówiła.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

"Zwróciliśmy się więc do ministra - jeśli intencją rządu była prewencja i profilaktyka - o takie doprecyzowanie przepisów, aby były one jednoznaczne i sytuacja nauczycieli w całym kraju taka sama" - wyjaśniła.

REKLAMA

Zwróciła też uwagę na to, że w rozporządzeniu jest mowa o zawieszeniu zajęć dydaktycznych. "Sformułowanie +zawieszenie+ - według części nauczycieli i dyrektorów - uniemożliwia realizowanie podstawy programowej. Stąd pytanie czy jeśli chcieliby realizować podstawę za pomocą różnych platform e-learningowych, czy innych narzędzi dostępnych w internecie, to będzie to zgodne z prawem, czy będzie naruszać zapisy rozporządzenia" - wskazała Kaszulanis.

"Nauczyciele pytają, czy jeśli za pomocą dziennika elektronicznego proszą rodziców o to by dzieci wypełniły konkretne ćwiczenia, czy rozwiązały konkretne zadania, to jest to realizacja podstawy programowej, czy nim nie jest. Dlatego prosimy o doprecyzowanie tych kwestii" - dodała.

Zgodnie z rozporządzeniem Ograniczenie funkcjonowania jednostek systemu oświaty dotyczy publicznych i niepublicznych przedszkoli i innych form wychowania przedszkolnego, szkół wszystkich typów, placówek oświatowo-wychowawczych, placówek kształcenia ustawicznego oraz centrów kształcenia zawodowego, placówek artystycznych, placówek zapewniających opiekę i wychowanie uczniom w okresie pobierania nauki poza miejscem stałego zamieszkania i kolegiów pracowników służb społecznych. Jak napisano w rozporządzeniu, jest to równoznaczne z zamknięciem przedszkola i szkoły w rozumieniu ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 i innych chorób zakaźnych.

Przez pierwsze dwa dni, czyli w czwartek i piątek przedszkola, szkoły podstawowe i szkoły artystyczne realizujące kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej, z wyjątkiem szkół podstawowych dla dorosłych, są obowiązane prowadzić działalność opiekuńczą.

W przypadku szkół prowadzących kształcenie zawodowe zawieszenie dotyczy również zajęć realizowanych w ramach praktycznej nauki zawodu organizowanej przez szkołę. Do praktycznej nauki zawodu młodocianych organizowanej przez pracodawcę, który zawarł z nimi umowę o pracę w celu przygotowania zawodowego, stosuje się przepisy prawa pracy.

Z kolei w przypadku turnusów dokształcania teoretycznego młodocianych pracowników w ramach przygotowania zawodowego młodocianych, organizowanych w szkołach prowadzących kształcenie zawodowe i centrach kształcenia zawodowego zawieszenie tych turnusów następuje na okres od 16 do 25 marca.

Zgodnie z rozporządzeniem zawieszenie zajęć nie dotyczy: przedszkoli i szkół specjalnych zorganizowanych w podmiotach leczniczych i jednostkach pomocy społecznej oraz funkcjonujących w specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych, szkół specjalnych funkcjonujących w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych i młodzieżowych ośrodkach socjoterapii, a także szkół w zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich oraz szkół przy zakładach karnych i aresztach śledczych.

Rodzice dzieci uczęszczających do placówek, w których zajęcia nie będą zawieszone, mogą zdecydować o pozostaniu dzieci w domu. Podobnie mogą zrobić rodzice dzieci z niepełnosprawnością intelektualną i niepełnosprawnościami sprzężonymi.

Szef MEN w środę na konferencji prasowej, na której premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zawieszenie zajęć w szkołach i przedszkolach, podkreślił, że decyzja o czasowym zamknięciu placówek oświatowych ma zapobiec szybkiemu rozprzestrzenianiu się wirusa.

"Jeśli chodzi o nauczycieli, to oni - zgodnie z kodeksem pracy - będą w gotowości do pracy, natomiast nie będziemy wymagali, żeby przychodzili do szkoły. Będziemy natomiast apelowali o to, aby zgodnie z tym, co mówił minister zdrowia, także zapewnili uczniom pewne możliwości kształcenia" - mówił Piontkowski.

Wśród alternatywnych sposobów kształcenia wymienił platformy cyfrowe, e-learningowe czy prace zdalne.

"Apeluję zarówno do rodziców, jak i do tych młodych ludzi, którzy już często sami podejmują decyzję - nie traktujcie tych dwóch tygodni, jako dodatkowych ferii. To jest czas, który ma zabezpieczyć waszych bliskich przed ewentualnym zarażeniem; wykorzystajcie to, jako szansę na pogłębienie waszej wiedzy" - mówił minister edukacji.

