REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Mieszkanie dla Młodych u schyłku - czy w ciągu kilku lat funkcjonowania spełniło swój cel?

RynekPierwotny.pl
Portal internetowy poświęcony nowym nieruchomościom
Mieszkanie dla Młodych u schyłku - czy w ciągu kilku lat funkcjonowania spełniło swój cel?/ fot. Fotolia
Mieszkanie dla Młodych u schyłku - czy w ciągu kilku lat funkcjonowania spełniło swój cel?/ fot. Fotolia
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Już tylko miesiące pozostały do końca misji Mieszkania dla Młodych, najpewniej ostatniego rządowego programu subwencjonującego mieszkaniową własność Polaków. Ocena MdM-u jako pomocowego środka w zapewnieniu młodym rodakom dachu nad głową jest zadaniem złożonym, a na wiele pytań nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Kropla w morzu potrzeb

REKLAMA

Już na początku przyszłego roku dobiegnie swego finału MdM - popularny program rządowych dopłat do kredytów mieszkaniowych. Jak tłumaczy Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, do rozdysponowania pozostało jeszcze około 350 mln zł z puli przeznaczonej na 2018 rok. Cały program natomiast zasili rodzimą mieszkaniówkę kwotą niespełna 3 mld zł, co jest sumą na pewno znaczącą, jednak w świetle skali deficytu mieszkań w Polsce zaledwie „kroplą w morzu potrzeb”. Dla porównania, to równowartość kosztu wybudowania około 50 km autostrady.

REKLAMA

Pytanie, czy środki te zostały rozdysponowane we właściwy sposób, docierając z pomocą do tych najbardziej potrzebujących wsparcia młodych Polaków. Miało to być bowiem głównym priorytetem MdM, za którym stały cele pośrednie, a więc stymulowanie krajowej mieszkaniówki i gospodarki, czy wreszcie poprawa dramatycznych parametrów rodzimej demografii. Co z tego udało się osiągnąć za sprawą MdM?

Syndrom „anty - Janosika”

REKLAMA

Od początku transformacji ustrojowej wszelkie najważniejsze programy państwowego wsparcia procesu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych Polaków polegały na subwencjonowaniu własności. Po prostu państwo dopłacało i do końca trwania MdM-u będzie dopłacać obywatelom do zakupu wymarzonego lokum „żywą gotówkę”. Zaczęło się od podatkowej dużej ulgi mieszkaniowej jeszcze w ostatniej dekadzie ub. wieku, by w ostatnich latach poprzez Rodzinę na Swoim dojść do właśnie kończącego swą misję Mieszkania dla Młodych.

Tego typu polityka mieszkaniowa była pokłosiem stricte liberalnej polityki mieszkaniowej poprzednich ekip rządowych, opartej na założeniu, że najlepszym narzędziem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych obywateli jest „niewidzialna ręka rynku”. W jej ramach absolutnie nadrzędnymi podmiotami, ale przy okazji głównymi beneficjentami, na których spoczywał praktycznie cały ciężar rozwoju krajowej mieszkaniówki, były banki i deweloperzy.

Zasadniczą wadą tak jednostronnego stymulowania rynku mieszkaniowego przez państwo, było być może mimowolne, jednak zdecydowane faworyzowanie tylko tej lepiej sytuowanej części młodych rodaków, przez których rozumieć należy szczęśliwych posiadaczy zdolności kredytowej. W ten sposób cała reszta, czyli blisko połowa obywateli III RP, pozostawała i wciąż pozostaje bez jakiegokolwiek wsparcia, a więc także bez większych szans na „własny kąt” w przewidywalnej przyszłości.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co więcej, taki system o ile w ogóle kreował osobny, a więc dodatkowy popyt na rynku mieszkaniowym, to czynił to w marginalnym stopniu. Natomiast przede wszystkim dofinansowywał ten już istniejący popyt efektywny, co gorsza w znaczącym stopniu także z kieszeni tych mniej zamożnych, a więc w większości wykluczonych z rynku mieszkaniowego rodaków. Można by więc cały system dopłat w ramach MDM, a wcześniej także RnS, porównać do swoistego „anty-Janosika”, czerpiącego z danin także tych biedniejszych „bezdomnych” podatników w celu dołożenia do kupna mieszkania ich dużo lepiej sytuowanym rówieśnikom.

Zobacz serwis: Rozwój i promocja

Innymi słowy, beneficjenci programów dopłat w ogromnej większości i tak prędzej czy później nabyli by sobie lokum na własność i bez jakiejkolwiek rządowej pomocy. Odpada więc koronny argument entuzjastów RnS i MdM, jakoby państwowe subwencje mieszkaniowe w nadzwyczajny sposób pobudzały gospodarkę czy choćby samą mieszkaniówkę, stymulowały rynek pracy, czy też generowały dodatkowe znaczące wpływy z podatków do budżetu – podsumowuje ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Trudno też dopatrzeć się jakiegokolwiek pozytywnego wpływu MdM na wskaźniki demografii. Wynika to z prostej przyczyny długoterminowego zadłużenia się młodych ludzi na znaczącą, nawet pomimo państwowej dopłaty kwotę. Konsekwencją jest drastyczne uszczuplenie na długie lata domowego budżetu o comiesięczną ratę kredytową. W tej sytuacji tylko niewielki odsetek gospodarstw domowych spłacających hipoteki, w tym i te z subwencją MdM, stać na więcej niż jedno dziecko, co nie tylko nie poprawia, ale wręcz pogrąża statystyki krajowej demografii.

