REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kodeks wyborczy - prezydencki projekt zmian

Wybory, głosowanie/ Fot. Fotolia
Wybory, głosowanie/ Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Jak przekonuje Prezydent, "absolutnie konieczne" jest znowelizowanie prawa wyborczego "w kilku istotnych punktach". "Należy odbudowywać społeczne zaufanie do funkcjonowania systemu wyborczego" - podkreśla Komorowski.

Prezydent skierował do Sejmu projekt zmian w Kodeksie wyborczym

Prezydent skierował do Sejmu projekt zmian w Kodeksie wyborczym, wprowadzający kadencyjność członków PKW, przezroczyste urny i klasyfikowanie głosów nieważnych. Musimy pokonać zjawiska kryzysowe związane z liczeniem głosów i daleko idącymi zarzutami o fałszerstwo - podkreślił Bronisław Komorowski.

REKLAMA

REKLAMA

Komorowski zapowiedział przygotowanie projektu zmian w Kodeksie wyborczym po kłopotach z systemem informatycznym, które opóźniły podanie do publicznej wiadomości wyników I tury wyborów samorządowych. Wywołało to polityczną i medialną burzę wokół PKW, w efekcie której zmienił się skład Komisji.

Jak przekonywał w czwartek prezydent, "absolutnie konieczne" jest znowelizowanie prawa wyborczego "w kilku istotnych punktach". "Należy odbudowywać społeczne zaufanie do funkcjonowania systemu wyborczego" - podkreślił.

Polecamy serwis: Ustrój i jednostki

REKLAMA

"Musimy pokonać zjawiska kryzysowe związane z liczeniem głosów i daleko idącymi zarzutami, aż po sfałszowanie wyborów samorządowych w Polsce" - mówił Komorowski. Jak ocenił, "wychodzimy z tego kryzysu, ponieważ udało się przeprowadzić wybory samorządowe do końca, bez ulegania pokusom przeprowadzania ponownych wyborów" oraz udało się doprowadzić do odnowienia składu Państwowej Komisji Wyborczej.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Prezydent zwrócił także uwagę, że potwierdzona została zasada, iż "w demokratycznym państwie wątpliwości i protesty wyborcze rozstrzygają sądy, a nie politycy". Jak podkreślił, na ogólną liczbę 1,3 tys. zgłoszonych protestów wyborczych, w 142 przypadkach dopatrzono się uchybień.

Prezydent wyraził ponadto przekonanie, że sama PKW "dokona głębokiej analizy przyczyn zaistniałego kryzysu w organizacji wyborów, w szczególności jeśli chodzi o system liczenia głosów".

Komorowski przedstawił w czwartek projekt zmian w kodeksie przedstawicielom wszystkich klubów parlamentarnych. Jak mówił, z satysfakcją przyjął, że partie podzielają pogląd co do kwestii, które powinny być zmienione w Kodeksie wyborczym. "Chodzi o to, by wspólnym wysiłkiem poprawić co nie najlepiej wyszło parlamentowi w 2010 roku" - zaznaczył prezydent. Przypomniał, że obowiązujący kodeks został wprowadzony pod koniec 2010 roku, w wyniku wspólnego głosowania, a więc także współodpowiedzialności za jego funkcjonowanie wszystkich sił parlamentarnych.

W ocenie Komorowskiego, jest możliwe przeprowadzenie niezbędnych zmian w prawie wyborczym jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, a "głębsze zmiany i głębsze dyskusje odkładamy na inną okazję". Dlatego - jak dodał - zaproponował klubom parlamentarnym podział prac nad zmianami w Kodeksie wyborczym na dwa etapy - obecny projekt oraz ewentualne, późniejsze dyskusje nad głębszymi zmianami w ustroju wyborczym w Polsce.

Prezydent proponuje m.in.: wprowadzenie zasady obligatoryjnego informowania wyborców o terminie, systemie organizacji i technice głosowania; przywrócenie w protokołach komisji wyborczych – istniejącej wcześniej, a wyeliminowanej w kodeksie z grudnia 2010 r. - informacji o przyczynach nieważności oddanych głosów.