Piontkowski pytany o to, czy nauczyciele za okres zamknięcia placówek oświatowych, otrzymają wynagrodzenie odpowiedział, że "zgodnie z kodeksem pracy należy im się za to wynagrodzenie".

Zgodnie z uchwalona w ubiegłym tygodniu przez Sejm ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 minister edukacji, na drodze rozporządzenia, ma możliwość czasowo ograniczyć lub czasowo zawiesić funkcjonowanie szkół i placówek na obszarze całego kraju lub jego części.

Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code
Sektor publiczny
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
To było takie proste? Bloomberg: Polska zagroziła blokadą chińskiego eksportu do UE. Teraz spokojniej na granicy z Białorusią

Prezydent Andrzej Duda podczas niedawnej wizyty w Pekinie zagroził Chinom zablokowaniem kluczowego kolejowego szlaku transportowego do UE, by osłabić kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej – napisała 24 lipca 2024 r. agencja Bloomberga. To może być przyczyna spadku nielegalnych przekroczeń tej granicy w ostatnich tygodniach.

Barszcz Sosnowskiego groźny nie tylko po dotknięciu

Barszcz Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi) to jedna z roślin groźnych dla zdrowia. Warto wiedzieć, że nie tylko dotykanie jej jest ryzykowne. Niebezpieczne może być przebywanie w jej otoczeniu. Co zrobić, gdy już dojdzie do oparzenia?

Rządowi brakuje pieniędzy na służby: Policję, SG, PSP i SOP. Co z programem modernizacyjnym?

Cały czas mamy sytuację niepełnego pokrycia w budżecie wydatków na służby (chodzi o Policję, Straż Graniczną, Państwową Straż Pożarną i Służbę Ochrony Państwa) - poinformował 23 lipca 2024 r. podczas sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Dodał, że w najbliższym czasie przedstawione zostaną propozycje na kolejne lata.

Przeszło 854 mln zł na Sejm w 2025 r. Podwyżki dla posłów i wszystkich pracowników Kancelarii Sejmu. Wzrosną też ryczałty na biura poselskie

Budżet Kancelarii Sejmu na 2025 r. ma wynieść 854 mln 258 tys. zł - to ponad 80 mln więcej niż w 2024 roku. W dniu 23 lipca 2024 r. sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych pozytywnie zaopiniowała projekt budżetu Kancelarii Sejmu na 2025 rok. Szef Kancelarii Sejmu Jacek Cichocki poinformował, że w 2025 roku nastąpi wzrost wynagrodzeń wszystkich pracowników Kancelarii Sejmu a także posłów.

REKLAMA

Zmiany w finansowaniu ochotniczych straży pożarnych. Znamy plany ministerstwa

Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz przekazał, że w resorcie trwają prace nad nowelizacją rozporządzenia ws. przyznawania rekompensaty pieniężnej oraz wyrównania do wysokości rekompensaty wypłacanej strażakowi ratownikowi ochotniczej straży pożarnej.

Zmiany w wynagradzaniu pracowników samorządowych wchodzą w życie 1 sierpnia 2024 r. Pensje od 4000 zł do 6200 zł

1 sierpnia wejdzie w życie znowelizowane rozporządzenie w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. Ale na wyższe pensje można liczyć przy pensjach należnych od 1 lipca. 

Polaków ubywa, takie są fakty. Dane GUS pokazują co się dzieje, jest coraz gorzej

Polaków jest coraz mniej. W porównaniu z poprzednim rokiem liczba ludności w Polsce zmniejszyła się o prawie 130 tys. osób. Spadek liczby ludności zanotowano w 14 województwach i w 270 powiatach. Takie dane podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Tragiczne dane z weekendu - wypadki i utonięcia

Statystyki z minionego weekendu są zatrważające. W niedzielę w pięciu wypadkach śmiertelnych zginęło 5 osób, łącznie w weekend zginęło 11 osób. 17 osób utonęło.

REKLAMA

Nie żartuj, że masz bombę w walizce, nie zostawiaj bagażu bez opieki. Mandaty są surowe

Pozostawienie na lotnisku bagaży bez opieki staje się plagą. Straż Graniczna od początku czerwca interweniowała już 125 razy. Nałożono mandaty na łączna kwotę 11 tys. zł.

Globalna awaria systemów Microsoft. Czy mamy się czym martwić w Polsce?

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski uspokaja, że obecnie w Polsce systemy infrastruktury informatycznej działają płynnie. 

REKLAMA