Choć niedoskonały, to i tak potrzebny

Mimo wszystko jednak programów subwencjonowania kredytów mieszkaniowych z MdM na czele nie należy w żadnym razie demonizować. Ekspert portalu RynekPierwotny.pl tłumaczu że każda, bez wyjątku, finansowa pomoc państwa w zdobyciu mieszkania przez własnych obywateli jest zjawiskiem pożądanym i jak najbardziej godnym uznania. Jednak zasadniczą wadą MdM jest zdecydowanie niedostateczna uniwersalność pomocy, skierowanej tylko do wybranych. Inicjatywa ta miałaby zupełnie inny wydźwięk społeczny i budziła znacznie mniej kontrowersji, gdyby równolegle z nią realizowana była koncepcja pomocy gospodarstwom domowym o dochodach niewystarczających do zaciągnięcia kredytu mieszkaniowego.  

A jednak dzięki MdM już prawie 100 tys. gospodarstw domowych poprzez sfinansowanie wkładu własnego przez państwo zadłużyło się na mieszkanie w odczuwalnie mniejszym stopniu, często mogło pozwolić sobie na większe lokum albo istotnie przyśpieszyć decyzje o jego kupnie. To jednak zdecydowanie za mało, by można było zasługi MdM dla krajowej mieszkaniówki ocenić jako „wiekopomne”, a jego cele jako w pełni dokonane.

Bieżący rok jest okresem przejściowym od dotychczasowej polityki mieszkaniowej państwa do tej nowej, opracowanej i wprowadzanej przez obecną ekipę rządową. Rynkowa konwersja MdM na Mieszkanie Plus stanowi w rodzimych realiach rynkowych na tyle specyficzne novum, że stwarza wszelkie warunki do istotnego przeobrażenia krajobrazu rynku nieruchomości mieszkaniowych w kierunku większego dopasowania do potrzeb Polaków, pod warunkiem jednak pełnego sukcesu nowej rządowej inicjatywy.

Autor: Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

www.rynekpierwotny.pl

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Sektor publiczny
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Polaków ubywa, takie są fakty. Dane GUS pokazują co się dzieje

Polaków jest coraz mniej. W porównaniu z poprzednim rokiem liczba ludności w Polsce zmniejszyła się o prawie 130 tys. osób. Spadek liczby ludności zanotowano w 14 województwach i w 270 powiatach. Takie dane podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Tragiczne dane z weekendu - wypadki i utonięcia

Statystyki z minionego weekendu są zatrważające. W niedzielę w pięciu wypadkach śmiertelnych zginęło 5 osób, łącznie w weekend zginęło 11 osób. 17 osób utonęło.

Nie żartuj, że masz bombę w walizce, nie zostawiaj bagażu bez opieki. Mandaty są surowe

Pozostawienie na lotnisku bagaży bez opieki staje się plagą. Straż Graniczna od początku czerwca interweniowała już 125 razy. Nałożono mandaty na łączna kwotę 11 tys. zł.

Globalna awaria systemów Microsoft. Czy mamy się czym martwić w Polsce?

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski uspokaja, że obecnie w Polsce systemy infrastruktury informatycznej działają płynnie. 

REKLAMA

Jak uczniowie Szkoły w Chmurze poradzili sobie z maturą? "Wyniki są dramatyczne"

Kilkanaście procent polskich maturzystów nie zdało egzaminu maturalnego. Jak poszło uczniom Szkoły w Chmurze? 

Coraz większa liczba dzieci ukraińskich w polskich szkołach

Od 1 września 2024 r. do polskich szkół może pójść między 20 tys. a 60 tys. ukraińskich dzieci - szacuje Paulina Chrostowska z Centrum Edukacji Obywatelskiej. Zdaniem nauczycieli największym wyzwaniem w edukacji uczniów z doświadczeniem migracji jest bariera językowa.

Ta substancja wydłużyła życie myszy ok. 25%, wyszczupliła i zmniejszyła podatność na nowotwory. Teraz testy na ludziach

Międzynarodowa grupa badaczy aktualnie testuje nowy lek hamujący interleukinę 11, który wydłuża życie myszy prawie o jedną czwartą. Nie wiadomo jeszcze jak działa on u ludzi, ale rozpoczęto pierwsze badania kliniczne - informuje tygodnik „Nature” - ukazujące się od 1869 r. jedno z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych.

Co czwarty uczeń nie zdał matury w tej szkole. A oceny końcowe były wysokie. MEN: kuratoria przyjrzą się jakości kształcenia

Minister edukacji Barbara Nowacka poinformowała 18 lipca 2024 r., że kuratoria przyjrzą się wynikom egzaminów maturalnych w Szkole w Chmurze oraz temu, jak mają się one do ocen końcowych uczniów. Oceny te były wyjątkowo wysokie i nie przekładają się na wyniki matur - dodała.

REKLAMA

Co oznaczają tajemnicze paski na tubkach past do zębów?

Większość Polaków nie wie, co oznaczają kolorowe paski na tubkach past do zębów. Jakie informacje przekazuje klientowi kolor tajemniczego paska na tubce? Czy konsumenci mogą być wprowadzani w błąd? 

Coś takiego raz na 5-10 tysięcy lat: Asteroida przeleci bliżej Ziemi niż satelity geostacjonarne 13 kwietnia 2029 roku. ESA przyśpiesza misję Ramses

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) przyspiesza realizację nowej misji o nazwie Ramses, która ma na celu dotarcie do asteroidy Apophis – podał portal Space.com. W 2029 r. obiekt będzie bardzo blisko Ziemi, bliżej niż satelity geostacjonarne. Asteroida nie zagraża jednak naszej planecie.

REKLAMA