Według prezydenckiej propozycji nastąpić ma także: przyznanie mężom zaufania prawa do rejestrowania dźwięku i obrazu w czasie liczenia głosów i w czasie ustalania wyników głosowania w obwodzie; powrót do jednostronnych kart do głosowania, które - jak zaznacza Kancelaria Prezydenta - okazują się bardziej czytelne i zrozumiałe dla wyborców niż tzw. książeczki czy broszury; wprowadzenie zasady stosowania wyłącznie przezroczystych urn wyborczych oraz wprowadzenie 9-letniej kadencji sędziów – członków PKW, dotychczas powoływanych na czas nieokreślony.

Zdaniem Komorowskiego, informowanie wyborców m.in. o terminie i technice głosowania spowoduje, że będą oni mieli większą świadomość, co zrobić, by głos był ważny. Z kolei powrót do zasady klasyfikowania głosów nieważnych - według prezydenta - da możliwość osobnego liczenia głosów nieważnych z powodów błędów w technice głosowania i tzw. głosów pustych. Odnosząc się z kolei do wzoru karty do głosowania Komorowski wyraził przekonanie, że forma broszury mogła być "źródłem różnorakich błędów i wątpliwości" wyborców.

Wprowadzenie 9-letniej kadencji członków PKW oznacza możliwość gromadzenia doświadczenia wykraczającego poza jedne czy dwukrotne wybory, ale także większą rotację wewnątrz PKW, czyli większą otwartość na nowe wyzwania - mówił Komorowski. Podkreślił też, że projekt zwiększa rolę szefa PKW.

W uzasadnieniu do projektu podkreślono, że obecnie Kodeks gwarantuje wyborcy niepełnosprawnemu możliwość głosowania w każdych wyborach przy użyciu nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille'a. W projekcie prezydenckim zaproponowano uchylenie tego przepisu.

"Wprowadzenie – co do zasady – stosowania jednostronicowych kart z zarejestrowanymi listami kandydatów w wyborach proporcjonalnych wyklucza utrzymanie takiej gwarancji z powodu niemożności unifikacji rozmiaru jednostronicowej karty do głosowania w skali całego kraju. Pomimo szeroko zakrojonych działań, mających na celu umożliwienie i ułatwienie głosowania wyborcom niepełnosprawnym, nakładki w alfabecie Braille’a – nie spełniły swojej roli. Zaobserwowano znikome zainteresowanie tej grupy wyborców udziałem w głosowaniu" - czytamy w uzasadnieniu. W tym kontekście podkreślono, że w 2010 roku głosowało w ten sposób zaledwie 800 osób w całym kraju.

Wejście w życie ustawy wywoła skutki dla finansów publicznych, ponieważ wydatki związane z organizacją i przeprowadzeniem wyborów pokrywane są z budżetu państwa - wskazują autorzy projektu. Informują, że koszt imiennego zawiadomienia każdego wyborcy o zbliżających się wyborach w 2010 r. szacowany był na około 80 mln zł. Liczba wyborców ujętych w rejestrach wyborców - czyli liczba osób, którym należałoby przesłać imienne zawiadomienia - wynosi według stanu z 30 września 2014 r. 30 mln 546 osób.

W uzasadnieniu czytamy też, że koszt jednej urny można szacować na około 1 tys. zł, a przybliżony, szacunkowy koszt wymiany urn we wszystkich obwodach głosowania wyniósłby około 28 mln zł. (PAP)

Zobacz również: Kodeks wyborczy - nowelizacja na początku 2015 r.

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Sztuczna inteligencja w administracji publicznej. Zaproszenie na bezpłatne webinarium

Polski Fundusz Rozwoju zaprasza na bezpłatne webinarium „AI w Twoim urzędzie. Od podstaw do pierwszych wdrożeń”. Uczestnicy dowiedzą się, jak rozwijać kompetencje pracowników oraz wykorzystywać narzędzia AI wspierające codzienną pracę administracji publicznej.

