Do Sejmu trafiła petycja o wprowadzenie okresowych lub doraźnych badań na alkohol i substancje psychoaktywne dla ministrów, posłów, senatorów i osób wybieranych powszechnie. Sprawa budzi emocje, ale też pytania typowo życiowe: kto zleci badania, co z RODO i jakie byłyby konsekwencje finansowe? To koniec specjalnego traktowania osób publicznych? Pozostali w pracy muszą przecież być trzeźwi.