1/3 Polaków uważa, że deficyt budżetowy to manipulacja. 1/8 rodaków to w ogóle nie obchodzi

Co Polacy sądzą o deficycie budżetowym. To zasadne pytanie zwłaszcza po ostatniej obniżce ratingu Polski spowodowanej przede wszystkim złym stanem finansów publicznych, a także dlatego, że w 2027 r. czekają nas wybory parlamentarne.

Kraków będzie miał opłatę miejscową. Do budżetu miasta wpłynie nawet 50 mln zł rocznie

Wszystko wskazuje na to, że Kraków będzie miał opłatę miejscową. Do budżetu miasta wpłynie nawet 50 mln zł rocznie. Ile maksymalnie będzie wynosiła opłata i kiedy będzie konieczna do uiszczenia?

Plan NFZ dla szpitali pod znakiem zapytania. Brakuje pieniędzy na kontrolerów

NFZ planuje zatrudnić kilkaset osób, które miałyby pomóc w zmniejszeniu skali niektórych patologii w ochronie zdrowia. Brakuje jednak na to pieniędzy w budżecie - podaje „Rz”. Chodzi o zatrudnienie w NFZ dodatkowych ponad 400 kontrolerów.

REKLAMA

Opłaty za śmieci znów w górę? Samorządy już podnoszą stawki. Nawet o 400 zł rocznie

Czy mieszkańców kolejnych gmin w Polsce czekają wyższe opłaty za śmieci? Projekt ze Słupska pokazuje, że dla czteroosobowej rodziny podwyżka może oznaczać ponad 400 zł dodatkowych wydatków rocznie. Podobny problem może pojawić się także w innych gminach w Polsce. Jeśli pieniędzy zabraknie, samorządy mogą podnieść opłaty dla mieszkańców, mimo że dzięki systemowi kaucyjnemu do naszych koszy trafia mniej butelek i puszek. Warto wiedzieć, za co właściwie płacimy i skąd mogą brać się podwyżki.

Nowa opłata dla turystów. Sejm uchwalił zmiany, które odczują osoby wynajmujące nocleg

Turyści zapłacą więcej za pobyt, a gminy zyskają większą swobodę w pobieraniu opłaty miejscowej. Sejm uchwalił przepisy, które od 2027 r. podniosą jej maksymalną stawkę do 5 zł za noc, ale to niejedyna zmiana. Zniknie także dotychczasowy wymóg dotyczący czystości powietrza, a przy naliczaniu opłaty nie będzie już znaczenia, czy ktoś przyjechał na wakacje, do pracy czy w celach zdrowotnych.

RCB wprowadza nowe komunikaty. Inny alert przy ataku na Polskę

RCB wprowadza nowe komunikaty. Inny alert otrzymamy przy ataku na Polskę. Inny alert mieszkańcy otrzymają w przypadku ataku na terenie Ukrainy, gdy zagrożenie jest niskie, a inny gdy zagrożenie jest wysokie.

Kto decyduje o uruchomieniu i wyłączeniu syren alarmowych w Polsce?

O uruchomieniu i wyłączeniu syren alarmowych w Polsce decyduje urzędnik rządowy lub samorządowy, który administruje danym terenem. W czwartek przed południem syreny zostały uruchomione na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu w związku z nalotem Rosji na zachodnią część Ukrainy.

REKLAMA

Tomczyk: do końca roku zabezpieczone zostanie kolejne 200 km wschodniej granicy. Tarcza Wschód i przygotowania do operacji obronnej

Do końca roku zabezpieczone zostanie kolejne 200 km wschodniej granicy państwa - zapowiedział w czwartek w Sejmie wiceszef MON Cezary Tomczyk. Jak poinformował, wraz z terenami naturalnie nieprzejezdnymi dla przeciwnika łączna długość zabezpieczonego odcinka granicy wyniesie około 470 km.

Alarm w dwóch województwach. Wydano pilny komunikat do mieszkańców

Najpierw polskie wojsko rozpoczęło operowanie lotnictwa w przestrzeni powietrznej, a chwilę później mieszkańcy części Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali pilny alert RCB. W Lublinie i Rzeszowie zawyły syreny alarmowe. Działania mają związek z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zapewnia, że mają one charakter prewencyjny i służą zabezpieczeniu polskiego nieba.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA